- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1070
Najświętszej Trójcy
Po wahaniu trafiłem na Mszę św. o 7.00, ponieważ nie znoszę upałów. Siostra na początek zaśpiewała pieśń pieść, której nie znałem: „Ciebie wzywamy, Ciebie błagamy. O Błogosławiona Trójco”.
Całkowicie zaskoczony popłakałem się, bo były w niej zawołania rozrywające serce: „Ratuj stworzenie /../ wspomóż /../ oddal głód i wojny /../ strzeż nas żyjących /../ daj nam być w niebie /../”...
Z Ks. Powtórzonego Prawa padło pytanie o naród oprócz wybranego, który zaznałby znaków Obecności Boga Ojca? Psalmista dodał, że naród wybrany przez Boga jest szczęśliwy.
Dzisiaj jest to nasza ojczyzna, gdzie Szatan działa z wielką mocą...dlatego wiara upada w sposób piorunujący, milowymi krokami zbliża się Apokalipsa z ponownym przyjściem Pana Jezusa. W tym czasie prepersi przygotowują się do przetrwania ciała, w Szwecji wydano instrukcję na wypadek wojny, a UE staje się częścią Państwa Szatańskiego.
Z Rz 8, 14-17 są słowa, że otrzymaliśmy ducha „przybrania za synów, w którym możemy wołać: <<Abba, Ojcze!>> Czynię to od 30 lat w moim dzienniku. W Ew (Mt 28, 16-20) Pan Jezus Zmartwychwstały pojawił się uczniom i zalecił, abyśmy nauczali wszystkie narody.
Po Mszy św. podszedłem do kapłana, który mówił kazanie i dałem świadectwo Istnienia Trójcy Świętej:
- Bóg Ojciec jest pokazany na dzieciątku przytulanym przez ojca ziemskiego
- Bóg Pan Jezus to Eucharystia, pokazanie drogi, którą musimy iść znosząc cierpienia...
- Bóg Duch Święty to znane dary, ale ja - w niewolniczej pracy w przychodni - byłem zalewany tzw. „wzmacniającą słodyczą”, która napływała na szczycie moich udręk. Wówczas nikomu nie mogłem odmówić przyjęcia, bo w mojej duszy i sercu pojawiał się pokój, którego nie ma na ziemi.
Następnego ranka wyszedłem na Mszę św. poranną z obrazkiem Trójcy Przenajświętszej i zamiarem odczytanie tej intencji modlitewnej, która napłynęła natychmiast. Popłakałem się i zacząłem wołanie do Boga Ojca.
W takim stanie dotarłem pod kościół, gdzie z głośnika płynęły słowa o „Baranku Bożym”, a siostra śpiewała „Być bliżej Ciebie chcę” ze słowami kapłana kończącymi nabożeństwo: „Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu”.
Tych doznań nie można przekazać naszym językiem. Eucharystia przewijała się do przodu i wstecz, a później ułożyła „ochronnie” na podniebieniu. Pozostałem po Mszy św. w obecności Boga Ojca (malowidło ścienne na sklepieniu kościoła), Pana Jezusa (feretron) oraz Ducha Świętego (obrazek na ławce po wczorajszej uroczystości bierzmowania młodzieży)…
Modlitwę skończyłem podczas gasnącego dnia z zachodzącym słońcem, w pełni księżyca i gwiazd wśród śpiewu ptaków. Przed snem kręciłem się, a w ręku znalazła się Pierwsza Księga „Poematu Boga-Człowieka” Marii Valtorty, którą otworzyłem na stronie rozpoczynającej przekaz.
Z duszy wyrwał się krzyk zadziwienia, bo tam Pan Jezus dał pean dotyczący Matki-Dziewicy. Ponadto przekazał nam Tajemnicę zapoczątkowującą erę Odkupienia, która została Objawiona przez Boga Ojca :
- ujawnił się Stwórca
- ujawnił się Syn, który już jako Zarodek uczył Matkę Boga prawdy i mądrości
- ukazał się Duch Święty Pocieszyciel ludzi.
Przypomniało się dzisiejsze czytanie „Dzienniczka” s. Faustyny, która wzięła na ręce Dziecię Jezus i stwierdziła Jego Mądrość...
Przekazuję to jako wiedzący, że wszystko jest prawdziwe w wierze katolickiej. Nie ma żadnego innego Boga oprócz Objawionej Trójcy Przenajświętszej. Nie zmarnuj mojego świadectwa...
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1087
Dzień matki ziemskiej...
Przed snem dziękowałem Bogu Ojcu za posiadanie łóżka, a tuż po przebudzeniu o 4.00 - wśród śpiewu ptaszków - padłem na kolana, przeżegnałem się, a później trwałem w ciszy ze Stwórcą mojej duszy.
Przetrwałem kilka ciężkich dni z zarwanymi nocami, bo praca na roli Bożej to ciężki trud, który wyraża bardzo piękna piosenka „Musimy siać” śpiewana z zespołem przez o. Rydzyka.
Zważ, że „tylko” 2 godziny trwało przygotowywanie do zapisu wyczynów Elizy Michalik (Pani Dulskiej) w intencji: za tkwiących w mroku śmierci (16.05.2018). Dwie ostatnie noce siedziałem do 3.00! Chodziło o edycję zapisów dotyczących krzywdy mojej i kolegi, bo właśnie obraduje Krajowy Zjazd Lekarzy (25-26 maja 20129 r.) na którym delegatami są także nasi bardzo religijni krzywdziciele.
Koledzy dalej reprezentują faryzeizm, bo stanęli po stronie psychiatry VIP-a powalającego krzyż, a obrady zaczęli od wczorajszej Mszy św. o 13.00. Tą bolszewicką strukturę trzeba skasować, bo jest okupowana przez „samych swoich”, co pokazał skład „nowego” prezydium ORL w Warszawie.
W drodze na Mszę św. o 6.30 dziękowałem Bogu Ojcu za wszystko, a pod kościołem Matce Bożej oraz św. Józefowi z Dzieciątkiem (figury)...za łaskę wiary z posiadaniem Kościoła Św. oraz kapłanów podających mi Cud Ostatni (Eucharystię). Popłakałem się jak dziecko...
Zdziwiony słuchałem zaleceń św. Apostoła Jakuba (Jk5,13-20) dotyczących modlitwy w każdej sytuacji. Mnie ujęło wołanie do Boga w radości...ze śpiewaniem hymnów, bo „wielką moc posiada wytrwała modlitwa sprawiedliwego”. Nawet uśmiechnąłem się, bo uważam siebie za takiego.
Natomiast Pan Jezus wskazał na ufność dzieci, bo: „Kto nie przyjmie królestwa Bożego jak dziecko, ten nie wejdzie do niego.” Taka jest prawda, bo większość wierzących nie wierzy w życie wieczne, kocha to zesłanie, a Prawdziwa Ojczyzna dla nich jest tworem kosmicznym. Na ten moment Pan Jezus zapyta później:*
<<Jak to się dzieje, że tak niewielu z was prosi o Mego Ducha Pobożności? Czy to duma waszych serc zatrzymuje was? Czy kiedykolwiek próbowaliście zrozumieć, jak się poruszacie i jak wszystko, co jest stworzone, porusza się w Moim Duchu Trzykroć Świętym?
Jeśli będziecie szukać Mojego Ducha Pobożności, zostaniecie uwolnieni, by Mi służyć w nowy duchowy sposób. /../ Proście! Proście, a ześlę wam z wysoka Mojego Ducha, aby przyszedł spocząć na was. Poprzez wasze oddziaływanie staniecie się – dla tego bardzo zepsutego społeczeństwa – powabem, który przyciągnie je do Mnie.
Ja napełnię wasze ręce niezliczonymi bogactwami, abyście rozradowali Moją Duszę służąc Mi: Mnie, waszemu Bogu Trójosobowemu, a jednak Jednemu w jedności istoty. >>
Eucharystia ułożyła się w koronę, pojawił się pokój i słodycz, które trwała 2 godziny. Gdzie dojdziesz bez Chleba Życia, bez Ciała Pana Jezusa? To test Prawdy każdej religii!
Na nabożeństwo majowe z Mszą św. wieczorną trafiłem do kościoła rodzinnego, bo wypadło właśnie nabożeństwo w intencji nagle zmarłego kuzyna. Ponowna Eucharystia sprawiła, że nie mogłem opuścić świątyni. Ciało Pana Jezusa złączone z naszą duszą - na całym świecie - ma takie same działanie. To jest Cud Ostatni, a ja daję o tym codzienne świadectwo.
Podczas powrotu cieszyły obrazy świata stworzonego przez Boga Ojca...zielone pola i łąki, chmury na niebie z przelatującymi błyskawicami, stado koni ze źrebakami (rzadki już widok) oraz przemarsz drogą stada krów z pełnymi wymionami mleka... zmęczonych dniem, ciężkich, a wiele zacielonych. Na końcu złapała nas ulewa, a wejście do domu ziemskiego dało przedsmak nieba...
APeeL
* „Prawdziwe Życie w Bogu” Vassula Ryden (zapis 1.12.1995)
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1138
Siedziałem do połowy nocy, a teraz zerwałem się na Mszę św. o 6.30, bo dzisiaj koledzy, którzy okupują samorząd lekarski zbiorą się na Krajowym Zjeździe Lekarzy.
Wielu z nich zakochało się w tej formie władzy, bo za nic nie odpowiadasz, nie musisz męczyć się z pacjentami, a każdy kłania się, bo jesteś wielki. Nawet Ministerstwo Zdrowia nie ma „nic do samorządów”, ale w skrzywdzeniu mnie łamano rozp. MZiOS.
W takim układzie spokojnie działali „łowcy narządów”...nawet istniała komisja lekarska odłączająca od aparatury. Tak zabito młodego mężczyznę ze śpiączką pourazową. Po dwóch tygodniach skradziono mu wszystkie narządy. Pan prezes nawet dał poręczenie dr. G.
Także Naczelny Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej nie tknął kolegi powalającego krzyż, a mnie odesłał do sądu cywilnego, gdzie na wyrok czekasz 10 lat! To jest głupie cwaniactwo, bo w jego gestii jest badanie spraw przestępstw funkcjonariuszy Izby Lekarskiej. Natomiast mediator trzymał moja sprawę 6 miesięcy i nie chciał podejść do telefonu.
W Izbie Lekarskiej można spokojnie zatrudnić swoją żonę (vide: kolega Andrzej Włodarczyk), a nawet być równocześnie samorządowcem i ministrem. To wprost rodzinka typu sycylijskiego: jesteś prezesem, a żona rzecznikiem prasowym i naczelnym redaktorem gazetki („prezesówki”). Tam wciąż nudzą ci sami...nigdy nie dali listu normalnego lekarza.
Ciekawe ile zarabia wierchuszka tej struktury, bo nigdy nie słyszałem głosu niezadowolenia. Opisuję stan mojego serca - jako ofiary tych braci Polaków przebranych w białe fartuchy - przed i na początku Mszy św.!
Po czasie przypomniałem sobie, że mam pisać z miłością, bo z tego powodu byłem u spowiedzi. Ponadto zatrzymałem się pod stacją drogi krzyżowej, gdzie Pan Jezu przekazał mnie Swojej Matce, a ja przyjąłem Ją do mojego domu (zaprosiłem w tym tygodniu).
Na ten moment od Ołtarza św. płynie Słowo:
- z listu (Jk 5, 9-12), gdzie Apostoł prosi: „Nie uskarżajcie się, bracia, jeden na drugiego, byście nie popadli pod sąd”. Chodzi o przykład wytrwałości w cierpieniu, a ja wiem o tym. Nawet napłynął obraz przebijania św. Boku Zbawiciela z wypłynięciem Krwi i Wody. Apostoł zaleca, aby mówić: <<tak>> i <<nie>>, bo reszta jest od diabła!
- psalmista w Ps 103[102] wskazuje, ze: „Pan jest łaskawy, pełen miłosierdzia /../ Pan jest miłosierny i łaskawy, nieskory do gniewu i bardzo cierpliwy”.
Tak, bo Pan Bóg odpuszcza wszystkim grzechy, wystarczy tylko krzyknąć! Takich bardziej kocha ode mnie, bo ja mam wszystko, a nawet Boga Samego! W tych chwilkach widzisz, że wszystko jest parą oraz to, że ja odpowiadam za dusze tych kolegów.
Muszę przyjąć za nich cierpienie, a Pan Bóg pokaże im, co oznacza władza, która stała się dla nich bożkiem. Prezes NIL-u porzucił ordynaturę, leczenie ludzi, a po to się szkolił...dla głupich zaszczytów. Teraz jako niezdolny do pracy musi się kłaniać i robić to, co każą, aby otrzymać inne stanowisko.
Wszystko odmieniła Eucharystia, która przewijała się w ustach i ułożyła w koronę. Przez moje ciało i serce przepłynął dreszcz, łzy zalały oczy, a bezmiar miłości miłosiernej zalał moje serce...także do wszelkiej maści nikczemników, szczególnie tych, którzy zbłądzili.
Przecież koledzy tworzą prawo i mają wyznawać zasadę: przede wszystkim nie szkodzić, a zrobiono ze mnie chorego psychicznie z powodu wierności Bogu i krzyżowi. Dlaczego stanęli po stronie anty krzyżowca?
Siostra w tym czasie śpiewała: „Jezu dobry i cichy, serca pokornego, uczyń serca nasze wg Serca Twego” oraz „Kochajmy Pana, bo Serce Jego kocha i pragnie serca naszego”. Krzyczałem tylko „Jezu, Jezu, Jezu”…
W drodze na nabożeństwo majowe przepłynęły ofiary nikczemników: tracących domy i mieszkania w Gdańsku (afera notariuszy) oraz w „reprywatyzacji", niesłusznie skazany za gwałt, zabity paralizatorem na komendzie policji, świadomie zarażane kiłą, zamykani w szpitalu psychiatrycznym (za groźbę słowną był tam 8 lat) i świadomie zabici psychuszką...
Koledzy anty krzyżowcy z Naczelnej i Okręgowej Izby Lekarskiej w Warszawie właśnie zaczynają obrady Krajowego Zjazdu Lekarzy...od spotkania z Panem Jezusem na Mszy św. o g. 13.00 (https://wirtualnapolonia.com/2010/07/31/ks-prof-czeslaw-s-bartnik-antykrzyzowcy/).
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1218
Jezusa Chrystusa
Najwyższego i Wiecznego Kapłana
Po krótkim śnie poszedłem na Mszę św. o 7.30, a w kościele wzrok zatrzymała stacja: „Pan Jezus zdejmowany z krzyża”. Dla mnie jest zawsze najpiękniejszy znak „mowy nieba”. Za te dwa słowa napisane w cudzysłowie mam zawieszone od 2008 r. pwzl 2069345.
Stało się to z powodu sugestii ówczesnego prezesa NIL kolegi Konstantego Radziwiłła, katolika, ojca wielodzietnej rodziny, a teraz senatora RP, że jestem chory psychicznie. Wskazano, że "słyszę głosy", a jest to tzw. "duchowość zdarzeń". Koledzy psychiatrzy są kompletnymi ignorantami duchowymi i leczą opętanych. Wejdź: "Moja żona była opętana". Za ich niewiedzę odpowiada Izba Lekarska.
Kto kazał prezesowi zabić mnie duchowo i stanąć po stronie psychiatry anty krzyżowca. Ciekawe czy Pan Doktór przystępuje od tamtego czasu do Eucharystii, bo w ORL koledzy zaczynali swoje obrady od Mszy św. z całowaniem sztandaru izbowego, a nawet założyli kółko lekarzy katolików.
Koleżankę prowadzącą kółko prosiłem o pomoc w mojej krzywdzie, ale raz ustalonego - przez psychiatrów rozpoznania - nie wolno zmieniać, bo to podważyłoby powagę tej przestępczej korporacji.
Może ktoś poruszy ten temat na obecnym Krajowym Zjeździe Lekarzy. Mamy kraj katolicki, a psychiatrię radziecką: Tam Nic Nie Ma...wszystko powstało z wielkiego wybuchu i nadal pochodzimy od małpy, a przecież udowodniono, że mamy inne kody genetyczne...nasz sięga Adama i Ewy!
Dzisiaj Pan Jezus - podczas Ostatniej Wieczerzy - ustanowił Eucharystię. Ja przekazuję Ci, że jest to Cud Ostatni i żadnego większego już nie będzie. Moje przeżycia (ekstazy) opisuję z „tu i teraz”. Jakich jeszcze potrzebujesz dowodów, bo Apokalipsa zbliża się milowymi krokami?
Zabijają nas na całym świecie, ale dziwne jest to, że też dzieje się u nas. Mnie zabili koledzy lekarze (zabójstwo duchowe) udający wierzących. Ja mam wielki szacunek dla ateistów (brak łaski wiary), ale na stanowiskach nie można tolerować kołtuństwa duchowego, faryzeizmu i dulszczyzny.
Jutro odprawi się Msza św. otwierająca zjazd „samych swoich”, zasłużonych i wysłużonych...także w prowokacjach, namawianiu do strajków z trwaniem na stanowiskach za wszelka ceną aż do śmierci.
W wielkim uniesieniu wróciłem na nabożeństwo majowe i pozostałem na ponownej Mszy św. w intencji tego dnia. Pod stacją „Pan Jezus zdejmowany z krzyża” usłyszałem o dzisiejszym wielkim święcie kościelnym. To wyjaśniło poranna „mowę nieba” i otrzymaną pomoc. Po Eucharystii dziękowałem za wszystko.
Jeszcze nie muszę kierować sprawy do prokuratury, bo ukazano mi prawne postępowanie w sprawie mediacji. Pan profesor Krzysztof Bielecki uczestniczy w programie „Sprawa dla reportera” i na pewno mi pomoże. Świadomie nie dopuszczano mnie do niego.
Oto pismo, które dzisiaj wysłałem do obecnego prezesa NIL-u Macieja Hamankiewicza, który nic nie zrobił w sprawie psychiatry anty krzyżowca (nawet nie zwrócono mu uwagi), a ja już 10 lat dochodzę swoich praw (pomijając wiarę). Koledzy zamiast Prawdy wybierają władzę...
Naczelna Izba Lekarska
Prezes Naczelnej Rady Lekarskiej
Pan dr n. med.
Maciej Hamankiewicz
Dotyczy: XIV Krajowego Zjazdu Lekarzy W-wa 25-26 maja 2018 r.
Przydatne linki:
1) http://www.portalpomorza.pl/wiadomosci/11578,pomnik-por-dambka-zniszczony
2) http://expresskaszubski.pl/aktualnosci/2008/03/pralat-jankowski-poswiecil-nowy-krzyz-w-golubiu
Panie Prezesie!
Przypomina się lekarz /../, który 4 miesiące przed przejściem na emeryturę we wrześniu 2008 roku - po 40 latach niewolnictwa jako lekarz rodzinny - ma zawieszone pwzl 2069345.
Tak uczyniono mi za obronę krzyża, który powalił opętany kolega psychiatra (wyczyny jego wymazano w internecie, została tylko resztka), a przestępca Andrzej Włodarczyk dodatkowo wpisał mnie na listę lekarzy ukaranych.
Pan Prezes w obecności kolegi Stanisława Karczewskiego otrzymał ode mnie (do ręki) pismo ze zdjęciami krzyży (powalonego przez psychiatrę i podniesionego przeze mnie).
Przypominam to oburzony faryzeizmem działaczy naszego samorządu, bo w tym czasie razem z kolegą Konstantym Radziwiłłem „nauczaliście” w TV Trwam, a obecny Krajowy Zjazd Lekarzy zaczynacie od Mszy Św. w piątek o g.13.00. Przypuszczam, że nikt z Was nie podejdzie do Eucharystii...
Andrzej Piotr Lipiec
Do wiadomości:
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1200
Dzisiejszy dzień będzie próbą mojej wiary, a nic tego nie zapowiadało, bo w wielkim uniesieniu wyszedłem na Msze św. o 7.30 kończąc wczorajszą modlitwę: za ofiary ważniaków.
Na ten czas od Ołtarza Św. popłynie Słowo (Jk4,13-17): mamy wielkie plany, a nie wiemy, co będzie jutro...jesteśmy parą, która pokazuje się i znika. Psalmista w tym czasie wołał w Ps 49[48]: „Ubodzy duchem mają wstęp do nieba”. Nikt z nas nie może „samego siebie wykupić”, bo „nazbyt jest kosztowne wyzwolenie duszy (…) umierają mędrcy, jednakowo ginie głupi i prostak”.
Eucharystia ułożyła się w koronę, a ekstaza sprawiła wielkie uniesienie duchowe. Nie chciało się opuścić świątyni, ale dopiero po czasie zauważę precyzyjny atak Szatana, bo wyciągnął mnie z kościoła, aby dać radę pani, która zamiast dołączyć do „resztki Pana” w mieszkaniu i na działce ma zbiorowiska kotów.
Sam rozproszyłem się, a jej przerwałem odmawianie różańca i gadałem. Później w sercu pojawiła się chęć walki z kolegami samorządowcami, którzy mnie skrzywdzili i dalej będą działaczami. Właśnie, na rozpoczęcie owocnych obrad Krajowego Zjazdu Lekarzy...zamówili Mszę św. w piątek o 13.00...zapomnieli, że przez 10 lat stoją po stronie psychiatry anty krzyżowca! Nic nie mogłem napisać, próbowałem dzwonić, interweniować, ale to strata czasu.
Po nabożeństwie majowym i odmówieniu koronki do MB wyszedłem i wołałem do Boga w w/w intencji, a moja modlitwa trwa ok. godziny. Wielka miłość zalewała moje serce z pragnieniem sprawiedliwości i wyrwania kolegów z łap Bestii...obudzenie chociaż jednego działacza.
W czasie tego wołana przypomniały się rozmowy z kolegami psychiatrami, którzy unikali pytań o ich wyznanie i nie chcieli rozmawiać o duszy i śmierci. Ponadto dziwili się: postom duchowym, modlitwom wstawienniczym, chodzeniem na codzienną Mszę św., przyjmowaniem cierpień zastępczych, kultem Matki Bożej, Aniołów i Świętych, a szczególnie doznaniami po Eucharystii. Nic nie dały świadectwa moich przeżyć, bo wiara (mistyka) to choroba psychiczna (psychoza).
Jakże piękne są posiedzenia obradującego samorządu…z wcześniejszą Mszą św. odprawianą przez biskupa. Jakże wiarygodny jest Pan dr Konstanty Radziwiłł z „Kodeksem Etyki Lekarskiej” w telewizji...nawet Trwam, a zarazem otwierający Gabinet Med. Tybetańskiej.
Koledzy lekarze samorządowcy nie potrafili dobrze przeprowadzić psychuszki i po sowiecku nie chcą przyznać się do błędu. Już 10 lat chowają się przed Prawdą, sami siebie odznaczają, skaczą po stanowiskach i „nauczają”. Wzorem dla nich jest kol. Andrzej Włodarczyk z żoną (samorząd "rodzinny" w stylu sycylijskim).
Mogę zgodzić się, że jestem niezdolny do pracy, ale przyczyną tego nie jest moja wiara w Jezusa Chrystusa. Ilu jest zawziętych w swojej nienawiści i marzy tylko o odwecie, zemście i o tym, aby „jego było na wierzchu”...nawet wykorzystują aktualnie do tego chore i niepełnosprawne dzieci.
Dopiero na szczycie ataku przypomniała się spowiedź z niedzieli Zesłania Ducha Świętego, a dodatkowo Pan Jezus powiedział do mnie z objawienia osobistego Żywego Płomienia (14 lipiec 1991 r. Biała Podlaska):
<<Kochane dzieci światłości, przebaczajcie waszym winowajcom, wszystkie ich przewinienia. Nie uzurpujcie sobie jakichkolwiek roszczeń w sprawach Bożych. Niełatwo wam przyjdzie zrezygnować z wielu rzeczy na których wam zależy. Jednak musicie wiedzieć, że jest to konieczne. /../ Nie zapominajcie o noszeniu Różańca /../ miejcie go stale przy sobie. /../
Już niedługo wkroczy do akcji Antychryst. Diabeł chce was za wszelką cenę unicestwić, zniszczyć. Liczy on, że wielu z was zwiedzie, oszuka i potępi na wieczność. /../ Poddajcie się ochotnie pod kierownictwo, przewodnictwo waszych Aniołów Stróżów, we wszelkich trudnościach jakie was spotykają, a zwłaszcza takich, z których wydaje się, że nie ma wyjścia.
Wówczas pomódlcie się do Ducha Świętego, odmówcie Różaniec i Koronkę do Miłosierdzia Bożego oraz powiedzcie „pomóż mi Matko, pomóż mi Jezu”. Weźcie Pismo Święte do ręki i przeczytajcie fragment, który wam się otworzy /../ Ufajcie. >>
Wszystko to czynię, ale najgorzej przychodzi z przebaczaniem winowajcom..
APeel
- 22.05.2018(w) ZA OFIARY WAŻNIAKÓW
- 21.05.2018(p) ZA DUSZE KIEROWCÓW Z KTÓRYMI JEŹDZIŁEM POGOTOWIEM
- 20.05.2018(n) ZA WDZIĘCZNYCH DUCHOWI ŚWIĘTEMU
- 19.05.2018(s) ZA PROSZĄCYCH BOGA OJCA O BŁOGOSŁAWIEŃSTWO
- 18.05.2018(pt) ZA NIEWIERNYCH Z MOJEJ RODZINY I ZA DUSZE TAKICH
- 17.05.2018(c) ZA OCZEKUJĄCYCH NA WSPARCIE
- 16.05.2018(ś) ZA TKWIĄCYCH W MROKU ŚMIERCI
- 15.05.2018(w) ZA HEDONISTÓW
- 14.05.2018(p) ZA PROSZĄCYCH BOGA OJCA
- 13.05.2018(n) ZA GOTOWYCH NA SPOTKANIE Z BOGIEM OJCEM