Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

02.06.2016(c) ZA PEŁNYCH UWIELBIENIA BOGA OJCA

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 02 czerwiec 2016
Odsłon: 1272

     Dzisiaj spokojnie wyszedłem na Mszę św. o 7.30...kąpiel, kawa. Mam pragnienie modlitwy, a może odczytu zaległej intencji z tej niedzieli. Blisko domu w wielkiej kałuży wody kąpały się gołębie i śpiewały ptaki.

    Zacząłem „Ojcze nasz” i popłakałem się, ponieważ przypomniałem sobie pokutę zadaną po wczorajszej spowiedzi i tak zacząłem odmawiać koronkę do Miłosierdzia Bożego. Łzy zalały oczy i płynęły po twarzy, bo nie spodziewałem się tak nagłego uniesienia duchowego i modlitwy zjednoczenia z Bogiem Ojcem Przedwiecznym.

     Pierwszy raz w życiu wołałem tak przejmująco i z rozpaczy nad nami i tym światem, a zarazem czułem w duszy wielką moc zawierzenia losu nas wszystkich z powstrzymaniem czekającej nas zagłady. Nie trzeba wojny, a wystarczy zobaczyć całe połacie doszczętnie spalonej Kanady, a teraz powodzie i terroryzm we Francji. Nagle tracisz wszystko, a nigdy nie prosiłeś o Opatrzność Bożą.

    Ja myślę, że jest to znak dla wielu państw, które są symbolem dostatku i demokracji na ziemi z równoczesnym upadkiem wiary w Boga i spaczeniem celu naszego życia w którym zbawienie duszy schodzi na drugi lub dalszy plan. Gubi nas pewność, a pokazano wieżowiec w Chinach, który spłonął w mgnieniu oka!

    Tyle lat żyłem w łączności z Panem Jezusem, Matką, Duchem Świętym, ale wiem, że koniec mojego życia będzie przebiegał z uwielbieniem Boga Ojca, Stworzyciela, bo nie ma kultu Jego Serca, nie ma nawet wielu świat kościelnych. Krótko mówiąc: Tata jest zapomniany!

    Nie ma nawet odpowiedniej wdzięczności za Opatrzność Bożą nad naszą ojczyzną, bo tyle lat trwała budowa Świątyni Opatrzności Bożej w W-wie, która powinna stanąć w miejscu wyburzonego Pałacu Kultury i Nauki! Ponadto nie chciano powołać Pana Jezusa na Króla Polski...

    Przypomniało się moje wczorajsze wejście do sanktuarium maryjnego z garstką wiernych. Zapytałem sam siebie, a byłem bardzo słaby fizycznie...kto obroni nasze kościoły?      

    Odpowiedź nadeszła dzisiaj, bo podczas modlitwy i płaczu z pochylona głową poczułem wielką moc Boga, która pokonuje strach przed śmiercią. Później w ręku będę miał  kalendarz misyjny ze zdjęciami z procesji z różnych części świata...tam też są podobni do mnie, ale się nie znamy. 

    Dzisiaj w Ew Mk 12, 28b-34 Pan Jezus wskazuje uczonemu w Piśmie na najważniejsze przykazanie: „Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, cała swoja duszą całym swoim umysłem i cała swoja mocą”. Drugie jest to: „Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego”.

   Moją uwagę przykuły słowa, które płyną z usta kapłanów codziennie podczas liturgii eucharystycznej. Sam zobacz: „Błogosławiony jesteś, Panie, Boże wszechświata (...) teraz i na wieki. Daj nam Boże, udział w bóstwie Chrystusa, który przyjął nasze człowieczeństwo...”.

    Eucharystia zamieniła się w mannę z Nieba (manhu) i do domu wracałem w uniesieniu, bo już na ziemi jestem w Królestwie Bożym.

    Wróciłem na nabożeństwo do Serca Pana Jezusa, a właśnie była Eucharystia. To była dodatkowa łaska dla mnie. Później klęczałem podczas litanii do Serca Pana Jezusa i uczestniczyłem  w ostatniej procesji oktawy Bożego Ciała.

     W litanii do Cudownego Wizerunku Boga Ojca wzrok zatrzymało zawołanie: Boże, Ojcze nasz, któryś jest w niebie - przyjm uwielbienie nasze...

   Intencję modlitewną w pełni odczytałem dopiero 6 czerwca w drodze na Mszę św. Te dwa dni to czas wielkiej tęsknoty za Bogiem Ojcem z bólem miłosnej rozłąki. Tego nie można przekazać, bo to jest cierpienie duchowe.

    Wprost biegłem do kościoła odmawiając całą moją modlitwę, której drugą połowę skończyłem w drodze powrotnej, a trafiłem na cmentarzu i prosiłem Boga o wspomożenie znajomych dusz...wśród których było wielu moich pacjentów.  

                                                                                                                            APEL    

  

01.06.2016(ś) ZA PRAGNĄCYCH DZIECIĘCTWA BOŻEGO

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 01 czerwiec 2016
Odsłon: 1292

Dzień Dziecka

    Nowy miesiąc...3.00, a to czas w którym Pan Jezus modlił się. Człowiek, który prowadzi tylko życie doczesne potrzebuje więcej snu, bo ma wiele „ważnych spraw”. Nic nie wie o mocy Boga i prowadzeniu po oddaniu swojej woli, a przez to musi wypoczywać...jeszcze niedawno w ciepłych krajach.

    Napłynął obraz mrówek, które zakładają mrowisko pod chodnikiem...i to w drodze do przychodni. Później cały czas zajmują się zabijanymi lub ciężko rannymi przez buty przechodzących. Przez sekundę ujrzałem skojarzenie z ludzkością, która nie wierzy w Boga, bo Go nie widzi!

    Padłem na kolana i poprosiłem Deus Abba oraz Pana Jezusa, aby byli ze mną w czerwcu (kult Serca Pana Jezusa) i w lipcu (kult Świętej Krwi Pana Jezusa). Świta, a w ciszy i ciemności śpiewają mi ptaszki, które już od rana chwalą Cud Stworzenia.

   Zasnąłem ponownie o 4.30 i zostałem obudzony dokładnie na Mszę św. o 7.30. Z wdzięczności pocałowałem Twarz Zbawiciela z Całunu, a w kościele trafiłem na pieśń do Serce Pana Jezusa.

    Moje serce zalało dziękczynienie Bogu za tą łaskę, a zarazem - w dniu dzisiejszym - pomyślałem o duszy syna, który nam zaginął przed 10-laty, a także rocznej córeczki, która zmarła po wypisaniu z oddziału dziecięcego...szpitala, gdzie pracowałem! Jakże na ten moment pasują słowa Ps 123 [122] „Do Ciebie, Boże, wznoszę moje oczy”...

    Dzisiaj Pan Jezus otrzymał podchwytliwe pytanie o siedmiu braciach mających po kolei tą samą niewiastę: którego z nich będzie żoną po zmartwychwstaniu? Pan dodał, że nasz Bóg jest Bogiem żywych, a nie umarłych, a w Królestwie Bożym jesteśmy „jak aniołowie w niebie”.

    Nie wiedziałem dlaczego zerwałem się na Mszę św. do pobliskiego sanktuarium, a to było zaproszenie przez Boga Ojca, bo tam w konfesjonale „czekał na mnie” kapłan. Przy okazji trafiłem na nawałnicę...jakby przesuniętą tutaj, bo przedwczoraj błagałem Boga, gdy nadchodziła dokładnie na czas ostatniej procesji w oktawie Bożego Ciała.

   Po Sakramencie Pojednania miałem zadaną „pokutę” i pierwszy raz w życiu odmawiałem koronkę do Miłosierdzia Bożego płacząc rzewnymi łzami, a w sercu rozpaczając nad całym światem. Zrozumiałem moc tego wołania płynącego do Boga z różnych zakątków świata.

    Mój płacz na pewno powstrzymuje Boga Wszechmogącego przed ukaraniem nas, bo okrutna wojna wisi na włosku, a fałsz okrutników jest porażający. Tow. Putin stwierdził, że nie napadł na Ukrainę, ale sami mieszkańcy prosili o interwencję na Krymie!

   Podjechałem na nabożeństwo czerwcowe, bo wiem, że: << Kto nie przyjmie Królestwa Bożego jak dziecko, ten nie wejdzie do niego. >> Mk 10, 13-16 

   Na ten moment z książeczki „Bóg Ojciec mówi do Swoich Dzieci” S. Eugenii i E. Ravasio („Vox Domini” Katowice 2008 str. 38) popłynęła prośba do mnie, abym przekazał wszystkim, że:

    << Bóg Ojciec Istnieje i „wszystko widzi, wie o wszystkim, o wszystko się troszczy i jest nieskończenie dobry (...) nie chce zostawić nas samych w niedolach życia”. >>

    Dalej była Bóg wprost blaga: „Niech przyjdą do Mnie. Ja im pomogę zmniejszyć ich brzemię i osłodzę ich ciężkie życie. Upoję ich Moją ojcowską Miłością, aby uczynić ich szczęśliwymi teraz i w wieczności”...                                          

                                                                                                                     APEL                                            

 

31.05.2016(w) ZA DUSZE NIEWINNE

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 31 maj 2016
Odsłon: 1272

Nawiedzenia NMP

     Szkoda, że nie spojrzałem w kalendarz, bo w takich dniach zły oszukuje i coś zawsze podsuwa. Właśnie przestraszyłem się wskaźnika oleju silnikowego, bo zamiast sześciu znaków jest pięć.

   Zapisuję to, aby pokazać niezmordowanie szatana, który w różny sposób atakuje odmawiających różaniec, modlących się i ofiarowujących się za innych.

    W drodze do kościoła wołałem za dusze niewinne, a na Mszy św. o 7.30 z 3-ma kapłanami było tylko kilka osób.

     Dzisiaj dzieciątko poruszyło się w łonie - odwiedzonej przez Matkę Jezusa - Elżbiety, a w tym czasie także zostanie „zrodzony, a nie stworzony” Zbawiciel. Przez moje ciało przepłynął wstrząs, bo pomyślałem, że mogłem żyć wcześniej, kiedy Niebo było jeszcze zamknięte. W tym momencie zrozumiałem radość starca Symeona.

     Ciało Pana Jezusa zwinęło się w „łódź Piotrową”, a to dobry znak przez który Pan Jezus mówi: nie bój się! A właśnie byłem słaby fizycznie, a po uniesieniu duszy nawet zasnąłem na kilka sekund. Jakże chciałem przelecieć i wpaść na chwilkę do swojego łóżka. Usiadłem na ławce przed kościołem i odmówiłem św. Poniżenie za dusze niewinne, a towarzyszył mi śpiew ptaszka!

    W ramach intencji przepłynął cały świat czystych i niewinnych, porywane i gwałcone dzieci, sprzedawani niewolnicy, dusze zagazowanych w kinie w Moskwie, bł. Kózkówna, ofiary aborcji i In vitro, a także aktualnie zabijani mężczyźni w Iraku, którzy nie chcą walczyć u boku islamistów...„Jezu! mój Jezu!”

   Wracałem modląc się i zostałem pocieszony, bo samochód nie wymaga żadnej interwencji, a nawet dolewania oleju. Później „męczyłem się” się z opracowywaniem zapisów, a nawet ich dobieraniem tematycznym na stronie...wciąż miałem mylące natchnienia-przeszkody aż do wieczornej Mszy św.!

    Serce zalała wdzięczność Bogu za pomoc w zapisach świadectw, ich doborze, uzupełnieniu, a w czasie Mszy św. ta wdzięczność uzyska pełnię, gdy Pan Jezus Eucharystyczny zostanie wyprowadzony w uroczystej procesji.

     Podszedłem do ponownej Eucharystii, a zły zalewał mnie pragnieniem uzyskania majątku. Po 5 minutach to zauważyłem...sztuczka była perfidna, bo po moich modlitwach MB Wspomożenia Wiernych pomogła w wyprostowaniu sprawy spadku po rodzicach...dla zgody w mojej rodzinie.

   Podczas litanii klęczałem z przodu i w czasie procesji poszedłem tuż za kapłanem podtrzymywanym przez mężczyzn. Ja wiem, że Pan Jezus jest w Eucharystii i znam objawy duchowe, które pojawiają się po zjednaniu z Ciałem Pana Jezusa, ale tutaj jest inna sytuacja.

     Popłakałem się i szedłem - za Panem życia i śmierci z powodu zaproszenia - z pochyloną głową, a łzy zalewały oczy. W takich chwilach jestem gotowy na  śmierć, która nic nie oznacza.

    Namiastką tego jest pójście za kimś ważnym, wielkim i oczekiwanym. Przecież  nikogo nie dziwi uczestnictwo w zbiorowisku udających demokratów  lub żyjących wspomnieniami po utraconej władzy. W TVN, gdzie wstydzą się Boga...wszystko pokazują z wielką precyzją przez całą dobę..

    Przez cały czas miałem znaki dotyczące dzieci...w sercu przepływały błyski miłości na widok autobusu szkolnego, idących z panią przedszkolaków trzymających się za ręce, dzwonił też  wnuczek i córka.

   Powiesz, że to „śmieszne”, ale przenieś się w wyobraźni do Syrii lub bliżej do „niemieckich” obozów dla uchodźców, a zrozumiesz wszystko...     

                                                                                                                                APEL

 

30.05.2016(p) ZA PEŁNYCH WDZIĘCZNOŚCI BOGU OJCU

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 30 maj 2016
Odsłon: 1222

     Wczoraj był okropny upał, a opracowałem i edytowałem zapisy intencji z 10 dni. Pełen zadziwienia usiadłem w ciemności o 1.00 w nocy i tak było mi dobrze z Bogiem Ojcem.

     Nie zrozumiesz tego bez łaski wiary, ale jeżeli kochasz swojego ziemskiego ojca to masz namiastkę mojej miłości do Boga. Różnica jest taka, że Deus Abba...Był, Jest i Będzie zawsze taki Sam!

     W spokoju wyszedłem na Mszę św. o 7.30 i prawie natychmiast odczytałem intencję z soboty za błagających Boga o ochronę...ta modlitwa było zarazem dziękczynieniem, bo żona zrobiła dobre zakupy, a ja otrzymałem ochronę!

   Dobrze, że przyszedłem, bo w kościele były tylko trzy panie, a miasto jest pełne obdarowanych emerytów, którzy nie wiedzą, co mają robić z czasem.

   Cisza, chłód, a spotkanie z Bogiem odprawiał kapłan, który nie spieszy się...tak jak lubię i z nim śpiewaliśmy bez siostry Ps 91[90] „Tobie mój Boże, ufam całym sercem", gdzie były też słowa do mnie: „Będzie Mnie wzywał, a Ja go wysłucham”.

    Popłakałem się podczas Ew Mk12, 1-12 o Królestwie  Bożym porównanym do winnicy w której zbójcy zabijali wszystkich, a na końcu syna właściciela!

     "A to Pan Jezus, mój Zbawiciel! Dalej odrzucany przez naród wybrany, a umiłował ich ponad Swoje Życie! Bóg kocha ich i wciąż czeka, a wobec inwazji Islamu powinniśmy się połączyć!”...prawie chciało się krzyczeć!

   Pragnąłem odmówić całą modlitwę, ale zaczynał się wielki upał. W domu popłakałem się podczas wstrząsającej piosenki francuskiej (nie znam jej tytułu), bo wróciło zamordowano Pana Jezusa i tak czyni się z Jego wyznawcami. Minął krótki czas, a ja już tak wiele przeżyłem...

     Wróciłem na nabożeństwo majowe, a  moje serce zalało wielkie pragnienie czynnego uczestnictwa w procesji, ale żona zabroniła mi,  ponieważ szkodzi mi upał, a miałem bardzo ciężki tydzień. Pan Bóg pokazał mi łaskę pójścia w procesji...za Panem Jezusem w Monstrancji z daniem świadectwa wiary, czci i uwielbienia Boga naszego.

    Tylu jest zdrowych i obdarowanych ludzi, ale większość nie przychodzi na te „tradycyjne” procesje. Zabiorą Ci tą łaskę, a dadzą pragnienie i wówczas dowiesz się, co utraciłeś.  Piszę to po dwóch dniach i płaczę tak jak wówczas.

   Nagle zerwała się wichura jak przed nawałnicą, zaczęły padać wielkie krople deszczu, z hukiem przewróciły się rowery, a już trwała litania do NMP i wszyscy szykowali się do procesji...w tym małe dziewczynki sypiące kwiaty!

    Ponieważ jeszcze nie skończyłem modlitwy za błagających Boga o ochronę zacząłem krzyczeć do Boga Ojca, bo w powietrzu wisiało nieszczęście: „Panie! Boże! uchroń te niewinne dzieci, Jezu”. Nie potrafię tego powtórzyć, bo to było wielkie zaskoczenie.

     Padłem na kolana i poprosiłem Boga Ojca o przesunięcie tej burzy, a każde zawołanie z litanii do Matki Bożej wywoływało płacz...tak, że łzy płynęły po twarzy. Nawałnica przeszła bokiem...

    Moje serce zalała Wszechogarniająca Miłość Boga do wszystkich uczestników procesji. Tego nie można wyrazić naszym językiem, a moja miłość była szczególnie wyraźna po wczorajszej nienawiści wpuszczanej przez szatana!

      Każdy zna też określenie, że "Bóg jest Miłością", ale sam dziwiłem się, bo były te same osoby i całkowicie nie miała znaczenia ich fizyczność: wygląd, wiek, ubiór, uroda lub normalna brzydota.

     Wielokrotnie stykałem się ze słowami Pana Jezusa, który w dyskusjach lub kłótniach uczniów wskazywał na ich błąd i powtarzał, że ważna jest tylko ludzka dusza!

                                                                                                                                     APEL

 

29.05.2016(n) ZA BEZCZELNIE PROWOKOWANYCH

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 29 maj 2016
Odsłon: 1228

    Trudności w odczytach intencji sprawiają opóźnienie w zapisach. Z wczorajszego dnia zostało mi zakończenie modlitwy za zdemolowanych moralnie, ale często tak się składa, że dane intencje są powiązane ze sobą duchowo.

     Popłakałem się, bo Bóg pokazał mi, że ja odpowiadam za zbawienie dusz:

- kolegów z samorządu lekarskiego...w tym za obecnego ministra zdrowia, który się z nich wywodzi

- specjalistów z psychiatrii, którzy uznali moją łaskę wiary z charyzmatem odczytywania Woli Boga Ojca za psychozę (psychuszka)...tylko Bóg może ich odmienić!

- członków z rodziny żony i mojej żyjących w grzesznych związkach małżeńskich

- oraz tych, którzy mnie  nienawidzą i nadal pragną mojej krzywdy.

    Podczas odmawiania drogi krzyżowej w moim sercu objąłem wszystkich...tak jak zdarza się po Eucharystii, gdy we mnie przeważa Pan Jezus, a tutaj stało się to jakby z mojego pragnienia. Tak zostałem pociągnięty duchowo w „górę”  przez Boga Ojca...  

     Po krótkim śnie na prośbę żony wybrałem się na Mszę św. o 7.00, ale zły przeszkadzał mi odmówić nawet „Ojcze nasz”...bezskutecznie zaczynałem tą modlitwę kilka razy.  

     Najgorsze było to, że szatan atakował mnie w czasie nabożeństwa...aż do Eucharystii i to z demoniczną nienawiścią do ludzi...„tych wstrętnych stworzeń”. Nie mogę tego opisać, bo miałbym grzech. Zrozum teraz jakie są serca uwiedzionych, zniewolonych lub wręcz opętanych przez niego.

    Napłynęła refleksja dotycząca stanu tej nienawiści u:

Hitlera, który niszczył nieczystych rasowo (Żydów, Cyganów, itd.)

Stalina z otoczeniem, który zabijał „tych, co  nie z nami”, a realizuje to tow. Putin wyszukujący wrogów (Czeczenia, Gruzja, Ukraina). Teraz największym zagrożeniem dla niego jest Polska. Bardzo lubiany jest w TVN 24, bo podczas przekazywania informacji, że kieruje na nas swoje rakiety pokazano go w cerkwi jak zapala świece. Normalny człowiek tego nie zauważy...

ISIS ma wskazanych przez szatana wyznawców Boga Objawionego...prowadzą już otwartą wojnę z naszą wiarą i krzyżem.

    Szatańska nienawiść, którą miałem tylko pokazaną jest wlewana przez przywódców w poddanych i wyznawców. Do jakiego stanu trzeba dojść, aby rozerwać siebie w zamachu i zabić innych.

    Ponieważ intencję tego dnia odczytałem w Pierwszy Piątek miesiąca (03.06.2016) dodałem do niej poranną Mszę św. z nabożeństwem do Serca Pana Jezusa. Później odmówiłem całą moją modlitwę. A jak doszło do jej odczytu?

     W środku tego świętego dnia (niedzieli) pod nasz blok - po trawniku - podjechał samochodem pan, który już tutaj nie mieszka, ale jest ważny. Ostentacyjnie odkurzał pojazd, a jego mały synek bawił się sygnałem, a nawet zapalił silnik. Na końcu trzepał wycieraczki pod oknami sąsiadki, a z tego miejsca jest ok. 200 metrów do czynnej myjni samoobsługowej z wielkim odkurzaczem!

   Przypomniał się czas, gdy jeszcze niedawno - w drodze do kościoła - byłem konwojowany przez ambulans policyjny (trwało to około roku). Nie wiem kto to zlecił, bo zapłacili za to wszyscy...                                                                                                                                    APEL                                       

 

 

  1. 28.05.2016(s) ZA BŁAGAJĄCYCH BOGA O OCHRONĘ
  2. 27.05.2016(pt) ZA ZATROSKANYCH O DOM PANA
  3. 26.05.2016(c) ZA ZNIEWAŻAJĄCYCH EUCHARYSTIĘ
  4. 25.05.2016(ś) ZA DUSZE RODZICÓW
  5. 24.05.2016(w) ZA STARAJĄCYCH SIĘ O WŁASNOŚĆ
  6. 23.05.2016(p) ZA BOGACZY I DUSZE TAKICH
  7. 22.05.2016(n) ZA PRAGNĄCYCH UŚWIĘCENIA W PRAWDZIE
  8. 21.05.2016(s) ZA ZDEMOLOWANYCH MORALNIE
  9. 20.05.2016(pt) ZA UFNYCH W WIERZE JAK DZIECI
  10. 19.05.2016(c) ZA WSZYSTKO DZIĘKUJĄCYCH...

Strona 747 z 2533

  • 742
  • 743
  • 744
  • 745
  • 746
  • 747
  • 748
  • 749
  • 750
  • 751

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 137

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?