Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

29.09.2010(ś) ZA KUSZONYCH DOZNANĄ KRZYWDĄ

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 29 wrzesień 2010
Odsłon: 1010

Świętych Archaniołów

  Na nabożeństwie wieczornym św. Hostia pękła na pół. Przypomniałem sobie o tym w środku nocy, gdy zerwałem się z sercem zalanym szatańską nienawiścią do nękających moją osobę.

   W złości zacząłem obmyślać taktykę dochodzenia swoich praw, bo nic nie dały moje próby „pogodzenia się w drodze do sędziego”.

   Nie czas na opisywanie nieprawości ludzi, bo każdy zna to z telewizji, a nawet z własnego doświadczenia. Przepływa  zniewolenie ludzi i zgnilizna instytucji. Wróciła władza, która opiera się na pachołkach.

  Nagle uświadomiłem sobie, że to kuszenie. Jeszcze nie wiedziałem, że dzisiaj jest wielkie święto kościelne...wspomnienie Archaniołów Bożych! Przypomniała się wczorajsza katecheza Jana Budziaszka w której mówił o Aniele Stróżu, który idzie przed nami podczas przystępowania do Komunii św. z darami dla naszego Zbawiciela.

   To prawda. Nie wolno jednać się z Panem Jezusem bez prawdziwego przebaczenia w sercu, bo (1J2,3-11); „Kto twierdzi, że żyje w światłości, a nienawidzi brata swego, dotąd jeszcze jest w ciemności (...) żyje w ciemności i działa w ciemności (...) ponieważ ciemności dotknęły ślepotą jego oczy (...)”.

    Zacząłem odmawiać koronkę do miłosierdzia z zawołaniami: ”miej miłosierdzie nad światem i nad moimi krzywdzicielami”. Wołałem też do Matki Bożej oraz św. Michała Archanioła. Poprosiłem Pana Jezusa o Światło dla kolegów-lekarzy.

   „Panie Jezu przekazuje Ci całość tego cierpienia na Twoje Ręce, bo chcę naprawdę iść za Tobą. Naprawdę przebaczam wszystkim i im błogosławię”. Dopiero po tym wszystkim pokój zalał serce i mogłem spać dalej...aż do spotkania z Panem Jezusem na Mszy św. porannej!

    Przekazuję ten długi opis kilkunastominutowej walki duchowej jako przykład, że szatan nie namawia do „złego”! Tak, bo przyjemnie jest dochodzić swego i pokonać wrogów.

  Podobnie myśleli Apostołowie Jakub i Jan, gdy nie przyjęto ich w miasteczku samarytańskim: "Panie, czy chcesz, a powiemy, żeby ogień spadł z nieba i zniszczył ich? Lecz On odwróciwszy się zabronił im. I udali się do innego miasteczka”. Łk 9, 51-56

   W ten sposób Jezus mógł zejść z krzyża, a ja nie byłbym  z b a w i o n y!  W niedzielę Pan powiedział: „Jeśli ktoś chce pójść za mną, niech się wyprze siebie, niech weźmie swój krzyż i niech idzie moimi śladami (...) Syn Człowieczy przyjdzie  i  (...) wtedy odda każdemu według jego postępowania. Mt 16, 24-27

  Mam być na Mszy św. o 8.00 i zostać na modlitwie w pustym kościele. Na ten moment książeczka żony otwiera się na stronie z napisem p o k u t a, a wzrok zatrzymuje ulotka z zawołaniem: „Panie Jezu, naucz nas pokory”! 

  Komunia św. zagięła się, a to dalszy ciąg cierpienia. Pozostałem na modlitwie, a serce zalała pełnia przebaczenia...błogosławię jeszcze raz wszystkich i proszę Archanioła Gabriela o światło dla moich kolegów.

   Wprost chciałbym objąć „wrogów”. Napływają męczennicy, którzy z radością oddawali życie, bo czeka nas wszystkich spotkanie z Panem Jezusem. Idę do domu i z radości śpiewam Matce Bożej, a niebywała słodycz zalewa duszę. To radość dziecka Bożego, świętego po zrzuceniu diabelskiego krzyża.

  Msza św. wieczorna. Jeszcze raz wołam do  Ducha Świętego i św. Archanioła  Gabriela, aby dał światłość kolegom. Wprost widzę szkodzących, a potrzebny tylko jeden, aby przełamać całą resztę!

   Proboszcz pięknie odmawia modlitwę do Świętych Archaniołów Pierwszy podszedłem do Komunii św., a w sercu  słowa z „Ojcze nasz”...”jako i my odpuszczamy”...to właśnie odczytana intencja. Słodycz zalała usta, pokój serce, a  nadbrzusze łagodne ciepło...chciałbyś, aby to trwało wiecznie. Dziwne, bo w ręku modlitwy do świętych w sprawach beznadziejnych.

   Następnego poranka na Mszy św. prosiłem Pana Jezusa  Miłosiernego o zmazanie grzechów moim winowajcom, a  w 1-wszy piątek m-ca dodatkowo poświęciłem im czuwanie w kaplicy z relikwiami s. Faustyny.

  Tylko Sam Bóg może sprawić, że spłynie na nich Jego Światłość...                    APEL

28.09.2010(w) ZA ZJEDNANYCH DUCHOWO

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 28 wrzesień 2010
Odsłon: 1139

    W telewizji Trwam katechizował Jan Budziaszek. To diament w ręku Matki Bożej. Napisałem do niego, bo już dawno szukałem kontaktu, ale "Pan Jezus połączył nas dzisiaj". Poprosiłem, aby prowadził dziennik duchowy, bo wielu jest ciekawych jak żyje taki sługa Boga.   

    Świadectwa wiary mają wielką moc i szatan wie o tym...dlatego rozwalił mu dwa samochody, sprawił zalanie mieszkania (pękła rura kanalizacyjna), a o spotkaniu nie było wzmianki w programie! 

    Człowiek normalny uśmiechnie się, ale Pan Bóg zawołanym nie obiecuje łatwego życia. Na ten czas w moim ręku znalazł się zapis z 09.01.1995, gdzie JPII poprzez  książkę „Przekroczyć próg nadziei” wskazuje, że  takich jak ja czeka cierpienie, odrzucenie i prześladowanie.

  Tak też działo się z Hiobem, który dzisiaj przeklina swój los („niech przepadnie dzień mojego urodzenia”), bo spotykają go same nieszczęścia: „Po co się daje życie strapionym, istnienie złamanym na duchu, co śmierci czekają na próżno, (...) weselą się, że doszli do grobu. Hi 3, 1-3. 11-17. 20-23

    W ręku zdjęcie „mojego” krzyża przydrożnego z 1992, którego powalił czas aż złamała się metalowa figura naszego Zbawiciela. Podniosłem ten święty znak naszej wiary, który stał się skarbem na tym wygnaniu.  

   Brat duchowy Jan przekazał relację jednej z widzących: w czasie konsekracji za kapłanem klęczy Matka Boża, a przed podchodzącymi do Pana Jezusa biegną Aniołowie z odpowiednimi darami. Wielu Aniołów Stróżów jest bardzo smutnych, ponieważ nic nie niosą Panu Jezusowi. 

   U mnie jest to przekaz cierpień dnia, intencji modlitewnych, posty, pisanie, modlitwy i ewentualnie druga Msza św. dla Bożej Rodzicielki. Jak czuje się taki Opiekun Boży, gdy do Komunii św. podchodzi młody człowiek i kuca z pukaniem się w klatkę lub jest niegodny, a nawet splamiony?  

    W radiu „Maryja” płyną piękne słowa o Komunii świętej. Kobieta wskazuje, że powinno się klękać, a to niezgodne z obecnym zaleceniem. Ktoś, kto chce klękać przeszkadza w „sprawnym” rozdawaniu Ciała Pana Jezusa. Jest też odwrotność, bo wszyscy po odpowiednich szkoleniach...bardzo ładnie klęczą!

    Tam też świadectwo: Rosjanie zmusili ojca dzwoniącej do niesienia broni. W czasie nalotu uciekł, ale wpadł w ręce Niemców. Oficer kazał go rozstrzelać jako szpiega. Podczas prowadzenia do okopu nastąpił ponowny nalot...ofiara i oprawca znaleźli się w takim samym położeniu, a Niemiec zauważył na szyi skazanego różaniec. Pokazał swój i dał mu znak do ucieczki!

  Siostra Faustyna mówiła o łączności duchowej, a w ręku znalazły się różne artykuły: o mistykach, egzorcystach, misjonarzach. Przypomina się początek mojego nawrócenia: św. Augustyn, św. Hieronim, o. Pio i M. Maria Kolbe, a obecnie Jan Paweł II i ks. Jerzy Popiełuszko.

  Pędzę rowerem do Domu Pana, a pokój i poczucie bezpieczeństwa zalewają serce. Nagle odeszły wszystkie sprawy tego świata. Powtarzam wkoło: „Ojcze! jak dobrze u Ciebie...jak dobrze z Tobą. Dziękuję, że jesteś Panie Jezu, bo od naszego ostatniego spotkania minęła już doba"! 

   Kapłan wychodzi i śpiewa: „Kto się w opiekę odda panu Swemu (...) ma obrońcę Boga (...) nie przyjdzie nań żadna trwoga”. Pierwszy podszedłem do Komunii św. bo nie lubię, gdy Zbawiciel czeka na nas.

    Zjednani duchowo rozumieją swoje powołanie i związane z posłannictwem cierpienia. Na tej „reszcie” dobrze widać siłę przeciwników wiary...  APEL   

27.09.2010(p) ZA WOŁAJĄCYCH O POMOC

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 27 wrzesień 2010
Odsłon: 1213

    Wczoraj chciałem spotkać się z jednym z kapłanów, bo szukam pomocy, ale właśnie zasłabł. Teraz zdziwiony słucham Słowa o nieszczęściu Hioba do którego przyszedł posłaniec i rzekł:

     „Woły orały, a oślice pasły się tuż obok. Wtem napadli Sabejczycy, porwali je, a sługi mieczem pozabijali (...) Ogień Boży spadł z nieba, zapłonął wśród owiec oraz sług i pochłonął ich. (...) Chaldejczycy zstąpili z trzema oddziałami, napadli na wielbłądy, a sługi ostrzem miecza zabili. (...)

    Twoi synowie i córki jedli i pili wino w domu najstarszego brata. Wtem powiał gwałtowny wicher z pustyni, poruszył czterema węgłami domu, zawalił go na dzieci, tak iż poumierały (...)”.

     Hiob wstał, rozdarł swe szaty, ogolił głowę, upadł na ziemię, oddał pokłon i rzekł: "Nagi wyszedłem z łona matki i nagi tam wrócę. Pan dał i Pan zabrał. Niech będzie imię Pana błogosławione". Hi 1, 6-22  To szokuje, bo wszystko tracisz i błogosławisz Boga!

    Teraz płyną słowa psalmu (Ps 17, 1-3. 6-7), a to moje wołanie: Rozważ, Panie, słuszną sprawę, usłysz moje wołanie (...) Niech wyrok o mnie wyjdzie od Ciebie, Twoje oczy widzą to, co sprawiedliwe (...) Wołam do Ciebie, bo Ty mnie, Boże, wysłuchasz (...)”...

     Po Komunii św. słodycz zalała usta i serce, a pokój duszę. W tym stanie trafiłem na pocztę, gdzie odebrałem długo oczekiwany list. Smutek zalał serce. Smutek, bo wielka jest moc przeciwników Krzyża Pana Jezusa. Kilka godzin pisałem protest obnażając łamania prawa, a wręcz manipulacje kolegów.

    Wychodzę na Mszę św. wieczorną, a w TV płacze rodzina powodzian, która mieszka w budynku gospodarczym blisko trzody chlewnej. Stary człowiek płacze, łzy lecą po jego twarzy i mówi, że pociesza go pogłaskana świnia.

    Rząd „przekazuje” wszystko urzędnikom na dole, a oni przeganiają potrzebujących. Na tablicy ogłoszeń przed kościołem jest informacja o personelu szpitala, który odkupił 470 łóżek, które miano złomować (nie wolno podarować), a zostaną wysłane do potrzebującym w Afryce!  

   Trwa tragedia osób i rodzin katastrofy drogowej w Niemczech (nasz autokar otarł się o filar mostu). Brak informacji w jakim szpitalu są ranni, trzeba identyfikować zwłoki ofiar. To jeden płacz i wołanie do Nieba.   

   W środku nocy wstydzę się spojrzeć w św. Oczy Pana Jezusa z Całunu, bo doznane przykrości są niczym w stosunku do Męka Zbawiciela lub cierpień wspomnianego  św. Wincentego, którego porwano podczas rejsu na Morzu Śródziemnym...został zabrany w jasyr jako niewolnik.

  Po szczęśliwej ucieczce zaczął dostrzegać ludzką nędzę, poświęcił się ubogim, niósł pomoc głodującym, dotkniętym nieszczęściami i zniszczeniami wojennymi...trafił też do galerników

   Idę w deszczu i prawie z płaczem odmawiam moją modlitwę. Wracają obrazy powodzian, skazanych na śmierć, rodzina samobójcy, 1000 osób, którzy nie mogą wrócić z wczasów (Orbis Ravel).

   Napłynął obraz matki z dziećmi, które po śmierci męża nie chodzą do szkoły, bo nie ma kto ich przenosić przez strumień. Jeszcze Czeczeni, Gruzini, czekający na przeszczepy, ciężko chorzy. Tylko Bóg zna ich krzyk rozpaczy...                                                                                    APEL

 

 

26.09.2010(n) ZA ZMUSZANYCH DO PRACY W NIEDZIELĘ

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 26 wrzesień 2010
Odsłon: 916

   Ta kaplica miłosierdzia to wielki dar Boga naszego...aż tutaj z Nieba przybyła s. Faustyna. Jak się dowiedziała o mnie? To żart, ale mam łzy w oczach.  

 

    Od ołtarza Pana płyną słowa ostrzeżenia: "Biada beztroskim na Syjonie i dufnym [...] wylegują się [...] jedzą jagnięta [...] Fałszywie śpiewają przy dźwiękach harfy [...] Piją czaszami wino i najlepszym olejkiem się namaszczają [...]”. Am 6, 1a. 4-7

  

    Psalmista woła, że trzeba chwalić Stwórcę, bo:

                            „[...] uciśnionym wymierza sprawiedliwość

                             [...]  dźwiga poniżonych, Pan kocha sprawiedliwych

                             [...] ochrania sierotę i wdowę [...]”.

 

       W moim sercu ludzie bez pracy, pozbawieni wszystkiego powodzianie, wyzyskiwani w świetle dnia i nocy. Wracają ostrzeżenia tego samego proroka „dnia dzisiejszego” o naszych czerwonych biznesmenach udających liberałów i europejskich demokratów:

              „[...] wy, którzy gnębicie ubogiego i bezrolnego pozostawiacie bez pracy,

               którzy mówicie: "[...] Będziemy kupować biednego za srebro,

               a ubogiego za parę sandałów i plewy pszenicy będziemy sprzedawać".  Am 8, 4-7

  

    Nic się nie zmieniło, bo dalej „sprzedaje się plewy za pszenicę” (w parówkach cielęcych nie ma cielęciny, „masło” roślinne), oszukuje na wadze (litr mleka w Rosji to 800 ml aż pan Putin to sprawdzał!) oraz podsuwa różne „okazje” i „promocje”. Dalej zatrudnia się na c z a r n o.

    

     Kapłan zaczął piękne kazanie, ale nie powiedział, że Donald Tusk jest otoczony dworem lizusów i żyje w świecie nierealnym...jak królewicz zakochany w piłce nożnej, a moja ojczyzna w krótkim czasie została sprzedana. Kapłan powinien powiedzieć, że przykład idzie z góry.

 

     Nie oddzielisz polityki od Słów Boga naszego, ale ksiądz-pułkownik „może, co może”. Pan premier wszystko będzie miał pokazane, bo czas płynie. Właśnie samobójstwo popełnił młody ojciec, bo trudno utrzymać żonę i dwójkę dzieci nie mając mieszkania.  Bogaty kolega z żoną, który miał wypuścić mu wolne mieszkanie  dał - przede mną - na tacę...10 zł!

 

    Na ten moment Pan Jezus powiedział o bogaczu, który „[...] ubierał się w purpurę i bisior i dzień w dzień świetnie się bawił. U bramy jego pałacu leżał żebrak okryty wrzodami, imieniem Łazarz. [...] Umarł żebrak i aniołowie zanieśli go na łono Abrahama. [...]”.

    

    Dla obłowionych  to żadna p o c i e c h a, a straszenie Otchłanią śmieszne, bo „[...] choćby kto z umarłych powstał, nie uwierzą [...]". Łk 16, 19-31

 

     Po Mszy św. różne pieśni śpiewał chór emerytów z Warszawy, ale łzy wycisnęło  „Zachodzi słoneczko”, ponieważ ujrzałem orzącego parobka pragnącego końca dnia. Wczoraj spotkałem takiego czarnoskórego w restauracji centrum handlowego. To normalne zatrudnienie, ale trzeba się uwijać za parę groszy i to w niedzielę. Podziękowałem prowadzącej chór i poprosiłem, aby śpiewali Bogu, bo większość śpiewa ludziom.

 

     Trzeba opracować - rozrywające serce - pieśni eucharystyczne, bo moment zstępowania Boga do chleba jest Cudem Ostatnim, który wymaga naszego uwielbienia. Pani nie przerywała...jakby zadziwiona pomysłem i moim świadectwem wiary, ale w ciągu 5 minut tej rozmowy była intensywnie odciągana. Jaka może być inna ważniejsza sprawa?                              

                                                                                                                              APEL

25.09.2010(s) ZA TYCH, KTÓRZY NIE WIDZĄ CUDU STWORZENIA

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 25 wrzesień 2010
Odsłon: 1127

  Wychodzę na Mszę św. i mówię o mądrości Boga, bo w czasie mojego życia ludzkość dokonała wielkiego postępu, a to mikrocząstka cudów Królestwa Niebieskiego. Nasze mózgi wykorzystane są dopiero w 20%. Krótko mówiąc: szkoda czasu na to życie, bo wszystko dopiero przed nami.

   Wracają słowa z wczorajszego nabożeństwa, że: „(...)  Bóg   (...) uczynił wszystko pięknie w swoim czasie (...) nie pojmie człowiek dzieł, jakich Bóg dokonuje od początku aż do końca. Koh 3, 1-11.         

    Z płyty  w samochodzie ks. Jerzy Popiełuszko mówi o kulcie Boga, a nasz kościelny nie rozumie daru posługiwania w Przybytku Pańskim...nawet nie założy komży. Taki jest szacunek dla Boga Objawionego.

    Płyną czytania:  „(...)  Gdzie jest mędrzec? Gdzie uczony? Gdzie badacz tego, co doczesne? Czyż nie uczynił Bóg głupstwem mądrości świata? (...) świat przez mądrość nie poznał Boga (...) Żydzi żądają znaków, a Grecy szukają mądrości (...)”.  To bowiem, co jest głupstwem u Boga, przewyższa mądrością ludzi, a co jest słabe u Boga, przewyższa mocą ludzi. 1 kor 1, 18-25

 Błyskawicznie przepływają zdarzenia:

1. „Panu Bogu nie udała się starość”...tak myślą ludzie, a Bóg poprzez starość pokazuje przemijanie, marność tego świata. Nie pokładaj ufności w ciele fizycznym (tym życiu) tylko w duszy (życiu prawdziwym).

2. Śmierć to życie...!

3. Komunia św.: „taki cud Bóg uczynił, że Swe Ciało w chleb przemienił”.

4. Wzrok padł na witraż i kwiat u stóp małego Pana Jezusa z krzyżem, a wczoraj oglądałem program o pszczołach, które specjalnym tańcem informują o położeniu pól z kwiatami (szczególnie ulubionych słoneczników).

   Psalmista wołał:  "Śpiewajcie Panu, sławcie Jego imię (...) rozgłaszajcie cuda pośród wszystkich ludów. Ps 96(95),

     Mt 16, 25 "Jaką przyniesie korzyść człowiekowi, jeśli zdobędzie cały świat, a na duszy dozna straty? Albo co może dać człowiek w zamian za swoją duszę"?

    W centrum handlowym mamy namiastkę Nieba: piękne zapachy, czystość, bezpieczeństwo, różne dobra, lody i zimne napoje, wiele rodzajów chleba, itd. Po powrocie do domu z wielkiego pudła „wyjęły się” świadectwa cudów:

1. „Pokój Prawda Miłość”...mała książeczka z Ewangelią wg św. Jana, a to świadectwo Objawienia się  Boga Prawdziwego.    

2. Ulotka o objawieniach MB Fatimskiej.

3. „Przymierze z Maryją” nr 40/2008, gdzie opis udokumentowanego cudu maryjnego z 1640 roku. Juan Migiel Pelicer stracił nogę (zmiażdżona, amputowana z powodu gangreny), która została cudownie „przymocowana” podczas snu i w ciągu kilku dni zregenerowała się.

4. „Przymierze z Maryją” 43/2008 z artykułem „Bóg się rodzi moc truchleje”...

    Powtarzam tą pieśń, a w sercu cud Narodzin Zbawiciela oraz Cud Ostatni czyli Komunia święta.  Nie mogę już żyć bez Pana Jezusa. Dam ci moją łaskę, a wszystko zrozumiesz.  

    Pan Bóg nie trzyma niczego w tajemnicy...łzy zalały oczy, a serce ścisnął ból. Trafiłem na forum ateista.pl, gdzie to wszystko wyśmiewają...                                                                                         APEL

  1. 24.09.2010(pt) ZA TYCH, KTÓRYCH ZAWIODŁA NADZIEJA
  2. 23.09.2010(c) ZA PROWADZONYCH PRZEZ BOGA
  3. 22.09.2010(s) ZA UTRUDNIAJĄCYCH ŻYCIE INNYM
  4. 21.09.2010(w) ZA ZAGINIONEGO SYNA W JEGO IMIENINY
  5. 20.09.2010(p) ZA UBLIŻAJĄCYCH SĄSIADOM
  6. 19.09.2010(n) ZA TYCH, KTÓRZY NIE WIERZĄ W ŻYCIE WIECZNE
  7. 18.09.2010 (s) ZA PRAGNĄCYCH OBECNOŚCI BOGA
  8. 17.09.2010(pt) ZA RZĄDZĄCYCH, ABY SIĘ OPAMIĘTALI
  9. 16.09.2010(c) ZA GODNYCH POŻAŁOWANIA
  10. 15.09.2010(ś) ZA STOJĄCYCH POD KRZYŻEM

Strona 1163 z 2535

  • 1158
  • 1159
  • 1160
  • 1161
  • 1162
  • 1163
  • 1164
  • 1165
  • 1166
  • 1167

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 75

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?