- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1007
Nawiedzenia NMP
Dzisiaj jest zakończenie nabożeństw majowych z procesją oraz wspomnieniem odwiedzenia przez Matkę oczekiwanego Mesjasza z matką przyszłego proroka, Jana Chrzciciele.
Piszę to, a napływają bracia starsi w wierze, którzy bestialsko zamordowali Syna Bożego i dalej oczekują na wymyślonego zbawiciela...chyba z bronią laserową nowej generacji. W tym czasie całkowicie wygonili Pana Jezusa ze swojego kraju - do którego zostali cudownie przyprowadzeni - i mają pretensję do całego świata o holocaust. Takie królestwa wciąż tworzy Przeciwnik Boga;
1. reżim nazistowski z czystością razy aryjskiej
2. bolszewizm, którego korzenie sięgają Brukseli, gdzie w 1903 r. miał zjazd Partii Socjaldemokratycznej...
3. w tym czasie idą po nas bracia islamiści, którzy są śmiertelnymi wrogami chrześcijan. Tam uczą wiary od najmniejszego i nie ma u nich rozdziału życia świeckiego od religijnego. Przy tym "mieszają rasy" (stąd gwałty na pogankach) z nawracaniem przez zabijanie (zabranie wolnej woli - daru Boga Objawionego)…
4. obecnie na fali jest walka z jedynie prawdziwą wiarą katolicką: odżyły ciotki rewolucji, szaleją „spółkujący inaczej” pod przewodnictwem brata Roberta Biedronia, gejowskiego kaznodziei, a towarzysze - psychiatrzy tylko czekają, aby broniących wiary i krzyża uznać za stukniętych.
Bezbożnicy negują Moc Boga naszego, zorganizowani w globalnej ośmiornicy (agentura z prowokatorami, w ciszy działająca masoneria) chcą pozbawić duchowości (ogłupić) naszą ojczyznę. Z czasem starzeją się i więdną, a tacy byli „mocni”...w gębie (kreatura Krzysztof Mieszkowski).
Od kogo to wszystko? Jest Bóg Ojciec i Jego Przeciwnik, upadły Archanioł o nadprzyrodzonej inteligencji. Apokalipsa już trwa, a to oznacza ponowne przybycie Pana Jezusa...
Ten wstęp jest potrzebny do wyczynów zboczonej tęczowej dziczy, która maszerowała w Gdańsku 25 maja 2019 r. pod hasłem miłości w „procesji” z profanacją Najświętszego Sakramentu. Zważ, że moim charyzmatem jest mistyka eucharystyczna i pomyśl o moim bólu serca i duszy.
Na dzisiejszej procesji zawołałem: „Jezu przyjmij tych ludzi, którzy są tutaj z Tobą, może nawet niewierzący...przyjmij ich w Swoim Miłosierdziu.” W tej intencji była późniejsza Msza św. z Eucharystią oraz moja modlitwa.
Na ten moment Pan sprawił, że trafiłem na moje przeżycia w oktawie Bożego Ciała...z początku nawrócenia;
30 maja 1992 r.
Zaczyna się procesja, lud wychodzi z kościoła, a ja ujrzałem Pana Jezusa prowadzonego na sąd wśród wielu gapiów i fanatyków. Jakże to wszystko jest odwrócone: cierpienie dające chwałę wieczną, śmierć wyzwalająca Życie Prawdziwe.
Spojrzałem na bruk i pomyślałem, że Pan Jezus szedł właśnie taką ulicą w Jerozolimie. W sekundowych błyskach łączyłem się z moim Nauczycielem...jeszcze Monstrancja na tle figury Matki Bożej i słowa o Krwi Jezusa”; jesteś posłany, aby świadczyć o Jezusie”.
Przez chwilkę czułem w sercu to, co Apostołowie w drodze do Emaus po spotkaniu Jezusa Zmartwychwstałego! Zły przeszkadzał, ktoś obok uporczywie gadał, wzrok zatrzymywali „obserwatorzy” z modnisią, a za plecami głośno fałszowała jakaś pani.
31.05.1992 r.
Rano napłynęły słowa Matki Bożej z Medziugorie o niewierzących: „och, gdyby wiedzieli, gdzie tacy trafiają." Większość takich neguje nadprzyrodzoność i uważa, że ziemia jest naszym początkiem i końcem. Nie wierzą w istnienie Królestwa Bożego z nieskończonością dziwów. Po drugiej stronie nikt nie chce tutaj wracać...oprócz potępionych, bo nawet demonom jest lepiej być w świniach niż w Piekle.
W czasie rozmyślań nad św. Osamotnieniem Pana Jezusa odczułem stan Serca Zbawiciela, później Ukoronowanie i św. Poniżenie: „Jezu mój! Jezu!” Natomiast na drodze krzyżowej znalazłem się w środku rozwścieczonych Żydów, żądnych ubawu i zamęczenia ogłaszającego się Synem Boga (bluźnierstwo) królem Izraela.
Siedziałem w cichości mojego serca, znosiłem śmiechy, klękanie, poszturchiwanie, oplwanie i wciskanie korony cierniowej na głowę z wetknięciem w rękę berła królewskiego czyli trzciny! Moje serce odczuwało Serce Pana Jezusa znającego Swoje powołanie z poddaniem się, a zarazem świadomego Prawdy, że Bóg Ojciec Jest…
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1060
Na początku nabożeństwa majowego...tuż przed śpiewem litanii loretańskiej „spojrzał” wizerunek Ducha Św. a kapłan zawołał o modlitwę za powodzian. Łzy zalały oczy, bo w sercu znalazłem się na miejscu poszkodowanych.
Tego nie można przekazać naszym językiem, bo jest to współcierpienie duchowe z ofiarami tej klęski żywiołowej. Przebywając na tym zesłaniu nie unikniemy nieszczęść i takich tragedii, ale wg mnie - zbyt rzadko, a można powiedzieć, że wcale - nie oddajemy się Opatrzności Bożej.
Ludzie nie wierzą w autentyczną pomoc Boga Ojca i całych zastępów niebieskich. Buduje się zaporę bez modlitwy, a później okazuje się, że jest wadliwa. Mamy Świątynię Opatrzności Bożej, ale nie ma tam regularnych Mszy św. w konkretnych sprawach (tak jak za ofiary zamachu w Smoleńsku).
Cóż możemy załatwić poprzez zawołanie kapłana: "módlmy się". To jest powtarzana formuła bez ofiarowania naszych cierpień. Znajdź się na miejscu ofiary powodzi...tylko z zalanym garażem, brakiem światła i kłopotem z dojazdem do pracy. Nie wymieniam zalania pokoju z łóżkiem, zniszczenia upraw, itd.
Wszystkie zawołania podczas litanii kierowałem do Matki Bożej za powodzian: módl się za nimi. Ilu z nich w tym czasie może zwątpić w istnienie Boga. W ich intencji będzie Msza św. z Eucharystią, która przewijała się do przodu i ułożyła w zawiniątko dla robotnika na Poletku Pana Boga. Później odmówię moją modlitwę...
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1028
Największą wiarę mają wielcy grzesznicy, a ja jestem tego dowodem, bo wówczas poznajesz moc Boga. Dla mnie takim wzorem jest mój Profesor św. Paweł. Wstrząsający był wczorajszy napad na niego (Dz 16,22-34) przez tłum Filipian, siekanie rózgami z wtrąceniem do wewnętrznego lochu w pilnie strzeżony więzieniu.
„O północy Paweł i Sylas modlili się, śpiewając hymny Bogu. A więźniowie im się przysłuchiwali.” Piszę te słowa, łzy kręcą się w oczach i wprost jestem z nimi. To przykład pełni zawierzenia Bogu Ojcu i nie chodzi o uwolnienie (po trzęsieniu ziemi, które Pan sprawił), ale przyjęcie cierpienia podobnego do zesłanego Zbawiciela. Przecież ich śpiew prawie słyszę w mojej izdebce ( 01.06.2019 o g. 4.00), a ich świadectwo rozgłaszam na cały świat...
Dzisiaj trafili do Aten, gdzie Paweł przemawiał na środku Areopagu, a mówił to, co głoszę, że nasz ród pochodzi od Adama i Ewy (czyli od Boga), a nie od małpy...zostaliśmy stworzeni, a nie powstaliśmy z „wielkiego wybuchu”. Nie przyjęto jego słów o zmartwychwstaniu, które wyśmiewano i stwierdzono: <<Posłuchamy cię o tym innym razem>>.
Znam to, bo każdy człowiek „normalny” (mamy już XXI w.) wykręca się ważniejszymi sprawami niż życie wieczne: porozmawiamy później, bo czyszczę samochód do sprzedaży, spieszę się na targ lub po chleb, nie mam czasu na głupoty.
Właśnie trafiłem na rodaka mieszkającego w Petersburgu, który potwierdził, że psychuszka w Fed. Rosyjskiej to normalność i przekazał, że w cerkwi widział ołtarzyk poświęcony Stalinowi (dalej trwa tam kult mocy bożka). Tak chciałoby się z nim rozmawiać, ale znajomy odciągnął go, bo nie zdążą pobrać zaświadczenia od proboszcza.
Zawierzenie Bogu przez św. Pawła nie poszło na marne, bo w naszych czasach takiej przemiany doznała Paula Zofia Tajber (1890-1963), którą fascynowała filozofia ateistów, ale podczas rewolucji bolszewickiej ujrzała, co oznacza życie „bezduszne” (moje określenie). Z tego powodu założyła zgromadzenie szerzące kult Duszy Chrystusa Pana. Zdziwiłem się, bo sam doszedłem do tego, że w każdym z nas jest cząstka Boga (dusza)...tak jak ciało od rodziców.
Wczoraj było też wspomnienie prymasa Polski Stefana Wyszyńskiego, a dzisiaj salezjanina Józefa Kowalskiego (1911-1942), którego w Oświęcimiu utopiono w beczce, bo nie chciał podeptać różańca.
W tych kilku zdaniach wskazałem na przykłady pełnego zawierzenia Bogu Ojcu, bo Jego Moc zalewa także dusze męczenników („nie ten, co zabija ciało”)…
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1018
W tym tygodniu poprosiłem Boga Ojca, aby był ze mną, a Ducha Świętego o natchnienia w opracowywaniu świadectw wiary, bo sam z siebie nic nie mogę uczynić.
Na nabożeństwie majowym dziwiłem się „zapatrzeniu” w wizerunek Ducha Św. na wielkim obrazie Trójcy Św. Podziękowałem za dzisiejszą pomoc (edycję strony czyli pięciu zapisów) oraz za łaskę błogosławieństwa Monstrancją.
Dzisiaj tłum Filipian (Dz 16, 22-34) wystąpił przeciwko Pawłowi i Sylasowi, zdarli z nich szaty, siekli rózgami, wtrącili do więzienia i zakuli w dyby. Ci o północy modlili się i śpiewali Bogu hymny. Nagłe trzęsienie ziemi wstrząsnęło fundamentami więzienia, ze wszystkich opadły kajdany, a wszystkie drzwi otworzyły się. Strażnik chciał się zabić, ale padł na kolana przed Pawłem i nawrócił się.
Na ten czas psalmista wołał (Ps 138/137): „Zbawia mnie, Panie, moc prawicy Twojej”, a Pan Jezus w Ew (J16, 5-11) zapowiada przybycie Ducha Świętego.
Po Eucharystii pokój i pragnienie mówienia o naszej wierze zalały serce i duszę. Właśnie trafiłem na małżeństwo, któremu mówiłem o naszym istnieniu po śmierci, o Eucharystii i Prawdzie naszej wiary. Także o tym, że kapłan skalany nie kala posługi, a przebranego rozpoznam, bo poda mi opłatek, zaleciłem im odczytywanie Woli Boga Ojca.
Po powrocie do domu krążyłem odmawiając moją modlitwę, a później na portalu Do Rzeczy trafiłem na relację z Marszu Równości w Gdańsku z udziałem pani prezydent, gdzie doszło do profanacji Monstrancji (niesiono jak w procesji), ale w miejscu Ciała Pana Jezusa był obraz łona niewiast wyzwolonych.
To efekt kazań o. Roberta Biedronia. On nie wie, że Szatan ślini się na jego widok. Przy spotkaniu upadły Archanioł powie; a co ty myślałeś "spółkując inaczej" ze zbieraniem hołdów w swojej "ohydzie spustoszenia"? Dużo dusz zgarnę dzięki tobie...spadaj na dno piekielne.
Ja dodam, że Szatan nie ma poczucia żartów, bazuje tylko na naszej chęci zaistnienia, korzystania z przyjemności, bo trzeba "żyć krótko i dobrze oraz ładnie wyglądać w trumnie". Ojczulek Robert Biedroń na pewno to osiągnie w swoim śmisznym małżeństwie.
Rusza śledztwo ws. skandalu na Marszu Równości w Gdańsku. Dulkiewicz oburzona oszustwem ze strony organizatorów. Gdybym tam się znalazł z rozpędu wpadłbym na tego wysłannika Szatana i udał, że zemdlałem z drgawkami w których kopałbym bluźniercę. Dałem tam mój komentarz:
<<Ja za obronę wiary i krzyża straciłem prawo wykonywania zawodu lekarza, bo moja wiara to choroba psychiczna. Tak ustalili w odwecie koledzy powalającego krzyż psychiatry, dyrektora szpitala klinicznego w AM Gdańska. Wejdź: Portal Pomorza – Pomnik porucznika Dampka zniszczony.
To lekarz, wychowawca młodych lekarzy...cóż dziwić się opętanemu homusiowi. Wysłannik Belzebuba, debil duchowy profanujący Ciało Pana Jezusa (autentyczna Obecność w Eucharystii) - w prowokujący sposób - przebija moje serce i Serce Boga Objawionego. Jest to efekt nauk brata Roberta przywódcy „spółkujących inaczej”.
Jako mistyk świecki (mistyka Eucharystyczna) jestem wstrząśnięty. Ten „ksiądz” powinien trafić bezpośrednio do więzienia, a „wierząca” prezydent Gdańska natychmiast usunięta ze stanowiska. Idzie taka Pani z opętanymi (ohyda spustoszenia w Oczach Boga), którzy nie potrafią „zgrzeszyć po ludzku”.
Pan Bóg ma czas i bez nawrócenia debil duchowy wpadnie w Czeluści Piekielne. Jednak w tym momencie powinien być aresztowany.
W sprawie zabrał głos też Czuba Wstrętny z „Krzywego zwierciadła” („Super Stacji”), opętany ekspert od wierzących pedałów>>…
Przebudzili się nienawidzący mojej ojczyzny i wiary w Boga Objawionego, a nie wymyślonego. Pan Jezus zapowiedział nasze prześladowania: „Mnie prześladowali i was będą prześladować”. To jest dodatkowa prawda Kościoła świętego. Dzięki takim zamordowano ks. Jerzego Popiełuszkę i wielu kapłanów oraz strzelano do Jana Pawła II.
Gdybym mógł zapytać w duchu Pana Jezusa jak Zachariasz (Za 13, 6), a powtórzył to Pius X z okazji beatyfikacji Joanny d'Arc;
"Cóż to za rany masz na Twoim ciele?"
"Tak mnie pobito w domu moich najmilszych"...odpowiedziałby Syn Boga Żywego!
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1055
Z trudem wyrobiłem się na nabożeństwo majowe, ale trafiłem do kościoła wraz z gongiem przy wystawianiu Monstrancji. Po litanii kapłan czytał o formacji służącej Bogu (namaszczonych i świeckich)...tak została podana dzisiejsza intencja modlitewna.
Mszy św. słuchałem na ławeczce, bo było bardzo parno. Pan Jezus wskazał (J 15, 26-16, 4a), że przybędzie Duch Święty, mamy wytrwać w wierze, bo "nadchodzi godzina, w której każdy, kto was zabije /../ będą tak czynić, bo nie poznali ani Ojca, ani Mnie."
W moim stanie możesz pojąć pragnienie oddania życia Pana Jezusa, który przybywa by nas odkupić i nawrócić oraz otworzył dla nas Królestwo Boże, ale większość nie wierzy w to.
Po Eucharystii długo trzymałem Ciało Pana Jezusa w ustach, a później z duszą zalaną pokojem odmówiłem moją modlitwę w intencji tego dnia.
Dzisiaj nie trzeba chodzić po domach, bo Pan Bóg ujawnił nam sieć, która pokazuje połączenie od Boga Ojca do duszy każdego z nas. W tej intencji mam ukazać moją formę ewangelizacji. Dam przykład (skróty) tylko kilku komentarzy na forach...
1. Jurek Owsiak znalazł przyczynę klęski Koalicji Europejskiej...
<<Panie Kręcioła! To przez Pana przegrały czerwone mohery. Przecież nadal tkwi Pan po stronie ciemności: "róbta, co chceta" (wola własna) i o co chodzi: "mata, co chceta". Przybyli jak jeden mąż, bo nie chodzą do pedofilskiego Kościoła. Proszę nie dawać głupich komentarzy, bo uwierzył Pan w swoją wielkość>>... Siema!
2. Pawłowicz i Ogórek w natarciu. One już wiedzą, jak spłonęła Notre Dame, co wyśmiewano…
Bój duchowy toczy się nad nami pomiędzy Szatanem i Bogiem Ojcem. Większość dyskutujących widzi "po ludzku" (brak łaski wiary). Człowiek Boży, katolik traktuje wszystkich jako braci, ale druga strona napada na nas. Szatan zna Prawdę, którą jest wiara katolicka.
Jak wiedzący stwierdzam, że wszystko jest prawdziwe w Kościele katolickim, a w islamie Pan Jezus, Syn Boży jest "prorokiem" i to mniejszym od Mahometa. Musisz zdobyć wywiad z muzułmaninem dr Mario Joseph, który doszedł do mojej łaski poprzez badanie Koranu i Biblii. Przeszedł na naszą wiarę ("Miłujcie się" nr 5-2018).
3. Arłukowicz: Żebyście Jezusa ze Świebodzina nie aresztowali, bo nad nim też tęcza występuje
Jako lekarz, który - za obronę naszej wiary i krzyża Pana Jezusa stracił pwzl - zostałem wstrząśnięty zachowaniem kolegi Bartosza Arłukowicza w „Kropce nad i” 09.05.2019. Sprawa dotyczyła obrażenia uczuć religijnych katolików...
. Napisałem na niego skargę do Naczelnej Izby Lekarskiej w Warszawie. Kolega jest chory na władzę, lubi „gwiazdorzyć”, a w dyskusjach mówi niestworzone androny. Przy tym wpada w szał podczas dyskusji i jest agresywny na granicy opętania. Nie powinien występować w telewizji, bo jest niezrównoważony psychicznie.
On nie zdaje sobie sprawy, co oznacza wiara w Boga Objawionego. Kolega jako denny ateista cytował nawet Biblię...broniąc agentki, która rozwieszała wizerunki Matki Bożej w miejscach niegodnych...
4. RPO interweniuje ws. zatrzymania Podleśnej
Adaś Bodnar nie kiwnął nawet palcem w mojej obronie...katolika, który podniósł krzyż Pana Jezusa i zaprotestował przeciwko dzikiemu koledze, lekarzowi psychiatrze, anty-krzyżowcowi (wejdź: Portal Pomorza. Pomnik por. Dampka zniszczony...). Za obronę wiary komuszy Nierząd Lekarski zawiesił mi prawo wykonywania zawodu lekarza...4 miesiące przed przejściem na emeryturę w 2008 r. i tak "wiszę".
Bracie Adamie! Przestań bronić wrogów mojej ojczyzny i wiary świętej. Proszę odnaleźć moją sprawę, bo u Ciebie na krzywdy Polaków odpisują sprzątaczki...w Twoim Imieniu. Dla kogo Ty Jesteś? Oto dokument, a zarazem dowód Twojego Pozoranctwa:
02.12.2015 WNIOSEK DO RZECZNIKA PRAW OBYWATELSKICH
Potwierdzenie: Uprzejmie informujemy, że otrzymany wniosek został przekazany do rejestracji i rozpatrzenia w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich Al. Solidarności 77 00-090 Warszawa.
Data przekazania 2015-12-02 04:28:59 .
Tam opisałem moje wyrwanie z pracy z powodu zastosowania sowieckiej psychuszki, a stało się to po obejrzeniu "Express reporterów", gdzie wszyscy byli „zaskoczeni" odkryciem, że w RP trwa to nadal. Gdyby nie zmiana władzy to prędzej red. Tumanowicz znalazłby się na bruku niż sprawa ujrzałaby światło dzienne.
5. Pani Janda
<<Proszę się nawrócić. Polityka to dziedzina dla ludzi spokojnych (Pawlak), a Pani jest ekspresyjna. Skończy Pani zawalem serca lub wylewem krwi do mózgu. Tak się stanie, bo jestem lekarzem. Co Pani szuka na tym świecie? Przecież Donki i Bronki marnieją w oczach, a Pani wciąż tkwi w walonkach>>.
6. Konstanty Radziwiłł o LGBT+ i lewicowej ideologii: Szczególnie groźne jest podważanie praw rodziców, burzenie obrazu rodziny.
<<„Hrabia” Kostek pisze o „wykroczeniach władzy”, a jako prezes Naczelnej Rady Lekarskiej zaocznie (!) rozpoznał u mnie urojenie z dwóch słów, że mam łaskę odczytywania „mowy Nieba” (woli Boga Ojca). To „psychiatra jasnowidz” udający katolika (faryzeusz). W krótkim czasie zastosowano sowiecką psychuszkę...
Kolega był prezesem NIL, a zarazem wiceprezesem OIL w W-wie i na szczycie swojej niezastąpioności miał 25 funkcji w obu samorządach! Po zawieszeniu mi pwzl 2069345 w sierpniu 2008 roku (po 40 latach niewolnictwa, 4 miesiące przed przejściem na emeryturę!) kolega nauczał o etyce lekarskiej, a nawet założono Kółko Katolików w OIL w W-wie przy Puławskiej 18. Na jakich kursach szkolono go w tym ruskim fałszu?
Obecny pan senator pochyla się nad rodziną, ale nie obchodziła go moja (mogła mi umrzeć żona, wiedział też, że zaginął nam syn). Nie widzi belki we własnym oku i pcha się do medium prawicowego, bo chodzi mu o reklamowanie swojej kandydatury.
Jest pewne, że jako katolik uczestniczy w Mszach św. i przystępuje do Eucharystii, a stanął po stronie anty-krzyżowca>>.
7. Roman Kotliński...po 3 latach rzucił sutannę i stał się red. naczelnym „Faktów i mitów”
Niech Pan poczyta na mojej stronie co dzieje się z wiernym po zjednaniu z Panem Jezusem (w Eucharystii). Zgubił Pan siebie, zgubił masę dusz przez tygodnik, który otrzymał Pan w nagrodę od bolszewików. /../ Trzeba założyć wór pokutny i już tutaj odpokutować wieczne zło, które spowodował Pan w swoim życiu (Judasz, a obecnie bluźnierca).
Niech Pan nie naprawia Kościoła Pana Jezusa. Pamięta Pan swój artykuł napisany w Boże Narodzenie..."Narodzenie Bachora". Szatan celnie Panu podpowiedział, bo Pan Jezus miał przybranego ojca ziemskiego (św. Józefa). Pisałem wówczas do Pana, ale widzę, że brnie Pan dalej do czekającego na Pana Przeciwnika Boga, upadłego Archanioła o nadprzyrodzonej inteligencji. Upatrzył sobie Pana…
APeeL
- 26.05.2019(n) ZA NIEWOLNIKÓW SWOICH POGLĄDÓW
- 25.05.2019(s) ZA TKWIĄCYCH NA GRANICY DWÓCH ŚWIATÓW
- 24.05.2019(pt) ZA TRACĄCYCH ZAUFANIE
- 23.05.2019(c) ZA GŁOSZĄCYCH CHWAŁĘ PANA POŚRÓD NARODÓW
- 22.05.2019(ś) ZA DUSZE LGNĄCE DO SERCA BOGA
- 21.05.2019(w) ZA KAMIENOWANYCH WYZNAWCÓW CHRYSTUSA
- 20.05.2019(p) ZA CZCICIELI BOŻKÓW
- 19.05.2019(n) ZA KOCHAJĄCYCH BOGA I LUDZI
- 18.05.2019(s) ZA POGAN OGŁUPIONYCH PRZEZ SZATANA
- 17.05.2019(pt) ZA TYCH, KTÓRZY NIE WSTYDZĄ SIĘ BOGA