Zrywa budzik do Domu Pana, na spotkanie z Panem Jezusem. Wita otwarta księga ze świętymi, a serce zalało pragnienie uświęcenia! Na ten czas mam wizerunek o. M. M. Kolbe. To okaże się nieprzypadkowe, bo Msza św. będzie z okazji powołania kapłana z naszej parafii (prymicyjna). Łzy zalały oczy, a ból serce.

     Przypomniał się hulaka św. Augustyn oraz świadectwo w „Echu Medziugoria o założycielu Sanktuarium Matki Bożej z Quixadá, centrum duchowości w Brazylii (ważne miejsce pielgrzymkowe znane z malowniczych widoków oraz figury Maryi).                    Podczas odprawiania Mszy świętej kapłan zemdlał i w tym czasie ujrzał Sanktuarium między skałami z zapytaniem: „Dlaczego nie pomyślałeś o tym, by wybudować dom dla Mojej Matki”? Jego pragnienie zostało spełnione w dniu MB Szkaplerznej! Czy przypadkowo przybędzie do mnie widząca?

       W tym czasie popłyną piękne czytania…

1. Społeczność (przywódcy i lud) chcieli dokonać wyrok śmierci na proroku Jeremiaszu, za to, że prorokował przeciw temu miastu (Jr 26,11-16.24). Ten przekazał, że to były słowa od Boga Ojca, aby zmienili „swoje postępowanie i swoje uczynki (…) wtedy ogarnie Pana żal nad nieszczęściem, jakie postanowił przeciw wam. Ja zaś jestem w waszych rękach. Uczyńcie ze mną, co wam się wyda dobre i sprawiedliwe. Wiedzcie jednak dobrze, że jeżeli mnie zabijecie, krew niewinnego spadnie na was, na to miasto i na jego mieszkańców.”

2. Psalmista wołał (Ps 69,15-16-31.33-34):W Twojej dobroci wysłuchaj mnie, Panie (…) wybaw mnie od tych, co mnie nienawidzą, ratuj mnie (…) niech pomoc Twa, Boże, mnie strzeże.

3. Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi (Mt 5,10).

4.   Natomiast w Ewangelii (Mt 14,1-12) Herod myślał, że Jan Chrzciciel powstał z martwych, niewinny, zamordowany z kaprysu Herodiady…

     Każde słowo kapłana przebijało moje serce, a oczach kręciły się łzy....”Chwała Ojcze Najświętszy, wieczna chwała”. Przepływały obrazy wielkości i mocy Boga Ojca. Eucharystia sprawiła, że Ciało Duchowe Pana Jezusa zalało moją duszę, a w tym przez witraż padł na mnie strumień słońca.

      Dzisiaj mam dyżur w pogotowiu, właśnie o 8.00 przybyła na rozmowę umówiona babcia z przeżyciami duchowymi (widząca), a to zły czas, bo chorzy czekali na korytarzu: rodzina z chorym ojcem, zatroskana matka o swoje dzieciątko, córka z matką, która miała omdlenie.

     Do tego będzie wyjazd do starszej pani, w starej chacie z pięknymi obrazami...św. Rodziny, Matki Bożej oraz Pana Jezusa z Sercem w koronie. Później nastał pokój w strasznym upale, a nawet radość z powrotu syna po wojażach, nawet z oddali płynęły piękne melodie. To wyraźnie pocieszenie od Boga Ojca. W telewizji trafię na reportaż o zakonie przygarniającym bezdomnych, nawet całych rodzin z prowadzeniem szkoły dla ich dzieci.

      W odczycie ww. intencji pomogły właśnie te zdarzenia. Do tego dojdą trzy wyjazdy do rodziców z dziećmi poświęcającymi się im. Tak jest też z poświęcającymi się dla Boga Ojca. W wielkim bólu płynęła moja modlitwa przebłagalna...aż zasnąłem na ławce przed pogotowiem.

      Zerwano za kolegę do umierającej 89-latki...zgon w swojej starej chatce z przejazdem obok pięknej figury Matki Bożej. Poprosiłem o to, aby nikt z mojej rodziny nie zmarł bez Sakramentu Pojednania (Ostatniego namaszczenia). Później był bałagan, w ręku znalazło się pismo „NIE” atakujące o. Rydzyka.

     Moją modlitwę w intencji tego dnia skończę po niebem z pięknym księżycem. Podczas sprzątania samochodu znalazłem starą kasetę z nagranym kazaniem. Tam padnie ostrzeżenie dla idących za Panem Jezusem, bo to wymaga wysiłku, wyrzeczeń, sprzeciwienie się swoim upodobaniom i różnym nawykom. To droga cierniowa! Nawet miałem taki  poświęcony cierń.

     Dzień zakończy piosenka z błaganiem: „Pobłogosław Dobry Boże związek tych, co się kochają. Nie opuszczaj ich w potrzebie...prowadź jasną drogą”. Tak śpiewał zespół „PAKT”! Istnieją związki poświęcającej kochającym się oraz Bogu Ojcu i Panu Jezusowi. Na kolanach i z płaczem dziękowałem za ten dzień. 

                                                                                                                              APeeL