- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 186
Uroczystość Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej
Zapomnieliśmy z żoną, że dzisiaj jest święto (inne godziny Mszy św.), a to sprawiło, że spokojnie spożyliśmy śniadanie. Spokojnie pojechałem do przychodni, gdzie nie było pacjentów. To pułapka szatańska, która zaczęła się od tej pomyłki...nawet przybył pacjent o takim nazwisku, co jest jednym ze znaków ostrzegawczych.
Dzisiaj mam dyżur w pogotowiu, udało się wyrwać o 13:20 na obiad i chwilkę przespać. O dyżurze przypomniała dyspozytorka, bo ostatnio nie zgłosił się lekarz, a każdy może powiedzieć, że zapomniał! Nie wolno w takim wypadku zejść z dyżuru.
Ja w tym czasie zraniłem się w palec i nie mam kluczy do gabinetu lekarskiego, które zostawiłem w samochodzie. To typowe diabelstwo, które zacznie się w pełni i będzie trwało od 16:00 do 24:00...
- ostry zawał serca
- ostry brzuch przeoczony przez pogotowie i na wizycie lekarza rejonowego
- „normalne” bóle brzucha, złamanie nogi oraz napad choroby Menier’ea…
Jest to przewlekłe schorzenie ucha wewnętrznego, które powoduje napadowe zawroty głowy, szumy uszne, uczucie pełności w uchu i postępujące zaburzenia słuchu. Jest to spowodowane nagromadzeniem się nadmiaru płynu (endolimfy) w błędniku, co prowadzi do wzrostu ciśnienia i uszkodzenia narządu słuchu i równowagi…
Trzy razy jechałem do odległego szpitala w umęczeniu z posiłkiem w karetce. Cały czas towarzyszyły mi figury i obrazy Matki Zbawiciela! W tym czasie popłynie koronka do Miłosierdzia Bożego oraz moja modlitwa przebłagalna. Od północy do rana będzie spokój...sam zobacz!
Za ten dzień będę jutro na Mszy świętej, a w ławce kościelnej znajdę wielki wizerunek Matki Boskiej Częstochowskiej z artykułem „Święty obraz”. Nazwa „Jasna Góra” jest w dokumencie z 1388 roku.
Największym skarbem jest Cudowny Wizerunek Matki Boskiej, wg tradycji namalowany przez św. Łukasza Ewangelistę na drzewie, a drugi okrężną drogą trafił na Ruś skąd zabrał go książę Władysław Opolczyk i przekazał pod opiekę Pauliną w Częstochowie.
Dalej trwały różne zdarzenia…
1. Banda rabusiów międzynarodowych z Kaplicy Matki Bożej skradła kosztowności, pocięła twarz Madonny i rzuciła go na ziemię, łamiąc na trzy części. Restauracji dokonano na dworze króla Władysława Jagiełły w Krakowie.
2. Podczas „potopu Szwedzkiego” od 18 listopada 1655 roku [rzez 40 dni i zakończyło się zwycięstwem rycerzy Maryi. Wdzięczny król Jan Kazimierz 1 kwietnia 1656 roku w uroczystym ślubowaniu w katedrze lwowskiej oddał nasza ojczyznę pod opiekę Maki Boskiej, obierając Ją za patronkę i Królową Państwa.
3. W 1717 roku – po zezwoleniu papieża Klemensa XI – odbyła się koronacja z udziałem 200 tysięcy wiernych.
4. Na zakończenie tego kultu przedstawiciele kolorowej zarazy - umaili obraz symbolem swojej dewiacji - niepełną tęczą. Cóż w tym złego? A cóż jest złego, że teraz, gdy przepisuję to świadectwo wiary w telewizji trwa demoniczny szał...poganie już obchodzą Boże Narodzenie.
5. Natomiast ich kaznodzieja Robert Biedroń po latach trafi do Częstochowy, ale zapytany czy pójdzie na Jasną Górę odpowiedział: „Na Jasną Górę , jeśli pójdę, to gdy zostanie mi czas”. Biedak nie ma czasu, bo wciąż walczy z dyskryminacją tego środowiska…
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 189
Wcześniej wybiegłem z pogotowia do przychodni (jeden budynek) i sam rejestrowałem pacjentów, ale jestem jeszcze na dyżurze do 7.30! Faktycznie po przyjęciu jednej pacjentki o 6.55 zerwano na dwa wyjazdy! Błyskawicznie załatwiłem w moim mieście i w pobliskiej wiosce, gdzie dziadek upadł na plecy...złamanie kręgosłupa (otrzymał transport z domu, na desce)?
Po powrocie do przychodni praca trwała w pośpiechu do 15:00! Wszystkim dałem, to co trzeba – nawet obcych załatwiłem gratis, zwróciłem część z zapłaty za zgon. To naprawdę dwa ciężkie dni, w pośpiechu i napięciu można zrobić błąd i trafić do sądu. Po powrocie do domu padłem, a później podczas przejazdu na Mszę św. o 17:50 płakałem wołając "Tato! Tato! Tatusiu! Zmiłuj się nade mną i tym umęczonym ludem"!
Napłynęło poczucie bliskości Boga Ojca, Najświętszego Taty, ale tego nie można przekazać naszymi możliwościami. Z bólu wolałem tylko: „Ojcze! Jezu! Serce pęknie mi z bólu”. Zarazem było to dziękczynienie za wczorajsza pomoc i wytrwanie!
1. Św. Paweł powie na ten czas (2 Tes 3,6-10.16-18), że: „Kto nie chce pracować, niech też nie je! A sam Pan pokoju niech was obdarzy pokojem zawsze i na wszelki sposób! Pan niech będzie z wami wszystkimi!”
2. Psalmista będzie wołał (Ps 128,1-2.4-5): „Bo z pracy rąk swoich będziesz pożywał, szczęście osiągniesz i dobrze ci będzie”.
3. Natomiast Pan Jezus w Ewangelii (Mt 23,27-32) określił wierchuszkę świątynną obłudnikami podobnymi do grobów pobielanych, bo „z zewnątrz wydajecie się ludziom sprawiedliwi, lecz wewnątrz pełni jesteście obłudy i nieprawości”.
Podczas podchodzenia do Komunii św. łzy zalewały oczy. W tym czasie kapłan śpiewał, bo nie było s. organistki: „Przyjdź Panie Jezu! Przyjdź Panie Jezu!” Ból rozrywał moje serce, a łzy strugami płynęły po twarzy.
Nie chciało się opuścić Domu Pana na ziemi. To zarazem wynik mojej wdzięczności za wczorajszą pomoc w wytrwaniu w pracy. Przypomniał się pacjent, który chciał pocałować mnie w rękę...tak ja w tej chwilce chciałbym ucałować święte ręce Boga Ojca Prawdziwego!
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 189
Święto św. Bartłomieja, Apostoła
W nocy miałem sen ostrzegawczy: oto kierowniczka mojej przychodni z niepełnosprawnym dzieckiem (jest pediatrą)...w zbliżeniu z dziurą w czaszce i to w obu skroniach. Co się stanie? Pojechałem wcześniej do pracy (o 6.40), jakoś poszło, wizyta, obiad i wróciłem do przychodni, ale nie było nikogo.
Jednak pacjenci przybywali, a z pogotowia zadzwonili, że dzisiaj mam dyżur. To grom z jasnego nieba! Grafik to święta rzecz, a został zmieniony przez układającego bez zawiadomienia! Dyżury spisane, ułożyłeś sobie plan, a tu pułapka! Na dodatek nie przybył lekarz mający dyżur poranny...do 15.00! Z tego powodu dyspozytorka złościła się na mnie!
Przypomniały się słowa kazania nagranego na kasecie: "wydaje się, że już nie wytrzymasz, ale Bóg jest z tobą". Zważ, że dzisiaj pracuję w przychodni do 18.00. W tym czasie byłem na dwóch frontach, ale w pogotowiu nic się nie działa...dokładnie do 18:00. Dodatkowo był to wyjazd do naszego pacjenta, który zmarł!
Wszystko musiałem odrobić, bo nawał będzie trwał aż do 23:30. Nawet trafiałem na pacjentów - w ramach w/w intencji modlitewnej…
- zmarły to był szczyt wyniszczenia nowotworowego (skóra i kości)
- zatrzymanie moczu...ktoś, kto ma tę przypadłość wie, że parcie trwa 10 minut i nie można zatrzymać chęci oddania moczu
- babuszka 81 lat padła na plecy i była bliska odejścia
- do szpitala dowieźliśmy chorego na cukrzycę z gorączką 41 stopni!
W tym czasie odmawiałem moją modlitwę przebłagalną i koronkę do Miłosierdzia Bożego...noc była spokojna ze względu na niż z padającym deszczem (nie ma wówczas zawałów serca, udarów oraz bólów głowy i wszelkiej różnych kolek.
Z powodu niespodzianki z dyżurem nie mogłem być na planowanej Mszy św. wieczornej… APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 185
Obudzono mnie z nieba o 5:50 i to przed budzikiem, który zrywa ze snu głębokiego. Zacząłem pracę o 6:40 do 14:10 i wychodziłem zmęczony...
Na Mszy świętej o 18:00 popłyną czytania…
1. Św. Paweł zaleci to, co wiem (2 Tes 1,1-5.11b-12): „Bracia, zawsze winniśmy za was Bogu dziękować”, bo celem jest uznanie was za godnych królestwa Bożego, za które też cierpicie”. To prawda, bo także dzisiaj jesteśmy wyobcowani z powodu wiary katolickiej, ponieważ na fali jest walka Szatana z wiarą objawioną, a nie z podsuwanym przez niego bajaniem. Przykładem jest Budda, który „odkrył” reinkarnację, czyli pragnął powrotów tutaj, a my dążymy do zbawienia czyli chcemy uniknąć powrotu!
2. Psalmista wołał (Ps 96,1-5), aby pośród narodów głosić chwałę Pana i Jego zbawienie, rozgłaszać cuda, śpiewać Mu, sławić Jego imię jako Stwórcy wszystkiego. „Bo wszyscy bogowie pogan są tylko ułudą”...
3. Natomiast Pan Jezus przestrzegał uczonych w Piśmie i faryzeuszy, bo sami nie wejdą do Królestwa Bożego i nie pozwalają „wejść tym, którzy do niego idą”. Podkreślił, że są ślepymi przewodnikami…
Po Eucharystii była litania do św. Rocha. Później zmożony snem znalazłem się w jakimś kościele przy trumnie świętej. Z radości pocałowałem jej matkę mówiąc, że jest to cel naszego życia! Po przebudzeniu doznałem dziwnego uczucia, które trudno określić w naszym języku, bo z mojego serca płynęła energia "miłości".
Najdziwniejsze było to, że płynęła do ludzi, którzy jeszcze niedawno byli moimi wrogami, tak właśnie uważałem. Pomyślałem, że w takim momencie ustępuje nienawiść z serca! Nie sądzę, aby była to jakaś sugestia wizerunku Chrystusa w kościele na Harendzie. Takie promieniowanie jest na zdjęciu klęczącego przed Matką Bożą...właśnie z Jej Najświętszego Serca płynie coś podobnego.
Zrozum moje zadziwienie możliwościami Stwórcy. Przenieś to na przywódców krajów, mocarzy tego świata z bombami atomowymi! Niemcy w tym czasie pragną swoich terenów, pracujący nie dano należnej zapłaty odzyskanej przez Sąd Administracyjny, a to wymaga wielkiego wysiłku i nie ma końca takich spraw.
Ten świat jest poza mną, tak jest naprawdę, bo niczego nie potrzebuję. Mam wszystko i jeszcze więcej, bo wielką łaskę wiary w której pragnę żyć tylko dla Boga Ojca i dzieła zbawienia ze współcierpieniem z Panem Jezusem!
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 192
Po zawołaniu, a szczególnie wybraniu przez Boga Ojca wiesz, że nie ma nic ważniejszego od powrotu do naszej Prawdziwej Ojczyzny...Królestwa Bożego. Z moich obserwacji 99.99% ludzkości nie interesuje życie duchowe wg wiary katolickiej, jedynie prawdziwej (chodzi o Eucharystię). Wiele jest odłamów dokonanych przez kierujących się mądrością ludzką (Luter i Kalwin), nawet nie wspominam o wyznawcach wiar wymyślanych...podsuwanych przez Szatana czyli „fajnych” (np. spowiedź ogólna).
Z potrzeby mojej duszy pragnę rozmawiać o sprawach wiary...”napieram w porę i nie w porę”, a nazywam to ewangelizacją uliczną. Św. Jehowy stoją na rogach ulic, ale z nimi nie pogadasz...ich celem jest rozdać za darmo książeczki, których nikt nie chce.
Dzisiaj rozmawiałem…
1. Z moją b. pacjentką, która też prowadzi życie modlitewne, ale nie może przełamać się w ocenie grzesznych kapłanów. Musiałem trzy razy powtarzać, że namaszczony kapłan ma wypowiedzieć formę konsekracji, on nie kala tego, co czyni, a za swoje grzechy będzie odpowiadał jak każdy. Dodałem, że słudzy Pana są atakowani z całą wściekłością. Nawet wiedziała, że Szatan odciąga od Mszy św.!
2. Z dziadkiem rowerzystą, którego przy każdym spotkaniu zapraszam do kościoła, ale trudno mu skręcić do kościoła.
3. Natomiast tuż przed wyjazdem na Mszę św. zaprosiłem wdowę, aby dołączyła do garstki wiernych! Powiedziała, że chodzi do kościoła dwa razy w roku. Ponieważ stała ze znajomą wskazałem, że ona jest świadkiem tego zaproszenia. Jak się okaże obie są tak samo "uduchowione". Dodałem, że wzajemnie będą świadczyły o sobie i nie będą mogły powiedzieć, że nie wiedziały.
Pod kościołem alkoholiczka podeszła do znajomego z pretensją, że nie oddał jej pożyczonych 200 zł! Zdziwiony chłopina kręcił głową, ale uspokoiłem go, bo mnie nabierała na pożyczki, a tu nowa metoda.
Na Mszy św. popłynie Słowo Boże...
1. Prorok Izajasz (Iz 66,18-21) przekaże od Boga Ojca, że tacy jak ja będą rozsyłani na cały świat, aby głosić chwałę Stwórcy Wszechrzeczy. „Oni ogłoszą chwałę moją wśród narodów”. Wszyscy przybędą z darami na „moją świętą górę w Jeruzalem (...) Z nich także wezmę sobie niektórych jako kapłanów i lewitów (…)”. Podczas zapisywania tych słów dreszcz „prawdy” przepłynął przez moje ciało! Mam taki dar
2. Psalmista będzie wołał (Ps 117,1-2): "Całemu światu głoście Ewangelię, Chwalcie Pana, wszystkie narody,
wysławiajcie Go wszystkie ludy, bo potężna nad wami Jego łaska, a wierność Pana trwa na wieki".
3. Św. Paweł zalecił (Hbr 12,5-7.11-13), abyśmy nie upadali na duchu w karaniu (doświadczaniu nas): „Bo kogo miłuje Pan, tego karze, chłoszcze zaś każdego, którego za syna przyjmuje.
4. Pan Jezus w Ewangelii (Łk 13,22-30) – w drodze do Jerozolimy - szedł przez miasta i wsie. Cała podróz trwała 3 lata i jest opisane w objawieniu prywatnym (książka „Oczami Jezusa” C. A. Ames).
Przypomniał się zapis z początku nawrócenia (1988 r.) w którym zrozumiałem jak wielką łaską jest otrzymana od Boga Ojca niedziela („nie działam”). Już wówczas dziękowałem za zawołanie i wybranie. Dalej trwa rozsyłanie nas przez Zbawiciela!
Po zakończeniu pobytu na ziemi każdy z nas będzie musiał zdać relację ze swojego działania, szczególnie wybrani! Na tę łaskę trzeba się otworzyć. Najbardziej prowokowany musi odrzucić nienawiść w myśli, słowie i uczynku! Ciało, które ciąży do grzechu, ulegnie rozpadowi, nie otrzyma obywatelstwa niebieskiego.
Pojemność naszego umysłu jest ograniczona. Trzeba zdążać swoim sercem za Sercem Chrystusa autorytetu moralnego na wieki wieków. Zacznij od wołania o tę łaskę, sam z siebie nie możesz się nawrócić, nie wygrasz z Szatanem.
Przy tej intencji dodam ostrzeżenie, aby nigdy nie chwalić śmierci nagłej. Przez całe życie trzeba przygotowywać się do tego odlotu, ale duchowo. Prosić o śmierć dobrą po zjednaniu z Panem Jezusem w Eucharystii. Drugie zalecenie dotyczy godności tego czasu. Przykładem jest przyjazd do stwierdzenia zgonu u babci, u której był kapłan z modlącymi się sąsiadkami przy zapalonej świecy. A ty chcesz umrzeć nagle: na weselu lub w WC na wycieczce?
Eucharystia ułożyła się pionowo w jamie ustnej, a później zwinęła w laurkę i węzełek do pracy na Poletku Pana Boga. Wzrok zatrzymał Anioł z koroną z kwiatów na głowie oraz wizerunek Ducha Świętego nad Ołtarzem. Poczułem bliskość Boga Ojca, chciałbym, aby to przytulenie (tracę wówczas ciało) trwało do końca życia. Koi wzdychania z powtarzaniem słowa: „Jezu!” Nie dziw się, bo różne słodycze są dla ciała, a to namiastka niewypowiedzianych słodyczy duchowych. Dlaczego ludzie nie chcą wracać do Królestwa Bożego?
„Dziękuję Ojcze za pomoc Ducha Świętego w moich zapisach świadectw wiary do tego dziennika…
APeeL
- 21.08.2004(s) ZA ODDANYCH W OPIEKĘ MATCE SYNA TWEGO, OJCZE…
- 20.08.2004(pt) ZA POTRZEBUJĄCYCH ZMARTWYCHWSTANIA DUCHOWEGO...
- 19.08.2004(c) WDZIĘCZNY ZA NALEŻNY WYPOCZYNEK...
- 18.08.2004(ś) ZA MAJĄCYCH PRZESZKODY W SPEŁNIENIU PRAGNIENIA…
- 17.08.2004(w) ZA TYCH, KTÓRZY ZASTĘPUJĄ INNYCH...
- 16.08.2004 (p) ZA WYWOŁUJĄCYCH GNIEW BOGA OJCA...
- 15.08.204(n) ZA TYCH, KTÓRYCH WOLNOŚĆ JEST OGRANICZANA...
- 15.08.2004(n) ZA TYCH, KTÓRYCH WOLNOŚĆ JEST OGRANICZANA...
- 14.08.2004(s) ZA CZEKAJĄCYCH NA POWRÓT BLISKICH...
- 13.08.2004(pt) ZA RANIĄCYCH NAJŚWIĘTSZE SERCE PANA JEZUSA…