Jadę na Mszę św. poranną o 6:30 z wołaniem: „Tato! Tato! Tatusiu! Dziękuję za wszystko i za to zaproszenie na Mszę św.”! Popłynie „Anioł Pański”, a w kościele stanę naprzeciwko Krzyża Zbawiciela, gdzie na tablicy ogłoszeń będą słowa: "każdy dzień jest zaproszeniem do szczęścia". Popłyną czytania…
1. Prorok Micheasz powie od Boga (Mi 6,1-4.6-8) słowa, które znamy z pieśni:
„Ludu, mój ludu cóżem ci uczynił. W czym cię zasmucił albo w czym zawinił?
Jam cię wyzwolił z mocy Faraona, a tyś przyrządził krzyż na me ramiona”.

Na zakończenie padną słowa od Boga Ojca: „Powiedziano ci, człowiecze, co jest dobre. I czegoż żąda Pan od ciebie, jeśli nie pełnienia sprawiedliwości, umiłowania życzliwości i pokornego obcowania z Bogiem twoim"?
2. Psalmista zawołał (Ps 50,5-6.8-9.16bc-17.21.23): „Boże zbawienie ujrzą sprawiedliwi”. Ja dodałem do tego: „Och Boże! Jezu! Zbawicielu! Większość odrzuca zapraszanie na Ucztę. A nawet je odrzuca”.
3. W Ewangelii uczeni w Piśmie i faryzeusze (Mt 12,38-42) chcieli od Jezusa znaku, że jest oczekiwanym Zbawicielem. Pan wymienił im wcześniejsze cuda Boga Ojca i powiedział: „Plemię przewrotne i wiarołomne żąda znaku, ale żaden znak nie będzie mu dany (…)”.
Popłakałem się po przyjęciu świętej Hostii z ponownym wołaniem: "to łaska, wielka łaska, zaproszenie przez Ojca Najświętszego do prawdziwego szczęścia: Nieba, zbawienia ze staniem się dzieckiem Bożym! Jezus stał się pokarmem, obmywa nasze grzechy".
Z kościoła zabrałem babcię, która zesłabła. Podczas przejazdu do jej domu mówiła, że przez całe za wszystko dziękuje. Wie, że wszystko jest od Boga Ojca. Z tego powodu śmieją się z niej.
Z radia Maryja popłynie katecheza o grzechu pierworodnym. Kościoły zachodnie, oderwane od następcy św. Piotra negują potrzebę oczyszczania się w Komunii św.! To pozorne dobro, kolega trafił do kościoła zielonoświątkowego, gdzie dzielą się chlebem na pamiątkę Ostatniej Wieczerzy!
Jakby na znak przepłyną remonty różnego typu, codzienne sprzątanie, mam właśnie zabrudzony odkurzacz po odkurzania piwnicy, przyjdzie też monter i zreperuje telewizor. Święta Hostia czyli Ciało Duchowe Pana Jezusa oczyszcza i uświęca nasze dusze, w moim przypadku codziennie.
Trafiliśmy z żoną do lasu, gdzie uzbierała siatkę grzybów, ale radość była płonna, bo trafiła na pięć „szatanów”, a reszta była robaczywa! Ja w tym czasie odmówiłem część radosną różańca i koronkę pokoju. Działka, słońce, ale straszliwy ból zalewał serce i duszę, ponieważ niczego nie pragnę poza wołaniem do Boga Ojca, ale nie znam intencji. Wiem. że coś z oszukanymi: prawda i "prawda", dobro i „dobro”! Przepłynie cały świat.
Przykro mi, bo tygodnik „NIE” wypełniają szydercze i bluźniercze artykuły przeciw Panu Jezusowi i Bogu Ojcu! Serce znalazło się przy tych upadłych braciach! Do tego okrutne wojny, straszliwe ofiary powodzi w Chinach, film o Legii Cudzoziemskiej we Francji oraz cały świat omamianych dobrem: bolszewizmem i ateizmem oraz kapitalizmem i używaniem tego życia.
W ręku znajdzie się „Dziennik” Stefana Kisielewskiego, który ujrzał perfidię bolszewizmu z mordowaniem dla "dobra związku bratniego”...
Podziękowałem Bogu i przeprosiłem za ten dzień.
APeeL