Święto św. Jakuba Apostoła

    Czas na Mszę świętą poranną, a demon natychmiast podsuwa wieczorną 18:00! Wiedział, że będę miał ciężki dzień w przychodni (pierwszy po urlopie) na którym napadnie mnie wielka senność przed burzą. W czasie modlitwy "Anioł Pański" napłynęła bliskość Matki Najświętszej z poczuciem wygnania i niepewności naszego bytu! Właśnie znajomi kupili sobie dwa wielkie psy, a mieszkają w bloku! Natomiast inni otworzyli piękny bar, ale nikt tam nie chodzi.

     Obok wesele z piękną muzyką, a moje serce smutne. Poprosiłem Matkę Bożą ochronę rodziny. W kościele z oddali "patrzył” wizerunek Jezusa Miłosiernego, a moje serce zalewało poczucie miłości, dobra oraz miłosierdzia Ojca Najświętszego. W czytaniach padną słowa...

1. Św. Pawła (2 Kor 4,7-15) o kłopotach bycia wyznawcami Zbawiciela, lecz nie czujemy się osamotnieni, obalają nas na ziemię, lecz nie giniemy.

2. Psalmista wołał (Ps 126,1-6): „Kto we łzach sieje, żąć będzie w radości”. Taka jest prawda, ale nie można tego przekazać, bo Radość Boża nie ma nic wspólnego z naszą.

3. Poprzez Apostoła Jana Pan Jezus wyjaśni (J 15,16), że „Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem, abyście szli i owoc przynosili”. To Tajemnica Boża.

4. Natomiast w Ewangelii (Mt 20,20-28) Pan Jezus to wyjaśnił matce, która chciała, aby dwóch jej synów zasiadło w Królestwie Bożym...”jeden po prawej, a drugi po lewej Twej stronie”. „Odpowiadając Jezus rzekł: Nie wiecie, o co prosicie”, bo decyduje o tym Bór Ojciec!

      Święta Hostia była w intencji nieznanej, a łzy płynęły po twarzy podczas pieśni: "On wie, co udręczenie”...z moim krzykiem Jezu! To imię oznacza: "Ten, który zbawia". Jak ci opisać i jakim językiem stan mojego serca i mojej duszy?

     Po Mszy świętej spotkałem moją pacjentkę, do której "przychodzi" zmarły mąż. Wyjaśniłem jej, że on nie może już nic uczynić dla siebie, a pani musi modlić się za niego, a nie  wspominać jego grzeszne życie. W ręku znalazł się obrazek Matki Najświętszej oraz zdjęcie żony. To wielki znak! Ja mam łaskę współcierpienia ze Zbawicielem! Potwierdzają to słowa: "kielich mój pić będziecie".

      Napłynął czas zgonu naszej córeczki z zawiadomieniem przez szpital o jej śmierci. Dzisiaj, gdy to przepisuję (02.04.2026) miałaby 55 lat! Piszę to i płaczę. Na pierwszej stronie „Super expressu” będzie informacja o śmierci dorosłego człowieka po ukąszeniu przez szerszenia!

     W przychodni trafiłem na "młyn" wielu w ramach intencji:

pobity, złamania, a nie ma chirurga

złamanie w stawie skokowym

napad częstoskurczu

straszna chrypka u naszej organistki

wielu obcych z nieczynnych ośrodków kilku opcji

wpadali po leki

młoda z marskością wątroby

– dwie młode z anginą oraz dorośli z kokluszem, którego lekarze nie rozpoznają u dorosłych

powiesił się młody człowiek.

      Ile ludzie mają kłopotów, moje zmartwienie wypada blado (ukruszył się ząb), a przez to straciłem radość powrotu do pracy (po urlopie). Jeszcze ludzie zalani w Kotlinie Kłodzkiej (zniszczenie prądu, kanalizacji, gazu i telefonów oraz wodociągów).

     Zacząłem moją modlitwę przebłagalną, a przy cmentarzu, gdzie jest figura Pana Jezusa po ubiczowaniu wypadła część: „św. rany i św. krew Zbawiciela”. Popłynęła też koronka do Miłosierdzia Bożego.

     Popłakałem przy informacji w tyg. „Polityka” o zamordowaniu generała Marka Papały. Zobacz ile jest przykładów naszych kłopotów w „duchowości zdarzeń”. Wszystko zakończy wielka burza, a syn właśnie wyjeżdżał na wczasy! Wyszedłem sprawdzić czy odjechał, a trafiłem na wypadek: zderzenie wielkiej cysterny z Fiatem.

     Pod figurą Matki Bożej, która przyszła pod nasz blok zapaliłem lampkę i światło. Jeszcze nie wiedziałem, że spotka mnie straszny kłopot ponieważ w pragnieniu modlitwy trafiłem na scenę z filmu, gdzie lekarz zniszczył twarz pacjentki (eksperyment)…APeeL