- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1424
NMP z Lourdes
Od 3.00 do 5.55 pisałem do kancelarii prezydenta, ponieważ tam skierowano mnie z biura listów. Napłynęła radość, bo zdążyłem na Mszę św. o 6.30, gdzie znalazłem 2 złote, które podarowałem dziadkowi ("na szczęście") modlącemu się za mieszkańców „jak po kolędzie”...ulicami i domami.
Dzisiaj Pan Jezus wskazał Izraelitom, że trzymają się tradycji i Prawa, obmywają ręce i naczynia oraz dzielą jedzenie na czyste i nieczyste, a przecież z „serca ludzkiego pochodzą złe myśli” i jego wnętrze „czyni człowieka nieczystym". Mk 7
Święta Hostia ułożyła się w dar (zawiniątko), a siostra właśnie zaśpiewała pieśń: „Ja Ci dziękować za Twe hojne dary?”. Padłem na kolana przed figurą MB Niepokalanej.
Wyszedłem i zacząłem wołać w mojej modlitwie w intencji dnia, a Pan sprawił, że spotykałem tych, którzy potrzebują uzdrowienia duchowego:
- chorą koleżankę, którą przed kilkoma dniami zapraszałem do zrobienie pierwszego kroku ku nawróceniu. Dzisiaj zaproponowałem jej zawiezienie do kościoła, bo będzie błogosławieństwo Monstrancją z okazji Dnia Chorych: Matka Boża nawet daje ci podwodę.
- prawie wpadłem na kolegę, który ma ciężko chorą żonę, ale uciekł przede mną.
- kolegę, który od 25 lat tylko towarzyszy żonie na niedzielnej Mszy świętej.
- dwóch znajomych poprosiłem o przywiezienie swoich chorych żon na nabożeństwo wieczorne.
Podczas modlitwy trafiłem do „mojej” przychodni, gdzie jest spełniane ludzkie pragnienie zdrowia fizycznego. Zdrowie ciała też jest ważne, bo szatan może podburzyć do buntu przeciw Bogu, ale ludzie tak są zapatrzeni w ciało, że zapominają o nawróceniu...żyją dla życia i zaskakuje ich śmiertelna choroba.
Ważniejsze jest zdrowie naszej duszy, bo wiele chorób psychicznych powstaje w wyniku konfliktu ciała i duszy. Mądrzy psychiatrzy widzą tylko objawy choroby, nazywają je i leczą. Nawet w opętaniu podają proszki, a to jest nieuctwo wynikające z zacofania duchowego.
Właśnie zmarła pani, która wg mnie była po czterdziestce, a miała 74 lata i chodziła z kotkiem na smyczy i martwiła się czy do nieba trafiają też zwierzątka! Kilka razy próbowałem ją zagadywać, ale są osoby od których odbija się Słowo Boga i Jego Pokój. Umarła podczas snu, a pisk kotka wezwał straż i policję.
W dniach „maryjnych” szatan nęka i zakłóca mir domowy. Zagapiłem się i niepotrzebnie dzwoniłem do samorządu, nawiedzały nas sąsiadki...jedna podarowała kiełbasę, druga gadała o sprzątaniu klatki, a trzecia broniła lasów przed inwazją zachłannych komuchów. Wkroczyła też brygada "Polsatu" proponująca instalację odbioru ich telewizji.
Na Mszy św. wieczornej Eucharystia załamała się i rozsypała jak „manna z nieba”. Moją uwagę zwróciło zawołanie: „Rzeknij tylko Słowo Swoje, a uzdrowisz duszę moją”. To potwierdzenie odczytanej intencji.
Kapłan podchodził do każdego z nas z Monstrancją, a w tym czasie trwały zawołania do Matki Bożej. Ja prosiłem, aby to błogosławieństwo spłynęło na kolegów lekarzy, którzy potrzebują uzdrowienia duchowego. Przesuwały się wszystkie osoby z którymi pracowałem oraz koledzy z samorządu lekarskiego, ministerstwa zdrowia, Sejmu i Senatu oraz Belwederu.
Ten piękny dzień i nabożeństwo uzdrowienia zakończyła pieśń: „Matko Najświętsza do Serca Twego”, a w domu przeczytałem wizje Marii Valtorty w której Jan z Endor mówił ode mnie, że powrócił do życia dzięki Panu Jezusowi.
Dzisiaj, gdy to opracowuję przeczytałem wpis na blogu Janusza Palikota z dnia 14.02.2014 („Biernacki jest idiotą”), gdzie stwierdził, że: „Kościół okrada nas od lat, więc być może większość rodaków już się przyzwyczaiła /../”.
Przytoczę zdania z mojego komentarza: „Co ma Kościół Pana Jezusa, gdzie codziennie rozdaje się Cud Ostatni (Eucharystię) do machlojek agentów bezpieki? Kościół Pana Jezusa to wszyscy wierni (Ciało Mistyczne). Tej łodzi nie uda się zatopić. Kościół nie okrada, ale przynosi zbawienie...”. APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1383
W śnie byłem na jakimś zebraniu, a zły podsunął mi kolegów i psychiatrów, którzy w swojej ślepocie duchowej traktują wiarę jako chorobę. Właśnie czekam na decyzję Inkwizycji Nieświętej (z NIL-u).
Wróciły obrazy z filmu „Łowcy nazistów” oraz cierpienie ludzi śledzonych...w tym sprawa Ryszarda Kuklińskiego. Padłem na kolana i poprosiłem Boga, aby był ze mną w tym tygodniu. Zawołałem też do Pana Jezusa, Matki Bożej z aniołami i świętymi oraz do Michała Archanioła.
Podczas przejazdu do kościoła serce zalewała diabelska pokusa, bo w wyobraźni zobaczyłem siebie na spotkaniu z kolegami do których zwracałem się jak do przestępców (per panie N.). Szkoda, że nie ma portalu niedobry.lekarz.pl, bo tam pasowałoby opisać wyczyny tych funkcjonariuszy publicznych.
Właśnie Jarosław Kaczyński chce debatować z premierem o służbie zdrowia, ale z pominięciem oceny samorządu lekarskiego. Jego ekspertem jest senator Stanisław Karczewski skumany z Konstantym Radziwiłłem, który jest ciężko chory na władzę (podwójny wiceprezes: NIL i OIL w W-wie oraz członek CPME).
Padał deszcz, a właśnie były zamknięte bramy do kościoła i na parking parafii. To okaże się nieprzypadkowe. Pan Jezus wprost mówił: zostaw swoje złości, gdy przychodzisz do Mnie.
Taka jest prawda, bo ja mam się za nich modlić i prosić Boga...to moi bracia i za nich odpowiadam! Trudno jest pokonać pokusę dochodzenie i osiągnięcia sprawiedliwości, a właściwie Sprawiedliwości Bożej na ziemi: tego nie było i nigdy nie będzie. Szczególnie teraz, gdy w mojej ojczyźnie króluje kłamstwo.
Siostra zaśpiewała „Serce moje weź...serce moje, duszę moja, Panie Jezu weź”! Podczas czytania Ewangelii poprosiłem: „Jezu dotknij mnie”. Popłakałem się: „ach! żałuję za me złości...jedynie dla Twej Miłości, przebacz proszę mnie grzesznemu”. Ja zapisuję to prosto z frontu boju duchowego.
Sam zobaczysz co się stanie po Eucharystii...po zjednaniu z Panem Jezusem! Wolno, wolno zaczęło przemieniać się moje serce...z człowieka cielesnego stałem się duszą. Odeszła nienawiść, a podczas bicia dzwonów o g. 8.00 napłynął pokój.
Pozostałem w kościele i w intencji kolegów odmówiłem koronkę do Miłosierdzia Bożego. Pozostałem w kościele i w intencji kolegów odmówiłem koronkę do Miłosierdzia Bożego. W domu ukoił sen, ale po przebudzeniu zły podsunął pokusę ponownego pisanie do kancelarii prezydenta. Ja żałowałem za me złości i chciałem przekazać Tobie to świadectwo, a tu „dobro” czyli szukanie sprawiedliwości własnej!
Faktycznie prezydent powinien dowiedzieć się o stanie naszej psychiatrii, bo pedofil - morderca jest opętany (w se.pl potwierdził to znawca Marek Płodowski), a ma trafić do Gostynina. Władysław Frasyniuk w „Kropce nad i” będzie ostrzegał przed tworzeniem psychuszek, a właśnie w kabarecie pokażą "leczonego" konstruktora bomby na Tuska...
Poproszę też o wizytę osobistą...jak nie u Głowy Państwa to u Brata w wierze! Wiem, że nie dopuszczą, bo cała struktura państwa jest fałszywa. Prawdopodobnie będę miał jeszcze jeden dowód na to, ale wszystko jest w Ręku Boga.
Przed koronką do miłosierdzia Bożego s. Faustyna powiedziała, że poczuła Obecność Bożą w swoim serce i nie potrafi tego przekazać, a żaden człowiek nie zrozumie tego cierpienia. Wyszedłem i po odczytaniu intencji w wielkim bólu płynęła moja modlitwa... APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1633
Siedziałem od 4.00 i pojechaliśmy na pierwszą Mszę św. z godzinkami, którą przeklęczałem w uniżeniu, bo napływały wyrzuty sumienia dotyczące nieczystości.
Wszystko mam już dawno przebaczone i pasuje tutaj zawołanie psalmisty sprzed kilku dni (Ps 32): „Szczęśliwy człowiek, któremu odpuszczona została nieprawość, a jego grzech zapomniany”, ale to tak jak z wywabioną plamą. Nawet wzrok zatrzymał płaszcz, który zalałem stearyną.
Prorok Izajasz zalecał od Boga: "Dziel swój chleb z głodnym /../ i nie odwróć się od współziomków. Jeśli u siebie usuniesz jarzmo, przestaniesz grozić palcem /../ podasz twój chleb zgłodniałemu i nakarmisz duszę przygnębioną.../../”. Iz 58, 7-10
Pod kościołem młody człowiek prosił ludzi o "pożyczkę". Zwrócił się też do mnie, ale ja krzyknąłem na niego, że zaczepia ludzi wchodzących do kościoła. Pijak pijakiem, ale może potrzebował 2 złote na chleb.
Nie mogłem dojść do siebie, bo nie lubię odmawiać. Ja mam być szczególnie łagodnym i dobrym. Gdzie miał iść po pomoc jak nie pod kościół. Ile wysiłku kosztowało go to ranne wstanie, przybycie tutaj, bo mieszka w pobliskiej wiosce.
W tym czasie psalmista woła od Boga (Ps 112) „Dobrze się wiedzie człowiekowi, który z litości pożycza i swymi sprawami zarządza uczciwie. /../ Rozdaje i obdarza ubogich...”.
Jezus powiedział do swoich uczniów: "Wy jesteście solą ziemi. /../ Wy jesteście światłem świata. /../Tak niech świeci wasze światło przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie". Mt 5, 13-16
Cały czas chowałem twarz w dłoniach i popłakałem się przed Eucharystią, która mnie objęta (wówczas św. Hostia układa się na podniebieniu jak parasol). Serce zalała słodycz i bliskość Pana.
Zobacz prowadzenie przez Boga, bo zapis zacząłem po tygodniu. Dzisiaj padały słowa z księgi proroka Syracha: Położył przed tobą ogień i wodę, co zechcesz, po to wyciągniesz rękę. /../ życie i śmierć, co ci się podoba, to będzie ci dane.
Zaproszony kapłan mówił o błogosławionej Mariannie Biernackiej, która jak o. Kolbe oddała swoje życie za synową w ciąży (była na liście do rozstrzelania sporządzonej przez okupanta niemieckiego).
Zrobiło mi się nijako, bo skarżyłem się pod art. z 2 lutego 2014 napisanym przez Marię Patynowską Bł. Marcelina Darowska: Polska mistyczka i szatan | Fronda.pl
Prawdę mówił dzisiaj mój ulubiony prorok (Iz 58, 7-10): Wtedy twoje światło wzejdzie jak zorza i szybko rozkwitnie twe zdrowie. Sprawiedliwość twoja poprzedzać cię będzie, chwała Pana iść będzie za tobą. Wtedy zawołasz, a Pan odpowie, wezwiesz pomocy, a On rzecze: «Oto jestem!»
APEL
Tam dałem moje komentarze.
Szukacie daleko, a lekarz, mistyk świecki jest na miejscu i prosto z frontu duchowego przekazuje swoje przeżycia duchowe... Mistyk błędnie kojarzy się ze świętym obejmującym krzyż i zapatrzonym w niebo.
W 2007 roku stanąłem w obronie krzyża, który powalił psychiatra z Gdańska (były trzy programy w TV Trwam, ludzie płakali). Napisałem do AM w Gdańsku (tam kończyłem studia w 1968 roku) i zawiadomiłem Naczelna Izbę Lekarską, aby poskromiła dzikiego kolegę, biegłego sądowego, dyrektora szpitala. Ja taki sam krzyż postawiłem, bo leżał na trasie E 7. Przez 25 lat opiekuję się tym Najświętszym Znakiem na ziemi.
Jak zareagowała Naczelna Izba Lekarska? Prezes Konstanty Radziwiłł (aktualny wywiad w "Gazecie Polskiej", katolik przystępujący do Eucharystii, ojciec wielodzietnej rodziny) stwierdził zaocznie, że jestem chory psychicznie (z jednego zdania pisma...podobnego do tego komentarza).
W krótkim czasie psychiatrzy-politrucy, koledzy dyrektora przesłuchiwali mnie jak złoczyńcę i zawieszono mi prawo wykonywania zawodu lekarza!
Na 10 -u lekarzy rodzinnych miałem najwięcej dobrowolnie zapisanych pacjentów i nie zrobiłem żadnego błędu. Pisałem wszędzie, ale nikt mi nie pomógł. Mistyka jest podobna do psychozy. Sprawa jest aktualnie w Naczelnej Izbie Lekarskiej. Niech jakiś redaktor sprawdzi i zrobi szum, bo trwa bolszewizm...
Pan dr Konstanty Radziwiłł (po dwóch kadencjach prezesowania) jest teraz wiceprezesem NIL i OIL w W-wie. To normalne warcholstwo...
do Estery.
Jako mistyk nie wiem jak podejść do twojego wpisu, ponieważ nie przekazujesz nic od siebie(?). Doświadczenie św. Jana od Krzyża jest kompletnie nieprzydatne w poszukiwaniu drogi, ponieważ wówczas Eucharystia (Cud Ostatni) nie była codziennym pokarmem dla duszy. Św. Jan od Krzyża nie wskaże Ci, co pochodzi od Boga, a co od demona. Co zyskasz po przeczytaniu „Nocy ciemnej”? To może uczynić tylko Duch Święty...
>Przeżywanie, odczuwanie jest chyba czymś pobocznym i osobistym, indywidualnym, w relacji dusza a Stwórca.
Rzucasz słowa nad którymi można dyskutować do końca życia. Piszesz też o wielkim cierpieniu mistyków, ale nie wspominasz o radości niesienia krzyża Pana Jezusa oraz „byciu w Niebie na ziemi” (ekstaza po Eucharystii).
>zatrzymywanie się na zewnętrznych doznaniach takich osób, może stanowić pułapkę dla osób postronnych.
To prawda.
>Każdy autentyczny mistyk idzie drogą wielkiego cierpienia...
To prawda, ale Pan daje także słodycze. Podczas pracy w przychodni (lekarz) na szczycie udręk byłem zalewany słodyczą Bożą, która dawała wzmocnienie, a wówczas nikomu nie mogłem odmówić. Często napływały rozpoznania ratujące ludziom życie np.: ostry zator tętnicy płucnej!
> cierpiętnictwo nie pochodzi od dobrego Ducha.
Co to jest cierpiętnictwo, bo tego argumentu używają wrogowie wiary i psychiatrzy! Cierpiętnictwo, posłannictwo...psychoza!
> Trzeba się bronić przed błędami, a otwierać na łaskę Bożą, która przynosi trzeźwe myślenie, pokój i miłość.
Nie pisz tak, bo to ogólniki. Jak możesz się obronić przed błędami, które wynikają z działania demona namawiającego do czynienia „dobra” zamiast dobra! Łaska Boża nie ma nic wspólnego z trzeźwym myśleniem, które preferują racjonaliści i psychiatrzy.
Zapytam. Czy uczestniczysz w codziennej Mszy św.?
www.wola-boga-ojca.pl
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1512
Zerwałem się w środku nocy i wołałem do Boga, bo dzisiaj jedziemy obejrzeć film "Jack Strong". W sercu pojawiała osoba pilota Jaka-40 Artura Wosztyla, który wylądował w Smoleńsku przed prezydenckim Tu-154M i słyszał komendy wydawane z wieży kontrolnej (niezgodne z zapisem stenogramów).
To ostatni żyjący świadek tego precyzyjnego zamachu, któremu „nieznani sprawcy” właśnie przecięli przewody hamulcowe w samochodzie. Gdy „zabił się” Remigiusz Muś „Gazeta Polska” pytała czy prokuratura czeka na samobójstwo Wosztyla?
Powinien teraz podziękować Matce Bożej (Msza św.) za ocalenie i prosić świętego Michała Archanioła o ochronę przed atakami plemienia żmijowego. Przeczytaj: "Niebezpieczna prawda o Smoleńsku".
Przed wyjściem do kościoła w duszy płynęła pieśń do Serca Matki Bożej, a siostra właśnie zaśpiewała „Matko bądź z nami w każdy czas, wspieraj i ratuj nas”. Natomiast kapłan prosił o to, abyśmy otwierali się na działanie Opatrzności Bożej w naszej codzienności.
Eucharystia pękła na pół, a to oznaczało czekające mnie cierpienie, ale w tym momencie wywołało strach. Po czasie załamanie wyrównało się, a Święty Chleb odwracałem w ustach chroniąc Go przed „zjedzeniem”. Na końcu doszło do zawinięcia św. Hostii...jak w laurce. Taki będzie ten dzień...
Podczas jazdy rozmawialiśmy z żoną o Bogu i naszej wierze. Serce doznało uniesienia duchowego, gdy mówiłem o darach Boga, prowadzeniu, opatrzności i odczytywaniu Jego Woli. Wprost czuło się, że Matka Boża jest z nami.
Wcześniej czytałem wzmiankę o kulisach produkcji tego filmu z tytułem: "Szpieg, który pokonał imperium", ale reportaż dano w TVN 7 o 1.10 ! To wielkie wydarzenie patriotyczne przykryto zakochaniem się gen. Wojciecha Jaruzelskiego w nasłanej na niego opiekunce.
W reklamie "Kamieni na szaniec" śpiewano nasz hymn, a łzy zalały oczy przy słowach: „co nam obca przemoc wzięła”. To okaże się pomocne w odczycie intencji.
Film zaczął się od bestialskiego zabójstwa szpiega Olega Pieńkowskiego, którego wrzucono do rozpalonego pieca hutniczego. Skazaniec krzyczał, a ja razem z nim wołałem do Boga o zmiłowanie nad duszami ofiar tego systemu..."Panie zmiłuj się. Panie zmiłuj się".
Popłakałem się i natychmiast zacząłem odmawiać moją modlitwę... ”Ojcze nasz”. Żadnym językiem nie można przekazać stanu mojego serca, bo ten system trwa i mordercy mają się dobrze. Nie wolno nawet usuwać pomników naszych wyzwolicieli.
Wstrząs wywoływały słowa z ust rodaka w mundurze, że „my jesteśmy radzieccy, a nie polscy, sowieckie mordy mają nasze dusze”. Wciąż aktualna jest akcja: „Głupca likwidować, a szpiega aresztować”. Trwał jęk w duszy i wołanie: „O! Jezu Miłości moja bądź uwielbiony i zmiłuj się nad ofiarami obcej przemocy”.
Tak było przez cały film. Nie zrozumiesz cierpienia pułkownika Ryszarda Kuklińskiego nie będąc oskarżonym o szpiegostwo. Szatan pokręcił w głowach Polakom i do dnia dzisiejszego wynajdują wrogów wśród tych, którzy nie należą do „państwa w państwie”.
Wyszedłem z ciemnego kina jak z piekła, zbolały i zalany łzami...wprost do rozświetlonej restauracji z muzyką i gwarem zadowolonych ludzi. Tak Bóg pokazuje piekło i Niebo.
Dalej trwało uniesienie duchowe, współcierpienie z Bogiem, bo w mojej ojczyźnie i na całym świecie nie widać końca tych zbrodni zbrodnie. Chodziłem za żoną i prawie umierałem podczas odmawiania mojej modlitwy, a pozostała mi droga krzyżowa i święta Agonia...
W ramach tej intencji w TV Trwam trafiłem na relację ofiar deportacji ze Lwowa na Syberię. Po ruszeniu pociągu wszyscy śpiewali hymn i płakali. Mówiła też córka oficera zamordowanego w Starobielsku i pokazała krzyżyk, który przetrwał z nimi zesłanie. Trafiłem też na film „Polowanie na nazistów” relacjonujący działanie Mosadu w różnych częściach świata.
W „Kawie na ławę” padły głosy na temat Ryszarda Kuklińskiego:
- Leszek Miller (SLD) kręcił i nie chciał odpowiedzieć czy pułkownikowi należy się Order Orła Białego, bo to postać wymyślona!
- Robert Biedroń stwierdził, że przyznawanie orderu na podstawie barwnego i interesującego filmu (!) jest nieporozumieniem, bo jest to fabuła, mit i legenda stworzona w USA!
- Jacek Kurski wskazał, że pułkownik zdradził reżim (PRL), gdzie w przysiędze były słowa o strzeżeniu naszych granic w bratnim przymierzu z Armią Radziecką. Uchronił naszą ojczyznę przed atakiem atomowym.
- Andrzej Duda (PiS) zwrócił uwagę na to, że pułkownika nadal określa się zdrajcą i z rąk obecnego prezydenta nie przyjąłby tego orderu.
- Marek Sawicki (PSL) był za...
- Adam Szejnfeld (PO) najbardziej rozumiał jego cierpienie, ponieważ brał udział w działalności konspiracyjnej i wiedział, co oznacza lęk przed aresztowaniem.
Po powrocie do domu w intencji tego dnia poszedłem na ponowną Mszę św. APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1503
Dopiero po tygodniu...tuż po przebudzeniu o 4.00 z wielką jasnością napłynęła intencja. Gangster to bandyta, oprych, kryminalista, przestępca, zbir, mafiozo...stosujący wymuszenia i idący po trupach do celu. Z mojego doświadczenia dodam, że to ludzie pewni bezkarności w łamaniu prawa.
Przed snem czytałem szokujący artykuł „wSieci” o Sylwestrze Latkowskim z „Wprost” („Były gangster dziś redaktor”). Ten tygodnik kupiłem z natchnienia Bożego, a dodatkowo wziąłem "Nasz dziennik" z wywiadem „Cierpienie jest łaską”.
Zły zalecał, aby zamiast prasy kupić słodycze dla dzieci z pobliskiej rodziny. Zobacz zatroskanie szatana, który nie przeszkadzał im w balangach. Wspomogę ich podwójnie, bo mają piątkę pięknych dzieci.
Wróćmy do poranka, gdy podczas wychodzenia na Mszę św. (6.20) prawie zderzyłem się z sąsiadem, któremu powiedziałem, że będzie miał kłopoty po śmierci, bo zamiast spać „czuwa” udając, że lata z pieskiem. Dzisiaj będzie posiedzenie Sejmu RP, a ja stanowię zagrożenie dla państwa „ludowego”, a właściwie gangsterskiego.
Kiedyś w drodze do kościoła przy policji stała "suka" z zapalonym silnikiem, a z bramy zakładu z wielką szybkością wyjechał samochód. Brakowało ułamka sekundy do zabicia mnie „metodą smoleńską”...tam, w ten sam sposób lokomotywa zakłócała ciszę!
Tylko nie mów mi jak prof. Marek Jarema (naczelny psychuszkowy), że to urojenie prześladowcze. Czym różni się gangster z pistoletem od lekarza, który specjalnie zostawia gazik w sercu albo zaocznie rozpoznaje, że jesteś chory psychicznie (Konstanty Radziwiłł, Andrzej Włodarczyk).
Dzisiaj Herod w dniu swoich urodzin wyprawił i spełnił życzenie córki Herodiady i na misie wniesiono głowę Jana Chrzciciela. Mk 6, 14-29
Św. Hostia ułożyła się ochronnie na podniebieniu i tak trwaliśmy z Panem Jezusem, a serce zalała wdzięczność Bogu za łaski, co wyraziłem późniejszym zapaleniem lampek pod krzyżem.
Nie wiedziałam za kogo mam się modlić i za kogo ofiarować ten dzień mojego życia: czy za bandytów, czy za ich ofiary, a może za zabójców politycznych lub za tych, których mają zamordować?
Napłynął obraz premiera Donalda Tuska stojącego przed Putinem w Smoleńsku z zaciśniętymi pięściami. Właśnie „Gazeta Polska” opisuje próbę zamachu na por. Artura Wosztyla pilota Jaka-40 (przecięto mu przewody hamulcowe).
Napływały też osoby kolegów z samorządu lekarskiego, którzy przez 6 lat w sposób gangsterski, ale w białych rękawiczkach znęcali się nade mną i sprawa nie ma końca. Nawet sobie nie wyobrażasz ile jest możliwości szkodzenia w medycynie.
Teraz to wszystko napłynęło z wielką jasnością, ponieważ postępowanie kolegów jest podobnie do opisanego w w/w artykule: też biegają po studiach, dają wywiady w pismach katolickich, fotografują się na Mszach św., całują sztandar izbowy, ale jak trzeba to wykonają każdy rozkaz.
Właśnie Konstanty Radziwiłł naprawia służbę zdrowia w „Gazecie Polskiej” i jest jego wywiad w „Gościu niedzielnym”. W tym czasie jest tak niezastąpiony, że został podwójnym wiceprezesem w NIL i w OIL! Co robił, gdy zabijano pacjentów i kradziono im narządy? Jaki lekarz stracił prawo wykonywania zawodu?
W intencji kolegów pojechałem na drugą Mszę św. do pobliskiej kaplicy Miłosierdzia Bożego, a radość zalała serce, bo może jakiemuś drgnie sumienie. Jakby na znak „spojrzała” głowa Pana Jezusa w koronie cierniowej.
Kapłan zmienił Ewangelię, ale znowu wypadło o zbójcach i dobrym Samarytaninie. Podczas litanii do NSPJ wołałem: „Panie zmiłuj nad nimi”, a podczas powrotu ponownie potkałem w ciemności sąsiada.
W „Kropce nad i” Władysław Frasyniuk wskazał na istnienie bandyckiego państwa, bo władza w majestacie prawa „podrzuca” dowody przestępstw i zaczynają tworzyć psychuszki. Natomiast Polak, ofiara obozu pracy w Anglii mówił o gangu handlarzy ludźmi.
Wszystko kończy film „Krwawe walki”, gdzie nie dziwią okrutne ustawki „ludzkich kogutów” (walka na śmierć i życie), ale to, że jeden z nich oślepiał swoich przeciwników rozpylanym proszkiem po którym tracili widzenie (gangster).
Dopiero dzisiaj w wielkim bólu odmawiałem moją modlitwę. Trafiłem na cmentarz, bo chciałem odwiedzić grób kolegi, który brał udział w moim zabójstwie duchowym... APEL
- 06.02.2014(c) ZA LEKCEWAŻĄCYCH OPATRZNOŚĆ BOŻĄ
- 05.02.2014(ś) ZA LUDZKIE „DZIKIE KRZAKI”
- 04.02.2014(w) ZA TYCH, KTÓRZY NIE PRZESTRZEGAJĄ PROCEDUR
- 03.02.2014(p) ZA TYCH, KTÓRZY NIE SŁUCHAJĄ NATCHNIEŃ BOŻYCH
- 02.02.2014(n) ZA ZAŚLEPIONYCH, ABY PRZEJRZELI
- 01.02.2014(s) BÓG U MNIE ZAGOŚCIŁ...
- 31.01.2014(pt) ZA POTRZBUJĄCYCH SZCZEGÓLNEGO ZMIŁOWANIA
- 30.01.2014(c) ZA PROMIENIUJĄCYCH ŚWIATŁOŚCIĄ
- 29.01.2014(ś) ZA PEŁNYCH CZCI DLA KRZYŻA PANA JEZUSA
- 28.01.2014(w) ZA WIERNYCH DO GROBOWEJ DESKI