Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

15.05.2013(ś) ZA TYCH, KTÓRYM SZATAN NAMIESZAŁ W GŁOWIE

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 15 maj 2013
Odsłon: 1215

     W śnie trafiłem do izby przyjęć jakiegoś szpitala, gdzie była grupa oczekujących. Sen sprawdził się następnego dnia, bo trafiliśmy z żoną do szpitala

    Po przebudzenie serce zalał problem działania szatana w mądrych głowach, bo w ręku miałem „Nie” z wielkim artykułem atakującym Eucharystię. To agenda szatana i bez instytucji nie poradzisz. Przykro mi, że  nie słychać głosu hierarchów w obronie naszej wiary.

    U „Stokrotki” doszło do starcia posła Andrzeja Rozenka z ks. Dariuszem Oko broniącym Prawdy. Mówiono o Januszu Palikocie oraz inwazji ohydnej bezbożności oraz matce tego posła, która modli się o jego nawrócenie.

    Pod kościołem wzrok zatrzymała walka wron i szpaków ze sroką...złodziejką lęgów ptasich! Krzyk z atakami na wspólnego wroga...

    Trwały rozproszenia i dopiero po Eucharystii serce zalała słodycz i pokój. Podczas błogosławieństwa dreszcz przeszył ciało, padłem w ławkę i nie mogłem wyjść z kościoła. W wielkim uniesieniu odmówiłem koronkę do Miłosierdzia Bożego i chciałem wrócić do Królestwa Niebieskiego.

    Podczas wychodzenia z kościoła w ręku znalazł się obrazek Pana Jezusa Króla Polski z modlitwą zawierzenia, którą czytałem w wielkim uniesieniu: „Przyrzekam życiem swym dbać o Twoją Chwałę i dziękować Ci za Twoje Miłosierdzie...Jezu! jesteś moim Królem. Daj mi poznać wolę Twoją, Panie”!  

    Ja mam Panu Jezusowi wynagradzać wszystkie krzywdy czynione przez innych. Nie mogłem dojść do siebie, nawet nie miałem siły jechać rowerem, bo straciłem ciało. Człowiek duchowy bardzo cierpi na tym świecie, bo w tym momencie pragnę ciszy, odosobnienia, a nawet chwilki snu.

    Trafiłem na Myślenik Haliny Bortnowskiej (blog), która pisze o chrześcijaństwie, ale „otwartym” z wiatrem od „Gw”. Napisałem, że: „Czytam, czytam, a wszystkie włosy jeżą mi się na ciele (wg "Kiepskich"), bo to pisanina w której brak Ducha Bożego. Nie znam Pani, ale tylko ten wpis świadczy, że Pani chrześcijaństwo to sól, ale drogowa. 

    Pragnie Pani coś radzić, ale z wpisu wynika, że nie uczestniczy Pani w życiu Kościoła świętego, a to Msze święte z przyjmowaniem Eucharystii. Słowa, słowa, słowa...rady jak u prof. Magdaleny Środziny.

   Proszę zawołać do Ducha Świętego, bo czas Pani się kończy. Proszę nie traktować naszego spotkania jako przypadkowe, bo piszę po zjednaniu się z Panem Jezusem w Eucharystii...Cudzie Ostatnim, a większego już nie będzie. 

    Jacek Bocheński na swoim blogu (85 lat) postanowił zerwać z życiem w konkubinacie. Dla niego małżeństwo to wyrzeczenie się „idealnej suwerenności” i „dopuszczenie czynnika zewnętrznego” do intymnych przeżyć.

    Napisałem:  < Z linku wynika, że Państwo są niewierzącymi i żyjącymi wg woli własnej, a ma być „bądź Wola Twoja”. Proszę, abyście przyrzeczenie wierności małżeńskiej potwierdzili przed kapłanem (Bogiem), a wówczas opuszczą Was wszystkie lęki, bo jeżeli nie macie żadnej przeszkody to grzech będzie tym większy... >

    Szum na forach, bo Angelina Jolie dokonała profilaktycznej mastektomii. Na Onet.pl i w innych miejscach napisałem refleksję:

1) Co oznacza żyć?

    Dla człowieka normalnego życie kończy się w momencie śmierci, a jest odwrotnie, bo prawdziwe życie (wieczne) zaczyna się po odrzuceniu ciała. Bóg to pokazuje, gdy z brzydkiej larwy wylatuje piękny motyl...

2) Czas naszego dołączenia do ciała fizycznego jest określony, ale błędny jest determinizm z powiedzeniem „co ma być to będzie”. Dla mnie zyskiem jest śmierć, ale dla Boga ważniejsze moje dawanie świadectwa, co czynię w tym momencie.

3)  Własnymi działaniami nie przedłużysz swojego życia...może to sprawić tylko  Bóg.

    Większość ludzi, także katolicy i cześć kleru nie uznaje istnienia szatana. Jeżeli nie ma Szatana to nie ma także Boga, a ja wiem, że Bóg Jest! Szatan straszy nas śmiercią i wpuszcza chęć życia...”żyć, żyć, żyć”.

    Obcinanie sobie piersi jest głupie i to ewidentne działanie Szatana. Dziwne, że lekarka za pieniądze uszkodziła tą piękna kobiet, bo nie wiemy jak umrze (zadławienie landrynką, skręt jelit, wypadek).    

    Bolesław Piecha przepraszał, że powiedział, co myśli o tej sprawie...podobnie do mnie. Na Fronda.pl napisałem, że niepotrzebnie to uczynił, ponieważ od Bałtyku do Tatr chwali się obcinanie sobie zdrowych piersi. To działanie bezbożnicy, która wierzy w siebie, a adorujący takich wprost pieją...to zbiorowe oszukanie przez Przeciwnika Boga.

    Słusznie senator wskazał, że nie należy wydłubywać sobie oka, a ja dodam za jakimś zgrywusem, że nie należy obcinać sobie przyrodzenia z tego powodu, że mogę zachorować na raka jądra. Głupia chciała być „sławną inaczej” (bożek)...

    Znalazłem się też na Plejada.Onet.pl dla celebrytów, którzy mają namieszane w głowach przez szatana, a "raj" ziemski zasłania im Królestwo Niebieskie. Tam  napisałem, że jednym z pogańskich bożków jest "ja", a w tym mieści się  sława, adoracja własnego ciała...na końcu "mnie wszystko wolno"!

    Na ziemi nic nie zadowoli ludzkiej duszy, która pragnie powrotu do Raju. Tacy ludzie mają "wielkie" ciała fizyczne z chorymi duszami. Jak wygląda dusza Magdy Gessler? Gdzie trafi, gdy dzisiaj umrze? 

     Komunikat Ministerstwa Prawdy (nr 288) tylko na Fronda.pl: Niesiołowski i Polityka dla Demokracji! Tam dałem opis jako ofiara państwa miłości (zabójstwo duchowe).

     Wskoczył też mój wpis na ww.wprost.pl Komorowski pisze do piłkarzy: wierzę w was 2012-06-08 10:35, gdzie prezydent złożył życzenia piłkarzom...

    <Prezydent "samych swoich" przypomniał sobie stare czasy: sukces sportowców to sukces władzy ludowej. Dlaczego nie odezwał się w czasie, gdy Dworak skrzywdził kilka milionów katolików. Dlaczego pan prezydent nie bierze wzoru z tow. Putina i nie wstawia się za swoją wiarą?

    Niedługo stanie przed naszym wspólnym Ojcem i cóż pokażą jego ręce? Msze św. w świetle kamer nie zostaną policzone, a świętokradzkie przyjmowanie Ciała Pana Jezusa obciąży grzechami.
                                                           Bracie Bronku!
    Nie idź tą drogą. Trzeba celebrować Boga Objawionego, a nie Euro, UE, KRRiT, pałac i berło. Berło już niedługo wypadnie z ręki...>                                                                                     APEL

14.05.2013(w) ZA OFIARY BEZDUSZNOŚCI

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 14 maj 2013
Odsłon: 1144

  W programie "Tomasz Lis na żywo” (TVP2) przedstawiono sprawę śmierci dziecka z powodu nie rozpoznania sepsy. Rodzice byli zbywani przez kilku bezdusznych lekarzy.

    Okazało się, że ich nie ukarano. Matka płakała, a w mojej Izbie Lekarskiej dowiedziała się, że lekarz może mieć zawieszone prawo wykonywania zawodu, gdy taka wina będzie wielokrotna („musi umrzeć kilkoro dzieci”).

    Prawda jest taka, że ta struktura to "państwo w państwie". Minister zdrowia wskazał na szkodliwość istnienia tej korporacji...

   Na portalu www.wprost.pl Śmierć dziecka w Łodzi. "Środowisko lekarskie powinno mocno wstrząsnąć swoimi szeregami". napisałem: 

    << Pragnę podziękować Panu Ministrowi za odważne wskazanie prawdziwej przyczyny zła w środowisku lekarskim. Dwie kadencje w NIL i OIL siedzi określona grupa kolegów, która startuje już do następnych wyborów (jest udogodnienie, bo można zgłaszać siebie samego!). Trzeba skasować to "państwo"...nad czym słuszni pracuje parlament. >>

    Tuż po wstaniu odmówiłem „Anioł Pański”, a wzrok zatrzymał art. o zwolnionej z pracy ze względu na chorowitość. Wielki ból zalał serce i szedłem do kościoła z pochyloną głową, całkowicie pochłonięty wołaniem do Boga, bo sam jestem ofiarą bezduszności.

    Pan Jezus pokazuje mi dzisiaj to wielkie cierpienie. Jakże pasuje tutaj „św. Poniżenie”, które wyraża wszystko: pokazywanie „ja” z dręczeniem słabszego oraz szydzeniem dla wywołania wesołości.

    W najwyższym uniżeniu padłem w ławkę kościelną...jakby ze wstydu przed Bogiem, bo wprost nie można patrzeć na to, co czynią ludzie, a wśród nich lekarze. 

    Może mi pomóc tylko Eucharystia, a właśnie dzisiaj św. Hostia...jakby na znak będzie „twarda”. Przykro mi, bo na końcu Mszy św. drugi kapłan wkroczył ("wygonił") podczas całowania ołtarza przez celebransa (złośliwie go "wygonił"). Niektórzy kapłani "nie wiedza, co wyczyniają"!

    Wracałem powłócząc nogami i wołałem do Boga całkowicie przygnieciony krzyżem Pana Jezusa. Prawie widzę podobnie wołających, którzy tworzą sieć oplatającą ludzkość. Te modlitwy - kwiaty rzucane są przed tron Boga i w ten sposób powstrzymana jest Jego karząca ręka. 

    Ogarnij świat: ofiary wojny w Syrii, karne zesłania, wysiedlenia, czystki etniczne, a do tego dołóż matki, które nie mają grosza na chleb dla dzieci w naszej ojczyźnie. Na koniec będę oglądał film o Chodorkowskim, a podobna sytuacja jest z byłą premier Ukrainy Julią Tymoszenko.

    Ból duchowy wrócił w południe i nie mogłem sobie znaleźć miejsca. Trafiłem na rzekę i tam wołałem do Boga  w mojej "św. Agonii" z koronką do 5-ciu św. Ran. Każde zawołanie Pana Jezusa na krzyżu powtarzałem "dziesiątkami".  

    Podczas zapisu w programie „Prosto z Polski”  TVP Info pokazano Tadeusza Dybałę z Rybnika, który protestuje...pod swoim zagrzybionym mieszkaniem (zagraża życiu). Płaczą członkowie rodziny...

    Ranny koziołek leżał 2 dni przy drodze, bo nie wiadomo "do kogo należał"...wiele telefonów i interwencji sprawiło, że wreszcie leśnicy zabrali go, ale padł z wycieńczenia.  

    Zniszczony balkon na piętrze sprawia, że starszej pani woda przecieka do mieszkania. Nie można tego pokonać, a w tym czasie administracja sprawiła osiedlu piękna bramę .

  Okupanci dręczą naród zaległymi opłatami (jedna z metod celowego nękania)...ZUS przysłał pracownikowi zaległość za jeden miesiąc ubezpieczenia sprzed 9 lat wstecz!

   Podczas wieczornego nabożeństwa do NMP z serca wołałem do Matki Pana Jezusa. W pewnym momencie spojrzałem na Monstrancję i popłakałem się, bo to było osobiste spotkanie z Panem Jezusem obecnym w Eucharystii.

  To sekundy rozrywające serce i wywołujące płacz. Nie jest tak, że taka osoba jak ja ma nadprzyrodzone przeżycia każdego dnia. Wyobraź sobie taki dłuższy kontakt. Dlatego te chwile są rzadkie, ponieważ nasze ciało jest bardzo słabe. 

   Pozostałem na Mszy św. wynagradzającej dla Matki Bożej, ponieważ wielkie są potrzeby duchowe świata. Właśnie w  „Ex. reporterów” telewizyjnej dwójki pokażą:

- matkę, która  pozbawiła własnego męża inwalidę i córeczkę dachu nad głową

- braci z domem, których skłócił policjant po wejściu do rodziny...posiadłość podzielił mur chiński: jedni nie mają wejścia, a drudzy wjazdu.

    Dlaczego ludzie są bezduszni, a wśród nich lekarze? Sprawia to brak miłości, a potwierdził to min. zdrowia, ateista Bartosz Arłukowicz, który powiedział, że niewiele trzeba, aby komuś podać szklankę wody...                                                                                                    APEL

 

 

 

13.05.2013(p) ZA CIERPIĄCYCH DLA ZBAWIENIA ŚWIATA

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 13 maj 2013
Odsłon: 1087

MB Fatimskiej

     Przez dwie noce pisałem z żarliwością do moich dręczycieli z Izby Lekarskiej, bo moja wiara w Boga Objawionego to choroba. Zobacz jaką mamy medycynę! Jak Bóg pozwoli to wrzucę w eter to „badanie” czyli przesłuchiwanie broniącego wiary.

    Psychiatrzy w kraju katolickim nie potrafią podskoczyć wyżej niż głowa i ujrzeć  w i e c z n o ś c i! Nie zareagowano na barbarzyństwo swojego kolegi z korporacji, ale miano pokazać "kto tu rządzi"! Dla kamuflażu wierchuszka wszystkie zjazdy „izbowe” zaczyna od Mszy św.! 

   To nie przeszkadza im "wybierać się" w fałszywych wyborach, bo można już zgłaszać siebie samego lub startować z "rejonów złotego wieku" (w PZPN to "leśne dziadki"), a nawet z placówki podległej (Dom Lekarza Seniora) nastawionej na opiekę nad lekarzami z ch. Alzheimera! 

    Po krótkim śnie napłynęło natchnienie, aby być na Mszy św. ze spowiedzią i ofiarować moje cierpienie związane z psychuszką w intencji zbawienia świata. Właśnie dzisiejszej nocy czytałem o duszach ofiarach i pomyślałem, że zabójstwo duchowe mojej osoby to łaska dzięki której mogę zbawić wiele dusz.

    Później siostra Faustyna będzie mówiła z radia Maryja o podobnym pragnieniu, a na stole znajdzie się zdjęcie ks. Jerzego Popiełuszki. Jakby na znak z Nieba ze spółdzielni mieszkaniowej przyniosą informację o wyborach do tego samorządu. 

    W kościele stwierdziłem, że jest kapłan, który zna moją sprawę pochwalił mnie za obronę wiary, krzyża i kapłanów oraz za postanowienie pisania z miłością. Całkowicie zaaprobował przekazanie cierpienia w intencji zbawiania świata...

   Popłakałem się, bo to było prowadzenie przez Boga, a całkiem zapomniałem, że dzisiaj jest wspomnienie MB Fatimskiej! Przecież całe Objawienie Matki służy zbawianiu dusz i uratowaniu świata. Wielka radość zalała serce, a to była nagroda za posłuszeństwo. 

    Po powrocie do domu zostałem zadziwiony duchowo moją całkowitą przemianą, ponieważ odeszła bojowość i poczucie krzywdy, a na to miejsce napłynęła słodycz z niesienia krzyża Pana Jezusa. Pismo zmieniłem...jeszcze raz wyciągając rękę do zgody.

    Na nabożeństwie do Matki Bożej i ponownej Mszy św. dotarły słowa Ew. J 17, gdzie Pan Jezus w czasie Ostatniej Wieczerzy mówił do Boga Ojca: „Ja za nimi proszę (...) za tymi, których Mi dałeś, ponieważ są Twoimi. (...) byś ich ustrzegł od złego. (...)  i za tymi, którzy dzięki ich słowu będą wierzyć we Mnie (...)”. 

    Zbawiciel błagał wówczas o dar życia wiecznego dla wszystkich Swoich uczniów i także dla mnie...                                                                                                                                                       APEL

12.05.2013(n) ZA ŚWIADOMYCH, ŻE BÓG CZYNI NAS MOCNYMI

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 12 maj 2013
Odsłon: 1123

    Przebudziłem się w środku nocnej nawałnicy, a byłem słaby jak niemowlę. W lęku przeżegnałem się, a natchnienie Boże sprawiło, że pomyślałem o moim Aniele Stróżu.

    Jak czuł się podczas moich niecnych zachowań. Musiał stać przy mnie i wstydzić się, gdy grałem całe noce w pokera i piłem wódkę na dyżurach lekarskich. Dziwne, że nigdy Go nie przeprosiłem. W wielkim bólu wołałem do tego świętego wysłannika Boga naszego.

    Teraz idę wystrojony na spotkanie z Panem Jezusem. Opiszę stan mojej duszy w ciele normalnym i po Eucharystii. Nie jest to relacja po latach, ale świadectwo wiary „na żywo” dla poszukujących Prawdy. Zobaczysz tych dwóch ludzi.

    W drodze do kościoła odmawiałem „Anioł Pański” i wciąż się myliłem mieszając tą prostą modlitwę z koronką do Miłosierdzia Bożego. Przeszkadzali wracający z kościoła, a jakiś spragniony nikotyny zapytał: czy palę papierosy? Zaleciłem, aby rzucił palenie od zaraz.

   W kościele była duchota, bo klimatyzacja jest tylko dla wybrańców ziemskich, ale ucieszyły mnie pojemniki zapełnione wodą święconą. Pomógł żart, bo powiedziałem proboszczowi, że zbieram podpisy, aby wyrzucić kościelnego.

    Faktycznie od 10 lat nie mogę pokonać też przeszkody, a dla walczących z terroryzmem stanowiłem zagadkę, bo to jest miejsce w którym można kontaktować się z innymi. Zniknęły stare pojemniki, bo można było w nie wkładać kartki jak w Ścianę Płaczu w Jerozolimie, a nawet zamurowali i zamalowali skarbonę za kropielnicą.

   Zobacz czujność zwyrodnialców...nawet w Świątyni Boga Prawdziwego! To jest urojenie zbiorowe, a choroba to bolszewizm: ”Jak to nie ma wrogów ludu?...na pewno źle się staracie”. Podejrzana stała się walka o to, co powinno być w Świątyni Boga naszego. 

   Padłem na kolana, ale to nie było z potrzeby serca i uczestniczyłem w Mszy św. jako człowiek normalny i takim pozostałem...w myślach i w sercu. Nie wiedziałem nawet jakie były czytania i kazanie.

   Dopiero podczas odmawiania „Modlitwy Pańskiej” nastąpiło drgnięcie w sercu, a podczas Eucharystii powstało zamieszanie...ja czekałem, a kapłan podszedł z boku i jako pierwszy otrzymałem Ciało Pana Jezusa!

  W kilka minut zostałem całkowicie odmieniony i z człowieka cielesnego, a dodatkowo kuszonego...stałem się Chrystusowym. Pozostałem w pustym kościele i w bólu odmówiłem koronkę do Miłosierdzia Bożego...”jak dobrze u Ciebie, Panie Jezu!".  Nie chciało się wstać z kolan i iść do domu.

    Jak odczytałem intencję? Następnego dnia po spowiedzi jako pokutę miałem przeczytać dział Biblii tam, gdzie się otworzy; trafiłem na Ks. Ezechiela („Bóg czyni mocnym”).

    Nic nie szukaj, nie trenuj mięśni i nie martw się o jutro, bo ciało fizyczne odpadnie. Przypomniał się kolega-lekarz, którego spotkałem w drodze do kościoła...męczył się z kijkami do chodzenia.

    Wskazałem mu, że idzie w złą stronę i szuka mocy nie tam, gdzie trzeba. Nie nawracałem go, bo kiedyś stwierdził, że jestem tendencyjny. Zmarł w krótkim czasie, a rodzina prosiła, aby na pogrzebie było dużo kapłanów...                                                                                                                       APEL

11.05.2013(s) ZA ZAKOCHANYCH W SWOJEJ CHATCE

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 11 maj 2013
Odsłon: 1132

    Po przebudzeniu wielki smutek zalał serce, bo nie chcę nigdzie jechać, a taki mamy plan. Człowiek stary pragnie być w domu, a tak lubiłem wojaże. Nie zrozumie tego młody i bez łaski wiary. 

    Taki nie szuka sensu życia lub szuka błędnie i traci czas. Większość pędzi za wiatrem lub tkwi w marazmie zakochana w różnych ulotnych bożkach. 

   Tylko bycie z Bogiem oznacza pełnię życia, ale łaska powrotu do Nieba także płynie od Stwórcy...sam z siebie nie możesz mieć takiego pragnienia.

    Na ten moment trafiłem na refleksję o moim mieści. Ja mieszkam wśród lasów, nad rzeką, gdzie jeszcze śpiewają ptaki. To ziemia obiecana, raj na ziemi, ale bez łaski Boga nie ujrzysz tego, że masz dach nad głową, chleb, wodę i mleko, a nawet to, że śpisz w oddzielnym łóżku.

    Zawsze, gdy przejeżdżam obok „noblistek” siedzących na ławkach mówię, aby dziękowały za pobyt w sanatorium. W mieście jest wielki spokój, a czasem z baru dobiegnie gra na akordeonie ze śpiewem o „pijackiej doli”, ale burdy się tu nie zdarzają.

    Największą łaską jest posiadania Świątyni Boga Prawdziwego skąd dzwony zapraszają wszystkich na spotkania z Panem Jezusem, ale lud woli chleb dający tylko życie ciału fizycznemu.

    Nie planowałem Mszy św., ale serce zalało pragnienie przyjęcia Eucharystii. Idę do Pana i w wielkim bólu odmawiam wczorajszą modlitwę („za szerzących fałsz intelektualny”), a na pocieszenie śpiewają mi ptaszki.

    Dzisiaj uczony  Żyd i znający Pisma przemawiał z wielkim zapałem i nauczał dokładnie tego, co dotyczyło Jezusa. Uczniowie Jezusa zabrali go z sobą i wyłożyli mu dokładniej drogę Bożą, bo dzielnie uchylał twierdzenia Żydów, wykazując publicznie, że Jezus jest Mesjaszem.

   Na nabożeństwie nie mogłem się skupić, bo zły atakował mnie „bardzo ważnymi sprawami”. Wszystko ustąpiło po przyjęciu św. Hostii...pokój zalał serce, a słodycz usta. Uniesienie duchowe sprawiło, że nie potrzebowałem kojącej modlitwy, bo Bóg był już w moim sercu.

    Pozostaliśmy w domu, bo żona otrzymała natchnienie, że pojedziemy za tydzień. Co pewien czas drzemałem jak dziecko i doczekałem się straszliwej nawałnicy z piorunami. Jak wielką łaską Boga jest własna chatka, a u mnie to "święty" kącik w mieszkaniu...

    Dziwne, bo właśnie dzisiaj trafiłem na moją modlitwę za to miasto z 24.09.1990 r.

                                                               Matko Boża!

    Spraw, aby za Twoim wstawiennictwem ludzie tego miasta ujrzeli, że Ty jesteś Prawdziwą Matką, a Jezus Chrystus, Twój Syn pragnie, aby każdy do Niego przyszedł, bo tylko On może doprowadzić nas do Boga!

    Spraw Pani, aby łaska Boża spłynęła na to miasto. Matko moja wyślij tutaj swoje moce i ogarnij zimne serca ludzi, odmień ich umysły i daj jasność Bożą, która wyprowadzi ich z ciemności.

    Matko moja! Ty wszystko możesz przez Syna Swego, a Pana naszego Jezusa Chrystusa. Matko nasza! Ty pragniesz pomagać, ale tak mało ludzi prosi Ciebie, bo wielu nie wierzy, że Jesteś.

    Wybacz im to, proszę i przyjdź tutaj Matko!                                                   APEL        

  1. 10.05.2013(pt) ZA SZERZĄCYCH FAŁSZ INTELEKTUALNY
  2. 09.05.2013(c) ZA WIERNYCH, KTÓRZY SĄ SOLĄ ZIEMI
  3. 08.05.2013(ś) ZA DZIELNYCH
  4. 07.05.2013(w) ZA PROTESTUJĄCYCH PRZECIWKO PRZEMOCY
  5. 06.05.2013(p) ZA LUDZI ZABORCZYCH
  6. 05.05.2013(n) CHRISTOS WOSKRESIE - CHRYSTUS ZMARTWYCHSTAŁ!
  7. 04.05.2013(s) ZA PRZYGARNIĘTYCH PRZEZ BOŻĄ OPIEKUNKĘ
  8. 03.05.2013(pt) ZA PRZEKAZANYCH MATCE BOŻEJ
  9. 02.05.2013(c) ZA FAŁSZYWYCH PATRIOTÓW
  10. 01.05.2013(ś) ZA ZAPOMINAJĄCYCH O DUSZY

Strona 943 z 2483

  • 938
  • 939
  • 940
  • 941
  • 942
  • 943
  • 944
  • 945
  • 946
  • 947

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 552

WYSZUKIWANIE

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?