Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

08.02.2004(n) ZA ODDANYCH INNYM…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 08 luty 2004
Odsłon: 222

      Dzisiaj na Mszy świętej porannej padną słowa czytań...

1. Prorok Izajasz przekaże wizję (Iz 6,1-2a.3-8): „ujrzałem Pana siedzącego na wysokim i wyniosłym tronie, a tren Jego szaty wypełniał świątynię”.

- I usłyszałem głos Pana mówiącego: Kogo mam posłać? Kto by Nam poszedł?

- Odpowiedziałem: Oto ja, poślij mnie!

     To mój ulubiony prorok, ciekawe będzie nasze spotkanie w Królestwie Bożym!

2. Psalmista wołał (w Ps 138,1-5.7-8): Wobec aniołów psalm zaśpiewam Panu (…) Będę Cię sławił, Panie (…) Będę śpiewał Ci psalm wobec aniołów,
pokłon Ci oddam w Twoim świętym przybytku (…) I będę sławił Twe imię za łaskę i wierność (…)”.

3. Św. Paweł powiedział (1 Kor 15,1-11): „Przekazałem wam na początku to, co przejąłem; że Chrystus umarł - zgodnie z Pismem - za nasze grzechy, że został pogrzebany, że zmartwychwstał trzeciego dnia, zgodnie z Pismem (…)”.

4. Pan Jezus wezwał nas (Mt 4,19): „Pójdźcie za Mną, a uczynię was rybakami ludzi”.

5. W samej Ewangelii ( Łk 5,1-11) będzie opisany cud wielkiego połowu ryb.

     O 15:00 na spacerze odmówię koronkę do Miłosierdzia Bożego oraz początek mojej modlitwy przebłagalnej. Przepłynie „duchowość zdarzeń. W ręku będę miał druk zezwolenia na pobranie narządów po śmierci, ale dzisiaj, gdy to przepisuję wystarcza brak sprzeciwu na piśmie…

      Jednak powstał problem, ponieważ osobie po stwierdzonej śmierci mózgowej pobrano składnik oka, co zszokowało rodziców. Nie potrzebna jest ich zgoda, bo to osoba dorosła bez zleconego na piśmie sprzeciwu. Trafiłem też na artykuły: „Za klasztorną bramą” i „Spełnione posłannictwo” (misje)…

     Podczas modlitwy wrócą objęci tą intencją: wolontariusze, rodziny zastępcze dla sierot z Domów Dziecka), misjonarze, poświęcający się kapłani i samarytanie. Kończę ten zapis, a telewizyjny „Telekurier” przekazuje informację o działalności ortopedy, który w wolnym czasie przyjmuje bezpłatnie biednych!

    Jak wielkiej pomocy modlitewnej potrzebują opiekujący się przewlekle chorymi i to w domach. Ile modlitw trzeba wnosić o siłę i wytrwałość w niesieniu pomocy...także przez służbę zdrowia…

                                                                                                                   APeeL

 

07.02.2004(s) ZA NIEWINNE OFIARY...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 07 luty 2004
Odsłon: 233

    Zerwał mnie budzik, a tu niechęć do wstania z poczuciem przemijania i bólem w sercu. Nagle zrozumiałem, że jest to "pierwsza sobota", dzień modlitw do Matki Bożej z litanią Loretańską! Po wstaniu wołałem z wdzięcznością: „Tato! Ojcze Najświętszy”, a serce zalało poczucie szczęścia!

     Dodatkowo uniesienie wystąpiło po wejściu do Świątyni Boga Ojca na ziemi, gdzie już śpiewały niewiasty. Zapaliłem trzy lampki przed obrazem "Jezu ufam Tobie". W tym czasie przepływała moc władzy ludowej i jej wyznawców, przypomniały się też śmiertelne ofiary nałogów wśród lekarzy z którymi pracowałem: od relanium łykanego garściami, od narkotyków oraz palenia tytoniu.

     Dziwimy się kontaktami Boga Ojca w snach, a tak właśnie „Pan ukazał się Salomonowi” mówiąc, że da mu to, o co poprosi (1 Krl 3,4-13)!

- „Racz więc dać Twemu słudze serce pełne rozsądku do sądzenia Twego ludu i rozróżniania dobra od zła, bo któż zdoła sądzić ten lud Twój tak liczny?”

- Ponieważ poprosiłeś „o umiejętność rozstrzygania spraw sądowych, więc spełniam twoje pragnienie i daję ci serce mądre i rozsądne, takie, że podobnego tobie przed tobą nie było i po tobie nie będzie. I choć nie prosiłeś, daję ci ponadto bogactwo i sławę, tak iż podobnego tobie nie będzie wśród królów”.

     Jaki obecny „król” prosi Boga Ojca o cokolwiek, nawet nie wspomni o prowadzenie w swoich decyzjach wg Modlitwy Pańskiej: „bądź Wola Twoja”…

     Natomiast psalmista wołał w tej sprawie (Ps 119,9-14): „Naucz mnie, Panie, mądrych ustaw swoich”...”Z całego swego serca szukam Ciebie, nie daj mi zboczyć od Twoich przykazań”.

     Natomiast Pan Jezus wskazał (J 10,27): „Moje owce słuchają mojego głosu, Ja znam je, a one idą za Mną”. Następnie w Ewangelii (Mk 6,30-34) kazał odpocząć tym Apostołom, którzy „opowiedzieli Mu wszystko, co zdziałali i czego nauczali”.

      Po Eucharystii ból zalał serce przy śpiewie litanii Loretańskiej do Matki Jezusa. W tym czasie pomyślałem o żonie, która jest niewinną ofiarą mojego nałogu (alkoholizmu) i różnych nieszczęść...zgon rocznej córeczki Marty. Zarazem dziękowałem Bogu Ojcu za bezmiar otrzymywanych łask! Na ich szczycie będzie odjęcie nałogu...

      Wróciła masakra ludzi w wyniku wybuchu w moskiewskim metrze. Pokażą inwalidę bez nóg grającego w siatkówkę (siatka była zawieszona niżej), twarz niepełnosprawnego, dziecko z wielkim guzem mózgu i zgonem po operacji, działaniu, niewidomego objętego pomocą społeczną. szkołę specjalną, ofiary pożaru na 22-gim piętrze wieżowca…

      Wprost nie ma końca ludzkich cierpień na tym zesłaniu!i Po czasie odmówię w tej intencji moją modlitwę przebłagalną z koronką do Miłosierdzia Bożego i ofiarowaniem Mszy św.!

     Podczas zapisywaniu tego świadectwa wiary z TVN popłyną obrazy osób napadniętych, które w obronie zraniły napastników...teraz ich sądzą! Ile jest możliwości bycia niewinnymi ofiarami. Jakby na podkreślenie tego dnia 19-latek zabił trzy osoby z rodziny!                 

     Przede mną jest tytuł w prasie: "Umierają tak młodo", a chodziło o piłkarzy po zapaleniu opon mózgowo-rdzeniowych lub choroby serca! Jednak szczytem tych niewinnych ofiar jest Pan Jezus, nasz Zbawiciel, który otworzyłKrólestwo Boże! Tak zostaliśmy wybawieni w duszach z tego piekła na ziemi. Możemy wracać!                                                                                                                                                                                                                                                        APeeL

 

06.02.2004(pt) ZA BĘDĄCYCH W OBLICZU ŚMIERCI…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 06 luty 2004
Odsłon: 219

      Jak zwykle wcześniej (o 6:50) rozpocząłem pracę, która będzie trwała do 16:20. Pomagałem jak mogłem i pocieszałem, poratowała mnie jedna mocna kawa, ponieważ w środy i w piątki nadal pościmy z żoną w intencji pokoju na świecie. Zarazem jest to wygodne, ponieważ nie muszę spieszyć się na obiad. Ja pocieszałem innych, a mnie pocieszono z Królestwa Niebieskiego...z radia płynęły piękne melodie. Nikomu nie odmówiłem pomocy, a jest to także wielka radość dla mnie.

       Przed mszą świętą o 17:00 zapaliłem lampki pod krzyżem Zbawiciela. Dzisiaj będzie wybuch w metrze w Moskwie z zabitymi i rannymi. To coś strasznego. Wrócił dzień...

- pacjent źle brał leki, wystąpił krwotok

- młody człowiek po operacji guza mózgu

- żona płacząca z powodu męża u którego stwierdzono guz jądra

- narkotyki dla umierającej

- ostatniego pacjenta skierowałem do szpitala (miał OB 65/g)...

      Przepłynął cały świat zagrożonych śmiercią, a z serca wyrwał się krzyk: "Panie Jezu! Zmiłuj się nad tym światem"! Kapłan na Mszy świętej prosił o modlitwę, ponieważ właśnie zmarł jego kolega z Seminarium.

     Padną słowa czytań (Syr 47,2-11) o królu Dawidzie, który „kamieniem z procy obalił pychę Goliata? Wezwał bowiem Pana Najwyższego, który dał prawicy jego taką siłę, że zgładził człowieka potężnego w walce i wywyższył moc swego ludu. (…) Każdym swym czynem oddał chwałę świętemu i Najwyższemu; słowami uwielbienia z całego serca swego śpiewał hymny i umiłował Tego, który go stworzył”.

     Padnie też zawołanie (2 Tm 1,10b): „Nasz Zbawiciel Jezus Chrystus śmierć zwyciężył, a na życie rzucił światło przez Ewangelię”. Dziwne, bo dzisiaj, gdy przepisuję to świadectwo (29.08.2025) jest ta sama Ewangelia: Mk 6,14-29...na życzenie córki Herodiady przyniesiono na misie głowę Jana Chrzciciela...największego człowieka na ziemi!

     A jakie zagrożenie spotkało moja osobę? O 21.30 miałem niejasną utratę przytomności...z niepamięcią tego, co mówiła do mnie żona. Muszę to przebadać i leczyć, bo prowadzę samochód. To wszystko przejdę później z dobrym skutkiem, ponieważ będę miał dwukrotnie prawidłowe EEG i neurolog podpisze zezwolenie.

                                                                                                                      APeeL

 

 

 

05.02.2004(c) ZA NIEULECZALNIE CHORYCH….

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 05 luty 2004
Odsłon: 228

       W codziennej pracy lekarze współcierpią z nieuleczalnie chorymi. Wielu nie może odejść na czas...siostra Faustyna modliła się za takich. Proś zawsze Boga o śmierć dobrą, co oznacza dla katolika Sakrament Namaszczenie Chorych. Poproś też o śmierć godną, abyś nie umarł nagle w jakiejś kłopotliwej sytuacji.

     Często jeździłem do takich, gdzie sąsiadki modliły się przy zmarłej u której właśnie był kapłan! Wielu, wcześniej zastrzega sobie, że nie chce pogrzebu kościelnego. Każdy z nas ma wolną wolę, ale garstka myśli, o tym, co jest po wyjściu naszej duszy po odpadnięciu ciała fizycznego...z trafieniem do świata nadprzyrodzonego. Jest to pokazane na orzechu lub kasztanie, a także larwie i poczwarce motyla!

    Przyjmij to, bo nawet w kościele nie usłyszysz, że jesteśmy tuż po śmierci. Ja wiem o tym, a ci którzy przeżyli „życie po życiu” do końca są wstrząśnięci tą sytuacją. To wielka łaska Boga Ojca, a także znak dla zapartych w powrocie do wiary!

    Sami sprawiają sobie wielkie kłopoty, ponieważ trafiają do Czyśćca...Duchowego Poprawczaka jako wyrazu wielkie Miłosierdzia Boga Ojca. Powiem więcej, że Pan Bóg nic nie ukrywa, ale my potrafimy odkrywać tylko rebusy z gazet, a nie możemy ujrzeć bez Światłości Niewidzialnej, że wydarzenia w tym świecie mają odpowiedniki duchowe!

     Ludzie bez łaski wiary nie wiedzą, że choroba nawet nieuleczalna nie może odebrać nam nadziei na życie wieczne! Przestań kochać to zesłanie, uwierz, że czeka na nas Deus Abba z otwartymi ramionami! Napłynął obraz dzieci leżących w szpitalach onkologicznych. Oni nie mogą mieć świadomości dorosłych i tego o czym piszę, pragną tylko być przy mamusi i tatusiu.  

      Po ciężkiej pracy od 7:00 do 16:40 w której przez godzinę wypełniałem z serca druk chorej na rentę...z trudem zdążyłem na Mszę świętą wieczorną. Dziwne, bo trafiłem na słowa (1 Krl 2,1-4.10-12):

     „Kiedy zbliżył się czas śmierci Dawida, wtedy rozkazał swemu synowi, Salomonowi, mówiąc: Ja wyruszam w drogę [przeznaczoną ludziom na] całej ziemi. Ty zaś bądź mocny i okaż się mężem! Będziesz strzegł zarządzeń Pana, Boga twego, aby iść za Jego wskazaniami, przestrzegać Jego praw, poleceń i nakazów (…)”.

      Napłynęły też słowa (Mk 1,15): „Bliskie jest Królestwo Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię”. Natomiast Pan Jezus (Ewangelia: Mk 6,7-13) rozesłał Apostołów „po dwóch”...obdarzając ich mocą uzdrawiania chorych po namaszczeniu olejem oraz i wyrzucania złych duchów... Po Eucharystii serce i duszę zalała słodyczy i dziękczynienie.

      W wielkim smutku poszedłem spać, bo znam to wszystko, a zarazem wiem, że tylko garstka ucieka się do Boga Ojca i Matki Bożej Dobrego Zdrowia, a Szatan podsuwa im zwątpienie, czekając na ich pretensje do Stwórcy.

     Wielu nawet może przeklinać swoją sytuację i ubliżać Stwórcy. Właśnie o to chodzi Bestii nienawidzącej nas, ponieważ wie, że jest Królestwo Boże z którego został raz na wieczność wypędzony! 

      Rano, następnego dnia z radia usłyszę o kłopocie z lekami, w tym matek dzieci ciężko chorych wymagających drogiej kuracji! Przepłynął świat nierówności, a Pan Jezus mówił o tym, że biednych zawsze mieć będziemy.                                                                                                                                                                                                                                     APeeL

04.02.2004(ś)ZA PROSZĄCYCH O PRZEBACZENIE ZA NIEPRAWOŚCI

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 04 luty 2004
Odsłon: 233

    Rano poszedłem pieszo na Mszę świętą...dodatkowo za wczorajszy dzień, ponieważ spóźniłem się, a cały korytarz był wypełniony chorymi ludźmi. Odrobiłem straszny czas, ponieważ pracowałem szybko, sprawni i z sercem. Pomagałem, nie chciałem zapłaty, zarazem żal mi było "czuwajów".

    Dalej padało, informowano powodziach, zniknął śnieg i jest brzydko! Napłynęła osoba Jana Pawła II całującego ziemię ojczystą oraz małpujący ten gest przyboczny Kwaśniewskiego z głupią radością! Wrócił też obraz dyrygenta poznańskich „Słowików”, pedofila, który w więzieniu doznał porażenia i został przewieziony do szpitala. Także chory na nowotwór, zaparty, nie wrócił na leczenie mimo śmiertelnego zagrożenia chorobą nowotworową.

       Pracowałem z werwą, bez żadnych darów - nawet ostatni bogacz nie powiedział nawet dziękuję. Zrozum teraz Pana Jezusa, który otworzył niebo poprzez swoją poniżającą mękę! Cóż otrzymał? Nawet dzisiaj szydzą z niego...”artysta” na krzyżu umieszczał nagie kobiety! To prowokacja! Z gabinetu zabrałem wizerunek Pana Jezusa Miłosiernego, a teraz prosiłem o przebaczenie Zbawicielem w Eucharystii.

Wołałem za psalmistą (Ps 32,1-2.5-7): „Daruj mi, Panie, winę mego grzechu. Szczęśliwy człowiek,
któremu odpuszczona została nieprawość,
a jego grzech zapomniany.
Szczęśliwy ten, któremu Pan nie poczytuje winy,
a w jego duszy nie kryje się podstęp.

Grzech wyznałem Tobie
i nie ukryłem mej winy.
Rzekłem: „Wyznaję mą nieprawość Panu”,
a Ty darowałeś niegodziwość mego grzechu.

Do Ciebie więc modlić się będzie każdy wierny,
gdy znajdzie się w potrzebie.
Choćby nawet wezbrały wody,
fale go nie dosięgną.

Ty jesteś moją ucieczką,
wyrwiesz mnie z ucisku,
otoczysz mnie radością
z mego ocalenia.

                                                                                                                       APeeL

 

  1. 03.02.2004(w) ZA CHORYCH, KTÓRZY STRACILI NADZIEJĘ
  2. 02.02.2004(p) ZA OBJUCZONYCH...
  3. 01.02.2004(n) ZA OBCYCH WŚRÓD SWOICH…
  4. 31.01.2004(pt) W INTENCJI UZDROWIENIA MOICH DZIECI…
  5. 30.01.2004(pt) ZA SPRAGNIONYCH ŚWIATŁOŚCI…
  6. 29.01.2004(c) ZA MAŁŻONKÓW POTRZEBUJĄCYCH POJEDNANIA…
  7. 28.01.2004(ś) ZA OFIARY RÓŻNYCH ZŁYCH PRZYGÓD...
  8. 27.01.2004(w)   ZA TRACĄCYCH POKÓJ...
  9. 24.01.2004(s) ZA PRAGNĄCYCH SZCZĘŚCIA INNYCH
  10. 23.01.2004(pt) WDZIĘCZNOŚĆ ZA POWOŁANIE…

Strona 1659 z 2574

  • 1654
  • 1655
  • 1656
  • 1657
  • 1658
  • 1659
  • 1660
  • 1661
  • 1662
  • 1663

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 2337

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?