Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

07.04.2015(w) ZA PŁACZĄCYCH NA ŚWIECIE

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 07 kwiecień 2015
Odsłon: 1227

    Zerwałem się na nabożeństwo poranne, a  w kościele spotkałem panią, która przychodzi tutaj codziennie...zesłabła po długiej kuracji antybiotykami z powodu zapalenia płuc (mogła umrzeć).  

     Dzisiaj Apostoł Piotr z mocą potwierdził Żydom, że Jezus, którego ukrzyżowali zmartwychwstał, mają się nawrócić, ochrzcić i przyjąć Ducha Świętego...mają ratować się „spośród tego przewrotnego pokolenia". Dz 2, 36-41

    Psalmista wołał: Pełna jest ziemia łaskawości Pana. (...) Oczy Pana zwrócone na bogobojnych (...) Dusza nasza oczekuje Pana, On jest naszą pomocą i tarczą”. Ps 33

    Maria Magdalena stała przed grobem płacząc. Rozpoznała Zbawiciela dopiero  po głosie: "Niewiasto, czemu płaczesz? Kogo szukasz?" Krzyknęła rozradowana do Niego po hebrajsku: "Rabbuni", to znaczy: Nauczycielu. J20, 1-18

    Pan Jezus po zmartwychwstaniu pokazywał się w różnych odległych miejscach...zawsze w innym ciele, aby zbadać nasze zawierzenie, bo „błogosławieni ci, którzy nie widzieli, a uwierzyli”. 

    Trwało rozproszenie, ponieważ muszę zrobić posiew moczu i zdobyć antybiotyk. Ktoś zdrowy i pewny swego nie ma zielonego pojęcia o tym, że infekcję może złapać wszędzie. Nic też nie wie o kłopotach chorych, kolejkach w przychodni, a większość jest wówczas zaskoczona i miota się. Zobacz na forach jak wielkie udręczenie sprawia "głupie" zapalenie cewki  moczowej.

    Normalni ludzie nie żyją w łącznością z Bogiem i nie szukają pomocy u Wszechmogącego. Tutaj powstaje problem o co się modlić? Jak w takim wypadku prosić? Ja zwracam się o pokierowanie. Przecież nie będę wołał o nadprzyrodzone uzdrowienie.

    Zły wówczas przeszkadza, a nawet robi sobie z nas żarty. Właśnie pod kościołem spotkałem "naszą pielęgniarkę", ale to była jej siostra bliźniaczka jednojajowa. Dla zadziwienia dodam, że mają podobnych mężów...także bliźniaków!

    W natchnieniu trafiłem do kolegi chirurga i ten polecił mi Nolicin tabletki po 400 mg, które okażą się skuteczne, ale bardzo źle znosiłem (objawy uboczne). Lek wzmacniał działanie kawy i nie mogłem spać.

    Choroba tylko dokuczliwa, groźne objawy uboczne leku, ale udręki sprawiło pomylenie mojego chleba z chlebem orkiszowym żony (dostałem  bólu brzucha), a na dodatek oderwały się obydwie podeszwy w kapciach i mogłem się wywrócić. 

   Po obiedzie zgłosiła się sąsiadka i płakała, bo mąż w agresji zniszczył drzwi, a  pretensję mają do niej. Smutno mi, bo wiem, co oznacza osamotnienie w krzywdzie. Prosiłem, aby modliła się, dałem jej świadectwo ze swojego życia, ale nie docierało to do niej.

    Poszedłem w intencji jej rodzony i podobnych na wieczorną Mszę  św. Podczas przejścia do kościoła dusza śpiewała słowa pieśni: „Otrzyjcie już łzy płaczący, żale z serca wyzujcie”...

    Eucharystia sprawiła pokój serca, a podczas wyjścia z kościoła „spojrzał” Pan Jezus z plakatu ze słowami „Pokój wam”. Po powrocie do domu czytałem „Któż jak Bóg”, a później padłem w 10-godzinny sen. Dzisiaj, gdy edytuję ten zapis w wielkim bólu wołałem za płaczących na tym łez padole...        APEL

06.04.2015(p) ZA CELOWO SZKODZĄCYCH

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 06 kwiecień 2015
Odsłon: 1265

     Zerwałem się na Msze św. o 7.00, bo chciałem zjeść wspólne śniadanie z żoną. Nie miałem wielkich przeżyć, bo dzisiaj był czytany list z KUL-u, ale tą uczelnię specjalnie zadłużono i rozbudowano. Towarzysze wszędzie szaleją i trzymają się głównej dyrektywy, która zakłada zniszczenie naszej ojczyzny.

   Tak jak ja widzi to malarz Zbigniew Maciej Dowgiałła w wywiadzie („wSieci” z 7-12 kwietnia w art. „Zakazane obrazy”): „za dwa, trzy lata Polski nie będzie. Już jej prawie nie ma (...) To działanie planowe. (...) Wszyscy będą niewolnikami. A tych, którzy się będą buntować, zabiją.”     

   Właśnie od ołtarza Piotr mówi, że Pana Jezusa „przybiliście rękami bezbożnych do krzyża i zabiliście”, ale „Bóg wskrzesił Go” potwierdzając obietnicę daną królowi Dawidowi, który „widział przyszłość i przepowiedział zmartwychwstanie Mesjasza (...)”. Dz 2

    Na to żydowska bezpieka po naradzie dała żołnierzom sporo pieniędzy i zaleciła rozpowiadanie, że Pan Jezus nie zmartwychwstał, ale jego ciało zostało wykradzione...”tak rozniosła się ta pogłoska między Żydami i trwa aż do dnia dzisiejszego”. Mt 28, 8-15  

    Pan redaktor Adam Michnik napisał do papieża, bo dzieje się krzywda ks. Lemańskiemu, któremu najpierw namieszali w głowie, zrobili z niego gwiazdora, a teraz udają zatroskanych. W Onecie.pl płaczą nad zamkniętą świątynią w Jasienicy. 

   Nie wychodzą już misternie zaplanowane prowokacje...ze "Skokami", a teraz z opublikowaniem rozmowy w kokpicie Tupolewa. To już ludzi nie interesuje i nic nie pomoże obecnemu prezydentowi, bo pozwalał na bluźniercze zachowania z krzyżem i utracił błogosławieństwo Boże! Przeczytaj o tym w art. „Ostatni obrońca Krzyża na Krakowskim Przedmieściu" („Gazeta warszawska” z 10-16 kwietnia 2015 r.).

    Demon w takie święta umila życie wierzącym. Późnym wieczorem młody i agresywny sąsiad po trzaśnięciu drzwiami, a tak żegna się z żoną...urwał klamkę u drzwi bloku i zepsuł zamek. Zdenerwował się sąsiad z pieskiem...musiałem wyjść przez balkon i otworzyć mu z zewnątrz.

   Pokazano zdemolowany grób z wyciągniętymi zwłokami...to poważna akcja. Piszę, a podają informację o zniszczeniu szyb w autobusie (strzały z wiatrówki) oraz o wychowawcach z Domu Dziecka w Bydgoszczy, którzy znęcali się nad bezbronnymi istotami...                                                        

                                                                                                                                APEL    

 

   Dziwne, bo właśnie Janusz Palikot na swoim blogu dał wpis: „Kłamca Błaszczak” (13.04.2015). Wejdź i przeczytaj, bo nie chcę powtarzać grzesznych bredni! Zamieszczono mój komentarz...

                                                             Panie Januszu!

   Błagam Pana...jako lekarz, któremu zawieszono pwzl za wariactwo czyli obronę krzyża, który zbezcześcił psychiatra. Koledzy z OIL w W-wie udający  funkcjonariuszy publicznych nie widząc się ze mną „przegłosowali” takie właśnie wariactwo i zabili mnie duchowo (psychuszka)!

<< Powszechnie wiadomo, że to PiS płacił za modlenie się, a ludzie bili wariatów z przyjemności, a nie z chęci zysku.

    Pisze Pan w złości i z przyjemnością ranienia wariatów kochających Jezusa i to w tak świętym czasie. Gangsterstwo ma różne twarze - zabić można także słowem!

   Pan wcale nie jest taki...to porywczość z realizacją pomysłów demona, który wie, że wiara w Boga Objawionego to łaska, wybranie do cierpienia, a nawet oddania życia...także za Pana.

   Ja nie skarżę się, ale nie mogę zgodzić się z fałszem kolegów lekarzy, którzy udają katolików i ostatni zjazd OIL w W-wie (marzec 2015 r.) zaczęli od Mszy św.! Niektórzy szczycą się, że są działaczami na wieczne czasy:

 -Andrzej Sawoni dwie kadencje był „skarbnikiem” równocześnie w OIL i w NIL...za „zasługi” jest  prezesem OIL

- Konstanty Radziwiłł oszalał na tle stanowisk (zajmuje 10 funkcji w OIL i w NIL)

- Andrzej Włodarczyk był prezesem OIL i wiceprezesem NIL oraz równocześnie dyr. dep. w min. zdrowia!

- Maciej Hamankiewicz prawi kazania w TV Trwam i budzi fałszywe zaufanie swoją posturą... 

                                                             Panie Januszu!

    Niech Pan już nie „lata po prokuratorach”, bo w końcu obaj spotkamy się Gostyninie...              

 

                                                                                                                                                 APEL

05.04.2015(n) ZA OBRAŻAJĄCYCH NASZĄ WIARĘ

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 05 kwiecień 2015
Odsłon: 1280

    6.00 Resurrectio...Zmartwychwstanie. Procesja, zimno, a spałem tylko 2 godziny. Wszyscy młodzi po pierwszym okrążeniu świątyni uciekli do jej zacisznych kącików, a reszta...po drugim.

    Z jakimś nieznajomym zauważyliśmy to cwaniactwo, a ja dodałem, że jest to wynik judzenia Joanny Senyszyn, a właśnie wczoraj na jej blogu tow. Szmaciak w tonie żartobliwym wypowiedział całą prawdę tej czarciej formacji:

    „My dawni towarzysze partyjni, weterani naszej ukochanej PZPR oraz wierni i oddani słudzy naszych braci sowieckich z KZPR zawsze będziemy zwalczać Kościół katolicki. Kościół był, jest i będzie naszym śmiertelnym wrogiem w walce o dusze naszego społeczeństwa (...) na polu politycznym, obyczajowym, czy na jakimkolwiek innym polu”.    

   Nie miałem żadnych przeżyć duchowych, bo nie lubię stać w tłumie, oglądać uśmiechów ochotniczych strażaków honorowych na widok tacy z papierkami. Nie spodobało mi się też kazanie kapłana, którego przygarnął proboszcz po zamknięciu jego kościoła (nieudana prowokacja typu „ks. Lemańskiego”?).

   Wg mnie sprawa była przygotowywana i została specjalnie nagłośniona, ale biskup zareagował prawidłowo. Wyobraź sobie, że twój kościół jest zamknięty, ponieważ wikary (kapłan pomocnik) uczestniczył w zaplanowanej (?) burdzie. Ja widzę to, a Pan Bóg na pewno...

   Podczas Eucharystii jeden z kapłanów szedł z kielichem i podawał Ciało Pana Jezusa każdemu z kompanii honorowej...dobrze, że nie trafił do orkiestry, bo tam połowa jest niewierzących, a niektórzy są wrogami naszej wiary! Wielka jest nasza beztroska wobec Cudu Ostatniego...traktowanego w tym wypadku jako opłatek!

    U mnie Eucharystia ułożyła się w koronę, a to było podziękowanie Pana Jezusa za współcierpienie, czuwanie i dawanie mojego świadectwa. Z Nieba zawsze tak postępują...tylko w nas nie ma wdzięczności za bezmiar łask! Nawet uważamy, że chodząc do kościoła powinniśmy być nagradzani!

   Zwalczający naszą wiarę dobrze wiedzą, że piątek, a w Kościele prawosławnym i grekokatolickim właśnie wypadł Wielki Piątek to najlepszy czas na atak. Wejdź: Onet.pl. wiadomości. Grób zamiast zmartwychwstania?

    Zapytałem ich, ale wpisu nie dali: Co Państwu odbija w okresie Oktawy Zmartwychwstania? Lenin wiecznie żywy. Ten, który to zrobił zostanie ukarany przez Boga. Przecież nie będzie to ~ateista "pierwszy” w dyskusji, który pisze głupoty:

<<  Ludzie, czekam kiedy skończą się te dyskusje...

   Nigdy nie dojdzie do zakończenia dyskusji, bo podział jest prosty: "kładę przed tobą przekleństwo lub błogosławieństwo", chcesz zbawienia lub szydzisz, wierzysz lub nie. Pan Jezus przyszedł nas podzielić! Żydzi do dzisiaj trwają w odwróceniu i czekają na nadejście obiecanego Mesjasza!

<< Każdy wierzy w to co chce albo w to co mu przekazano "z mlekiem matki". I niech tak pozostanie!

   To wielka głupota ateisty, bo wiara katolicka to wiara w Boga, który się Objawił i jest łaską. Jako lekarz 45 lat  "żyłem, piłem i czerwony sztandar nosiłem". Pan zawołał mnie w środku dyżuru w pogotowiu i tak się to zaczęło...

 << Jeśli wiara w Boga, Mahometa albo inne bożki, demony i czarownice ma służyć pokojowi na świecie to tylko przyklasnąć.

   To właśnie dowód na  jego ignorancję duchową...

<< Gorzej, kiedy do wiary się zmusza albo dyktuje prawo cywilne pod dyktando hierarchów religijnych...

     Ja jestem zmuszany do wiary!                                                                                    

    Z wielkim trudem odczytałem tą intencję i odmówiłem moją modlitwę...                                    APEL    

 

04.04.2015(s) ZA TYCH, KTÓRYM PĘKA SERCE

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 04 kwiecień 2015
Odsłon: 1311

   Wczoraj byłem w kaplicy Miłosierdzia Bożego, a teraz mam pokusę, aby pojechać tam dzisiaj, ponieważ nabożeństwo zaczyna się wcześniej (o 18.00). Poczekałem na ostateczne natchnienie i trafiłem do naszego kościoła, gdzie znalazłem się przed Grobem Zbawiciela. Sam zobaczysz jaki cel miał szatan...

   Płynęły czytania, strażacy zmieniali się podczas czuwania, małe dzieci biegały, a młode pary rozpraszały szeptaniem sobie do ucha. Stałem z zapaloną świecą, a dzisiaj jest zimno i myśl uciekła do zsyłanych na Syberię oraz do obozu uchodźców w Syrii zajętego przez dżihadystów, a także ostatniego napadu na chrześcijan w Kenii. Trwa ludobójstwo w „Obozie Ziemia”, które było zawsze, ale teraz jest trudne do ukrycia.

   Mój wzrok zatrzymała rana Najświętszego Serca Pana Jezusa i prawie chciałem krzyknąć, ponieważ przypomniał się art. z „Super expressu” w którym kardiolog postawił diagnozę, że Zbawicielowi na krzyżu „pękło serce” (doszło do tamponady czyli zatrzymania w rozkurczu, a krew wylała się do worka osierdziowego). Pięknie pokazano to w filmie „Pasja”...po przebiciu włócznią pod ciśnieniem trysnęła z niego św. Krew i Woda...

    Wróciło także wstrząsające zdjęcie ze strony tytułowej, gdzie bezwładne Ciało Pana Jezusa zdjętego z krzyża znalazło się w ramionach Matki Bożej Bolesnej. Jęknąłem tylko: „Jezus! Panie mój!”, a wzrok padł na wystawioną Monstrancję.

    W kilka minut doznałem mistycznego połączenie z Panem Jezusem, a to wielkie cierpienie duchowe. Jakby na pocieszenie natychmiast odczytałem intencję i mogłem odmawiać moją modlitwę oraz ofiarować Bogu ten dzień mojego życia. Po Eucharystii padłem na kolana i tak trwałem do końca jej rozdawania, a było bardzo dużo ludzi. Po powrocie do domu trafiłem na film „Zabili Jezusa”. 

   O 1.15 wróciłem na czuwanie przed grobem Pana, a w drodze podziękowałem za posiadanie samochodu, bo zrobiło się bardzo zimno. „Panie Jezu! Tak smutno bez Ciebie, odszedłeś, nie ma Ciebie, tak smutno w tym opuszczeniu...chciałbym zostać z Tobą na całą wieczność. Wszyscy Cię opuścili, tak obdarowane miasto, wolny czas, żaden kapłan nie pojawi się nawet na chwilkę...”.

     Popłakałem się, ponieważ napłynęła bliskość Pana Jezusa z poczuciem, że Pan przybędzie do mnie w momencie mojej śmierci. W czasie śpiewu kilku niewiast zawołałem, że pragnę żyć dla Pana Jezusa i umrzeć dla Niego. Skończyłem moją modlitwę w intencji tego dnia, a jutro będę świadkiem wynoszenie Ciała Pana Jezusa z grobu.

    Ja nie wiem jak inni przeżywają ten czas. Proboszcz wspomniał o zamyśleniu mistycznym, ale nie możesz do tego dojść poprzez medytacje, jakieś wyciszanie ciała i skupienie myśli.

    Pan Bóg może zawołać każdego...tak jak ojciec dziecko z podwórka. To zawsze jest Jego decyzja, a potwierdza to Pan Jezus, że nikt nie może przyjść do Niego jeżeli nie będzie pociągnięty przez Boga Ojca!

   Ja mam być tylko posłusznym, a wówczas spotkają mnie wydarzenia zaplanowane przez Boga. Potwierdzą to słowa z przekazu dla Marii Valtorty: „Błogosławieni, którzy we wszystkim potrafią widzieć Boga”.

 Zapisywałem te przeżycia 10 kwietnia, a właśnie z TV Trwam płynęła powtórka (z 2011 r.) wstrząsającego Requiem Smoleńsk - in memoriam. Przez moje serce falami przepływał ból duchowy, a łzy płynęły po twarzy...                                                                                                                     APEL

 

   

 

  

 

03.04.2015(pt) ZA UMIERAJĄCYCH W SAMOTNOŚCI

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 03 kwiecień 2015
Odsłon: 1275

     Wczoraj symbolicznie wyrażono wtrącenia Pana Jezusa do Ciemnicy...przeniesiono Monstrancję do bocznego Tabernakulum. Nie mówi się o tych cierpieniach, a dzisiaj nawet „zapomniano” o Zbawicielu, bo zeszła się 10-ta rocznica śmierci naszego papieża z Wielkim Czwartkiem.

   Ja sam zapomniałem o tym i nie zawołałem w nocy do Pana Jezusa. Teraz popłakałem, bo żona w swoim pokoju słuchała z płaczem „Gorzkich żali” (z płyty), które powinny być śpiewane po wczorajszym nabożeństwie wieczornym, ale dano poezję Jana Pawła II i obrazy z jego odejścia.

    Zrobiono ładny spektakl, ale prosiło się połączenie śmierci Pana Jezusa (obrazy z „Pasji”) z naszymi wołaniami na kolanach, przepraszaniem i wołaniem do Boga o Jego Opatrzność, bo zbliża się koniec tego świata. Szatan ponowne oszukał ludzkość...obudziła się Bestia ze Wschodu oraz barbarzyńcy z ISIS.

    Cóż robimy w tym czasie? Okupanci dali nakaz świętowania 10-tej rocznicy śmierci Jana Pawła II, którego wcześniej obrażali i chcieli zabić, a teraz przykrywają Triduum Paschalne o którym nie wspomina się w mass-mediach. Nie zrozumiesz tego bez Światła, bo lekceważy się nadprzyrodzoną inteligencję upadłego Archanioła (Szatana).

  Na drogę krzyżową mam jechać do kaplicy Miłosierdzia Bożego. Dobrze, że  posłuchałem natchnienia, bo tam rozważania były krótsze ze słowami Pana Jezusa do s. Faustyny (z "Dzienniczka"). Popłakałem się podczas Eucharystii...”Pan Jezus umarł, nie ma Pana”. To powtarzałem, a serce chciało mi pęknąć. Eucharystia zamieniła się w „mannę z Nieba”, a w moim odczycie to obdarowanie przez Pana Jezusa.

   Podjechałem pod krzyż, zapaliłem lampkę i wróciłem do kaplicy na czuwanie przed grobem Zbawiciela z Monstrancją. Zdziwiłem się, bo Pan Jezus leżał samotnie, a mamy tylu bogatych emerytów z pięknymi samochodami.

    W ręku znalazło się moje wołanie z 08.02.2009 ze słowami: „Panie Jezu! Co się stało? Czymże sobie zasłużyłeś na takie opuszczenie?...dlaczego ludzie nie chcą Ciebie? Przyjdą jeszcze, ale nie w czas...w swoich sprawach. Zmiłuj się nad nimi...".

   Natychmiast poznałem intencję i odmówiłem całą moją modlitwę z koronką do 5-ciu św. Ran Pana Jezusa. Poprosiłem, aby św. Krew Pana odmieniła stan ducha umierających w opuszczeniu.

   Późnym wieczorem prawie krzyknąłem, bo „Fakt” otworzył się na art. o kulisach śmierci jurora „Idola” Roberta Leszczyńskiego...”Umierał w samotności”! Jest tam też wywiad z umierającym kapłanem ks. Janem Kaczkowskim, a dyskusja trwała na www.fakt.pl Śmiertelnie chory ksiądz: Najtrudniejsze jest cierpienie...

    Napisałem tam: Proszę wszystkich zainteresowanych o dotarcie do art. "Ciepło Wszechogarniającej Miłości"...z relacjami tych, którzy przeżyli własną śmierć (tyg. "wSieci" 44/2014). Jest tam też relacja ks. Janusza Koplewskiego, który w lutym 1998 r. jadąc na rekolekcje wpadł w poślizg i dopiero po drugiej stronie zrozumiał modlitwę za zmarłych - "A Światłość wiekuista niechaj mu świeci"... APEL

  

    Pod artykułem dałem szereg komentarzy, bo dla wrogów wiary każda okazja jest dobra, aby kłócić się i obrażać Boga oraz naszą wiarę. 

Oto mija dyskusja

~APEL :Wszystko jest prawdziwe w Kościele katolickim. Możesz ze mną podyskutować w tym wątku na gazeta.pl forum. religia.
   Kiedyś w rozmowie telefonicznej (w Wielki Czwartek) na fali radia Maryja zapytałem kapłanów dlaczego w naszym Kościele nie mówi się, że: śmierć to życie! Natychmiast jesteśmy. W tyg. "W Sieci" opisał to kapłan, który "zginął" w wypadku. Dopiero po "śmierci" zrozumiał słowa: "a Światłość Wiekuista niechaj ci świeci"! 
   Jesteśmy na zesłaniu. Ja nie chce tutaj być, ale "bądź Wola Twoja", bo dzięki temu, że nie umarłem wcześniej czytasz te słowa.
    Większość wierzących nie widzi we wszystkim działania Boga. Nasza "śmierć" jest pokazywana na larwie (ciele) i motylu (duszy). To dla mnie jest jasne i proste...
    Co odpowiedzieli kapłani z radia Maryja? Kręcili się i w końcu przyznali, że 4 biskupów na 10-u mówi tak jak ja! Zawołaj w swojej sprawie do odpowiedniego świętego lub swojego Anioła Stróża. Zapisz natchnienia, zapisz co miałeś uczynić, a co się stało! 

~x54 opisuje swoją historię: jak został ateistą! z „normalnego katolika”. Po bierzmowaniu był ciekawy świata (19 lat) i zaczął pogłębiać czytanie Biblii. Tak się zaczytał, że zaczął szukać odpowiedzi na pytania i teraz przekazuje nam swoje doświadczenie...
    „Po około 3 latach jednego byłem już pewny (...) że jestem oszukiwany przez kościół katolicki. Zdjąłem krzyż wiszący na ścianie i spaliłem w kominku, podobnie postąpiłem z obrazem matki boskiej”...
x54 dzięki komputerowi i Internetowi stał się dumnym ateistą. Pokazuje wszystkim, że „przez te wszystkie lata (...) nie spotkała mnie żadna kara, nikt mnie nie prześladuje za spalenie Jezusa z drewna nie opętał mnie demon, nic się nie stało”. Dalej x54 apeluje: „Ludzie (..) nie bójcie się Jezusa z drewna tak, tak z drewna, bo innego nie ma z drewna lub z gipsu”.

     Z tego wynika, że ja zostałem też przestraszony przez Boga Objawionego, naszego wspólnego Ojca i dlatego uczestniczę w codziennej Mszy św.! Już dawno nie czytałem takich bredni duchowych! Niech udowodni, że Boga nie ma! Ja udowadniam każdego dnia, że Bóg Jest, a Jego prowadzenie możesz prześledzić w moim dzienniku duchowym.

    Kiedyś, w moim gabinecie lekarskim umierała sąsiadka. Objawy pasowały do piorunującego zawału serca z rozpoczynającym się wstrząsem! Z Nieba napłynęło rozpoznanie: ostry zator tętnicy płucnej! Wieczorem mąż zadzwonił, że potwierdzono rozpoznanie (okazało się, że w żyłach głębokich łydki miała zakrzep)....później z kwiatami wysłałem ich do Matki Bożej! 

     W swoim orędziu na Wielkanoc x54 woła: „Nie ma żadnego boga (...) Bóg, którego się boicie siedzi w waszej głowie. Odrzućcie zabobon poznajcie prawdę....”.

    Pan Bóg dał nam wolną wolę i czas. Położył przed nami: błogosławieństwo i przekleństwo. Każdy może sprawdzić, że Bóg Jest (telefon do Nieba jest bezpłatny). Ma być: „bądź Wola Twoja”, ale większość woli „róbta, co chceta”. Później dziwią się, że zostali oszukani przez szatana. Nie ma szatana? To do kogo pisze x54?...

Andrzej z Wrocławia pisze, że dzięki takiemu kapłanowi mógłby się nawrócić, ale przeszkadzają mu „purpurowi w limuzynach” (ja mam błękitnego Citroena i co z tego?), a odrzuca go „instytucja” (Kościół święty) i zniechęca „oprawa” (liturgia).

     Pan Andrzej pragnie wiary  „bez wydumanych bzdur, którymi karmią w kościołach” (Prawdy), bowiem pragnie być blisko ludzi i wspierać się, bo „o to chodziło Jezusowi, nie o Instytucję i Władzę”...

    Ładnie, ładnie, ale tak odciąga od Kościoła świętego Przeciwnik Boga, upadły Archanioł o nadprzyrodzonej inteligencji.

    Podczas poszukiwania Prawdy wierzyłem jak on w bajki szatana ponownym odradzaniu się (reinkarnacji). Nawet po nawróceniu jeszcze nudziłem od Bestii, że chrześcijaństwo + reinkarnacja („wydumane bzdury”).

   Zostaw purpuratów i przyjdź do miejsca, gdzie skalani kapłani (nie kalają tego, co czynią) rozdają Cud Ostatni (Eucharystię)...

 LeonZ umierającemu podsuwa olej z kwiatów konopi indyjskich...jako lekarz znam te sztuczki (od czasu nawrócenia).

    Chora ma 3 dni życia, a rodzina włóczy ją po lekarzach, a to katoliczka! Pytam czy był kapłan, bo wówczas tańczy przy takich Szatan. Chodzi o to, aby zagrożony śmiercią nie pojednał się z Bogiem (niewierzący), a katolik został pozbawiony Wiatyku. „Kapłana wzywacie? To co? Będę już umierał?”. Kapłan kojarzy się ze śmiercią czyli zakopaniem ciała (larwa po wy leceniu motyla).

    Śmierć to życie. Przeczytaj art. „wSieci”...kapłan zginął w wypadku i po drugiej stronie zrozumiał słowa „a Światłość Wiekuista niechaj mu świeci...”. Mnie nie są potrzebne takie dowody, bo wiem o tym. Celem naszego życia jest zbawienie - powrót do Nieba i trzeba przygotowywać się do tego przez całe życie...

A981 zaleca książkę „To duch daje życie” (Isalas Justo).

    Nie idź tą drogą, bo ja zmarnowałem wiele czasu. Jeżeli czytasz moje słowa to ja dam Ci radę na dzisiaj (bo jutro możesz nie żyć)....wszystko jest Prawdziwe w Kościele katolickim, gdzie jest Cud Ostatni (Eucharystia). Innego już nie będzie.

    Wróć do Boga Objawionego...już dzisiaj! Podziękujesz mi, gdy spotkamy się w Ojczyźnie Niebieskiej! Nic nie czytaj. Zawołaj do Ducha Świętego, aby Cię poprowadził. Zapisz to prowadzenie, a zobaczysz co się stanie!

ludzik, który pyta czy po zawołaniu do Boga uzyska pomoc w spłacie kredytu?

   Jestem pewny, że nie prosiłeś o radę...przed pobraniem kredytu! "Robisz krok przyjdź najpierw do Mnie"...mówi Pan Jezus. Jeżeli pytasz poważnie, bo większość szydzi z Prawdy, a wołają "Jezus! Maria!" na widok komornika...to moja rada jest taka.

    Każde cierpienie trzeba ofiarować ("uświęcić") i prosić o prowadzenie z wyjścia z pułapki. Bóg ma wiele możliwości. Los może odmienić 3 złote (kupon "Lotto"), zmiana rządu, odmiana serca lichwiarza, litość jakiegoś bogacza.

   Zobacz jak Bóg działa i to wszystko układa, bo choroba tego kapłana i nagła śmierć R. Leszczyńskiego sprawiły, że w Wielki Piątek modliłem się "za umierających w samotności"...sam jeden przed Panem Jezusem w Monstrancji!

Wołaj, proś, ale uważaj, bo "dobre rady" zacznie podsuwać Ci także szatan...

 

  1. A co Panie słychać u bezbożników?
  2. 02.04.2015(c) ZA ROZUMOWO PODCHODZĄCYCH DO WIARY
  3. 01.04.2015(ś) ZA NIEPRZYGOTOWANYCH DO ŚMIERCI
  4. 31.03.2015(w) ZA OFIARY PAŃSTWA OPRESYJNEGO
  5. 30.03.2015(p) ZA POKUTUJĄCYCH PO SPOWIEDZI
  6. A co tam Panie w polityce?
  7. 29.03.2015(n) ZA ODDANYCH PANU JEZUSOWI
  8. 28.03.2015(s) ZA POCIESZONYCH W TROSKACH
  9. 27.03.2015(pt) ZA INWIGILUJĄCYCH MNIE I DUSZE TAKICH
  10. 26.03.2015(c) ZA NIESŁUSZNIE SKAZANYCH

Strona 805 z 2486

  • 800
  • 801
  • 802
  • 803
  • 804
  • 805
  • 806
  • 807
  • 808
  • 809

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 328

WYSZUKIWANIE

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?