Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

25.03.2015(ś) ZA SPRZYMIERZONYCH Z MARYJĄ

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 25 marzec 2015
Odsłon: 1259

Zwiastowanie NMP 

    Nie wiedziałem dlaczego wymęczyły mnie sny, ale dopiero rano pomyślałem, że to napad szatana, bo dzisiaj jest rocznica początku końca jego panowania. Strach duchowy jest większy od naszych lęków.

   Wiem, że pokój odzyskam tylko po Eucharystii i tak się stanie, a to dowód na to, że atak był od szatana. Przed wyjściem do kościoła wziąłem do ręki wielkie zdjęcie MB Pocieszenia i zawołałem jak kobieta z reklamy banku „Matko moja!”. Pocałowałem wizerunek Deus Abba Omnipotens Pater i zabrałem ze sobą w kieszeni na sercu.

   Nagle odczytałem ostateczną intencja za 17 marca, bo myślałem o widzących działanie Boga w naszej codzienności, a chodziło o pomoc Boga w naszych codziennych kłopotach. Dzięki temu - w drodze do kościoła - mogłem odmówić moją modlitwę, która jest ukojeniem...na tym zesłaniu!

     Mój ulubiony prorok Izajasz zapowiedział narodzenie Emmanuela („Boga z nami”), a psalmista (Ps 40) wołał: „Przychodzę, Boże, pełnić Twoją wolę (...) Radością jest dla mnie pełnić Twoją wolę, mój Boże, a Twoje prawo mieszka w moim sercu". To wiem, bo Bóg niczego nie potrzebuje od nas, ale pragnie posłuszeństwa czyli oddania wolnej woli.

   Dzisiaj Anioł Pański zwiastował Pannie Maryi. Po Eucharystii pozostałem w kościele "na modlitwie". Tak dobrze jest tutaj, nie chciało się wracać do domu...miałem wielkie pragnienie posiedzieć poza kościołem, ale była wczesna pora i to mogło dziwić.

  Podczas odmawiania modlitwy straciłem ciało, szedłem powłócząc nogami i omijałem ludzi. Pomyślałem o decydentach, którzy kierują aktywistami...nigdy nie zrozumieją mojego „dziwnego” zachowania, bo wiara dla nich to udawanie, a celebracje są podobne do świeckich.

    Po drzemce i edycji zapisów napłynęło zaproszenie na Mszę św. pogrzebową nieznanej mi 86-latki.  Dopiero w kościele zobaczyłem powiązanie dzisiejszego święta, które rozpoczęło akt naszego zbawienia, a jego realizacja następuje w momencie odejścia z tego świata.

    Na stoliczku ktoś zostawił dla mnie „Przymierze z Maryją” pełne wizerunków Matki z Twarzą Pana Jezusa z Całunu. Siostra zaczęła śpiewać „Matko Najświętsza, do Serca Twego...Ucieczko Grzesznych módl się za nami”. Napłynęła bliskość Matki Bożej i zrozumiałem moje przybycie...ta Msza św. będzie przekazana na Jej Ręce, bo wielkie są potrzeby, a modli się garstka. 

    Na tablicy marmurowej zobaczyłem odbity wiz. MB Częstochowskiej, który jest za filarem...po drugiej stronie kościoła. Popłynęły słowa psalmu: „Boga Żywego pragnie moja dusza”. Pan Jezus mówił, że przybył posłany pełnić Wolę Boga Ojca, którego pragnieniem jest nasze zbawienie i powrót po śmierci do Nieba.

    Po Eucharystii zostałem przeniesiony na druga stronę życia, bo kapłan poświęcił zmarłą i nas, a w świątyni rozszedł się zapach kadzidła. Dodatkowo zaczęły bić dzwony, pędziła straż na sygnałach, a to czas na koronkę do Miłosierdzia Bożego. Ponownie straciłem ciało, bo stałem się człowiekiem - duszą...

   Napłynęło pragnienie odosobnienia. Tak trafiłem nad jezioro z płynąca kaczką i dostojnymi łabędziami. Tam spotkałem młodego człowieka zabijającego drzewo. Powiedziałem mu, że śmierć w przyrodzie oznacza koniec, a w wypadku człowieka początek...                                                       APEL

 

 

24.03.2015(w) ZA BUNTUJĄCYCH SIĘ PRZECIW KARZE

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 24 marzec 2015
Odsłon: 1229

    W drodze na poranną Mszę św. wołałem do Boga: „za proszących o wybawienie” (z 16 marca), a przepływały obrazy zabijanych na różne sposoby chrześcijan. Zaczynam zapis, a „patrzy” Pan Jezus wyszydzony w czerwonym płaszczu, koronie cierniowej i z trzciną w ręku...jako ”król”.

    Łaska wiary sprawia, że serce pęka, gdy widzisz krzywdy innych i bezprawie, a człowiek wezwany przez Boga, a szczególnie wybrany ma stać się „duszą-ofiarą”.

    Większość ludzi nie zdaje sobie sprawy z nadprzyrodzonej inteligencji upadłego Archanioła, którego ośmiesza się, bo nie wierzy się w Istnienie Boga. Zobacz jego działania na mojej osobie, bo tuż po przebudzeniu podsunął myśl, aby ministerstwo zdrowia zgłosić do prokuratury.

   To bardzo celne uderzenie, bo  ministerstwo wydało rozporządzenie, które łamie samorząd lekarski, a oni nie reagują!  Ta „dobra rada” miała zatrzymać mnie, abym nie poszedł na spotkanie z Panem Jezusem (Mszę św.). Pan Bóg ma większą moc od wszystkich urzędników świata.

   Dzisiaj naród wybrany, który szedł „w kierunku Morza Czerwonego (...) stracił cierpliwość. I zaczęli mówić przeciw Bogu i Mojżeszowi (...)”. Zaczęto szemrać i chwalić Egipt, gdzie mieli wodę i chleb. Tak też mówią katolicy wspominający „czasy komuny”. Pan ukarał ich niedowiarstwo...tak też jest z nami, bo wróciło kąsanie jadowitych węży z władzy okupacyjnej! Lb 21, 4-9 

    Aż prosi się wołanie psalmisty, które modyfikuję: Wysłuchaj, Panie, naszego wołania. Przychyl się ku modlitwie opuszczonych. usłysz jęki uwięzionych, uwolnij skazanych na śmierć! Ps 102 Pomyśl tylko o zabijanych przez pozbawianie pracy, środków do życia lub machlojki finansowe, włóczenie po niezawisłych sądach lub wkraczanie pomyłkowe komornika...    

   Dzisiaj Pan Jezus dyskutował z faryzeuszami: "Wy jesteście z niskości, a Ja jestem z wysoka. Wy jesteście z tego świata, Ja nie jestem z tego świata. Powiedziałem wam, że pomrzecie w grzechach swoich. Tak, jeżeli nie uwierzycie, że Ja jestem, pomrzecie w grzechach swoich. (...)".  J8 21-30

   Tak dobrze było mi po Eucharystii i nie chciało się wyjść z kościoła. Po powrocie do domu odkryłem, że istnieje  Ruch Oborny Krzyża, ale po rozmowie telefonicznej straciłem pokój.

   Przypomniało się niedzielne spotkanie z naszym biskupem, któremu po Mszy św. przekazałem informację o mojej sprawie. Wątpię, aby coś uczynił, bo Kościół święty nie broni wiary i krzyża oraz  swoich wyznawców.

   Wieczorem trafiłem do gabinetu laryngologicznego („czyszczenie uszu”), gdzie zostałem miło przyjęty. Niepotrzebnie gadałem zapracowanej koleżance o gangsterstwie naszego państwa i samorządu lekarskiego („państwa w państwie”).

  Straciłem pokój, bo niepotrzebnie protestowałem przeciwko mojej niesłusznej karze (łaska). W podziękowaniu poproszę Pana Jezusa, aby dał jej światło, bo nieraz zatracamy się w pomaganiu ludziom i zapominamy o naszej duchowości.

    Senator Stanisław Karczewski poprzez ulotki informuje o swojej działalności (rzucono w wiatrołapie). Przy okazji zapewnia, że Zbawiciel przyniesie zwycięstwo dobra nad złem, ale w mojej krzywdzie nie drgnął, bo kręci się przy samorządzie lekarskim. Kolega jest łącznikiem pomiędzy (PiS-PO). Różne ludzie mają misje...

    Kończę zapis, a pokazują skarżących się więźniów, bo mają kąpiel tylko raz w tygodni (grupowy prysznic przez kilka  minut)...zgodnie z zapisem w konstytucji. Wzrok zatrzymał „Rycerz Niepokalanej”, który otworzył się na skatowanym ciele Pana Jezusa („Całun z Turynu”).

    Wyszedłem i prawie umierałem podczas odmawiania mojej modlitwy...                                       APEL

23.03.2015(p) W INTENCJI ŻONY...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 23 marzec 2015
Odsłon: 1346

    Zerwano na Msze św. o 6.30, a ja byłem „połamany”...nie mogłem ruszać prawym barkiem i ciężko stękałem. Próbowałem odmówić „Anioł Pański”...dobrze, że są samochody.

     Pod kościołem włączyłem radio i trafiłem na modlitewne zawołania, które zamieniłem na moje prośby do Boga w intencji żony i powtarzałem: „prowadź ją Panie”. Później płynęła piosenka, a ja wołam jej słowami: „Matko! strzeż ją, broń i oddal od niej smutek i łzy...oddal zło, które krąży wokół nas”.  

    Dzisiaj zgromadzenie Izraela oskarżyło Zuzannę, aby ja ukamienować, ale prorok Daniel wykazał fałsz starców. Podobna sytuacja była w Ewangelii z cudzołożnicą, którą ocalił Pan Jezus. W moim sercu pojawiła się Asi Bibi z Pakistanu...

    Ps 23 Nic mnie nie trwoży, bo Ty jesteś ze mną. (...) Pan jest moim pasterzem: (...) Wiedzie mnie po właściwych ścieżkach (...) zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną”.

   Eucharystia ułożyła się w zawiniątko, a ja padłem na kolana przed Panem Jezusem Miłosiernym. W drodze powrotnej kupiłem dwie ulubione bułki z serem i podzieliłem się z głodnym ptaszkiem, a do domu przyniosłem gałązki forsycji, które będą kwitły 2 tygodnie...                                                                 APEL

22.03.2015(n) ZA SŁUŻĄCYCH PANU JEZUSOWI

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 22 marzec 2015
Odsłon: 1428

   Po wejściu do kościoła trafiłem na zakończenie śpiewu „Godzinek” z ludem na kolanach, a w serce wpadły słowa pieśni „Kiedy ranne wstają zorze”. Tak jest naprawdę, bo „gdy oczy przetrzeć zdołam wnet do mego Pana wołam”.

    Dla ludzi normalnych jest to niezrozumiałe, ale nie dziwią ich „gadające głowy” w telewizji, które latami nudzą budząc obrzydzenie. Ja od rana do wieczora żyję tylko dla Pana Jezusa, uczestniczę w codziennej Mszy św. i pragnę świętości, a czuję się nędznikiem.

     Później żona poda mi kalendarz ze zdjęciem JPII oraz wielkim napisem; nie lękajcie się być świętymi, a kapłan wspomni jakiegoś świętego, który zawsze i wszędzie mówił o Panu Jezusie. Budziło to zdziwienie otoczenia i tak też jest ze mną, bo nic nie jest godne zając w moim sercu miejsce Pana Jezusa!

    Na ten moment z radia Maryja płynie czytanie „Dzienniczka” s. Faustyny...Pan Jezus mówi o nędzy świętej i Swoim zamieszkaniu w jej sercu. Nie ujrzysz swojej nędzy bez łaski wiary. Tu nie chodzi o ciało fizyczne podobne do zwierzęcego...bliskie budowie świni i małpy, a zarazem będące świątynią dla duszy i Ducha, ale o naszą nędzę duchową. 

     Większość ludzkości żyje dla życia, kocha wygnanie, staranie się o „nic” i jest pełna zatroskania o dzień jutrzejszy, a nawet „spokojną starość”! Nie wierzą w istnienie Nieba, które Pan przygotował dla nas i już teraz pokazuje jego namiastki; słońce, księżyc, piękne widoki, motyle, a nawet pachnące markety z ulubioną muzyką.

    Dzisiaj Pan Jezus powiedział: „Ten, kto miłuje swoje życie, traci je, a kto nienawidzi swego życia na tym świecie, zachowa je na życie wieczne. A kto by chciał Mi służyć, niech idzie za Mną, a gdzie Ja jestem, tam będzie i mój sługa. A jeśli ktoś Mi służy, uczci go mój Ojciec”. J 12

    Bardzo lubię słowa Ps 51: Stwórz, o mój Boże, we mnie serce czyste. Zmiłuj się nade mną, Boże, w łaskawości swojej, w ogromie swej litości zgładź moją nieprawość. Obmyj mnie zupełnie z mojej winy i oczyść mnie z grzechu mojego.

   Kapłan mówił na ten temat do wiernych górnolotnie, cytował mistyków, ale nie wspomniał o drodze prowadzącej do świętości („bądź wola Twoja”) oraz Eucharystii jako pokarmie w drodze do Nieba z tego zesłania. Sam z siebie nie możesz przestać kochać tego życia i stać się ubogim w duchu.

   Z Eucharystią wyszło 5 kapłanów, a tak się stało, że Pan Jezus czekał na mnie...podszedłem pierwszy do proboszcza. Słodycz zalewała usta, a pokój serce.

    Jeszcze w domu trwało zjednanie z Panem Jezusem. Ucałowałem Twarz Zbawiciela z Całunu, a Pan Jezus powiedział do mówi przez V. Ryden; „chodź, wejdź do tej stałej Siedziby, do weselnej komnaty Mego Serca, w której twój Król pragnie rozradować się w tobie, a ty w Nim”.

   Wzrok zatrzymał „Katechizm dla dorosłych”, który otworzył się na rozdziale o Królestwie Bożym; królestwie nowego życia, świętości, sprawiedliwości, miłości i prawdy. Z radia „Maryja” padają słowa o tym, że Pan Jezus  puka  do naszego serca!

   Dziwne, bo ten dzień będę opracowywał 29 marca, a doznam wstrząsu, bo trafię do kaplicy Miłosierdzia Bożego, gdzie padną słowa Pana Jezusa umierającego na krzyżu. Nawet teraz, podczas zapisywania tych przeżyć przez moje ciało przepływają fale boleści...                                              APEL

 

21.03.2015(s) ZA BLUŹNIĄCYCH MATCE BOŻEJ

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 21 marzec 2015
Odsłon: 1481

    Nie planowałem Mszy św. porannej, a dodatkowo żona przekazała, że dzisiaj nie będzie modlitw do MB Bolesnej z wystawieniem Najświętszego Sakramentu, bo są rekolekcje.

    Jednak posłuchałem natchnienia i pojechałem do kościoła na 7.30, a żona poprosiła o wyjęcie pieniędzy z bankomatu. Później ujrzałem te celne uderzenia szatana, który w ten sposób przeszkadzał...nawet zalecał, abym nie załatwiał tego w drodze do kościoła, bo się spóźnię! W tym czasie wiedział, że kapłan spowiada i nabożeństwo będzie przesunięte w czasie!

    To jawne głupstwa dla ludzi normalnych, ale zapisuję to, aby pokazać perfidię i precyzję działania Bestii. Przenieś to teraz twardogłowych z Moskwy i przywódców z ISIS opętanych pragnieniem władzy nad światem!

    Demon zna przebieg dnia naszego życia. Najpierw dbał o mnie, a w kościele „przypomniał”, że w wykazie chorobliwych funkcji kolegi Konstantego Radziwiłła zapomniałem o jego kazaniach na spotkaniach Kat. Stow. Lekarzy Polskich (prawdopodobnie pełni tam jakieś funkcje). To było celne rozproszenie na Mszy św. poświeconej nienawidzącym Matki Bożej (jeszcze nie znałem tej intencji)...

   Psalmista wołał: „Panie, mój Boże, Tobie zaufałem. Panie, Boże mój, do Ciebie się uciekam, wybaw mnie i uwolnij od wszystkich prześladowców (...) Niech ustanie nieprawość występnych, a sprawiedliwego umocnij (...)”. Ps 7

     Dzisiaj atakowano Pana Jezusa i negowano, że jest Mesjaszem...chociaż widziano, że jeszcze nikt tak nie przemawiał! Wśród tłumów słuchających Jezusa powstało rozdwojenie i niektórzy chcieli Go pojmać, „lecz nikt nie odważył się podnieść na Niego ręki”. J 7, 40-53

   Znam to z własnego doświadczenia ("Mnie prześladowali i was będą prześladować"), bo nienawidzący mnie oraz ludzie słabi duchowo widzą wciąż we mnie tylko „starego człowieka”...z jego przeszłością i grzechami.

    Nawet kolega (śp.) z którym zmarnowałem wiele nocy na grę o „szelesty” (tak nazywaliśmy pieniądze pacjentów) z piciem wódki stwierdził, że w kościele uprawiam „aktorstwo”. Mój proboszcz widzi mnie od 13 lat na codziennej Mszy św. i nie może pojąc dlaczego czepiam się braku wody święconej, chodzenia kościelnego bez komży oraz wykonywaniu renowacji świątyni bez modlitw i błogosławieństwa Bożego.

    Eucharystia wyginała się, odwracała, a później ułożyła w dar ("zawiniątko"). To zapowiedź przejściowych kłopotów. Pozostałem na modlitwie do MB Bolesnej, bo była mimo obecności kilku osób, ale umęczony kapłan przysypiał. W domu trafiłem na napięcie żony, bo ktoś wyrzucił jej kwiaty z wiatrołapu do kosza na śmieci, a dodatkowo wyjeżdżaliśmy...

- Cóż to za cierpienie w stosunku do mojego, a mojego do ludzi na Krymie (przegoniono kapłana katolickiego) i na wschodzie Ukrainy (zniszczono domy i cerkwie)?!

- Kupię sobie moje bułki (3.80 zł)...nie, bo kupiłam ci z serem!   

    Tak zaczęła się głupia dyskusja z żoną, straciłem pokój Boży, a dodatkowo urwałem sobie guzik przy koszuli („guzik z moich planów”)...tak będzie, a na Mszy św. zaprosiłem do mojego mieszkania Matkę Bolesną, aby dzisiaj wypoczęła.

   Tylko przez chwilkę napłynęła bliskość Matki Bożej...przypomnienie odmówienia „Anioł Pański”, a dzień skończył się 2 - godzinnym składaniem zakupionej skrzynki na kwiaty, bo nie miałem narzędzi do jej skręcenia. Łzy zalały oczy...

   Następnego dnia, na Mszy św. niedzielnej znajdę się przed figura MB Niepokalanej, której przekażę te udręki i skończę modlitwę.

    Dokonuję tego zapisu, a Włodzimierz Czarzasty w „Kawie na ławę” (TVN) mówi, że on nie ma nic przeciwko radiu Maryja i telewizji Trwam, bo im więcej Polaków dowie się tym lepiej, że „Matka Boża byłą Żydówką”.

   Zostałem ugodzony prosto w serce aż krzyknąłem: „Boże mój! Jezu!”, bo to człowiek na jakimś poziomie i bardzo lubię jego wyrazisty język ("nich Donald Tusk pomyśli kto będzie na jego pogrzebie"?). Powtórzył świństwo, które uczynił Tomasz Lis dając Matkę Bożą i Pana Jezusa z Najśw. Sercami na pierwszej stronie swojego lisiego tygodnika z tytułami: „Jezus! Maryja! Żydzi!”... APEL

                                                                                               

    W ramach intencji wszedłem na blog Joanny Senyszyn, gdzie 17 marca poruszyła temat przemocy winiąc za to Kościół święty: „Religijno-ludowa  tradycja przemocy domowej w Polsce”.

Tam dyskutowałem z xxy

~xxy  17 marca 2015 r .

„Kościół ogłupia kobiety, opowiadając o niepokalanym poczęciu, czy o synu bożym niepokalanie poczętym”...

  Piszesz brednie. Mylisz Niepokalanej Poczęcie czyli Narodzenie Matki Bożej bez grzechu pierworodnego!

„Każdy facet wie, że ten syn boży był tak samo poczęty jak każdy inny syn czy córka”,

    Tak może napisać tylko człowiek ograniczony umysłowo, a takim ograniczeniem jest racjonalizm. Bożkiem dla Ciebie jest twoja „zdrowa” głowa, a Pan Bóg specjalnie tak to stworzył. Masz rozum: badaj! Boga nie ma, bo Go nie mogę dotknąć.

    Następnie piszesz od Szatana, że Pan Jezus nie jest Bogiem - Człowiekiem. Wykluczasz Cud Boga w Narodzeniu Pana Jezusa: Boga (poczętego przez Ducha Świętego) z Matki Bożej Niepokalanie Poczętej (bez grzechu pierworodnego).

   Jako lekarz nie mogłem się zgodzić z określeniem „Dziewica teraz i zawsze”, bo dziewica może zajść w ciążę, ale w czasie porodu traci dziewictwo (chyba, że urodzi w wyniku cięcia cesarskiego). Wskazano mi na wizję Marii Valtorty. Nie było ludzkiego porodu...Matka Boża pojawiła się przed Józefem w Betlejemskiej grocie...z Dzieciątkiem na ręku!

Piszesz o wierzących jako „bezmyślnych istotach” z całkowitymi bredniami, że:

„Kościołowi potrzebne są kaleki, żeby oczekujący cudu gromadnie odwiedzali miejsca uzdrowień. (...) Przykładem jest Lourdes we Francji, gdzie każdego roku ok. 5 mln kalek odwiedza to miejsce nie tak uzdrowień jak ogromnych zysków”.

    Zdrowie ma trzy poziomy: duchowe, psychiczne i fizyczne. Ty jesteś też kaleką, ale tego nie widzisz...to kalectwo najgorsze jakie może być, bo duchowe. Poproszę Boga, aby Ci to pokazał. 

xxy  19 marca 2015 o 12:09

    Apeluję byś zaczął leczyć swoją chorą głowę. To co piszesz zakrawa na objawy poważnej choroby psychicznej. Z tym twoim wyimaginowanym bogiem nie chcę mieć nic wspólnego i nie próbuj ingerować w moją osobistą sferę, bo z pewnością jesteś psycholem, a z takimi nie chcę mieć do czynienia i nie będę z tobą dyskutować bo z psycholem się nie da.

APEL 19 marca 2015 o 13.17

   Nerwowy jesteś. Trafiony i  zatopiony, a  brak argumentów to wyzwiska i psychuszka. Taka jest tolerancja religijna opcji, którą reprezentujesz.

  Ja wolę być chorym psychicznie niż duchowo, a masz bardzo podłą przypadłość: opętanie intelektualne. Zwykły egzorcysta nie poradzi, może nawet tego nie rozpoznać.

    Nigdy nie zgłaszaj się do psychiatry, bo jesteś zdrowy psychicznie. Nie traktuj naszego spotkania jako przypadkowe, bo Bóg widzi twoją umęczoną duszę!

    Właśnie dzisiaj będę wołał do Boga "za potrzebujących ocalenia duchowego". Kiedyś podziękujesz mi za tą diagnozę...

 

  1. 20.03.2015(pt) ZA MYLNIE ROZUMUJĄCYCH
  2. 19.03.2015(c) ZA BŁOGOSŁAWIONYCH UMIERAJĄCYCH W PANU
  3. 18.03.2015(ś) ZA MIŁYCH BOGU
  4. 17.03.2015(w) ZA WIDZĄCYCH DZIAŁANIE BOGA W NASZEJ CODZIENNOŚCI
  5. 16.03.2015(p) ZA PROSZĄCYCH O WYBAWIENIE
  6. 15.03.2015(n) ZA BOŻYCH POSŁAŃCÓW
  7. 14.03.2015(s) ZA PRZYWIĄZANYCH DO SPRAW LUDZKICH
  8. 13.03.2015(pt) ZA MARTWYCH DUCHOWO
  9. 12.03.2015(c) ZA UMOCNIONYCH PRZEZ JEZUSA EUCHARYSTYCZNEGO
  10. 11.03.2015(ś) ZA CYNICZNYCH KŁAMCÓW

Strona 808 z 2486

  • 803
  • 804
  • 805
  • 806
  • 807
  • 808
  • 809
  • 810
  • 811
  • 812

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 313

WYSZUKIWANIE

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?