Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

21.06.2006(ś) ZA POWOŁANYCH NA PROROKÓW...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 21 czerwiec 2006
Odsłon: 459

    W środy i piątki pościmy z żoną w intencji pokoju na świecie (apel MB Pokoju z Medziugorie), a ja dodatkowo właśnie w te dni pracuję od 7.00 do 18.00. Na ten czas w Ewangelii (Mt 6, 1-6.16-18) padną słowa Pana Jezusa:

    "Kiedy pościcie, nie bądźcie posępni jak obłudnicy. Przybierają oni wygląd ponury, aby pokazać ludziom, że poszczą. Zaprawdę, powiadam wam: już odebrali swoją nagrodę. Ty zaś, gdy pościsz, namaść sobie głowę i umyj twarz, aby nie ludziom pokazać, że pościsz, ale Ojcu twemu, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie".

    Na Mszy Św. porannej będzie przekaz o Eliaszu i Elizeuszu (2 Krl 2, 1.6-14).

- Żądaj, co mam ci uczynić, zanim wzięty będę od ciebie.

- Elizeusz poprosił o przekazanie mu jego ducha.

- Trudnej rzeczy zażądałeś. Jeżeli mnie ujrzysz, jak wzięty będę od ciebie, spełni się twoje życzenie; jeśli zaś nie ujrzysz, nie spełni się. Nagle Eliasz "wśród wichru wstąpił do niebios", a płaszcz Eliasza spadł z góry od niego.

    W drugiej części tej Ewangelia (Mt 6, 1-6.16-18) Zbawiciel powie, aby "uczynków pobożnych nie wykonywali przed ludźmi po to, aby was widzieli; inaczej nie będziecie mieli nagrody u Ojca waszego, który jest w niebie. Kiedy więc dajesz jałmużnę, nie trąb przed sobą, jak obłudnicy czynią w synagogach i na ulicach, aby ich ludzie chwalili. (...) A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie".

    Można powiedzieć, że w jednej nauce Zbawiciela jest całość naszego działania. Wg psalmisty (Ps, 20-21.24) mamy być o d w a ż n i  i ufający Panu. Dalej będą słowa: "Jakże jest wielka dobroć Twoja, Panie (...) Okazujesz ją tym, którzy uciekają się do Ciebie"...

    Serce rozrywał ból rozłąki z Bogiem Ojcem i smutek przed czekającą mnie pracą od 7.00 - 19.00 po której padłem (lekarze umierają z przepracowania). Tak będzie właśnie dzisiaj, bo posłuchałem natchnienia, aby nagle wziąć urlop w przychodni bez dyżurów w pogotowiu.

   Nie planowałem tego, a dają 200 zł (bon na 10 dni urlopu w dni robocze), podania napisane na kolanie dałem kierownikom. To było wyraźnie prowadzenie przez Boga Ojca, a ty myślisz, że Stwórca pomaga tylko w ciężkich chorobach, wypadkach i to z zagrożeniem życia.

   Często te zdarzenia zależą od nas samych (bierzemy się za jakieś prace bez modlitwy, niszczymy zdrowie używkami, itd.). Jesteśmy jak nieposłuszne dzieci wyrywające się z ręki Deus Abba, który mówi: "robisz krok przyjdź do Mnie"...

                                                                                                                   APeeL

20.06.2006(w) ZA CHWALĄCYCH PANA...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 20 czerwiec 2006
Odsłon: 454

    Pierwszy raz w życiu poznałem, co oznaczają słowa psalmisty: jak miła jest Świątynia Twoja, Panie...jak miłe jej progi! Często "wierni" trafiają tutaj do Chrztu Św. oraz jako zwłoki po śmierci z dzwonieniem dzwonów! Nierzadko bywa, że jest to pierwsze przybycie parafianina do Świątyni Boga Objawionego!

    Przy okazji dodam, że w tym czasie...jeszcze za życia wielu widzi pamięć w pomnikach, ale to ułuda. Nie pragnij żadnego pomnika, bo tylko stracisz pieniądze i pokój...władza się zmienia, a jakiś profan położy go sobie pod próg. Pamięć jest w Sercu Boga, to pamięć na wieki wieków amen!

    Sprawił to miły chód, bo na zewnątrz jest straszliwy upał. Łzy zalały oczy, a z serca wyrwało się wołanie do Najświętszego Taty chwalące dzieło stworzenia...wszystkie cuda na świecie, ale ich szczytem jest Dom Boga z Duchowym Ciałem Pana Jezusa, Cudem Ostatnim jaki jest Komunia Święta!

    Przypomniały się słowa pieśni, które płynęły w pracy z kasety: "Chwalmy Pana na harfie i cytrze za cuda te fantastyczne". Płakałem, ukrywając łzy podczas powtarzania tego nagrania...prawie nie mogłem pracować. To konflikt doznań duchowych z naszą szarą rzeczywistością.

   Ja wiem to jako lekarza: zobacz, żołądek produkuje kwas, który trawi mięso, ale nie zjadamy własnego żołądka, który jest takim mięsem. Natomiast podczas refluksu żołądkowo-przełykowego kwas sprawia zapalenie, nadżerki, ból i "palenie".

   Kapłan zaczął Mszę Św. pieśnią; „Kiedy ranne wstają zorze /../ bądź pochwalon Boże wielki”! Pan Jezus w Ewangelii (Mt 5,43-48) powiedział: "Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują; tak będziecie synami Ojca waszego, który jest w niebie; ponieważ On sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi, i On zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych (...) Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski".

    Podczas Eucharystii popłynie pieśń: „U drzwi Twoich stoję Panie, czekam na Twe zmiłowanie”, a z mojego serca popłynie krzyk: „Panie Jezu stoję tutaj jak żebrak, a Ty w tym momencie zstępujesz do mnie w Cudzie Ostatnim, którym jest Eucharystia. Już od rana trzeba pragnąć Twego Ciała i prosić o Twoją moc w głoszeniu prawdy z odsunięciem dochodzenia swego...

                                                                                                       APeeL

19.06.2006(p) ZA SKRZYWDZONE DZIECI...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 19 czerwiec 2006
Odsłon: 452

 

   Przed wstaniem na Mszę Św. płakałem z bólu ciała, a demon natychmiast wykorzystuje naszą słabość, w tym wypadku do spotkania z Panem Jezusem, który jest naszą mocą. Ja przekazuję to, co wiem moim pacjentom i kieruję ich ku duchowości, bo ona sprawia moc naszego ciała, ale nie w sensie wyciskania ciężarów!

   Dlaczego nikt nie mówi o tym normalnie, przecież śpiew psalmisty nie wystarczy, bo każdy osobiście musi się o tym przekonać. Właśnie poranek jest od tego. Jest pewne, że narzucający sobie bieganie o świcie wiedzą o tej niechęci naszego nędznego, a zarazem cudownie stworzonego ciała.

    Wyobraź sobie naszą duszę...rozmawiasz błyskawicznie z każdym przy pomocy myśli, przenikasz ściany, znasz w szczegółach własną przeszłość, a co najgorsze wreszcie wiesz, co oznacza Cud Stworzenia wszystkiego...nawet Pan Jezus był zadziwiony, że zarazem Bóg Ojciec zakrył to przed mądrymi tego świata.

    Wczoraj miałem intencje za ufnych Bogu jak dzieci, a dzisiaj w sercu mam krzywdzone dzieci. Właśnie trafię na relację z Domu Dziecka z płaczącymi wychowankami, które nie chcą dobrobytu, ale powrotu do złej matki i rodzeństwa oraz rodzina adoptująca dziecko, a zarazem radość z odnalezienia matki, ojca i domu rodzinnego.

   Największą tragedią są wojny, bo my to rozumiemy, co oznacza zawalenie się naszej egzystencji, a dziecka dochodzi do tego śmiertelny podczas zwykłych alarmów. Właśnie przeżyłem wybuch petardy z przestraszeniem koni (rżeniem).

   W błyskach ujrzałem ofiary wymagające pomocy medycznej, a często szpitale są specjalnie niszczone. Do tego sieroctwo, porywania, wykorzystywanie seksualne, przekazywanie do obcych rodzin. To cały ocean niezawinionego cierpienia.

   W ręku znajdzie się rycina etniczno-religijnego podziału Iraku. Tylko na tym przykładzie można sobie wyobrazić życie różnych nacji: Biesłan (Czeczenia), Afganistan, Afryka, Irak (to pokazuje infografika GN)...

 

                                          Irak  

 

   Trafię też na artykuł o dzieciach urodzonych w burdelach, maltretowanych przez zwyrodniałych rodziców (właśnie trafiają tacy do więzienia), a także następstwa "wychowywania" lub odrzucenie (matka alkoholiczka)...późniejszych przestępców. Nazywa się to ładnie: "dzieci z patologicznych rodzin".

    Przypomniało się dziecko przywiązane do drzewa jak pies, skazane na śmierć. Do tego dochodzą molestowane (i to przez kapłanów), a nawet fałszywie szczepione (zysk). Jesteś pewny, że twoja pociecha ma wszystkie szczepienia, a tu śmierć, której nikt nie udowodni.

    Właśnie przybyła do mnie matka syna, którego zdyskwalifikowano do służby wojskowej, nie wiedziała, że ukryto przed nią zakażenie włośnicą (był wśród polujących na dziki, podczas zakrapianej kolacji częstowano pieczenią bez badania mięsa). Wielu zachorowało, ale jej nie powiedziano.

   Po Eucharystii z płaczem wołałem do Boga Ojca..."Tato! Tato! Tatusiu! Obejmij te biedactwa! Jak może ginąć dziecko z głodu lub niemowlę wyrzucone na śmietnik"...

                                                                                                            APeeL

18.06.2006(n) ZA UFNYCH BOGU JAK DZIECI...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 18 czerwiec 2006
Odsłon: 467

    O 3.00 w nocy czytałem "Poemat Boga-Człowieka" Marii Valtorty, gdzie była opisana wizja dziecka, które wpadło na Pana Jezusa (Ks II t. I str. 48). Zbawiciel powiedział wówczas o ziemskich aniołkach i miłości Boga Ojca do niewinnych. W ostatnim momencie podjąłem decyzję o byciu na Mszy Św. o 12.00, ponieważ będzie z procesją i litania do Najświętszego Serca Pana Jezusa.

    Na placu kościelnym...w słońcu będzie stała matka z maleństwem w wózku, a to sprawiło mój uśmiech. Podczas wejścia do kościoła przepuściłem matkę z dwójką dzieci, które później usiądą za mną.

   Zapisuję to jako "duchowość zdarzeń", która będzie służyła do późniejszego odczytu intencji modlitewnej. Zarazem pomyślałem o ufności jaką posiadają dzieci, który jest dla nas wzorem...poczucia pełni bezpieczeństwa!

   Jeszcze Chrzest Święty dwójki dzieci. Przypomniała się dwójka naszych, których nie ochrzciliśmy na czas...z powodu pogniewania się na Boga Ojca (zgon córeczki w wieku roku). Jak wielka to głupota duchowa i obraza Boga z krzywdą dla niewinnych dzieci!

   Przeprosiłem za to, pierwszy podszedłem do kapłana, padłem na kolan z przeżegnaniem się przed i po zjednaniu z Panem Jezusem. Nie mogłem wstać z kolan, płakałem podczas procesji eucharystycznej z dziękczynieniem za wiarę świętą i posiadanie Domu Boga na ziemi. Nie ujrzysz i nie zrozumiesz tych darów bez Światła Boga Ojca.

    Pozostałem w kościele po Mszy Św. z kobietą, która też będzie płakała. W tym czasie światło słoneczne rozświetliło przez witraż wizerunek Matki Bożej Wspomożenia Wiernych!

    W drodze z kościoła spotkałem matkę z chłopczykiem, który powiedział mi "dzień dobry", a za nim - powtórzył to po "swojemu" - maluszek siedzący w wózku! Natomiast pod figurą Matki Bożej Niepokalanej, która "przyszła" pod mój blok trafiłem na całą grupkę dzieci z którymi rozmawiałem.

   Teraz w "papierach" dwa razy mignęły obrazy twarzy dzieci. Dodatkowo w odczycie intencji pomoże jutrzejsze spotkanie - podczas przejazdu na Mszę Św. o 6.30 - ojca z chłopczykiem trzymanym za rękę. To wszystko "prosiło się" o odczyt w/w intencji. Nie do wiary, bo w ręku znajdzie się pismo "Miłujcie się" z tytułem: "Stań się jak małe dziecko!" 

   "Patrzyły" też obraz Pana Jezusa błogosławiącego dzieci i dwie drewniane figury mężczyzny z dzieckiem i kobiety przytulającej dziecko. Natomiast pojutrze, podczas procesji "wpadnę" na 3 matki z dziećmi. Moje oczy zatrzymały się na ufnym spojrzeniu maluszka. To wprost Oczy Zbawiciela. Nawet przypomniało się zawołanie kapłana: czy możesz Jezusowi spojrzeć prosto w oczy? 

    Zapisuję to, a pod oknem jest grupa rozbieganych dzieci z miłymi okrzykami. Za chwilkę wrócą do swoich domów z rodzicami, pełni ufności. Taki ten czas: dzieci, dzieci, dzieci...wzrok zatrzymała fotografia syna, który zaginął nam.

   Natomiast dzisiaj, gdy to przepisuję (15.10.2022) przed Mszę św. o 6.30 spotkałem rodziców wchodzących przede mną do kościoła...z maluszkiem w nosidełku. Na stoliczku będzie leżało pisemko "Przyjaciel" ze zdjęciem Jana Pawła II z dzieciątkiem na ręku. Podałem to matce dziecka...na pamiątkę tego dnia!

                                                                                                                        APeeL

17.06.2006(s)  ZA PORZUCAJĄCYCH WSZYSTKO DLA BOGA...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 17 czerwiec 2006
Odsłon: 457

Wspomnienie bł. Brata Alberta

    Ile radości daje "biegnięcie" do Pana. Na każdy dzień życia mam podawaną intencję modlitewną...poprzez tzw. "duchowość zdarzeń". Ja sam jestem tym zadziwiany i często wołam: "Ojcze! Jak mi to układasz?"

   W ramach danej intencji podlegam odpowiedniemu cierpieniu, ponieważ łatwiej jest zrozumieć ludzi za których popłynie moja modlitwa z ofiarowaniem Mszy świętej i Eucharystii. 

   Na Mszy Świętej o 6:30 bolała mnie głowa oraz zalewała senność, a mieliśmy jechać do Warszawy, ale pojawiły się zdarzenia zmieniające ten zamiar:

- trafiłem na zabitego gołąbka i to białego (utrata pokoju)

- ukłoniła mi się kobieta, a bardzo tego nie lubię

- urwał się guzik.

    Właśnie mój ulubiony prorok Eliasz zarzucił swój płaszcz na orzącego Elizeusza, co oznaczało jego powołanie (1 Krl 19,19-21). Jak to będzie, gdy się spotkamy. Jak to się stało, że Pan zarzucił na mnie podobny, ale przez lata opierałam się...nie pobiegłem natychmiast porzucić "starego" człowieka, ale prowadziłem życie podwójne...służenie Bogu z życiem w grzechu. Elizeusz natychmiast stał się sługą Eliasza!

    Psalmista wołał od Boga (Ps 16,1-2a.5.7-10): "Zachowaj mnie, Boże, bo chronię się do Ciebie", bo „Tyś jest Panem moim (...) dziedzictwem i przeznaczeniem (...) Dlatego cieszy się moje serce i dusza raduje, a ciało moje będzie spoczywać bezpiecznie".

   Na ten czas Pan Jezus powie (Ewangelia: Mt 5,33-37): "Nie będziesz fałszywie przysięgał, lecz dotrzymasz Panu swej przysięgi". W naszym życiu jest to zwykłym paplaniem: "jak Boga kocham"!..."Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi".

    Do domu wróciłem z podarunkami, ale dzieci nie chciały...w tym czasie  wysunęła się książka z tytułem "Dobry jak chleb” z obrazem rąk które dają. Napłynęło pragnienie pozbycia się wszystkiego...nie bierz tego dosłownie, bo chodzi o porzucenie naszego przywiązania.

    Później będę czytał "Poemat Boga-Człowieka w którym Maria Valtorta pisała o Panu Jezusie, który nic nie miał!

                                                                                                            APeeL

  1. 16.06.2006(pt) ZA BLUŹNIERCÓW I ICH DUSZE
  2. 15.06.2006(c) ZA WIERZĄCYCH W OBECNOŚĆ PANA JEZUSA W EUCHARYSTII
  3. 14.06.2006 (ś) ZA CHODZĄCYCH PO URZĘDACH
  4. 13.06.2006(w) ZA TYCH, KTÓRZY DOSTRZEGLI SWÓJ BŁĄD
  5. 12.06.2006(p) ZA PRACUJĄCYCH Z BŁOGOSŁAWIEŃSTWEM ZBAWICIELA
  6. 11.06.2006(n) ZA ZATROSKANYCH O TWÓJ DOM PANIE...
  7. 10.06.2006(s) ZA TYCH, KTÓRZY NIE WIDZĄ SWOJEGO OBDAROWANIA
  8. 09.06.2006(pt) ZA MARNUJĄCYCH TWOJE ŁASKI, BOŻE
  9. 08.06.2006(c) ZA SZKODZĄCYCH SOBIE...
  10. 07.06.2006(ś) ZA SZERZĄCYCH ZBAWIENIE...

Strona 1455 z 2504

  • 1450
  • 1451
  • 1452
  • 1453
  • 1454
  • 1455
  • 1456
  • 1457
  • 1458
  • 1459

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 257

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?