- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1728
Dzisiaj niespodziewanie miałem wstrząsające przeżycia duchowe związane z poczuciem obecności Boga Ojca. Już dawno nie było takiego uniesienia i to od początku Mszy św! Zarazem nie było kuszenia i rozproszenia.
Popłakałem się już na początku nabożeństwa. Kapłan w tym czasie powiedział, że nie jest to wyraz naszej słabości, ale wiary! To cała Tajemnica Boga, a ja jestem świadkiem Jego Wszechogarniającej Miłości! "Panie zmiłuj się nade mną. Niech Twoja dobroć dotrze do każdego...nawet na końcu świata!"
Stwórca w Trójcy Świętej zszedł na drugi plan i nie ma odpowiedniego kultu, nawet swojego dnia w obrzędach. Dlatego często wołam: "Tato! Tatusiu!" Tak też wołałem z głębi duszy na początku tej Mszy św.!
"Dziękuję za wszystko, Ojcze, bądź uwielbiony i błogosławiony. Niech Twoje Serce zjedna się z moim. Ojcze! Niech Cię wielbi każde uderzenie mojego serca. Ty, na wysokościach, a ja wołam do Ciebie z mojej niskości. Nie opuszczaj nas"...
Proszę Tato! <<Niech cały świat śpiewa tę pieśń: "Panem moim Bóg">> Niech Cię nigdy nie opuszczę! Tatuniu strzeż mojej strony internetowej." Popłakałem się...
W Słowie od Ołtarza św. będzie mowa o wybraniu Izraela, a teraz w jego miejscu jest nasza ojczyzna. Dlatego jest tak atakowana wokół...przez wrogów wewnętrznych i zewnętrznych. Przeszkadzają krzyże i obrona wiary przez dziennikarzy i polityków, bo władza ma być bezbożna czyli oddzielona od wiary katolickiej.
Gdzie dojdziesz marny człowieczku wg woli własnej czyli prowadzony przez Belzebuba. "Wierzący inaczej" (w analogii do "spółkujących inaczej") prof. Stefan Niesiołowski stwierdza w wywiadzie: "Jestem katolikiem chodzę do kościoła i wierzę w Boga, ale nie wierzę w biskupa Jędraszewskiego, bardzo mi przykro, że pan Bóg mi poskąpił (...)". Ludzie prości mówią, że wierzą w Boga, a nie w kapłanów.
Ponieważ uważa, że zna się na wszystkim...popiera in vitro – nawet, jeśli biskupi nałożą na niego ekskomunikę. "Będę odpowiadał za to przed Panem Bogiem". Nie wie nieuk, że w In vitro zarodek dzieli się i w każdy jest wcielana dusza. Jeden bierzemy, a resztę zamrażamy.
Na pewno na otrzeźwienie przydałby się kubeł zimnej wody, a szkoda, bo są jej braki. Teraz ten staruszek, były propagandzista PO z talentem Goebbelsa (chodzi o talent oratorski, a nie politykę), pełen uwielbienia dla Donalda Tuska myśli, że wykręci się na Sądzie Ostatecznym. Tam nie ma gadaniny, bo Bóg Ojciec zna nasze myśli i w jednym błysku osądzamy siebie.
Cóż wart jest kościół bez grzesznych kapłanów, którzy nie kalają swojej posługi. Panie Stefku, przybrany bracie uważaj, bo pomylisz własne nogi...zalecając przyspieszenie demokracji! Przecież - po precyzyjnym przygotowaniu napadnięto na naszą ojczyznę, co już w roku 2017/2018 przewidział Jacek Saryusz - Woski. Wystarczą jego słowa z okładki "SIECI"...
Co mnie obchodzi PiS lub PO jako kochającego Boga i Ojczyznę. W PiS-ie była dziwna wiara z kultem brata bliźniaka, a obecna opcja jest całkowicie pogańska. Mruknięcie przez dziennikarza o profanacja Ostatniej Wieczerzy to brak mądrości z utratą pracy. To demokracja typu KRLD, gdzie Kim Jong Un odrzucił pomoc współrodaków z południa (katastrofalna powódź) określając ich "szumowiną".
Tutaj mamy demokrację dla "samych swoich" w budowanym "państwie w państwie". Bracie Donaldzie "wierzący inaczej" Bóg Ojciec zna twoje myśli i zapłata nadejdzie. Sam pchasz się do Piekła, nie będziesz prezydentem.
Proszę wszystkich czytających to proroctwo, aby ofiarowali Boga Ojcu - w tej sprawie - swoje cierpienia i to po Sakramencie Pojednania z Eucharystią. Nazywamy to uświęceniem cierpienia.
Gdzie doszli bez Boga Ojca: PiS-u, a gdzie dojdą POlacy z koalicji, którzy na swoim sztandarze maja zabijanie dzieci nienarodzonych.? Przecież celem naszego życia nie jest UE, ale powrót do Ojczyzny Prawdziwej.
F, Zimmermans udawał w PE, że ogłasza sankcje dla Polski...ze łzami w oczach. Dobrze wiedział w czym uczestniczy, a to cynizm. Wszystko badają komisarze (z łac. communis, 'zlecenie') z katolikiem Romanem Giertychem, który nie opowiedział się za dzieciątkami...wyjął kartę, a to oznacza: "nie, ale" (od diabła).
Po Eucharystii zostałem zdruzgotany miłością Bożą. Nie mogłem wyjść z kościoła i chciałbym zostać tutaj na wieki wieków. W tym niespodziewanym wstrząsie duchowym pragnąłem wołać o Bogu Ojcu na cały świat: "Święty, Święty Pan Bóg Zastępów"...głosząc Jego Miłość i Miłosierdzie.
"Tatusiu Najświętszy! Panie nasz bądź błogosławiony. Niech każdy dziękuje za Twoją dobroć, miłość, miłosierdzie i przytulenie postępujących zgodne z Twoją Wolą. Dziękuję za Duchowe Ciało Pana Jezusa. Nie pozwól mi zboczyć z Twojej drogi.
Panie prowadź mnie na Górę Świętą, gdzie czekasz na każdego z nas z otwartymi ramionami. Ty, Pan wszystkiego pochylasz się nad każdą marnością. Nawet nie wiemy, co oznaczają nasze dusze. W tym czasie większość - zapatrzona we wszystkie świństwa Szatana - nie chce mieć nic wspólnego z Tobą. Jemu kłaniają się w końcu czasów.
"Uchroń nas Panie od nich, to ślepcy duchowi, którzy nie widzą pędzącej już Apokalipsy z powodu opętanych władzą nad światem! Nie wiedzą, że ich dusze zostały odkupione męczeńską śmiercią Twego Syna. Dziękuję Ojcze nawet za bicie dzwonów kościelnych...od Ciebie dla wszystkich na świecie. Proszę o ich przebudzenie".
APeeL
Aktulnie przpisano...
05.03.2001(p) ZA TYCH, KTÓRZY UMIŁOWALI...
Planowałem Mszę świętą wieczorną, ale po zerwaniu przez budzik wiem, że mam być na porannej o 6:30. Ktoś zdziwi się, ponieważ każde nabożeństwo jest podobne.
Wychodzę zły, ponieważ żona ma jakieś pretensje, a dodatkowo nie mogłem otworzyć drzwi od mieszkania, ponieważ syn zamknął przy włożonym kluczu. W bólu wołałem tylko: "Tato! Tatusiu!". Zważ na przeszkody w bólu tęsknej rozłąki duszy pragnącej powrotu do Królestwa Bożego. Nie możesz nikogo bardziej kochać na ziemi, gdy odkryjesz że masz Najświętszego Tatę! Nie pojmie tego normalny człowiek. a wokół mamy kochających żonę, rodziny, pieska i kotka, a nawet samego siebie!
Właśnie płynie pieśń: "ktokolwiek Boże raz pojąć może, ten nic nie pragnie, nie szuka". Tak! Znajdziesz miłość Najświętszego Taty, wówczas nie pragniesz nic już nie pragniesz i nie szukasz! Nic!
Pan Bóg przez Mojżesza przekazał to, co wiem (Kpł 19,1-2.11-18), że mamy być święci, bo inaczej nie trafimy do Królestwa w którym mamy spotkać się ze Świętym Bogiem Ojce! Nawet na ziemi pokazywana jest namiastka tej miłości w której ojciec ziemski w wielkim bólu rozstania czeka na ziemi, a ten: wyjechał, ten siedzi w więzieniu, a córka go nie kocha.
"Nie będziecie przysięgać fałszywie na moje imię", uciskać bliźniego i go wyzyskiwać, ubliżać głuchemu i kłaść przeszkody przed niewidomym. "Nie będziecie wydawać niesprawiedliwych wyroków", być stronniczymi na korzyść ubogiego, ani mieć względów dla bogatego. "Nie będziesz szerzył oszczerstw między krewnymi, nie będziesz czyhał na życie bliźniego (...) Nie będziesz żywił w sercu nienawiści do brata" i szukał pomsty, ale "będziesz miłował bliźniego jak siebie samego"...
Specjalnie to wypisałem, bo nasze prawo "po ruskich" ma dwa końce: jednym możesz skazać niewinnego, a drugim oczyścić przestępcę. Dlatego psalmista zawołał ode mnie (Ps 19,8-10.15): "Prawo Pańskie jest doskonałe i pokrzepia duszę", niezawodnie uczy prostaczka mądrości. (...) sądy Pana prawdziwe, a wszystkie razem słuszne."
Pan Jezus zapowiedział (Ewangelia: Mt 25,31-46) swoje przyszłe panowanie, gdy zasiądzie na tronie pełnym chwały. Wówczas oddzieli złych od dobrych z wymienieniem ich i zgromadzą się przed Nim wszystkie narody, a On oddzieli złych od tych, którzy czyli dobre uczynki.
Wówczas musiał tłumaczyć wszystko, to co my wiemy dzisiaj, a przez to wzrosła nasza odpowiedzialność. Okrutników...u nas skazuje się na śmierć ciała, a tam usłyszą: "Idźcie precz ode Mnie, przeklęci, w ogień wieczny, przygotowany diabłu i jego aniołom! Jako lekarz stykający się przez całe życie z bliźnimy mogę powiedzieć, że życie duchowe interesuje garstkę, a pragnących świętości trudno spotkać i budzi to zdziwienie!
Przecie to dzieje się po zjednaniu naszej duszy z Duchowym Ciałem Pana Jezusa w Eucharystii! W przychodni spotkała mnie "niespodzianka", ponieważ wcześniej nie zawiadomiono mnie, że nie będzie kolegi, a chorych był nawał z przyjęciem trzech wizyt domowych. Na dodatek do syna ma przyjechać narzeczona i czeka mnie później dyżur pod telefonem!
To sprawiło utratę radości z pracy i pomagania. Zarazem wyraźnie ujrzałem pomoc, ponieważ zbrakło mi druków zwolnień z pracy, a nie były potrzebne! Nawet udała się wyjechać o 13.00 do chorych. W ten sposób o 15:00 mogłem odmówić koronkę do Miłosierdzia Bożego w intencji tego dnia.
W błyskach przepływały osoby tych, co umiłowali: od świętej s. Faustyny do Prymasa Stefana Wyszyńskiego i Jana Pawła II...także święte małżeństwa i rodziny. Z kalendarza wzrok zatrzymała Przypomniała się Matka Boża z zamordowanym Zbawicielem. Wyobraź sobie ten najświętszy ból Przeczystej Matki.
Przepływał też płacz matek, których zginęli najbliżsi w wypadku w Portugalii (zerwał się most, autobus plus dwa samochody zatopione). Przypomniały się też wizyty u męża kochającej go żony, chorej matki staruszki z synem, a w telewizji "Polsat" popłyną relacje o porwanych dla okupu dzieciach biznesmenów oraz potworne morderstwo w szkole (USA). Na tym tle zrozumiesz ból tęsknoty tych, którzy umiłowali Boga Ojca oraz Jego Miłość do ludzkości...
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1721
Święto Przemienienia Pańskiego
Na Mszy św. porannej byłem drętwy, ponieważ zeszło (do 2.00) z zapisem wczorajszego świadectwa wiary. Rozmyślałem o wszystkim i niczym, chyba było to kuszenie. Może wyjaśni to...później odczytana intencja tego dnia.
Prorok Daniel przekazał wizję (Dn 7,9-10.13-14) wyglądu Przedwiecznego oraz Pana Jezusa, który przybył na "obłokach nieba" i został wprowadzony przed Boga Ojca. Powierzono Mu wieczne panowanie z Królestwem, które nie przeminie!
Natomiast w Ewangelii (Mk 9,2-10) Pan Jezus - na wysokiej górze - przemienił się wobec Apostoła Piotra, Jakuba i Jana. Obok Niego stał Mojżesz i Eliasz. W tym czasie z obłoków "odezwał się głos: To jest mój Syn umiłowany, Jego słuchajcie."
Później Apostoł Piotr przekazał to (2 P 1,16-19), że był naocznym świadkiem wielkości Zbawiciela, który od Boga Ojca uzyskał cześć i chwałę. Eucharystia przewijała się do przodu i minimalnie zgięła na pół, a to zawsze oznacza jakieś cierpienie. W tym wypadku niewielkie, ale dla mnie istotne, ponieważ martwiłem się o odczyt intencji modlitewnej. Chodziło o to, że dzisiaj będę towarzyszył piłkarzom i muszę wiedzieć za kogo mam wołać do Boga Ojca (przez 1.5 godziny)...w tak potrzebnym mi ruchu.
Zobacz jak zostanie podana "duchowość zdarzeń" pomocna w jej odczycie...
1. W śnie tłumaczyłem znajomym niewiastom, że "stary człowiek umarł". Jedna nie rozumiała tego, ale wskazałem jej, że mam odjęty nałóg alkoholizmu. To przemówiło, bo ma takiego męża...
2. O 15.00 z czytanego "Dzienniczka" (w radiu "Maryja") siostra Faustyna będzie prosiła Pana Jezusa o Sakrament Chrztu św. dla umierającej Żydówki otoczonej rodziną. Pan sprawił, że w zamieszaniu przed jej śmiercią siostra zakonna dokona tego aktu. Po chwilce ujrzała jej piękną duszę wstępującą do Raju!
3. W budynku parafii jest obywatel Ukrainy, którego kiedyś poprosiłem, aby przyjął naszą wiarę (chyba jest ateistą), ale oburzony mruknął: партизан (partyjniak).
4. W tym czasie opracowywałem zaległe świadectwo wiary z 03.03.2001, gdzie będzie Ewangelia (Łk 5,27-32) o powołaniu przez Pana Jezusa "celnika, imieniem Lewi, siedzącego w komorze celnej".
Podczas odmawiania mojej modlitwy towarzyszyłem Panu Jezusowi w Bolesnej Męce...aż do śmierci na krzyżu. Moje doznania potwierdziły prawidłowość odczytu intencji, bo chwilami serce rozrywał ból duchowy, a łzy płynęły po twarzy.
Przypomniało się wcześniejsze zdarzenie...z figurki Pana Jezusa nieopatrznie strąciłem koronę cierniową, a to oznaczało: "odejmujesz mi cierpienie"...

Natomiast na na porannej Msza św. - stojąc w kolejce do Eucharystii - wzrok zatrzymał obraz s. Faustyny przez którą podziękowałem za wszystko Stwórcy mojej duszy.
APeeL
Aktualnie przepisano...
04.03.2001(n) ZA UTRAPIONYCH ŻYCIEM...
Dzisiaj jest ciężki niż, pada, ciało jest drętwe i nie chce się wstać. W ręku mam doniesienie o diagnozowaniu i leczeniu choroby niedokrwiennej serca, bo teraz zawały zdarzają się już u trzydziestolatków.
W "Słowie na niedzielę" kobieta opowiadała o swojej drodze do nawrócenia (to jakby moje poszukiwania): od wiary w reinkarnację do Sai Baby – co oznacza Pan, Prawda, Matka i Ojciec...indyjskiego awatara z reinkarnacji. Sam początkowo wierzyłem w zestaw: chrześcijaństwo + reinkarnacja. Nawet jedna z pacjentek stwierdziła, że jest to niezgodne z nasza wiarą!
W deszczu jechałem do Domu Pana, a serce zalewała wielka radość! Jak żyją inni? Na chórze słuchałem Słowa Bożego, gdzie prorok Syrach (Syr 51,13-20) mówił o swoim poszukiwaniu mądrości w modlitwie. "U bram świątyni prosiłem o nią i aż do końca szukać jej będę. (...). Dusza moja walczyła o nią i z całą starannością usiłowałem zachować Prawo (...)".
Św. Paweł powiedział (Flp 3,8-14), że wszystko uznaje za stratę "ze względu na najwyższą wartość poznania Chrystusa Jezusa, Pana mojego. Dla Niego wyzułem się ze wszystkiego i uznaję to za śmieci".
Ja powiem inaczej, że wszystko jest dodane, a naszym obciążeniem jest ciało fizyczne, natomiast dusza pragnie powrotu do Boga. Wówczas jeszcze nie było Eucharystii, która dzisiaj koi tęsknotę duszy za powrotem do Boga Ojca. Stąd wielkie rozterki Apostoła...mnie jest łatwiej.
Natomiast Pan Jezus wskazał (Ewangelia: Łk 12,35-40): "Szczęśliwi owi słudzy, których pan zastanie czuwających, gdy nadejdzie. (...) Wy też bądźcie gotowi, gdyż o godzinie, której się domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie".
Nie chciało się wyjść z kościoła, uciekałem przed ludźmi, aby nie stracić pokoju w sercu. W ręku znalazło się pismo "Ave" ze wspomnieniem zesłańca na nieludzką ziemie.
Z telewizji popłyną straszne obrazy z napadu na Kredyt Bank w Warszawie z zamordowaniem czterech pracowników (trzech kobiet i ochroniarza). Jedna z nich zaczęła pierwszy dzień pracy! Do tego kontrole trzeźwości z wielką ilością złapanych kierowców tracących prawa jazdy.
Jeszcze obrazy straszliwego głodu z trupami dzieci, sankcje w Iraku, reportaż o zatrutych rybach w zalewie przy Nowej Hucie oraz program o sektach satanistycznych. Przepływał świat biednych, schorowanych i samotnych (spotykałem takich w drodze do kościoła). Ile jest utrapień na tym łez padole.
Co jeszcze zdarzy się dzisiaj, przy wolnym dniu? Około 20:00 zadzwonił znajomy kapłan i poprosił o zawiezienie go do chorej matki (100 km). To głupi pomysł, odmówiłem, kręciłem tylko głową! Szatan ma niezłe sztuczki!
Na dodatek syn wrócił o 1.00, a nie bierze kluczy do drzwi...zawsze zrywa żonę, a mnie budzi. Tak przebiegał dzień "wolny" od pracy...nawet zmęczył sen! W tym utrapienie drażniła także bezczynność, bo pracuję w stałym stresie.
Piszę to, aby zrozumieć, że na ziemi - nic nas nie zadowoli - do końca. Chodzi o to, że do śmierci będzie trwał konflikt pomiędzy pragnieniami ciała (kochającego ten świat i to życie) oraz duszy, która tęskni za powrotem do Królestwa Bożego! To jest urządzone wg Mądrości Bożej, ponieważ ludzie popełnialiby samobójstwa!
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1733
Przed Mszą św. wieczorną (o 19.00) pomyślałem o sytuacji naszej ojczyzny opanowanej...
1. wg książki: Jurij Bezmienow "Jak napaść na państwo?"
2. dodatkowo przy pomocy niemieckiej doktryny wojny błyskawicznej (bliztkrieg).
W ręku znalazł się plik kart z rys. Marka Prusisza...

Mieszam wiarę w Boga Objawionego z naszym losem na tym zesłaniu. Ja żyję jak każdy, tyle, że jako mistyk mam nadprzyrodzoną łączność z Królestwem Bożym. Nie dziw się i nie oburzaj, bo jako człowiek inteligenty znasz "Dzienniczek" s. Faustyny oraz to, co czynił o. Pio.
Zdziwiłem się, że dano tam kartę z prof. Stefanem Niesiołowskim, który kiedyś powiedział: "jak PiS wygra to 'będzie robił sobie, co zechce". Tak się też stało, a teraz wszystko wygrzebują.

Przewodzi w tym Roman Giertych z namaszczenia premiera. Po poprzedniej władzy POlaków nie sprzątano, a szkoda, bo obecnie mamy niemiecki wampiryzm.


Dlaczego mieszam politykę z wiarą katolicką? Nas też obowiązuje prawo (Dekalog), mamy nawet komunistyczny "związek bratni", bo Królestwo Boże jest już tutaj...w nas. Nie można tego wytłumaczyć, musisz otrzymać łaskę i sam to przeżyć.
Zobacz jak traktuje nas Tomasz Lis, arystokrata wśród dziennikarzy wg Wojciecha Jaruzelskiego. Tak pisze o protestujących wyznawcach Boga Objawionego po napadzie na Świętość Świętości...czyli ustanowienie Komunii św. na Ostatniej Wieczerzy...
"Kilkadziesiąt godzin po otwarciu igrzysk bardzo wzmocniło stereotyp katolika kretyna, który niczego nie rozumie, za to wszystkim się oburza, i generalnie żyje od oburzenia do oburzenia. Oczywiście nie wszyscy katolicy to katokretyni, ale właśnie ci ostatni są najbardziej donośni i widoczni"– napisał na X, czym wywołał falę komentarzy oburzonych internautów.
W tym czasie "Dziennik Gazeta Prawna" wypunktowała sprawy priorytetowe dla rodaków, a gabinet Donalda Tuska postawił nacisk przede wszystkim na ułatwianie dostępu do aborcji!
Zakończyła się sprawa Joanny Scheuring-Wielgus, która w swojej głupocie duchowej zakłóciła Mszę św. mając pretensję, że katolicy są przeciw zabijaniu dzieci nienarodzonych.
Wg Sądu Najwyższego w tej sprawie nie doszło do złośliwego przeszkadzania w Mszy św.! Tylko do zakłócenia spokoju lub porządku publicznego, czyli wykroczenia z art. 51 par. 1 K.w. Jednak karalność tego czynu już się przedawniła. Pieski i kotki mają większe prawa od katolików.
Ogarnij cały świat władców-bożków, których prowadzi Mefistofeles (Kłamca i Niszczyciel). Głodzą tacy swoje narody, zabijają inaczej myślących, karzą surowo za najmniejsze przewinienia, a sami "siedzą na forsie". W Federacji Rosyjskiej lekarz nie może przyjąć czekoladki od wdzięcznego pacjenta ("udawana walka z łapownictwem").
Kim Jong Un na proponowaną pomoc Korei Południowej (katastrofalna powódź) określił, że czynią to "szumowiny". W odpowiedzi wysyła rakiety balistyczne na granicę ze swoimi rodakami.
Na Mszy św. w serce wpadły słowa Boga Ojca mieszającego się do polityki, bo na początku doszło do starcia proroka Jeremiasza z fałszywym prorokiem Chananiaszem (Jr 28,1-17), który głosił pomyślność, a "Prorocy (...) od najdawniejszych czasów, prorokowali przeciw licznym krajom i przeciw wielkim królestwom o wojnie, nieszczęściu i zarazie".
Jeremiasz powiedział do niego: "Pan cię nie posłał, ty zaś pozwoliłeś żywić temu narodowi zwodniczą nadzieję. Jakże pasuje to do naszej sytuacji, bo miała być jedność uśmiechniętego narodu, a wyszło, że ta jedność dotyczy "samych swoich" czyli poszerzanie "państwa w państwie".
Właśnie Krzysztof Bosak stwierdził, że: "politykom nie wierzę, a wiem, co mówię"...
Natomiast psalmista zawołał ode mnie (w Ps 119): "Czyhają na mnie grzesznicy, ażeby mnie zgubić, ja zaś przestrzegam Twoich napomnień. Nie odstępuję od Twoich wyroków, albowiem Ty mnie pouczasz".
Jakby na znak w Ewangelii (Mt 14,13-21) będzie wzmianka o śmierci Jana Chrzciciela, który władcom wytykał grzeszność. Tak jest też obecnie, bo władza chce tylko dobrze, a krytykujących w Federacji Rosyjskiej zamyka się w psychuszkach!
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1719
Mam przewlekły niedobór snu, siedziałem do 3.00, a Szatan "przebudził " mnie na czas Mszy św. o 7.00. Ze strony Bożej jest to zaproszenie z naturalnym przebudzeniem, a tu jakby szarpnięcie typu "idziesz czy nie!?" Nieprzytomny zrobiłem kółeczko i padłem w błogi sen do 10.00!
To działanie było zrozumiałe, bo całkowicie zmieniłoby przebieg tego dnia w którym będę ujawniał działania sił ciemności. Zdziwisz się nagle odczytaną intencją modlitewną i zapytasz jak prof. Marek Jarema o "słyszenie głosów", bo psychiatrzy nie mają natchnień. Tak już jest z ludźmi ograniczonymi duchowo, którzy w walonkach wchodzą na teren święty.
Przypomniało się proroctwo Adama Michnika, który - przed poprzednimi wyborami - stwierdził, że: "palantom władzy nie oddamy" i tak się stało, bo wygrał PiS. Prof. Jerzy Bralczyk określa to o wiele łagodniej: p a j d o k r a c j ą. Jest to połączenie dwóch słów z greckiego, stąd "rządy niedorosłych"...
Sam czart wie dlaczego mają pretensję do profesora, który twierdzi, że psy i koty zdychają. W tej sprawie musi zabrać głos premier Donald Tusk, bo powstał rozłam w narodzie i to w czasie grożącej nam zagłady nuklearnej.
Przez 1.5 godziny - towarzysząc w ruchu grającym w piłkę nożną - wołałem do Boga Ojca w dzisiejszej intencji (modlitwa jest na witrynie). Na początku nawrócenia poprosiłem Ducha Świętego o jej ułożenie. Teraz wiem, że jest to współcierpieniem z Panem Jezusem (połączenie cz. Bolesnej Różańca z Drogą Krzyżową, która ma X Stacji).
Można powiedzieć, że chwilami znajduję się ze Zbawicielem podczas Bolesnej Męki. Szczególnym wstrząsem jest obnażenie Syna Bożego na Golgocie...w obecności Matki Bożej! Zawsze to zawołanie powtarzam 10-krotnie.
"O! Jezu Miłości moja, bądź uwielbiony i miej miłosierdzie nad...ofiarami pajdokracji"
"Matko Miłosierdzia módl się nad "ofiarami pajdokracji"
"Ojcze Przedwieczny - przyjmij przez Niepokalane Serce Matki - św. obnażenie Pana Jezusa na Golgocie w intencji ofiar pajdokracji"...
Chwilami serce rozrywał ból, łzy cisnęły się, a nawet płynęły z oczu...nie da się tego przekazać. Po wszystkim padłem w ponowny sen, ponieważ nasze ciało jest zbyt słabe na takie wstrząsające przeżycia duchowe.
Na Mszy św. wieczornej siedziałem w odosobnieniu na ławce przed kościołem. Dzisiaj Izraelici wyprowadzeni przez Boga Ojca z niewoli w Egipcie zaczęli buntować się ze wspominaniem jedzenia mięsa z garów i chleba do sytości (Wj 16, 2-4.12-15). Po modlitwie przez Mojżesza otrzymywali codziennie "mannę z nieba".
W Ewangelii (J6 24-35) Pan Jezus wskazał, że <<Chlebem Bożym jest Ten, który z nieba zstępuje i życie daje światu (...) Ja jestem chlebem życia. Kto do Mnie przychodzi, nie będzie łaknął; a kto we Mnie wierzy, nigdy pragnąć nie będzie>>.
Wówczas nie było jeszcze Komunii św. i te słowa Zbawiciela były i są niezrozumiałe. Bluźnierca Rafał Betlejewski przyniósłdo Marka Sekielskiego (YouTube) torbę foliową komunikantów (opłatków)...szydząc, że tacy jak ja to idioci wierzący, że w nich jest Ciało Pana Jezusa. Nie wie durak, że chodzi o Ciało Duchowe Zbawiciela.
Kapłan w kazaniu mówił o obecności Boga Ojca przy każdym z nas, a w tym czasie po placu kościelnym biegał maluszek z ojcem ziemskim za jego plecami. Po zjednaniu z Panem Jezusem w Eucharystii chciałbym pozostać na kolanach do końca świata i jeden dzień dłużej.
Wróćmy do porannego zerwania mnie przez Szatana. W pośpiechu trafiłbym na nabożeństwo poranne, nie miałbym łaski bycia w odosobnieniu, jest pewne, że nie odczytałbym intencji, a to wykluczyłoby modlitwę serca oraz radosny pobyt na Mszy św. wieczornej. W efekcie nie byłoby tego świadectwa wiary...
Nie dziw się postępowaniu Szatana, który chce naszego "dobra"...nawet budzi na Mszę św.! Zauważ jak skołował Ciebie...spróbuj zdecydować się na pojednanie z Bogiem, a zobaczysz jego nadprzyrodzoną inteligencję.
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1822
Powiesz, że znowu coś wymyśliłem. Nie chodzi o mnie, ale o mieszkańców tego miasta, raju na ziemi. Pytałem o to moich pacjentów, sąsiadów na ławeczkach oraz spotykanych przypadkowo, ale nikt nie odpowiedział, że właśnie tak jest!
Nasza nędza polega na tym, że nie widzimy obdarowania, a przez to jest brak wdzięczności. Jak wszystko idzie to mamy poczucie zaradności, ale w nieszczęściach winimy Boga Ojca, bo "gdyby był to nie pozwoliłby na to".
Trudno jest ujrzeć spływane na nas łaski, ale inaczej jest po ich odjęciu. Znajdź się dzisiaj na Ukrainie lub w piekielnym miejscu (strefie Gazy, a nawet KRLD, gdzie wymęczonych Koreańczyków spotkała powódź).
Na Mszy św. o 7.15 zdziwiłem się słowami proroka Jeremiasza, którego chciano zamordować za to, że "prorokował przeciw temu miastu" (Jr 26,11-16.24). Jego śmierci domagali się duchowni z czym "zwrócili się do przywódców". Podobnie było z Panem Jezusem...

"Jeremiasz zaś rzekł do wszystkich przywódców i do całego ludu: Pan posłał mnie, bym głosił przeciw temu domowi i przeciw temu miastu wszystkie słowa, które słyszeliście.
Teraz więc zmieńcie swoje postępowanie i swoje uczynki, słuchajcie głosu Pana, Boga waszego; wtedy ogarnie Pana żal nad nieszczęściem, jakie postanowił przeciw wam. (...) Naprawdę bowiem posłał mnie Pan do was, by głosić do waszych uszu wszystkie te słowa."
Ja od siebie dodam, że Słowo Boże nie zmienia się mimo upływu czasu, nie tak jak w obiecankach wyborczych do ludu pragnącego poprawy swojego bytu, a szczególnie zabezpieczenia "spokojnej starości". Jaką możesz mieć starość bez Boga Ojca?
Szatan zacznie takiego straszyć utratą zgromadzonego dobra, a wreszcie śmiercią...z odciąganiem od uczestnictwa w wierze świętej z powrotem do Ojczyzny Niebieskiej.
Pan Bóg zarazem widzi, a nawet zna myśli zwiedzionych ułudą bogactwa, obłowionych kłanianiem się w pas w swoim darczyńcom. Raz pójdziesz na układ i zostaniesz zaprzedany poganom do trzeciego pokolenia!
Tuż po przybyciu do raju na ziemi...zauważyłem rozpasanie władzy ludowej z obsadzeniem wszystkiego. To wróciło po obecnym napadzie na naszą ojczyznę. Niezbyt wierzę w nawrócenie zadowolonych z siebie, bo takim wiara i Bóg Ojciec jest niepotrzebny, krzywo spoglądają na mnie i na to, co czynię.
Po proroku psalmista wołał do Boga Ojca...wprost ode mnie (Ps 69,15-16.30-31.33-34):
"Wyrwij mnie z bagna, abym nie utonął, wybaw mnie od tych, co mnie nienawidzą,
(...) niech pomoc Twa, Boże, mnie strzeże."
Padnie jeszcze aklamacja (Mt 5,10): "Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości". Natomiast w Ewangelii (Mt 14,1-12) dojdzie do ścięcia św. Jana Chrzciciela...dla kaprysu córki Herodiady przyniosą głowę Jana Chrzciciela na tacy.
W tej intencji poświęciłem Mszę św. z Eucharystią, nabożeństwo do Matki Pana Jezusa (pierwsza sobota) z błogosławieństwie Monstrancją oraz pozostałem na odmawianej modlitwie różańcowej, którą prowadziła żona.
To wolny dzień w raju na ziemi (lasy, woda głębinowa, gaz i elektryczność), codzienny chleb i co zechcesz do jedzenia. Na szczycie wszystkich darów jest Kościół Święty z kapłanami oraz Cudem Ostatnim jakim jest Eucharystia, Duchowe Ciało Pana Jezusa.
Nie mogę zrozumieć czego szukają ludzie na całym świecie (wymarzone wczasy, zwiedzanie różnych zakątków, wyrafinowane rozrywki, itd.). Bogactwo, władza i pragnienie przyjemności, bo "żyje się raz"...tak, ale wiecznie.
Nawet o tym nie pomyślisz, a jeżeli już to wątpisz w posiadanie duszy, a nawet nie wierzysz. Po co masz rozum i czas? Jeżeli nie wierzysz w Boga to zauważ cud stworzenia wszystkiego. Ostrzegam, bo nie będziesz mógł/a powiedzieć, że "nie wiedziałem/am"...
APeeL
- 02.08.2024(pt) ZA OSTRZEGAJĄCYCH PRZED NIEBEZPIECZEŃSTWEM...
- 01.08.2024(c) ZA GINĄCYCH BEZ WINY...
- 31.07.2024(ś) ZA POSŁUGUJĄCYCH W WIERZE KATOLICKIEJ...
- 30.07.2024(w) ZA TYCH, KTÓRZY NADZIEJĘ POKŁADAJĄ W BOGU...
- 29.07.2024(p) ZA PRZEWROTNYCH...
- 28.07.2024(n) ZA PŁACZĄCYCH Z POWODU OBDAROWANIA...
- 27.07.2024(s) ZA TYCH, KTÓRZY PRAGNĄ ŚWIATA BEZ BOGA...
- 26.07.2024(pt) ZA OFIARY LUDZI BEZDUSZNYCH...
- 25.07.2024(c) ZA KATOLIKÓW MIESZAJĄCYCH SIĘ DO POLITYKI...
- 24.07.2024(ś) ZA GRZESZĄCYCH MOWĄ...