Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

25.08.2018(s) ZA WYNOSZĄCYCH SIĘ

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 25 sierpień 2018
Odsłon: 1083

     Pojechałem na Mszę św. o 7.15 na której prorok Ezechiel (Ez 43, 1-7a) został przyprowadzony ku bramie świątyni, gdzie zalała go Chwała Boga naszego. Popłakałem się, bo wiem co to oznacza...

    Bóg Ojciec powiedział do niego, że jest to miejsce w którym chce zamieszkać na wieki pośród Izraelitów. Na ten moment psalmista zawołał z mojego serca o tych, którzy Mu cześć oddają: „Łaska i wierność spotkają się ze sobą, ucałują się sprawiedliwy i pokój.”

     Pan Jezus w Ew (Mt 23, 1-12) wskazał, aby czynić to, co zalecają uczeni w Piśmie, ale ich uczynków nie naśladować, bo „rozszerzają swoje filakterie i wydłużają frędzle u płaszczów”...

     To jest proste, bo cóż mnie obchodzi kapłan, człowiek z ludu wzięty i namaszczony. On ma wykonać posługę, sam jako grzeszny w Imieniu Boga odpuszcza mi grzechy, a na Ołtarzu Świętym zamienia chleb w Ciało Pana Jezusa. On nawet nie wie, że jest cudotwórcą...bez niego świątynia to tylko mury, Bogu niepotrzebna.

    Podczas śpiewu siostry: „Matko Najświętsza do Serca Twego /../ wołajmy wszyscy z jękiem ze łzami /../”. Poprosiłem, aby Matka Boża z Panem Jezusa i moim Aniołem Stróżem była ze mną na spotkaniu z kolegami 5 września w Izbie Lekarskiej...niech odmieni serce chociaż jednego, bo zginą marnie jako antykrzyżowcy (wpisz: „Święty, mistyk czy wariat” oraz „Antykrzyżowcy”)...

  Teraz w sercu znalazł się starszy mężczyzna, ofiara wichur nad naszą ojczyzną...popłakał się przed kamerą, bo stracił dach nad głową. Natychmiast pojechałbym do niego i przywiózł do wolnego mieszkania, które zostało po zaginionym synu (opłacamy już 10 lat...trzymając dla wnuczka). Nie pokonam sentymentu żony.

    Ogarnij ofiary i obojętność wszystkich wokół, a także władzy mającej wille i 10 mieszkań jak prezio Gdańska, mafiozo Paweł Adamowicz Wpisz: majątek prezydenta Gdańska. Zobacz co Szatan wyprawia w głowach chorych na władzę i posiadanie.

   Może przebada go kolega Leszek Trojanowski, antykrzyżowiec, który ma uprawnienie zamykania w swojej klinice nawet tych, którzy nie wyrażają na to zgody. To jest jedyne wyjście, bo po obserwacji klinicznej nikt nie podważy tego. To samo radzę Januszowi Palikotowi, który ułożył krzyż z puszek po piwie i „patroszył” Jarosława Kaczyńskiego.

    10 lat temu - na jego blogu - zaleciłem, aby wybrał sobie odpowiednią celę (w zeznaniu podatkowym "zapomniał" wpisać samolot, a teraz ma 1 milion zaległości w urzędzie skarbowym).

    Tak właśnie została uratowana właścicielka Mercedesa, która w centrum W-wy - pijana, a może naćpana - wjechała do przejścia podziemnego. Po zbadaniu przez prof. dr hab. Janusza Heitzmana (biegłego sądowego) z pomocnikiem...została uznana za niepoczytalną. 

   Ogarnij wszystkich wynoszących się, a nawet pragnących władzy nad światem: od prezydenta Putina poprzez poprzedników...Muammara Kadafiego i Saddama Husajna. Szatan tak właśnie chciał przekupić Pana Jezusa. Trafią na mocniejszych z ISIS, którzy - wg obiecanek po rozerwaniu się - będą żyli wiecznie z dziewicami.

    Tacy władcy „wszystkie uczynki spełniają w tym celu, żeby się ludziom pokazać /../ lubią zaszczytne miejsca na ucztach /../ chcą, by ich pozdrawiano na rynkach /../.” Nie wiedzą, że „kto się wywyższa , będzie poniżony /../.”...

   Ze względu na moc tej intencji wróciłem do kościoła na Mszę św. wieczorną, a później w wielkim bólu odmówiłem moją modlitwę...

                                                                                                                               APeeL

 

 

 

 

 

 

 

24.08.2018(pt) ZA PRAGNĄCYCH PODOBAĆ SIĘ BOGU

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 24 sierpień 2018
Odsłon: 1054

Św. Bartłomieja, Apostoła

    W drodze na Mszę św. wieczorną w wielkim bólu skończyłem modlitwę za zabijających własne dzieci (dotyczyła intencji z 1988 r.), a pod kościołem poprawiłem - wywrócone przez wichurę kwiaty - zdobiące figurą Matki Bożej.

    W tym czasie poczułem bliskość Królestwa Bożego…nagle zostajesz uniesiony duchowo, serce zalewa słodycz i radość. Ja wiem, że jest to działanie Ducha Świętego...jakby podziękowanie za wysiłek w dawaniu świadectwa wiary. Edycja jednej strony (5 dni dziennika) jest wysiłkiem kilkugodzinnym, a do tego dochodzi jeszcze modlitwa, która trwa około 1-1.5 godziny.

   Czynię to z miłości i nie obchodzi mnie opinia „ludzka”. Ja mam podobać się Bogu. Moja moc płynie z Serca Pana Jezusa, a mój los jest złożony w Jego Ręce. To bardzo trudne, ponieważ prosimy Boga o prowadzenie, ale nie chcemy oddać naszej woli. Często widzimy to u małych dzieci... 

     Dzisiaj Anioł pokazał św. Janowi „Miasto święte, Jeruzalem, zstępujące z nieba od Boga” (Ap 21, 9b-14). Ciekawe na jaką chorobę - wg kolegów psychiatrów z IPiN w W-wie – cierpiał św. Jan? Tam Nic Nie Ma, a to pewne omamy w ramach psychozy.

   Teraz psalmista zawołał (Ps145/144): „Niech Cię wielbią, Panie, wszystkie Twoje dzieła i niech Cię błogosławią Twoi święci.” To jeden pean na część naszego Taty...sprawiedliwego i łaskawego, który jest blisko wszystkich, którzy wzywają Go szczerze.

    Zrób to kiedyś sam, a zobaczysz co się stanie. Jeden raz zaznasz dotknięcia, a właściwie przytulenia przez naszego wspólnego Tatę i będziesz wszystko wiedział.

    W Ewangelii (J1, 45-51) Pan Jezus wskazał na zbliżającego się Natanaela i powiedział, że jest to „prawdziwy Izraelita, w którym nie ma podstępu”. Ten zdziwił się i zapytał skąd Pan go zna?

    Napłynęła refleksja: co powiedziałby Pan Jezus o mnie, o Tobie i różnych nauczycielach, którzy od rana do wieczora „królują” w mass-mediach! Pasuje tutaj zapis z mojego skasowanego blogu przez Onet.pl (15.08.2009). Wówczas Pan Jezus kazał zadać pytanie:

- czy jesteś poganinem? Nie gniewaj się, bo Bóg takich kocha bardziej…w sensie zatroskania (jak niedobre dzieci).

    Jeżeli nie jesteś poganinem to masz odpowiedzieć czy jesteś katolikiem: tak lub nie z uzupełnieniem:

- czy wierzącym i praktykującym, a zarazem broniącym Boga i wiary?

- niepraktykującym

- niepraktykującym i niewierzącym...

     Nie dziw się, bo są też ludzie niewierzący, ale praktykujący...

                                                                                                                              APeeL

 

.  

 

 

 

 

 

23.08.2018(c) ZA ZAPRASZANYCH NA UCZTĘ

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 23 sierpień 2018
Odsłon: 1078

    Przytoczę tutaj mój wpis ze skasowanego blogu na Onet.pl z dnia 06.07.2009, gdzie zapytałem o drugi dar Boga Ojca (oprócz wolnej woli): c z a s.

   Ile tego daru poświęciłeś dla Stwórcy w tym roku lub w tym miesiącu. Nie chodzi o obowiązkową Mszę św. w większości „przesiedzianą lub przestaną”. Na co czekasz, przecież masz oczy i widzisz grzybienie znajomych, którym w końcu odpada ciało.

   Jak wygląda dusza takich, a rozrzut jest wielki: od promieniującej świętością do czarnej (białego gołąbka i czarnej wrony). Tamtego dnia uwagę przykuły słowa psalmisty: „On sam cię wyzwoli z sideł myśliwego /../ okryje cię swoimi piórami, pod Jego skrzydła się schronisz”.

   Dziwne, bo wówczas przed kościołem leżał gołąbek z wyrwanymi piórami, a na reklamie banku były słowa:„Duch jest ponad czasem”.

   Do tej intencji pasują też słowa z drugiego listu Tymoteusza (2Tm4), które są potwierdzeniem mojego pragnienia ewangelizowania:

- ponieważ mądrych tego świata „świerzbią uszy”...namnożyli sobie nauczycieli i idą w kierunku własnych pożądań i zmyślonych nauk...

- czas płynie i Pan Jezus będzie sądził żywych i umarłych

- dlatego mam mówić o Prawdzie, Dobrym Ojcu i nastawać w porę lub w ujrzeniu potrzeby, wykazywać błędy ludzkiego myślenia o Królestwie Bożym.

    Jako lekarz wyraźnie widzę, że przeciętnego brata na tym zesłaniu bardziej interesuje wyrwany przyczep w ręku niż nieśmiertelna dusza. 90% ludzi nawet nie wie, że taką posiada, a to czego nie można dotknąć nie istnieje. Cóż się dziwić, gdy takim był Apostoł Tomasz. Widział czynione przez Pana Jezus cuda, ale w Jego zmartwychwstanie nie uwierzył.

   Zrozum mój ból znającego Prawdę i widzącego godzinę ostatnią (1J2, 18-21), a z rozmów z ludźmi wynika, że nikt nawet nie pomyśli o trwającą już Apokalipsie. W tym czasie zapraszani przeze mnie do Świątyni Boga Jedynego wykręcają się i uciekają, bo ich straszę.

      Na ten moment Pan Jezus w dzisiejszej Ew (Mt 22, 1-14) powiedział przypowieść o przygotowanej przez króla uczcie weselnej na którą nie chcieli przybyć dwukrotnie zaproszeni. Słudzy wyszli na rozstajne drogi i przyprowadzili spotkanych: dobrych i złych. 

    Tak też jest z moim zapraszaniem na spotkania z Bogiem Samym i darmowym Chlebem dającym Życie Prawdziwe. Ludzie w moim „miasteczku nad rzeczką” (sanatorium ziemskie) wolą oglądać telewizję lub siedzieć na ławeczkach. Szczególnie unikają Pana mieszkający wokół kościoła i w pobliżu...jakby na trwający rozkaz prawdziwych władców Rzeczypospolitej Ludowej.

   Zapytasz jak odczytałem dzisiejszą intencję modlitewną. Stało się to u fryzjera, gdzie po ostrzyżeniu nie było nikogo i z dwoma pracownikami rozmawialiśmy o życiu wiecznym.

    Po czasie przybył właściciel, który jest w wieku odlotowym i bada się, ale w Domu Pana go nie widać. Ma jeszcze dobre nogi, samochód, a do kościoła 300 metrów. Dwa razy powtórzyłem zaproszenie na Ucztę Niebieską wskazując na dwóch świadków...nijak się nie wytłumaczy.

   Z drugiej strony szczególnie ohydne było zgorszenie siane przez prezydenta Komoruskiego, który był "za życiem" (in-vitro) i "kompromisem" (aborcja), a przystępował do Stołu Pańskiego. Interwencja Boga, bo - wielu błagało o przewrócenie tego fałszywego układu - sprawiła, że berło władzy wypadło z ręki niepokonanego!

   Sama nazwa Eucharystii (Dziękczynienie) brzmi ładne, ale kojarzy się z błędnym robieniem łaski Bogu...w przystępowaniu do Komunii św. Tak właśnie ludzie traktują ten Cud Ostatni Pana Jezusa (Mirari Novissime). Pan Jezus wskazał drogę, a kto nią nie idzie ten sam siebie karze.

    Przez całą Mszę św. z kościoła płynął zapach chleba…

                                                                                                                                   APeeL

 

 

 

 

 

 

 

22.08.2018(ś) ZA TYCH, KTÓRYCH OSŁANIA MOC NAJWYŻSZEGO

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 22 sierpień 2018
Odsłon: 1113

NMP Królowej

   Dzisiaj miałem ciężki dzień, nie wierzyłem, że uda się edytować całą stronę (intencje z 5-u różnych lat)…skończyłem dokładnie przed wyjściem na Mszę św. wieczorną. W wielkiej powadze odmówiłem koronkę do Miłosierdzia Bożego.

   Prorok Izajasz zapowiedział (Iz 9,1-3. 5-6) Narodzenie Pana Jezusa, który będzie panował w wiecznym pokoju. W Ew (Łk 1.26-38) Anioł Gabriel zwiastował Maryi Pannie, że pocznie i porodzi Syna Bożego. Dodał też, że: <<Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię /../>>.

   Przeciętny człowiek traktuje wiarę i Boga Ojca jako obowiązek "chodzenia do kościoła", a lud rzadko prosi Stwórcę o osłonę (Opatrzność). Wielcy tego świata głoszą, że „wiara to opium dla ludu”, a nasi przywódcy wstydzą się zamawiać Msze św. z ich obecnością i szczerym wołaniem o pomoc do Boga Ojca. 

   Jest oczywiste, że prawdziwi POlacy z nudziarzem Schetyną oraz figurantem Trzaskowskim („wnuczek” babci HGW) zrobią szum, bo nieudolny rząd woła do Boga Ojca. Nawet będą żądać jego dymisji, bo wołanie do Boga to ostateczność, a Tata mówi: "robisz krok" przyjdź najpierw Mnie...

   Po Eucharystii miałem wielkie pragnienie dawania świadectwa i dwóm paniom opowiedziałem o pomocy św. Józefa. Mówiłem też o Kusicielu, a także walce duchowej toczącej się w naszych myślach. 

   Niespodziewane natchnienie sprawiło, że napisałem do mojej Izby Lekarskiej, gdzie mnie skrzywdzono, a starzy działacze nie chcieli się przyznać do głupoty (moja wiara to choroba) i już 10 lat trwa mataczenie.

   Dam tylko jeden przykład bolszewizmu. Z sądu, gdzie sprawę skierował kol. Bartosz Arłukowicz przysłano „wyrok”, a listonosz podsunął mi zwrotne potwierdzenie odbioru in blanko. Zaskoczony podpisałem i zauważyłem to dopiero dzisiaj! Chodziło o uniemożliwienie odwołania się, bo sprawa jest wstydliwa...

   A tak płaczą nad niezawisłymi sądami...niezawisłymi od sprawiedliwości. Pan Bóg to wszystko widzi, a Niebieski IPN rejestruje nawet myśli wrogów naszej ojczyzny. 

             Okręgowa Izba Lekarska w Warszawie Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. (23.08.2018)

Dotyczy: posiedzenia ORL w dniu 5 września na którym będzie rozpatrywana sprawa psychuszki zastosowanej wobec mnie na przełomie 2007/2008 r.

     Bardzo proszę, aby na rozprawę zostali zaproszeni:

1.  Kol. Medard Lech przewodniczący komisji lekarskiej, który był nieobecny na jej posiedzeniu w maju 2008 r., a podpisał, że mnie badał. Jeżeli wykręci się od uczestnictwa w w/w posiedzeniu to proszę przedstawić dokument tego przestępstwa funkcjonariusza publicznego dzięki któremu do dnia dzisiejszego nie mam pwzl 206934. Można zaprosić także koleżanki z tej komisji, które mnie „zbadały” bez przewodniczącego...

 2.  Kol. Jolanta Charewicz, która była pełnomocnikiem ds. zdrowia lekarzy. Jaką decyzję podjęła, bo na pierwszej wizycie stwierdziła, że mogę pracować, a wszystko zakończyło się zarzutem, że do jej pracy pisałem anonimy z treścią naszych rozmów (badania). Nigdy w życiu nie napisałem żadnego anonimu (nagrano nas w pomieszczeniach Izby Lekarskiej).

 3. Prof. Marta Anczewska u której byłem w IPiN i zdesperowany prosiłem o obserwację kliniczną, którą kategorycznie wykluczyła. Wówczas wstąpiłem do gabinetu lekarki w przychodni, która napisała mi skierowanie (bez badania) i załatwiła datę przyjęcia do kliniki (czerwiec 2008 r). Nie wolno kierować do szpitala psychiatrycznego na prośbę przygodnie wchodzącego do gabinetu i ustalać daty przyjęcia po kontakcie „korytarzowym”. 

4.   Proszę o przedstawienie nagrania mojej dyrektorki, która odpowiadała za moją pracę w MG-ZOZ-ie i przekazała prawdę...

   Na zakończenie dodam (jest to w moich pismach), że w gabinecie lekarskim - przez szereg lat - trułem się oparami rtęci z uszkodzonego aparatu do mierzenia ciśnienia. Nie miałem świadomości tego śmiertelnego zagrożenia, a aparat po „reperacji” wrócił do mnie z pływającą rtęcią.

   Kolega Mieczysław Szatanek świadomie brał udział w psychuszce i nadal jest wiceprezesem OIL (Delegatura w Radomiu). Nie powinien dalej pełnić tak odpowiedzialnej funkcji.

   Pragnę ugody, odzyskania pwzl i dobrowolnego wsparcia strony internetowej www.wola-boga-ojca.pl gdzie jest moje konto. Proszę, aby te informacje trafiły do Pana Prezesa...

                                                                                                                               APeeL

 

21.08.2018(w) ZA PRAGNĄCYCH POWROTU DO BOGA OJCA

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 21 sierpień 2018
Odsłon: 1066

   Rano poprosiłem Ducha Świętego o pomoc w zapisach. Wielu zapyta na czym polega otrzymana pomoc i jak to stwierdzam? Dzisiaj zdziwiłem się, bo - mimo prośby - powtórzyłem dwa zapisy z ich edycją (nie było ostrzeżenia, bo dałem inne tytuły). To była nauczka dla mnie, bo mam bałagan, a zarazem wskazano na zapis z 20.11.2009 za tych, którym Bóg nie błogosławi.

   Nigdzie nie dojdziesz bez błogosławieństwa Boga Ojca...w codziennej krzątaninie, w małżeństwie, pracy i na stanowisku. Dziwię się, że premier Mateusz Morawiecki i rząd nie prosi Boga Ojca w różnych sprawach.

   Nie chodzi o śpiące zawołania prośby do Boga Ojca, ale o Msze św. zamówione przez rządzących z ich uczestnictwem. W tym czasie rozległby się krzyk wrogów naszej ojczyzny, ale to byłoby zarazem świadectwo wiary z ukazaniem mocy Bożej. Każdy pamięta klęskę powodzi, która zmiotła Cimoszewicza.

   Wcześniej pojechałem na Mszę św. wieczorną. Nie miałem najmniejszego znaku dotyczącego dzisiejszej intencji, a to wykluczało modlitwę. Na placu kościelnym zacząłem odmawiać koronkę do Miłosierdzia Bożego, a w tym czasie wzrok przykuł zlot tysiąca „krzyczących” wron na nocleg (wielkie drzewa nad rzeką).

   Pomyślałem o duszach wracających z całego świata do Stwórcy, a moje serce zalała tęsknota za Ojczyzną Niebieską i domem prawdziwym, a właściwie za Bogiem Ojcem. Tak została niespodziewanie podana intencja, a serce chciało pęknąć z tęsknoty.

    Tego pragnienia ujrzenia Deus Abba nie można przekazać, ale jest to pokazane na naszych rozłąkach z bliskimi. Mimo, że nic mi nie brakuje poczułem się na zesłaniu, bo cały czas śmiertelne upały, a już w tym momencie było mi zimno. Czytaj: nic tutaj nie zadowoli.

   Zaskoczony cierpieniem rozłąki zacząłem wołać: „Tato! Tato! Tatusiu!” i jak małe dziecko „ja chcę do tatusia”. Możesz potraktować mnie jako chorego...nic na to nie poradzę, bo przekazuję to, co przeżywam w tej chwilce.

   To wołanie dziecka Bożego, a właściwie dzieciątka. Przecież nazywamy się dziećmi Bożymi i dlatego mówimy „Ojcze nasz”. Jakby na znak na Mszę św. przybyły rodziny z wieloma dziećmi w różnym wieku.

   Podczas czytania Słowa zawołałem do Taty, aby ukazał Swoją Moc, zgasił blask starych działaczy z Izby Lekarskiej, którzy stanęli po stronie psychiatry anty-krzyżowca, pana mającego władzę stwierdzić kto jest, a kto nie jest zdrowy psychicznie.

   Organista śpiewał w tym czasie pieśń do Pana Jezusa, a ja ja wołałem do Boga Ojca: „wszystko Tobie oddać pragnę i dla Ciebie tylko żyć”. Jest mi bardzo przykro, że Bóg Ojciec został zapomniany...nie ma nawet jednego dnia w liturgii kościelnej poświęconego Bogu Ojcu.

   Wcześniej miałem w ręku książeczkę „Bóg Ojciec mówi do Swoich dzieci” i tam jestem wspomniany jako rozumiejący ta prośbę Boga Samego. Tata prosi Swoje dzieci o oddawanie Mu kultu, ponieważ został zasłonięty przez Syna, a nawet zapomniany.

  Jeżeli jesteś Jego sługą to stanowisz dla Stwórcy ukojenie poprzez swoje słowy, myśli i czyny...poprzez łzy, pokorę i pokutę z modlitwą. Pamiętaj On jest z tobą w każdej chwili i w każdej sprawie (Opatrzność Boża).

   Popłakałem się, bo jest to świadectwo pragnienia powrotu do Boga Ojca. Nie wybrałem Boga Ojca, ale zostałem wybrany i mam przynosić owoc. Później podczas zapisywania tych przeżyć przez moje ciało przypłynie dreszcz, a w oczach pojawią się łzy...u mnie jest to znak Prawdy! 

    Dobrze, że jest to czas Eucharystii, bo jak ukoiłbym moją tęsknotę i gdzie otrzymałbym moc? To nie są wspomnienia zapisane po latach, ale przekaz z "tu i teraz".

  Podczas pieśni: „Niech będzie chwała i część i dziękczynienie” moje serce skierowałem ku Bogu Ojcu. Po Eucharystii w wielkim bólu odmówiłem całą moją modlitwę, a jej zakończenie wypadło pod figurą Matki Bożej Niepokalanej, która „przyszła” pod nasz blok…

                                                                                                                           APeeL

Znowu zepsuto licznik wejść...

 Czytanie dziennika;

Zapisy mają różne daty i są łączone, ale złe wykonanie wyszukiwania sprawia trudność w dotarciu do dalszych stron dziennika (korzystaj z wykazu: chronologicznie)...

Chronologiczne (spis po 100 tytułów)...docieramy do każdego dnia dziennika. Po przeczytaniu możemy wrócić do wykazu. 

Szukaj: wpisz datę, frazę lub intencję i kliknij enter.

Pragnę podziękować za wpłaty wspierające stronę internetową: (500 zł.) z wydatkeim 360zł. Mam do przepisania ok. 4 tys. rękopisów, aby je później opracować i edytować. Za darczyńców będę wołał do Boga Ojca oraz zamawiał Msze św.

 

 

 

  1. 20.08.2018(p) ZA ZAPOMINAJĄCYCH O BOGU OJCU
  2. 19.08.2018(n) ZA ZŁAKNIONYCH CHLEBA ŻYCIA
  3. 18.08.2018(s) ZA PEŁNYCH BEZKARNOŚCI
  4. 17.08.2018(pt) ZA MOJE MAŁŻEŃSTWO
  5. 16.08.2018(c) ZA TYCH, KTÓRZY NIE WIEDZĄ, CO CZYNIĄ
  6. 15.08.2018(s) ZA OFIARY LUDZKICH TRAGEDII I ZA DUSZE TAKICH
  7. 14.08.2018(w) ZA ŚWIADOMYCH MĘCZENNIKÓW
  8. 13.08.2018(p) ZA TYCH, KTÓRZY SĄ WDZIĘCZNI ZA BEZMIAR DARÓW
  9. 12.08.2018(n) ZA PEŁNYCH UWIELBIENIA JEZUSA EUCHARYSTYCZNEGO
  10. 11.08.2018(s) ZA TYCH, KTÓRZY SĄ NIEPRAWEGO DUCHA

Strona 557 z 2483

  • 552
  • 553
  • 554
  • 555
  • 556
  • 557
  • 558
  • 559
  • 560
  • 561

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 1838

WYSZUKIWANIE

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?