- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 904
W śnie miałem kłopoty na dyżurze w pogotowiu. Po przebudzeniu serce zalała złość z powodu internowania we własnym mieszkaniu. Podczas wyjścia do kościoła sąsiad patrzył na mnie...jak na bandytę.
W sercu ks. Piotr Natanek z kłopotami podobnymi do moich: obaj jesteśmy odsunięci od posługi przez swoich przełożonych. Chciałbym zająć się mediacją w jego sprawie. Mam do niego napisać. Na całej Mszy św. stałem pusty i nie docierały czytania.
Po Komunii św. serce zalała słodycz i pokój. Odeszły wszystkie „ziemskie sprawy”, a w litanii do św. Rocha wołałem za tych, którzy narobili sobie kłopotów. Wraca moje pismo - protest w sprawie powalenia krzyża, gdzie napisałem o mojej wierze. Nie wolno karać za to, że kogoś nie rozumiemy.
W TV pokazywali rodzinę, która wyrzuca część jedzenia, a ledwie wiąże koniec z końcem. Po chwilce trafiam na relację z Mszy św. ze stołem zastawionym przez Pana Jezusa. Po przyjęciu Ciała Zbawiciela niczego nie pragniesz i niczego nie łakniesz. Pokarm ziemski nie może dać sytości naszej duszy i ciało będzie w stałym niepokoju.
Szatan jest wrogiem pokoju. Zwykły człowiek nic o tym nie wie, a poszukujący porusza się w ciemności i ma podsuwane różne „duchowości”. Stąd sekty, joga, spotkania artystyczne przy świecach, popisy sportowe, a nawet działalność na rzecz ubogich.
To wszystko jest dodane i nic nie znaczy jeżeli nie odnajdziesz Pana Jezusa. Szatan wie o tym i do końca życia będzie podsuwał „jeszcze tego nie próbowałem, a może tamto” (zawsze w twojej osobie).
Opracowywałem zapis „za mających nagłe kłopoty” i właśnie narobiłem sobie takich, bo mam odwiedzić matkę ziemską, ale na miejscu okazało się, że spała. Później czyściłem samochód oraz zmieniłem wyszukiwarkę w komputerze, a przez to straciłem czas i rozproszyłem się...
Ponadto Google wciąż wyrzuca obrażający mnie wpis "wielbiciela", a zarazem miłośnika mądrości prof. Joanny Senyszyn. Jak napiszesz do nich to wskazują na właściciela w USA...
APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 901
Głoszenie słowa Prawdy jest zarazem sprzeciwem wobec tego świata i wrogów ludzkości. Ilu pragnie być panami królestwa ziemskiego z czczeniem bożków...pokazał to Hitler i Stalin.
Zaczynam zapis, a przede mną słowa Pana Jezusa do apostołów: „/../ Wyrwałem was z domów, z rodzin, oderwałem od waszych spraw i poszliście /../ wasz obecny krzyk, wewnętrzne wołanie uspokoi się któregoś dnia. Wtedy zrozumiecie , że było pięknie iść przez mgły i błota, w kurzu i upale... prześladowani, spragnieni, zmęczeni, pozbawieni jedzenia...iść za Nauczycielem odrzucanym, nie lubianym, prześladowanym /../”.*
Ja jestem w lepszej sytuacji od nich, bo wiem co się stało i dzisiaj mam wielką radość z pójścia tą trudną drogą.
W oczekiwaniu na Mszę św. w jednym momencie spotkałem: organistę, robotników odnawiających nasz kościół, konserwatora, pielgrzyma jadącego rowerem do Rzymu i siostry zakonne. W ręku mam pisma katolickie, a dzisiaj przysłano informację z Fundacji Pro. Przepływają błogosławieni, święci i męczennicy:św. Jan Chrzciciel, ks. Jerzy Popiełuszko, o. Kolbe oraz s. Faustyna.
Płynie psalm: „Przychodzę, Boże, pełnić Twoją wolę /../ Szczęśliwy człowiek, który nadzieję pokłada w Panu”. Ps 40, 5. 7-10
Dzisiaj Pan Jezus wskazuje Żydom na najważniejsze przykazania: «Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem». To jest największe i pierwsze przykazanie. Drugie podobne jest do niego: «Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego». Na tych dwóch przykazaniach opiera się całe Prawo i Prorocy". Mt 22,34-40
Piszę, a misjonarz z Polski pokazuje „dmuchany” kościół, który zawiezie na Kamczatkę, ponieważ nie pozwolono na budowę prawdziwego, a do modlitw potrzebny jest kawałek dachu nad głową. Płynie też relacja ze spotkania Benedykta XVI z młodzieżą w Madrycie (1.5 miliona osób).
Wieczorem wróciłem na Mszę św. dla Matki Bożej i prosiłem o przyjęcie tego nabożeństwa. Po Komunii św. wołałem w litanii do św. Rocha za kolegów lekarzy, którzy gubią własne dusze. To wielki krzyż.
W ramach intencji będę uczestniczył w dyskusji na forum onet.pl religia: z wrogami wiary oraz wstydzącymi się Pana Jezusa. Na stronie ks. Piotra Natanka opisałem działanie szatana w czasie odczytywania „decyzji chwilki”. Niestety, na forum TVN nie dali wpisu poświęconego K. Wojewódzkiemu.
Na ten moment św. Paweł mówił: „/../ ucierpieliśmy i jak wiecie, doznaliśmy zniewagi /../ odważyliśmy się w Bogu naszym głosić Ewangelię /../ zostaliśmy uznani za godnych powierzenia nam Ewangelii, tak głosimy ją, aby się podobać nie ludziom, /../”. 1 Tes 2, 1-8
Na koniec Bóg przemówił do mnie przez słowa skierowane do św. Małgorzaty Marii Alacoque: „Dozwól mi czynić z tobą, co zechcę: Ja potrafię znaleźć sposób, ażeby moje zamiary zostały uskutecznione, nawet przez środki, które wydawać się będą przeciwne”.
APEL
* „Poemat Boga-Człowieka” ks. trzecia c. druga str. 230 Vox Domini
Na forum TVN nie zamieszczono mojego wpisu dotyczącego Kuby Wojewódzkiego!
<< Opętanie kojarzy się z człowiekiem, który ryczy i pluje gwoździami. Pan Kuba Wojewódzki nie ma tych objawów, a jest wręcz odwrotnie, bo jest superinteligentny i lubi to, co ja: bój na strzały pełne zjadliwego humoru.
Jako osoba niewierząca nic nie wie o swoim głównym przełożonym. To Szatan dysponujący dobrami wszelkiej maści, które stoją przed nim otworem, ale trzeba obrażać Boga, wiarę i wszystkie świętości.
Ten upadły Archanioł o niezwykłej inteligencji wykorzystuje ludzi do swoich celów: sprzyja im, chroni jak swoją własność i pomaga w czynieniu zła (opętanie intelektualne).
Dlatego Kuba Wojewódzki uderza szczególnie, bo stwierdza, że "figura Pana Jezusa w Świebodzinie to totem", pani Gesslerowa, którą sprowokował do paroksyzmu śmiechu „miała objawienie”, stworzył też krzyż z dwóch ciał oraz „żartował”, że „Jezus przemienił wino w wodę" i był „taki człowiek, który chodził po morzu".
To potworności, które zatrzymują moje serce. Dziwi fakt, że ludzie mający dostęp do wszelkiej wiedzy nie interesują się życiem prawdziwym. Gdzie trafi Kuba Wojewódzki w momencie śmierci? Nasze ciało odpada, a my jesteśmy (dusza). Czy nigdy nie pomyślał o tym? Ostrzegam! >>.
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 928
W śnie urzędowałem w pogotowiu, gdzie było wielu poszkodowanych, a w tym groźna zakrzepica nogi. Wychodzę na spotkanie z Panem Jezusem i mam tylko jedno marzenie, aby nikogo nie spotkać. Nie udało się, ponieważ dzisiaj jest posiedzenie Sejmu RP, a ja nadal zagrażam państwu ludowemu (nie mogę opisać).
Złość i bezsilność zalały serce. Napłynęła postać św. Rocha, którego wtrącono do więzienia za „szpiegostwo”. Dzisiaj Jefte ujrzał moc Boga, bo z jego pomocą pokonał Ammonitów. Nie wierzył, że to się stanie i musiał wypełnić ślub...poświęcić życie własnej córki. Sdz. 11, 29-39a
Ktoś powie, że Biblia jest pełna okropności, a na ich szczycie oddanie przez Boga własnego Syna, Pana Jezusa jako takiej ofiary.
Tuż przed przyjęciem Ciała Zbawiciela przepłynęły sceny z mojego życia, gdy byłem pewny swego i sytuacje w których mogłem marnie zginąć. Wprost nie chce się wierzyć, że człowiek może tak narażać sam siebie. Jak mała jest nasza odpowiedzialność!
Ile cierpliwości miał Bóg podczas tych fikołków koziołka matołka. Łzy zalały oczy, a serce ścisnął ból. Ja mam to wszystko przebaczone, ale grzeszyłem jeszcze niedawno. Chwyciłem twarz w dłonie i dziękowałem Bogu za ochronę, a dusza krzyczała: „niegodny, niegodny. Tato! Jezu”! Komunia św. załamała się na pół.
Piszę, a płynie relacja z upadku dwóch awionetek (Witowice Dolne i Kraków)...zginęło 6 osób. Nierozważny pilot zabrał trzy nastolatki, aby „zrobić kółko”. Ile jest możliwości narażania siebie i innych. Przepłynęły obrazy: wspinaczki na wieżowce, chodzenie po linie, „popisy” kierowców (reportaż z patrolu policyjnego) oraz życie Andrzeja Leppera. Właśnie dobrą pracę stracił pijany anastezjolog.
Po Komunii św. nie wolno nic robić. Po wyjściu z kościoła podbiegła do mnie pani, która zaczepia mnie podejrzanie. Poprosiłem, aby nie narażała siebie. W ten sposób „wypowiedziała się” intencja modlitewna dnia.
Zjednany z Panem Jezusem trafiłem do radcy prawnego, na pocztę i do kiosku, a także gadałem ze znajomym o polityce. Podczas jazdy rowerem mogłem się wywrócić, ponieważ nadchodzący wyż sprawił nagły zawrót głowy. Jakże wielka jest nasza marność.
Dzisiaj będę miał pokazane, co oznacza „opuszczenie” przez Boga (brak poczucia Jego obecności). Nic nie mogłem uczynić, modlitwa była całkowicie niemożliwa, kręciłem się drętwy z powodu pustki, niemocy i nadmiaru czasu.
Zły dodatkowo atakował zniechęceniem i bezsensem tego, co czynię. To próba, ale w takim dniu jesteś zaćmiony i nie możesz ujrzeć przyczyny swojego stanu, który wynika „niby ze mnie". Jakby na znak pchałem samochód, który zgasł na skrzyżowaniu.
Pojechałem, aby się pomodlić, usiąść w samotności, bo pragnę bliskości Pana Jezusa, ale nic z tego nie wyszło. Pustka trwała cały dzień i w tym "porzuceniu" nie mogłem się odnaleźć. To sieroctwo najwyższej kategorii.
Odpowiednikiem ww. przykładów jest życie grzeszne i bezbożne, bo wówczas narażamy własne dusze. Właśnie dzisiaj Pan Jezus mówił, że tacy nie trafią do Królestwa Niebieskiego. Zostaną wyrzuceni jak przypadkowy gość weselny, który oniemiał po zapytaniu króla:
«Przyjacielu, jakże tu wszedłeś nie mając stroju weselnego?» /../ «Zwiążcie mu ręce i nogi i wyrzućcie go na zewnątrz w ciemności. Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów». Bo wielu jest powołanych, lecz mało wybranych". Mt 22, 1-14
Przed snem zostałem zaskoczony powrotem Boga. Popłakałem się z powodu poczucia Jego bliskości i ukojony siedziałem w ciemności. Bóg przybył ponownie rano. Jak nigdy włączyłem Radio Maryja, gdzie trafiłem na śpiew: „Święty, Święty, Święty! Pan Bóg zastępów”...
APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 901
Rocznica ślubu...
Małżeństwo to wielki dar Boga naszego. W rocznicę Sakramentu Małżeństwa poszliśmy zjednać się ze Stwórcą, bo Msza św. to najpiękniejsze róże jakie można ofiarować osobie bliskiej. W ramach intencji trafiłem na słowa modlitwy: „Panie Jezu! Dziękuję, że nas połączyłeś, że podarowałeś nas sobie nawzajem i umocniłeś nasz związek Sakramentem Małżeństwa”.
Tyle mogę przekazać z tej intymności...
APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1084
św. Rocha
Dlaczego w naszym myśleniu ograniczamy możliwości Boga? Mnie zadziwiają „rzeczy małe”, bo stanowią o posłuszeństwie, a w dalszej perspektywie o zbawieniu. Niepotrzebne mi żadne cuda i nie jestem zaciekawiony końcem świata.
Późnym wieczorem Pan Jezus wskazał mi na przekaz, gdzie M. Valtorta zapisała: "Czy jest jeszcze ktoś, kto myśli, że życie apostoła jest łatwe? Albo może ktoś, będąc apostołem - to znaczy, uważając, że nim jest - sądzić, że ma prawo do życia łatwego, bez cierpień, bez wstrząsów i bez niepowodzeń?
Czy jest ktoś, kto - z tej racji, że Mi służy - uważa, że Ja mam być jego sługą i czynić dla niego cały potok cudów, i że mam z jego życia uczynić dywan usłany kwiatami, przyjemny, napełniony ludzką chwałą? Moja droga, praca, służba to krzyż, cierpienie, wyrzeczenie, ofiara. Ja przez to przeszedłem. Niech ci, którzy nazywają siebie „Moimi" idą nią”. *
Pan mówi przez wszystko, a to jasno wynika z moich zapisków. Piękne są kazania ks. Jerzego Popiełuszki broniące robotników, ale podobnie przemawiał Bolesław Bierut. Mamy rozum, wolną wolę i Światło pomagające odróżnić zło od dobra, a szczególnie dobro od „dobra”.
Na Mszy św. porannej napłynęła pokusa podejścia do spowiedzi z przekazaniem Matce Bożej mojego cierpienia. Zapytasz: skąd wiem, że to pokusa i jak szatan może namawiać do spowiedzi? Dzisiaj była duża kolejka, kapłan spieszył się.
Oszust wiedział, że następnego dnia będę spokojnie rozmawiał z Panem Jezusem (rocznica ślubu) i popłaczę się po usłyszeniu słów kapłana: „kto chce iść za Mną niech weźmie swój krzyż i Mnie naśladuje” oraz rozważyć "dziesiątkę" dotycząca szerzenia Dobrej Nowiny.
Bestia ma dostęp do naszego losu i może - za pozwoleniem Boga - ćwiczyć nas: opornego odciąga od konfesjonału, a tego, który nie ma być u spowiedzi...pcha do kratki. Ogarnij tak zwiedzionych: penitentów po piwie, ktoś chce się pokazać, że jest porządny, fałszywa spowiedź, brak świadomości, co oznacza Sakrament Pojednania z „obowiązkiem” otrzymania podpisu (ślub).
Nagle znalazłem się w celi św. Rocha posądzonego o szpiegostwo, gdzie po latach zmarł z wycieńczenia. Przepływa cały świat likwidowanych z tego powodu. To wielkie cierpienie, ponieważ we własnej ojczyźnie jesteś obcy.
Wprost nie chcesz spotykać wciąż tych samych ludzi. Pragniesz intymności w kościele i w domu. Nie możesz paść na kolana, bo wiesz, że nie jesteś sam. Szkoda, że śledzący nie mają świadomości, że ich „cwaniactwo” widzi Bóg. Wraca wczorajszy dramat: „Zawód: szpieg”.
Napłynął przeczytany art. „Piekło w raju” o losie katolików w Korei Północnej, gdzie za posiadanie Biblii karze się śmiercią. Zwolniona z obozu przekazała, że chrześcijanie w obliczu śmierci chwytali się za ręce, śpiewali pieśni i razem odmawiali modlitwy, a masakrowani w obozie wołali: ”Panie! Panie!”. U nas Nergal drze bezkarnie Świętą Księgę, a Episkopat nawet nie kiwnie palcem.
Naprawdę garstka protestuje przeciwko bezwzględnym podłościom głupich pogan. Prof. Joanna Senyszyn broni zwierząt (nawet przykuwa się do psich bud), ale po otworzeniu ust obraża Boga i katolików. To uzależnienie od znęcania się nad katolikami, które trzeba leczyć.
Niestety zaleca to katolikom, bo mówienie do nas przez Boga to paranoja. Ja mam taką właśnie paranoję i życzę tego każdemu. Inaczej nie wrócisz do Boga...musisz „zgłupieć” dla świata. Potwierdza to św. Paweł, a nawet Sam Pan Jezus ubrany w czerwony płaszcz, a z synagogi w Nazarecie został wygoniony.
Dzisiaj czytane są błogosławieństwa Mt 5, 3-12, a w serce wpadają „Błogosławieni, którzy cierpią prześladowania z powodu sprawiedliwości, albowiem ich jest Królestwo Niebios”. Cały czas „patrzył” Pan Jezus Miłosierny. Komunia św. załamała się na samym brzegu (małe cierpienie), a w litanii do św. Rocha wołałem, aby Pan wspomógł mnie poprzez Matkę Boża.
Popłakałem się podczas analizowania ostatnich wyczynów władzy ludowej (wejdź: Menu główne: dwa zdania o sobie). Pan Jezus pokazał mi „przestrzegania prawa” w mojej ojczyźnie.
Na zakończenie w starym zapisie (30.06.2001) trafiłem na słowa Zbawiciela:
„Zawsze będzie na ziemi cierpienie i śmierć. Nawet najbardziej czyści cierpią i będą cierpieć, a właściwie to oni będą cierpieć za wszystkich jako wynagradzające ofiary dla Pana (...) najbardziej święci będą chcieli być ofiarami, gdyż pojmą moc cierpienia”. ** APEL
* „Poemat Boga-Człowieka” ks. 2 c. 2 str. 55 „Vox Domini” Katowice 1997
** „Poemat Boga -Człowieka” ks. ostatnia str. 133 „Vox Domini” Katowice 1997
- 15.08.2011(p) ZA BRONIĄCYCH WOLNOŚCI OJCZYZNY
- 14.08.2011(n) ZA ROZGORYCZONYCH
- 13.08.2011(s) ZA ODWAŻNIE BRONIĄCYCH WIARĘ
- 12.08.2011(pt) ZA ŁAMIĄCYCH SAKRAMENT MAŁŻEŃSTWA
- 11.08.2011(c) ZA RANIĄCYCH ZBAWICIELA SWOIM ŻYCIEM
- 10.08.2011(ś) ZA PRAGNĄCYCH MODLITWY
- 09.08.2011(w) ZA BEZRADNYCH W PRZECIWNOŚCIACH
- 08.08.2011(p) O ŁASKĘ MIŁOSIERDZIA DLA DUSZY BRATA
- 07.08.2011(n) ZA ŻYJĄCYCH W POGAŃSTWIE
- 06.08.2011(s) ZA POZBAWIONYCH POKOJU