Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

03.07.2014(c) ZA ZANURZONYCH WE KRWI ZJEDNOCZENIA

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 03 lipiec 2014
Odsłon: 1608

      W nocy, pierwszego tego miesiąca wyrwała się prośba do Pana Jezusa, aby zanurzył mnie w Swojej Krwi. Wiedziałem, że nadejdzie jakieś cierpienie i nawet przestraszyłem się. Nie musiałem długo czekać, bo wczoraj padła firma Vel.pl i straciłem stronę internetową.

    Wielu podobnych do mnie znalazło się w wielkich kłopotach. Dla człowieka starego, który nic nie wie o serwerach, domenach i pakiecie hostingowym to szok, a mój czas jest tak drogi.

   Straciłem pokój i radość że służenia, ale wiedziałem, że jest to próba zawierzenia Bogu. Zrozum teraz ludzi, których cały wysiłek zostaje zniweczony. Nawet oglądałem wywiad z Janem Pietrzakiem u Jagielskiego...tak właśnie było w jego życiu. W tym bólu znalazłem się wśród miliona uciekinierów w Iraku. 

   Zacząłem się miotać, bo nie chciałbym stracić zapisów (duży wysiłek) i finansów. Gdzie znaleźć pomoc i od czego zacząć: zięć właśnie wyjeżdża, telefon speca nie odpowiada, właściciel zakładu radio-telewizyjnego nie poradzi, a założenie nowej strony trwa i kosztuje.

   Pobiegłem do Pana Jezusa z samego rana, bo potrzebowałem mocy i pomocy. Eucharystia przerwała niepokój, zwątpienie i rozproszenia, ale zły wskazał mi na „ładnie klęczącego”. Wie bestia jak mnie uderzyć!

    Na jakich kursach uczą ich tego? Padasz zawsze na dwa kolana i w najwyższym uniżeniu przechylasz  głowę z wyrazem szacunku dla Boga. Tak faktycznie powinniśmy dziękować Stwórcy za łaskę spotkania, ale nikt tak nie czyni. Normalni ludzie wstydzą się, a wierzący nie zachowują się zawsze tak samo!

   To aktorstwo i niewierzący tak traktują moje klękanie i żegnanie się przed Komunia świętą. Tak własnie powiedział do mnie kolega „współpracujący”, który „coś tam podpisał”.

    Eucharystia odsunęła to wszystko, a Pan Jezus na ten moment dał mi słowa  św. Pawła: Krew moja już ma być wylana na ofiarę, a chwila mojej rozłąki nadeszła. (...) Na ostatek odłożono dla mnie wieniec sprawiedliwości, który mi w owym dniu odda Pan, sprawiedliwy Sędzia, a nie tylko mnie, ale i wszystkim, którzy umiłowali pojawienie się Jego. 2 Tm 4

   Po powrocie do domu zły zaczął swój taniec: zadzwoniono w sprawie zmiany operatora telefonu, sąsiadka dwa razy prosiła, aby skontaktować ją z córką, która się nie odzywa, weszła babcia i przekazała pieniądze dla radia Maryja, za oknami facet w nausznikach kosił trawę, a kurier przyniósł wielką paczkę...z czekoladą w środku! Po co wysyłać powietrze? 

   Przyszła też odpowiedzieć z Naczelnej Izby Lekarskiej, bo trzeci raz prosiłem o osobiste spotkanie z prezesem, ale zamiast zaproszenia muszę czytać elaboraty, bo mam „osobistą” prawniczkę, która objęła nade mną „patronat”.

  Od Rzecznika Praw Pacjenta odpisała pełnomocnik ds. psychiatrii. Ja napisałem o psychuszce, a oni udają, że pomagają. Cóż się dziwić, gdy sam prof. Andrzej Kokoszka, behiaworysta nie słyszał takiego słowa.

  Postanowiłem zapalić lampkę pod krzyżem. Po drodze odmawiałem koronkę do miłosierdzia Bożego i trafiłem do pustego kościoła, gdzie zawołałem o pomoc do św. Michała Archanioła i Ducha Świętego. Efekt sam widzisz, bo wysłano mnie do  s ł u ż ą c e g o  pomocą i radą, który stał się administratorem strony i wszystko czyni z serca, a ja modlę się za niego.

    Wróciły słowa św. Pawła: Pan stanął przy mnie i wzmocnił mię, żeby się przeze mnie dopełniło głoszenie Ewangelii (...) Wyrwie mię Pan od wszelkiego złego czynu i wybawi mię, przyjmując do swego królestwa niebieskiego; Jemu chwała na wieki wieków. 2 Tm 4

    Dobrze, że byłem na Mszy św. porannej, bo podczas jedzenia „krówki” odłamał się kawałek zęba...pojechałem do stomatologa i trafiłem na pusty gabinet. W drodze powrotnej żartowałem politycznie ze znajomymi...aż rozbolała mnie głowa, zesłabłem i padłem w sen.

     Podczas opracowywani tej intencji (11.07) panienki na wydaniu zrobiły w bloku balangę i nie udało się edytować intencji: za pokropionych Krwią Jezusa. Tuż po przebudzeniu o świcie napłynęła prawidłowa, a to jest dowód dla wątpiących w działanie Boga (dzisiaj jest św. Apostoła Tomasza).

   Ja nie jestem teologiem i nie wiem co oznacza krew zjednoczenia. Słowa wpisałem w wyszukiwarkę i doszedłem, że to krew cierpienia (męczeństwa). Przypomniał się wizerunek Serca Pana Jezusa przebitego włócznią z rozpryskująca się św. Krwią. Przez moje ciało falami przepływał „dreszcz prawdy”, a łzy zalewały oczy...

APEL

02.07.2014(ś) ZA SŁUCHAJĄCYCH CIEBIE, OJCZE...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 02 lipiec 2014
Odsłon: 1475

    W ramach tej intencji opiszę natchnienia duchowe, które doprowadziły do jej odczytu. Piszę to dla poszukujących drogi duchowej, którzy pragną rozpoznać napływające zaproszenia od Boga.

   Nigdzie nie spotkałem opisów takich „bojów o decyzję chwilki”. To front duchowy z całymi ciągami zdarzeń, bo sam zobaczysz co się stanie.

    Racjonaliści i psychiatrzy z konsultantem krajowym na czele nie uznają takich natchnień. Pada wówczas sakramentalne pytanie na które nie można odpowiedzieć: „a skąd pan to wie?”.

    Nawet może spotkać kogoś zarzut, że  „słyszy głosy”. Nie uznają też opętania, a w dzisiejszej Dobrej Nowinie Pan Jezus uwolni grupę „dzikich ludzi”, a złe duchy wypędzi w stado świń, które pobiegną do urwiska. Mt 8, 28-34

   Nie chodź nigdy w swoich rozterkach wewnętrznych do psychologa lub psychiatry, bo koledzy leczą ‘psyche’, a reprezentują wielką ignorancja duchową.

    Po przebudzeniu rozważałem problem: „iść czy nie iść na nabożeństwo o 7.30”. Czułem, że jest to wyraźne zaproszenie na Mszę św. bo muszę odczytać intencję. Człowiek po przebudzeniu jest słaby, a wówczas łatwo może zostać pokonany przez własne ciało lub kusiciela.

    Zakręciłem się po mieszkaniu i już miałem wstać i wyjść do kościoła, ale napłynęło „pośpię, pójdę wieczorem”. Pomnóż moją rozterkę i słabość przez 100, a zrozumiesz dlaczego większość woli słuchać „swoich” natchnień czyli demona. Zapamiętaj...demon mówi do nas w nasze osobie, podszywa się pod nasze „ja”. 

    Przenieś to na człowieka normalnego, a jeszcze gorzej wchodzącego na drogę nawrócenia. Na 99.99% zostanie w ciepłym łóżeczku, bo „pośpię, odpocznę, muszę zrobić to i tamto”.

    W instruktażu dodam ikonę, która ułatwi zrozumienie poruszania się w duchowym zgiełku tego świata. Ze strony Bożej w takich drobnych decyzjach naszym postępowaniem kieruje Anioł Stróż. Właśnie zasugerował, że podczas przejścia do kościoła odczytam intencję dnia, której zawsze towarzyszy zaproszenie do rozmowy z Bogiem. Nie ma to nic wspólnego z modlitwa „ustną”. 

     Drgnąłem, a podczas kąpieli zacząłem śpiewać. Tak cieszyła się moja dusza z decyzji wyjścia na spotkanie z Panem Jezusem. Moje serce zalała radość i uniesienie: ”Ojcze mój, który jesteś w niebie”.    

   Wyszedłem i zacząłem odmawiać modlitwę w intencji „pragnących panowania nad światem”. W kościele usiadłem w pierwszej ławce, gdzie było bardzo mocne światło słoneczne, a kapłan wypowiedział słowa o żyjących w świetle Prawdy Bożej. Światłość i ciemność, Bóg i demony, opętanie i uwolnienie...

     Dzisiaj Pan mówi przez proroka Amosa: „Szukajcie dobra, a nie zła, abyście żyli. Wtedy Pan Bóg Zastępów będzie z wami, tak jak to mówicie”. Am 5

    Sytuacja powtórzyła się 11 lipca 2014 r. Po podobnym obudzeniu o 6.05 wyszedłem do kościoła i natychmiast napłynęła prawidłowa intencja, bo myślałem o analizujących natchnienia.

    Bogu Ojcu najmilsze jest nasze posłuszeństwo. Jeżeli nie będziesz słuchał Jego Głosu to wszystko na nic i nie trafisz do Królestwa Niebieskiego. Nie ma innej drogi do świętości. Bóg nie potrzebuje naszych celebracji, śpiewów i bębnienia, wyrzeczeń pozbawionych duchowości oraz ofiar zewnętrznych. Wyraża to w ostrych słowach: „Idź precz ode Mnie ze zgiełkiem pieśni twoich, i dźwięku twoich harf nie chcę słyszeć”.

    Potwierdza to psalmista (Ps 50), bo do Boga należy ten świat i „wszystko, co go napełnia”. Bóg brzydzi się tymi, którzy wymieniają przykazania, na ustach mają Przymierze, a nie ma w nich karności.

    To dopiero godzina, a ja już tyle przeżyłem. Pozostając w domu nie uzyskałbym radości i pokoju Bożego. Nawet nie wspominam o nadprzyrodzonym owocu modlitwy oraz samej Mszy świętej...

APEL

01.07.2014(w) ZA PRAGNĄCYCH WŁADZY NAD ŚWIATEM

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 01 lipiec 2014
Odsłon: 1574

    Późnym wieczorem na Onet.pl dyskutowałem ze zwolennikami głupiej siły z napadaniem na słabszego... Putin oskarża Zachód: użyjemy wszelkich środków, bo poprzez kryzys ukraiński Zachód próbuje zdestabilizować region.  

    Napisałem komentarz: <<Na Ukrainie ikony już dawno płakały krwawymi łzami, ale szatan dokonał spustoszenia duchowego w tym kraju...tak jak u nas! Teraz może ich uratować tylko Bóg, a z nimi także nas. Ale jak może się to stać, gdy nawet hierarchia mojego kościoła nie chce powołać Pana Jezusa na Króla Polski. Garstka ludzi modli się, a w tym czasie naród bawi się w piaskownicy ("taśmy prawdy"). >>

    Tam Polak Patriota stwierdził: „Brawo Panie Prezydencie Putin! Najwyższe uznanie Panu się należy! Jest Pan wielkim człowiekiem, Patriotą i Mężem Stanu dla swojego Narodu!"

    Napisałem jako Polak miłujący Boga i ojczyznę, że zalatuje ruskim lizusem, bo  marzy mu się Kimol jako nasz przywódca. Wówczas już nie trzeba kłaniać się Bogu Prawdziwemu, a staliniątku, które dzisiaj jest, a jutro będzie prochem. Pomijam już brak czci dla bestialsko wymordowanych ofiar bolszewizmu, który trwa, ale kłanianie się bożkowi, który pragnie władzy jest żenujące!    

    Przebudziłem się o 3.00. Myśl uciekła do Boga, bo zaczyna się nowy miesiąc z nabożeństwem do św. Krwi Pana Jezusa. Padłem na kolana, a dusza zawołała do Zbawiciela, aby zanurzył mnie w swojej św. Krwi. Sam zdziwiłem się tak poważną prośbą, bo nie wiem, co to oznacza, ale myślę, że dotyczy cierpienia za innych. 

    „Kiedy ranne wstają zorze” i tak jest faktycznie. Po trudzie edycji zapisu dotyczącego wdzięczności za trzeźwość wyjechałem na pierwszą Mszę św.  Po drodze spotkałem pana, który dzielnie chodzi za mną od 25 lat, a teraz ledwie powłóczy nogami. Nadal tkwi w ateizmie, a nawet bolszewizmie i nie reaguje na moje zaproszenia do kościoła.

- Dzień dobry! No to jak?...przecież musi pan wrócić do Boga, trzeba wejść do kościoła, bo będzie miał pan wielkie kłopoty po śmierci!

- No tak, ale jestem chory!

- Podwiozę pana samochodem, niech pan tylko wyrazi pragnienie.

    Wielki ból zalał serce i nagle ujrzałem, że Pan Jezus oddał mi wszystkich potrzebujących nawrócenia z komunizmu, a nawet bolszewizmu. Ja odpowiadam za ich zbawienie, a to oznacza przebaczenie i ofiarowywanie cierpień za ich dusze. Łzy zalały w oczy.  Eucharystia była lekka i wróciłem do domu w pokoju.

     Nie znałem jeszcze intencji, ale zobacz prowadzenie. W ręku znalazło się czytanie z 10 listopada 1999 roku, gdzie były słowa o mądrości koniecznej dla władców Mdr 6,1-11: „Nakłońcie ucha, wy, co nad wieloma panujecie i chlubicie się mnogością narodów, bo od Pana otrzymaliście władzę, od Najwyższego panującego: On zbada uczynki wasze i zamysły wasze rozsądzi”.

    Prawie wszyscy władcy nie idą za wolą Boga („tak mi dopomóż Bóg”), a  „będzie sąd surowy nad panującymi (...) możnym grozi surowe badanie”. Bóg nie zważa na wielkość człowieka: "groźnie i rychło natrze On na was” i  „nie ulęknie się osoby”.

     Tam był też Ps 82 ze słowami: Ja rzekłem: „Jesteście bogami, jesteście wszyscy synami Najwyższego. Lecz wy pomrzecie jak ludzie, poupadacie wszyscy jak książęta”...

    Pan wskazał też na wczorajsze czytanie dotyczące panów tego świata: "Oto Ja zmiażdżę was tak, jak miażdży walec wozowy napełniony snopami. (...)  mocarz nie okaże swej siły, a bohater (...) i jeździec na koniu nie ocali życia; nawet najmężniejszy sercem (...) w tym dniu będzie nagi uciekał". Am 3, 1-18 

   To wszystko dla mnie takie proste i nie mogę zrozumieć kłamiącego w oczy Donka oraz Bronka, który rozrzuca odznaczeniami i otwiera pomniki: raz w Ossowie (agresorom), a za chwilkę ohydę Wolności Słowa, której efektem jest „Golgota Picnic”.

   Dzisiaj będzie trzeci odcinek filmu „Biblia” w którym pokażą władców tego świata: króla Nabuchodonozora oraz okrutnika Heroda, który nawet własnego syna zamordował. Mówiący prawdę byli wrzucani do ognia, a Daniela dano na pożarcie lwom. Przypomniała się scena początkowa z filmu Jack Strong o Ryszardzie Kuklińskim, gdzie siepacze obecnego czasu wrzucili Polaka do pieca hutniczego.

    Wróciłem na nabożeństwo do św. Krwi Pana Jezusa, a całą modlitwę odmówiłem następnego ranka. Podczas wołania byłem normalny, ale po zaczęciu odmawiania drogi krzyżowej stałem się nagle człowiekiem duchowym. Serce zalał ból, nastąpiło zjednanie z Panem...w jednej sekundzie przeniosłem się z tego świata i znalazłem się przy Panu Jezusie niosącym krzyż w Jerozolimie.

     Tego nie można przekazać i nie bierz tego, co piszę dosłownie, bo to moja dusza przeniosła się tam, a dla niej czas nie istnieje. W takim momencie współuczestniczysz w cierpieniu Pana Jezusa dla zbawiania tych, za których wołam...nawet okrutnych władców dodałem!

    Sprawa władzy nad światem wróciła na Onet.pl, bo: Rosja chce rozmów o „nowym porządku świata”. Ponownie dałem komentarz:

    "Prezydent Putin pragnie panowania nad królestwem ziemskim. To jest szczególna forma opętania, bo osobnik nie krzyczy i nie pluje gwoździami, ale jego przebiegłość w fałszu jest szatańska (opętanie intelektualne). Dlatego tam dalej trwa kult Stalina, "dobrego" Baćki, a to agent Bestii. Wszyscy to widzą, ale nie wskazują na przyczynę. Z takim nie wygrasz siłami ludzkimi, bo reprezentuje szatańską przebiegłość w czynieniu zła".

    Pan Jezus wypędził legion demonów, które wpadły w świnie. Uśmiechnąłem się, bo napłynął obraz mojego rządu...

APEL

30.06.2014(p) ZA SŁUŻĄCYCH RADĄ

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 30 czerwiec 2014
Odsłon: 1510

     Wczoraj, późnym wieczorem napisałem dwa listy:

1)   do polskiego biskupa Radosława Zmitrowicza z Ukrainy, który nauczał w naszym kościele. On chyba nie wie, że jest mistykiem. Zaleciłem, aby swoje przekazy nagrywał i spisywał, bo w czasie, gdy mówił czułem, że falami zalewało nas działanie Ducha Świętego...

    Poprosiłem też, aby ogłosili Pana Jezusa Królem Ukrainy, bo Polska nie chce dokonać tego aktu. Tylko to może uchronić ten skołowany kraj z ludem zdemolowanym przez bolszewizm. Ponadto wszędzie trzeba rozpowszechnić wizerunki św. Michała Archanioła, powinna odbyć się Jego peregrynacja na terenach zajętych przez terrorystów wspomaganych przez zdrajców.    

2) oraz do Grzegorza Walasińskiego, któremu przeszczepiono twarz i na pewno potrzebuje wsparcia duchowego. Od pierwszego dnia, gdy zobaczyłem jego heroizm chciałem zdobyć kontakt i napisać. Pomoc Pana Jezusa sprawiła, że po włączeniu telewizora trafiłem na rozmowę z gabinetem, gdzie jest rehabilitowany.

    Nawet w Internecie trafiłem na św. Twarz Zbawiciela zalanego krwią. Poprosiłem go, aby stał się duszą ofiarną. Zdziwiłem się podczas wysyłania listu, ponieważ wzrok zatrzymały znaczki z naszym papieżem i koperta otrzymała wygląd święty.  

    Dodatkowo oglądałem reportaż o Koreance HeeAh (Heeah Lee), która urodziła się z czterema palcami bez nóg do kolan. Opanowała grę na pianinie, daje koncerty i zadziwia swoim heroizmem.  

    Wszystko skończyłem po przebudzeniu o świcie i wyszedłem na pierwszą Mszę św. wołając dalej za „gnębionych katolików”, ale faktyczna intencja była odwrotna „za napadających na katolików”. Żadnym językiem nie można przekazać mojego umierania, a upadek Vel.pl dotknął mnie w sposób szczególny, bo mam mało czasu. Nie przeniosłem treści strony  i czeka mnie dodatkowa praca, ale Pan Jezus pomoże.

    Nie było siostry organistki i z małą grupką śpiewaliśmy „Kiedy ranne wstają zorze”. To tak prosta, a zarazem zadziwiająca pieśń, bo: „Tobie śpiewa żywioł wszelki”. Ja naprawdę wołam do Boga zanim „oczy przetrzeć zdołam”, bo tuż po przebudzeniu pojękuję jak małe dziecko lub  nieszczęśnik na tym zesłaniu: „Tato! Ojcze! Och Jezu!” Eucharystia ułożyła się jakby w pięknie uformowane naczynie.

    Dzisiaj Pan Jezus poradził pragnącemu iść za Nim: 

- Panie, pozwól mi najpierw pójść i pogrzebać mojego ojca.

- Pójdź za Mną, a zostaw umarłym grzebanie ich umarłych. Mt 8, 18-22

     Jak Pan Bóg to wszystko układa, bo na rogu ulicy spotkałem Św. Jehowy którym wykazałem ich błędy. Kiedyś dyskutowałem z podobnymi na dyżurze w pomocy doraźnej (przez 4 godziny). Nie wiedziałem, gdzie jest różnica i zawołałem do Ducha Świętego. Po przebudzeniu w środku nocy napłynęło wyjaśnienie! 

    Bóg Jahwe (Jehowa) jest taki sam jak u nas oraz u Muzułmanów i Żydów. Natomiast  Pan Jezus jest człowiekiem, nie mamy duszy, nie ma czyśćca i modlitw za zmarłych. Nie ma też kultu Matki Bożej i świętych. Nie potrzebny jest Kościół święty z Eucharystią. Natomiast  głoszą bajkę, że kiedyś powstanie 144 tys. „wybranych”, 

- Podstawą wiary w Boga jest wiedza (w sensie znajomości Biblii)!

- Ja Biblii nie przeczytałem, a podstawą wiary jest łaska Boga!

    Zaleciłem im zawołanie do Ducha Świętego. Opowiedziałem jeszcze sen, który miałem podczas Konsekracji, gdy umęczony dyżurem w pogotowiu przysypiałem szereg razy na sekundę:

Stół z obcym kapłanem - Stary Testament

Ala szopka - Narodzenie Pana Jezusa

Wielki złoty kielich wypełniony czerwonymi winogronami - Męka Zbawiciela

Kapłan za stołem w pięknym ornacie z wizerunkiem ryby - chrześcijaństwo

Wielki i piękny bochen chleba na tym stole - Eucharystia

Tory, które oznaczają, że z ziemi do Nieba jest tylko jedna droga i nie można z niej skręcić.       

   Komu jeszcze radziłem? Zaczepił mnie pacjent ze zwłóknieniem rozcięgna dłoniowego i zaskakującym stawem palca. Pani z upadającym sklepem spożywczym zaleciłem, aby w odczycie tego, co ma robić zawołała do Boga. Córce zmarłego bogacza, który zostawił pusty dom mówiłem o celu naszego życia (świętości) i zaprosiłem ją na codzienną Mszę świętą.

APEL

29.06.2014(n) ZA NAPADAJĄCYCH NA KATOLIKÓW

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 29 czerwiec 2014
Odsłon: 1708

    Przykrość, bo właśnie padła firma Vel.pl, a na ich serwerach miałem moją domenę. Osobiście uważam, że atak był udany, bo w porę nie przeniosłem zapisów. Nie trzeba karabinu (tow. Mausera), aby napaść na innego człowieka.

    Zapowiedział to Pan Jezus: "Podniosą na was ręce i będą was prześladować. Wydadzą was do synagog i do więzień oraz z powodu mojego imienia wlec was będą przed królów i namiestników. (...) i niektórych z was o śmierć przyprawią”. Łk 21, 12

    W „Kawie na ławie” Leszek Miller zdecydowanym głosem stwierdził, że lekarze fanatycy religijni, a dotyczy to takich jak ja...nie powinni pracować w społecznej służbie zdrowia. On też jest fanatykiem, ale ateizmu głupkowatego.

    Natomiast red. Jarek reklamował w TVN 24 „Gaz. wyborczą” z całym tekstem „Golgota picnic”, a Janusz Palikot na swoim blogu chwalił ministrę kultury za bronienie prawa do bluźnierstwa w sztuce.

    Pobiegłem na Mszę św. o 12.15 z procesją w której mały chłopczyk w komży chciał nieść krzyż. Jakże to wielkie pocieszeni dla mnie. Powiedziałem mu, aby poprosił Pana Jezusa, Dobrego Lekarza o uzdrowienie, bo na skórze miał swędzące zmiany alergiczne.

    W drodze i podczas procesji wolałem za napadających na katolików, a dzisiaj było czytanie o Herodzie, który gnębił chrześcijan, a to podobało się Żydom: ściął Jakuba i uwięził Piotra, którego skuto łańcuchami i spał między żołnierzami. „Wtem zjawił się anioł Pański i światłość zajaśniała w celi”. Kajdany opadły, został w sposób cudowny wyprowadzony z celi z ominięciem straży. Dz 12, 1-11

    Właśnie w Onet.pl trafiłem na zdjęcie młodego kapłana umierającego z powodu nowotworu, który z wielkim bólem mówił o poniżaniu go przez młodych ludzi. Wielka jest nienawiść do Zbawiciela...wyraźnie generowana przez Przeciwnika Boga.

    Wszędzie atakują prof. Bogdana Chazana, ponieważ złamał przepisy...nie skierował ciężarnej do wskazanego lekarza abortera.  W "Kropce nad i" Monika Olejnik razem z Andrzejem Rozenkiem atakowała ks. Oko broniącego jego postawy.

    Ponieważ z uporem podkreślano potrzebę przestrzegania stanowionego prawa to przedstawiłem im moją sprawę, bo pozbawiono mnie wszelich praw (Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.).

    W dniu 04.10.2007 napisałem protest do AM w Gdańsku przeciwko bezdennej głupocie kolegi psychiatry (członka PO), który na zakupionej działce zrównał z ziemią miejsce kultu religijno-patriotycznego (Kaszuby; sołectwo Gołub 83-316 ul. Sambora II 40).

   W telewizji Trwam był reportaż (trzy odcinki), ludzie płakali. Ja taki sam krzyż postawiłem. Pismo przekazałem do wiadomości Naczelnej Izbie Lekarskiej, ale zamiast słów współczucia spotkał mnie odwet. Nie zbadano psychiatry-bluźniercy, ale zaczęto udowadniać, że moja wiara to choroba psychiczna!  

Złamano ROZPORZĄDZENIA MINISTRA ZDROWIA I OPIEKI SPOŁECZNEJ z dnia 11 maja 1999 r. (Dz. U. z dnia 27 maja 1999 r.).

1.) Nie poinformowano mnie, że mogę zgłosić się z mężem zaufania, nie wezwano mnie na posiedzenie ORL i nie udostępniono akt sprawy.

2.) Komisja lekarska pierwsza z dnia 25 stycznia 2008 w składzie miała funkcjonariuszkę z samorządu lekarskiego, co wyjaśniło jej „prokuratorskie” zachowanie. Nie skierowano mnie do wybranej placówki służby zdrowia ze wskazanym lekarzem, a nawet ukryto istnienie od 2007 roku pełnomocnik ds. zdrowia lekarzy (specjalistkę z psychiatrii!).

3.) Komisja lekarska druga (kontrolna) z dnia 16 czerwcu 2008 roku była bez przewodniczącego lekarza Medarda Lecha (2-osobowa). Kolega nie widział się ze mną, a 24 lipca 2008 r. podpisał, że mnie badał! Na podstawie orzeczenia tej "komisji" zaocznie zawieszono mi prawo wykonywania zawodu lekarza.

4.) Po odwołaniu się od tej decyzji do NRL prezydium NIL powołało komisję lekarską...złożoną z samych członków nomenklatury samorządowej! Żenujące spotkanie odbyło się 23 stycznia 2009 r. i nigdzie mnie nie skierowano.

5.) Po powołaniu (w 2010 r.) ustawowej Izby Lekarskiej wystąpiłem o unieważnienie całego bezprawnego procesu, ale powołano komisję o nieprawidłowym składzie i wezwano mnie na badanie w czasie odwołania się od tej uchwały!

6.) Na posiedzeniu ORL w dniu 12 czerwca 2012 roku zażądałem zabranie mi pwzl, aby sprawę skierować do prokuratury, ale prezes Mieczysław Szatanek "czytał" wobec ORL, że proszę o powołanie następnej komisji lekarskiej!

7.) Na komisję lekarską 08 stycznia 2013 wepchał się sam konsultant krajowy prof. Marek Jarema, który odpowiada za przestrzeganie w/w rozporządzenia. Nawet ta komisja nie skierowała mnie do IPiN-u, gdzie byłem w 2008 r. u docent Marty Anczewskiej, która wykluczyła potrzebę jakiejkolwiek obserwacji klinicznej.

8.) Na posiedzeniu ORL w dniu 25 kwietnia 2014 przegłosowano powołanie następnej komisji lekarskiej!

    Pięć komisji lekarskich było niezgodnych z przepisami!  Po co Min. Zdrowia wydaje rozporządzenia? Po co są standardy postępowania? Dlaczego funkcjonariuszy publicznych z Izb Lekarskich oraz z Ministerstwa Zdrowia nie obowiązują żadne przepisy?

   Dokonano na mnie zabójstwa duchowego (psychuszka) łamiąc w/w rozporządzenie ministra zdrowia. Może jestem chory, ale na pewno nie jest to spowodowane moją wiarą w Boga i obroną krzyża Pana Jezusa. Dlaczego nie zbadano lekarza dokonującego czynu bluźnierczego, a w Internecie wymazano jego wyczyny?

     Sprawa trwa, bo nie umarłem i nie popełniłem samobójstwa...

APEL

  1. 28.06.2014(s) ZA STROJĄCYCH FOCHY
  2. 27.06.2014(pt) ZA MIŁUJĄCYCH SERCE PANA JEZUSA
  3. 26.06.2014(c) WDZIĘCZNOŚĆ PANU JEZUSOWI ZA TRZEŹWOŚĆ
  4. 25.06.2014(ś) ZA ZMARNOWANYCH
  5. 24.06.2014(w) ZA OSZUSTÓW Z WŁADZY
  6. 23.06.2014(p) ZA TYCH, KTÓRZY NIE CHCĄ MIEĆ DZIECI
  7. 22.06.2014(n) ZA PROSZĄCYCH O WSTAWIENNICTWO
  8. 21.06.2014(s) ZA GROMADZĄCYCH SKARBY W NIEBIE
  9. 20.06.2014(pt) ZA CZUBY WSTRĘTNE
  10. 19.06.2014(c) ZA ROZMIŁOWANYCH W EUCHARYSTII

Strona 861 z 2485

  • 856
  • 857
  • 858
  • 859
  • 860
  • 861
  • 862
  • 863
  • 864
  • 865

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 794

WYSZUKIWANIE

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?