Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

29.04.2005(pt) ZA POŚWIĘCAJĄCYCH SIĘ CIERPIĄCYM...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 29 kwiecień 2005
Odsłon: 473

   Naprawdę trzeba żyć daną chwilką, bo w prowadzeniu przez Boga Ojca nie pasują żadne schematy. Jego Drogi nie są naszymi, a naszym zadaniem jest walka z pokusami i chuciami cielesnymi.

    Przed wyjściem do kościoła w piwnicy dokręciłem żarówkę i stała się jasność. Napłynęła bliskość Boga Ojca, a w kościele padną słowa: „Bóg jest Światłością". Za nasze grzechy Pan Jezus jest ofiarą przebłagalną.

    Od Ołtarza świętego popłynie zalecenie: „Powstrzymajcie się od ofiar składanych bożkom, od krwi, od tego, co uduszone, i od nierządu (Dz 15,22-31). Psalmista wołał (Ps 57): „Będę Cię, Panie, chwalił wśród narodów”.

    Natomiast Pan Jezus w Ewangelii (J 15,12-17) przekazał: „To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem. (…) Wy jesteście przyjaciółmi moimi, jeżeli czynicie to, co wam przykazuję.

   Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni pan jego, ale nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego. Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem (...)".

    Dzisiaj jest dzień dobrych uczynków, a to okaże się działaniem w ramach intencji modlitewnej. Przez godzinę pisałem - dokumenty skrzywdzonemu biedakowi - na rentę społeczną oraz zbytemu przez KIZ, który jest niezdolny do pracy po przebyciu dwóch wypadków. I tak przez cały dzień do 15:30.

   W przerwie w pisaniu (mój gabinet jest w jednym budynku z pogotowiem) trafiłem do dziadka z zatrzymaniem moczu, gdzie była wielka figura Matki Niepokalanej! Jakże lubię ludzi starych i bezradnych. Po drodze będę przejeżdżał trasą figur Matki Bożej, które ludzie odnawiają! Nikomu nie odmówiłem pomocy...

   Dobrze, że nie zamieniłem się z kolegą lekarzem (islamistą) na dyżur, bo to całkowicie zmieniłoby przebieg tego dnia. Od wczorajszego wieczora poszczę w intencji pokoju na świecie (tylko kawa i mleko). Specjalnie nic nie zabrałem do jedzenia, a dzisiaj od 15.00 mam dyżur w pogotowiu (jeden budynek).

   Napłynęło pragnienie dalekiego wyjazdu, aby odmówić moją modlitwę. Jakby na ten czas wprowadzono do gabinetu chłopca bladego jak ściana, który umierał. Podłączyliśmy kroplówkę, podałem iniekcje i na sygnałach dojechaliśmy do szpitala. W krótkim czasie dostarczyliśmy na oddział dziecięcy jeszcze trzech ciężko chorych pacjentów.

    „Matko Boża obejmij ich Swoją Opieką, te rodziny i ten odział, daj moc i wytrwałość tej lekarce. Odwieźliśmy matkę ciężko chorego chłopca, a w drodze prosiłem ją o modlitwę za niego całej rodziny, bo choroba jest niejasna...

   Łzy zalały oczy z powodu bezmiaru zalewających mnie łask, a w tym dniu było to współcierpienia z Panem Jezusem...

                                                                                                    APeeL

28.04.2005(c) ZA WYBRANYCH POTRZEBUJĄCYCH CAŁKOWITEJ PRZEMIANY

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 28 kwiecień 2005
Odsłon: 494

    W gabinecie lekarskim mam zmienione meble, wstawiono piękną szafę, a obok drugą, która odsłoniła ścianę wymagającą pomalowania. Właśnie w gabinecie trafiła się specjalistka z kostką i dobrała kolor. Kupiłem dwie farby które zmieszano i pomalowałem.

    Przybyła przedstawicielka firmy farmaceutycznej której dałem świadectwo wiary, mówiłem także o intencjach modlitewnych. Zaleciłem, aby wspomogła swoją wiarę. Pada, a samochód zabrudzony odchodami gołębi; nawet ten sam kolor. To jest żrące i musiałem oczyścić.

    W telewizji popłyną obrazy: odnowienie tytułu profesora, ujawniają agentów wśród kapłanów, bo trzeba oczyścić środowisko. Jeszcze spotkanie Rokity ze Stefanem Niesiołowskim, generał Jaruzelski oraz rodziny ofiar stanu wojennego, którym przebaczają władzy, ale on dalej tkwi na swojej pozycji i mówi jak polityk. Według mnie to sztywniak zbliżający się do grobu z drżącymi rękoma. Nie można się odnowić bez Boga i oczyszczenia!

    W sklepie był płyn do oczyszczania ściany przed odnowieniem (malowanie). Czyścisz wszystko szczotko metalową, a później malujesz (odnawiasz). Ile jest możliwości odnowienia dokumentów, przyrzeczeń, figurki Mateczki Zbawiciela...

    To była duchowość zdarzeń wskazująca na potrzebę naszej całkowitej przemiany duchowej, stary człowiek musi umrzeć.

    Wyłożył to rybak Piotr (Dz 15,7-21): Wiecie, bracia, że Bóg już dawno wybrał mnie spośród was, aby z moich ust poganie usłyszeli słowa Ewangelii i uwierzyli. Bóg, który zna serca, zaświadczył na ich korzyść, dając im Ducha świętego tak samo jak nam. Nie zrobił żadnej różnicy między nami a nimi, oczyszczając przez wiarę ich serca.

    Dlaczego więc teraz Boga wystawiacie na próbę, wkładając na uczniów jarzmo, którego ani ojcowie nasi, ani my sami nie mieliśmy siły dźwigać. Wierzymy przecież, że będziemy zbawieni przez łaskę Pana Jezusa tak samo jak oni.

    Pan Jezus dzisiaj dodał (Ewangelia: J 15,9-11): „Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Wytrwajcie w miłości mojej! Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej, tak jak Ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości. To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna.

       „Ojcze! Dziękuję Ci za ten dzień!”

                                                                                                                 APeeL

27.04.2005(ś)   ZA OFIARY UCISKU...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 27 kwiecień 2005
Odsłon: 502

    W drodze na poranną Msze św. trafiłem na zabitego kotka, a nie lubię takich znaków. Na ten czas od Ołtarza św. padną słowa, że bez ucisku nie można wejść do Królestwa Niebieskiego!

   To jest tajemnica sensu naszego cierpienia, bo bez prób - w tym atakowania przez Szatana - nie można wykazać naszej wierności, a na końcu świętości, która otwiera Bramy Niebieskie.

    Potwierdzą to słowa czytań (Dz 15,1-6), bo powstał przykry spór, ponieważ niektórzy mówili: „Jeżeli się nie poddacie obrzezaniu według zwyczaju Mojżeszowego, nie możecie być zbawieni”. Z rozpędu chciano przenieść nakazy dotyczące narodu wybranego na wyznawców Pana Jezusa.

Pan Jezus powiedział (J 15,4.5b) „Trwajcie we Mnie, a Ja w was trwał będę. Kto trwa we Mnie, przynosi owoc obfity”. Dodatkowo w Ewangelii (J 15,1-8) Pan Jezus wyjaśnił sens naszego cierpienia (ucisków):

    „Ja jestem prawdziwym krzewem winnym, a Ojciec mój jest tym, który uprawia. Każdą latorośl, która we Mnie nie przynosi owocu, odcina, a każdą, która przynosi owoc, oczyszcza, aby przynosiła owoc obfitszy. (…) Ten, kto we Mnie nie trwa, zostanie wyrzucony jak winna latorośl i uschnie. I zbiera się ją, i wrzuca do ognia, i płonie.

    Jeżeli we Mnie trwać będziecie, a słowa moje w was, poproście, o cokolwiek chcecie, a to wam się spełni. Ojciec mój przez to dozna chwały, że owoc obfity przyniesiecie i staniecie się moimi uczniami”.

    To tłumaczenie było skierowane w przypowieści na tamte czasy, ale będzie aktualne wiecznie. Jeżeli zostajesz wezwany lub wybrany i idziesz po śladach Zbawiciela...nie otrzymasz za to ludzkiej chwały z apanażami...natkniesz się na wyobcowanie, nawet w rodzinie, a w czekających cię cierpieniach możesz zaznać nawet śmierci.

   Cóż oznaczają moje cierpienia wobec obdarowania przez Boga. Większość złorzeczy na różne niedogodności, a rzadko dziękuje „za wszystko” (dach nad głową, łóżko i chleb codzienny).

    Przykro, że postępuję podobnie, mając łaskę wiary. To jest zarazem wybranie do cierpienia. W telewizji pokażą ofiary tsunami, które pozostawiono samym sobie. Jakby na znak w pracy otrzymam stary wizerunek Pana Jezusa na krzyżu.

    Udało się zadzwonić do redakcji „Gazety lekarskiej” w sprawie lustracji lekarzy. Podczas zapisywania pisma spadanie wazon i to dokładnie w momencie wejścia żony, co wywoła przerwanie pisania i kłótnię. Szatan atakuje nas także przez najbliższych, co jest bardzo przykre. Ucisk to próby, pokusy, drażnienia!

    Na tle cierpienia związanego z wiarą pokazane są ofiary tsunami, prokurator potrącił i zabił studenta, a mataczenie trwa już 10 lat! Obecnie, gdy to przepisuję (kwiecień 2022) podobnie postąpił znany mecenas...Mercedesem wypadł z zakrętu i uderzył „w trumnę na kółkach” (wg niego) zabijając dwie kobiety jadące swoim pasem. Trwa podobne mataczenie.

   Dodaj do tego cierpienia w rozbijanych małżeństwach (w tym dzieci). Przepłynęły też wojny na całym świecie z obecnym barbarzyńskim napadem Federacji Rosyjskiej na Ukrainę.

   Sam znalazłem się na liście proskrypcyjnej towarzyszy „pracy i kasy”...dla «przeciwników politycznych wyjętych spod prawa, ukaranych śmiercią lub objętych innymi represjami». Bezpieka lubi bawić się z takimi (trenuje się, bo brak już wrogów ludu): przez 3 lata MO ostentacyjnie jeździło za mną do kościoła i z powrotem.

   Czułem się jak „sołtys z Marszałkowskiej”. Można powiedzieć, że czytasz przeżycia banity z PRL-u. Tylko nie mów nic o ruskiej demokracji...

    Kończę przepisywania tego świadectwa wiary, a w National Geogr. płynie program „Syria: Piekło na ziemi” z obrazami ofiar wśród cywili podczas w wojny w Wietnamie, Iraku oraz aktualne obrazy ruskiego czołgu, który strzela do bloku w Mariupolu.

     Przekazałem ten dzień na ręce Boga Ojca...

                                                                                                            APeeL

26.04.2005(w) ZA POTRZEBUJĄCYCH NARODZENIA Z DUCHA...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 26 kwiecień 2005
Odsłon: 516

   W tygodniku katolickim przeczytałem, że kapłan często modli się za wyspowiadanych. W jednej sekundzie miłość zjednała nasze serca, a oczach pojawiły się łzy. Nie można opisać tego normalnym językiem. Nagle jesteś w jego sercu, czujesz to, co odczuwa po wysłuchaniu spowiedzi.

    To przykład działania Ducha Świętego! Ludzie przychodzą z wielkimi ciężarami, taki kapłan odbiera te ciężary od nich, wkłada je w swoje serce, płacze i modli się z nimi.

   Wychodzę, a straszliwy ból zalał serce…napłynęła bliskość Pana Jezusa. Przed chwilą grałem na akordeonie; „Przyjdźcie wszyscy do Jezusa”, a teraz wołam; „przyjdźcie, przyjdźcie…chodźcie padnijcie na twarz, chwalcie Jego Imię”. Jak wypowiedzieć ci ból mojego serca, nagle rozerwanego miłością do Zbawiciele.

    „Panie mój jakże chciałbym zadowolić Twoje Serce...przyjmij mój smutek, modlitwy, Mszę św. i spowiedź”. Napłynął obraz całej mojej rodziny klęczącej u stóp Ołtarza św. w oczekiwaniu na Eucharystię! Przenieś to wyżej: na ludzkość całą i wszystkich grzeszników.

   „Dar jedności w Duchu Świętym”. Czy nie jest to największy dar dla ludzkości? Moc i pokój zalały serce...czy sprawiło to duchowe przyjęcie Komunii św.? Za kilka dni (30 kwietnia) padną słowa (Kol 3,1) „Jeśli więc z Chrystusem powstaliście z martwych, szukajcie tego, co w górze, gdzie przebywa Chrystus zasiadając po prawicy Boga”.

   Zjednanie modlitewne to połączenie cierpiącej duszy z Bogiem…odpowiednikiem są różne wspólnoty np. ITAKA poszukująca zaginionych lub ludzie mający ten sam krzyż; zgon bliskich,  ofiary katastrof w rodzinie, kataklizm, bieda. W Sanktuarium bł. Karoliny Kózkówny w Zabawie…stworzono symboliczny cmentarz dla ofiar wypadków samochodowych.

   „Nie ma mnie bez Ciebie, nie ma mnie”…śpiewa młody człowiek na tle wielkiego obrazu Jezusa Miłosiernego, a z mojego serca wyrywa się krzyk; „Panie Jezu! Naprawdę nie ma mnie bez Ciebie...nie ma, nie ma”…

    Teraz inny; „chodźcie wszyscy do Jezusa, do Światłości, która nie gaśnie…chodźcie padnijcie na twarze, chwalcie Jego Imię”.

   Padną tez słowa dzisiejszych czytań (Dz 4,32-37): „Jeden duch i jedno serce ożywiały wszystkich wierzących, żaden nie nazywał swoim tego, co posiadał, ale wszystko mieli wspólne". 

Psalmista w Ps 93,1-5 głosił chwałę Majestatu Bożego...

"Twój tron niewzruszony na wieki, Ty od wieków istniejesz, Boże.

Świadectwa Twoje bardzo godne są wiary, Twojemu domowi przystoi świętość, po wszystkie dni, o Panie".

   Natomiast Pan Jezus powiedział do Nikodema (Ewangelia: J 3,7-15): „Trzeba wam się powtórnie narodzić. Wiatr wieje tam, gdzie chce (…) Tak jest z każdym, który narodził się z Ducha”. On nie rozumiał o co chodzi, a Zbawiciel dodał: „Jeżeli wam mówię o tym, co jest ziemskie, a nie wierzycie, to jakżeż uwierzycie temu, co wam powiem o sprawach niebieskich?”

   Znam to, bo jeszcze dzisiaj, gdy wszystko się potwierdziło ludzie nie wierzą w Istnienie Królestwa Bożego i w życie wieczne...

                                                                                                                      APeeL

 

25.04.2005(p) ZA OFIARY CZERWONEGO SMOKA...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 25 kwiecień 2005
Odsłon: 525

    Tak się stało, że przepisuję to świadectwo wiary 17 września 2021 w rocznicę nawały bolszewickiej na nasz kraj. Belzebub (książę demonów) cały czas łapie na swoją wędkę zwolenników: posiadania, władzy i używania tego życia, a swoim wybrańcom podsuwa władzę nad światem.

   Znam tę straszną pokusę, ponieważ chorowałem na "kierownika przychodni", ale wówczas jeszcze nie wiedziałem, że w naszej zniewolonej ojczyźnie wszystkie stanowiska są w rękach czerwonej zarazy. Później kacyki muszą przymykać oczka na wszystkie bezeceństwa tej opcji.

    Żadnego nie można ukarać, bo cały pion sądownictwa jest w ręku Grupy Trzymającej Władzę. Nic takich nie obchodzą ewidentne krzywdy rodaków, władza przechodzi na ich potomków do trzeciego pokolenia, hołubieni są jeszcze po śmierci.

   Natomiast patriotów karze się (jeżeli popadną) na wszystkie możliwe sposoby. Nie otrzymasz mieszkania na pierwszym piętrze, stanowiska, dobrej działki (za pieniądze). Nasi partnerzy ze Wschodu od czasu Rewolucji Październikowej ćwiczą się tylko w szkodzeniu. Na szycie tego jest skrytobójstwo z wypieraniem się w żywe oczy.

   POlacy przejęli to: stąd "reprywatyzacja", łamanie praw wpisanych na listę proskrypcyjną ze śledzeniem ludzi prawych (na wszelki wypadek). Na szczycie mamy zamach w Smoleńsku z odruchowym piąstkowaniem ("dobra robota") Donalda Mniejszego w kierunku Putina.

   Ten POlak jest opętany przez władzę i dla jego dobra powinien trafić do więzienia; jawnie jako więzień polityczny z zarzutem prób obalenia legalnie wygranej władzy. On nawet uważa, że musi być przywódcą, bo nie ma innego "lepszego" kłamcy w żywe oczy.

    Wówczas od Ołtarz Świętego popłynęły słowa rybaka Piotra (1 P 5): "Wszyscy wobec siebie wzajemnie przyobleczcie się w pokorę, Bóg bowiem pysznym się sprzeciwia, a pokornym łaskę daje (...) Przeciwnik wasz, diabeł, jak lew ryczący krąży szukając kogo pożreć. Mocni w wierze przeciwstawcie się jemu! Wiecie, że te same cierpienia ponoszą wasi bracia na świecie".

   To jest jasne, że dla "ryczącego lwa" jesteśmy wrogami, szczególnie tacy, którzy ujawniają jego istnienie (nawet hierarchów ogłupił, bo nie będą mówili o nim, ponieważ zadowolony). Przełożę to na ujawnianie jego wyznawców. Ujawniasz zbrodnie bolszewików, a oni są z tego zadowoleni. Szybko trafiasz do miejsc odosobnienia jako ten, któremu nie podoba się władza, która chce tylko dobrze.

    Na ten czas Pan Jezus rozesłał jedenastu na cały świat. Dzisiaj ja jestem takim wysłannikiem i nie zarzucaj mi pychy, ponieważ jest to niesienie krzyża Chrystusowego.

    Wówczas w sercu pojawiły się słowa o "demokracji ludowej", a tak określano systemy totalitarne (bolszewickie) czyli czerwoną mafię.

    Po przebudzeniu w nocy zacząłem odmawiać moją modlitwę w intencji tej przewodniej siły narodu (obecnie Grupy Trzymającej Władzę). W tym czasie po "spojrzeniu" Pana Jezusa z Całunu "Prawdziwe życie w Bogu" otworzyło się (tom czwarty, str. 287) na słowach Pana Jezusa o Rosji:

   "Śledzący ich (wyznawców) byli bardziej szybszy niż żmije, pilnując każdego wykonywanego przez nich kroku (...) moi synowie i moje córki były dręczone, osaczone, a później więzione".

    To wszystko znam z własnego doświadczenia, co gorsze, że dzisiaj, gdy przepisuję to świadectwo dalej trwa to cierpienie. Nienawiść Bestii do ujawniających jego taktykę trwa jeszcze po śmierci takich (szydzenie przez prof. Jana Hartmana z Jana Pawła II na jego blogu www.polityka.pl).

    Szatan nie oddaje łatwo swoich terytoriów. Większość tych sług pana ziemskiego to dobrze ludzie, przekonani, że są patriotami. Jakie czynią dobro? To ślepcy, przykre, że są wśród nich lekarze kupieni za stanowiska. Nie wiedzą, że oddają swoją wolną wolę bożkom, szkodząc swoim duszom. Gdzie u nich honor, gdzie Bóg Ojciec, a gdzie ojczyzna?

    To terytorium szatańskie, gdzie trwa zabijanie duchowe przez Czerwonego Smoka! Właśnie pokazują manewry białorusko-ruskie, które mają straszyć nas jako sąsiadów (pakt NATO). Pan Jezus na końcu mówił: "Moje Oczy stale płakały widząc ten naród zmuszony  mieczem do milczenia". Czy ja mam też milczeć? Przecież to oznacza zgubę tych ludzi!

    Teraz płyną zdjęcia lotnicze Katynia oraz film dokumentalny o kardynale Stefanie Wyszyńskim (o 23:15)! Wciąż powtarzano, że: "z takim zdrowiem to na cmentarz, a nie do kapłaństwa". To śmiertelny bój, który toczy się między perfidią czerwonego smoka, a siłami Bożymi.

   Muszę stwierdzić, że ten system ma się dobrze, a dowodem jest interwencja telewizyjna (15.09.2021) w sprawie zajęcia mieszkania zmarłego generała z partyzantki (nie zwróciłem uwagi na nazwisko). Nie był to patriota typu gen. Karola Świerczewskiego (Waltera), ale ktoś kogo zapamiętali "ruscy". Oni mszczą się do trzeciego pokolenia, a nawet po śmierci dzielnego przeciwnika, który nie zaprzedał się po wojnie.

    Padłem na kolana przed Panem Jezusem z Najświętszym Sercem w koronie: "Jezu mój! Cały świat i wszystko, co zawiera to nic! Tylko z Tobą jest dobrze. Serce blisko Twojego Serca".

    Napłynęły groźne dla "ryczącego lwa" obrazy: wędrujący szlakiem nawiedzenia. Pan nam daje wszystko, ale dla naszego dobra. Do dzisiaj ranią wielu słowa Prymasa Tysiąclecia: "Przebaczamy i prosimy o przebaczenie", bo wszystko ma odbywać się zgodnie z Wolą Boga Ojca, z jego Planem Bożym z królowaniem Wszechogarniającej Miłości!

    Oto mój list z 25.04.2005 do "Gazety lekarskiej" (nie wiedziałem, że jest to propagandówka wierchuszki lekarskiej wybieranej w fałszywych wyborach (trwa to aktualnie - 2021 r.)

                                         Redaktor Naczelny Pan Marek Stankiewicz

Dotyczy; lustracji i zniewolenia lekarzy...

     W rozmowie telefonicznej przekazałem Panu moje uwagi dotyczące lustracji. Mówiłem, że jestem o f i a r ą systemu. Wszystkie stanowiska, gdzie była jakaś informacja, a także profity nie mogą być obsadzane przez lekarzy "z ulicy" (trzeba się zasłużyć). System miał być wieczny ("związek nasz bratni ogarnie ludzki lud".

    Dla ochrony mojej ojczyzny potrzebni są agenci i służby specjalnie, ale ci ludzie nie powinni zajmować stanowisk w naszym samorządzie i być na stanowiskach kierowniczych, bo nie są niezależni. Proponuję autolustrację: nie przyjmuję propozycji w samorządzie.

   Na końcu rozmowy Pan żartował z pytaniem: czy mnie śledzą w kościele? W kościele śledzą takich szczególnie! Pan nie ma świadomości rozmiaru zniewolenia ("bolsze")!

    Nie wiedziałem wówczas, że ten list będzie jednym z powodów zaocznego rozpoznania u mnie (2007/2008 r.) przez prezesa NIL-u Konstantego Radziwiłła choroby psychicznej. Tylko choremu psychicznie nie może podobać się władza chcąca tylko dobrze. W Rosji zamyka się takich w psychuszkach.

   Tak też uczyniono ze mną: 13 lat mam zawieszone pwzl 2069345. Ostatnio chorobę zaocznie potwierdził aparatczyk prof. Andrzej Matyja, który powinien trafić do więzienia, a jest zarazem doradcą ministra zdrowia (w "rządzie i w samorządzie"). Co zrobisz takiemu, gdy wyściskał się z obecnym marszałkiem Senatu RP Tomaszem Grodzkim od "zabójczych kopert"...

                                                                                                                             APeeL

  1. 23.04.2005(s) ZA PŁACZĄCYCH NAD TYM ŚWIATEM...
  2. 22.04.2005(pt) ZA NAGLE TRACĄCYCH BLISKICH...
  3. 21.04.2005 (c)  ZA OGARNIĘTYCH CIEMNOŚCIĄ
  4. 20.04.2005(ś)  ZA WYPEŁNIAJĄCYCH ZADANIE BOGA OJCA
  5. 19.04.2005(w) ZA OBDAROWUJĄCYCH SIĘ Z RADOŚCIĄ...
  6. 18.04.2005(p) ZA DRĘCZONYCH PROŚBAMI...
  7. 17.04.2005(n) ZA POŚWIĘCAJĄCYCH SWOJE ŻYCIE DLA RATOWANIA INNYCH...
  8. 16.04.2005(s)   ZA BRONIĄCYCH BIEDNYCH...
  9. 15.04.2005(pt) ZA POTRZEBUJĄCYCH WSTRZĄSAJĄCYCH ZNAKÓW BOŻYCH
  10. 14.04.2005(c) ZA TYCH, KTÓRYM PAN POWIERZA SWOJE CIAŁO

Strona 1537 z 2505

  • 1532
  • 1533
  • 1534
  • 1535
  • 1536
  • 1537
  • 1538
  • 1539
  • 1540
  • 1541

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 1310

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?