W demonicznym śnie zgrzeszyłem i przeżywałem fakt, że nie będę mógł przystąpić do Komunii świętej! To dla mnie byłoby największe nieszczęście w kończącym się życiu. Niestety często tak bywa, że starszy człowiek traci krytycyzm...jeden z dziadków wybrał się na studiach, inny kręci się przy panienkach, a nawet bierze z młodą dziewczyną ślub przed śmiercią! Ile innych głupot wyprawiamy, to się nie mieści w głowie.
Pan Bóg wie o tej słabości, ale prawidłowe jest przejrzenie na starość. Jednak trudno jest zmienić się samemu, porzucić różne nałogi, głupie i bezsensowne nawyki! Ponieważ piszę to - po odczycie intencji modlitewnej - muszę nadmienić, że ludzie pragną zdrowia ciała aż do śmierci i jeden dzień dłużej. Ja nazywam to poprawianiem Boga Ojca i to przy pomocy mądrości ludzkiej.
Zapamiętaj, że najważniejsze jest zdrowie duchowe, bo ciało na nic się nie przyda. Sam nie możesz się nawrócić i zmienić, bo łaska wiary nie zależy od naszej woli: "nie wy Mnie wybieracie, ale Ja was". To Tajemnica Boża...
Dzisiaj jak nigdy miałem być na Mszy świętej wieczornej. Nie docierały czytania, bo były zbyt trudne nawet dla mnie...o tym, że: „Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo" (Ewangelia: J1,1-18), a kazanie dotyczyło naszego zagubienia. Zna to każdy, bo uczymy się na błędach, a to jeszcze jeden błąd. Kapłan jednak nie wspomniał o zagubieniu duchowym oraz postępowaniu zgodnym z wolą Boga Ojca!
Zapamiętaj raz na zawsze...
1. Pan Jezus przekazał nam Modlitwę Pańską czyli "Ojcze nasz", gdzie są słowa zawołania do Boga Ojca: " bądź Wola Twoja jako w Niebie, tak i na ziemi".
2. Nie czyń niczego bez modlitwy, proszę cię, a nawet błagam!
3. Nie marnuj cennego czasu na rozwiązywanie swoich problemów...bez zawołania do oczekującego na nasze prośby Boga Ojca! Możesz to sprawdzić, zapisz swój plan postępowania, poproś o pomoc w rozwiązaniu problemu, nie spiesz się, bo wówczas jesteśmy poddawani próbie zawierzenia! Później porównasz. to co zaplanowałeś z tym, co się stało!
4. W sprawach wielkiej wagi poświęć dodatkowo jedną czy kilka Mszy świętych z przyjęciem Eucharystii po Sakramencie Pokuty (spowiedzi i rozgrzeszeniu).
Dla ludzi bez łaski wiary, a szczególnie dla mocarzy ziemskich są to bzdety "nawiedzonego", a wg psychiatrów "czubka". Tak było i będzie, przecież Pana Jezusa - uczeni w czytaniu i pisaniu - ubrali w czerwony płaszcz! Przecież znali słowa proroków, a co zrobili, gdy przybył oczekiwany Zbawiciel? Został bestialsko zamordowany, wcześniej wdeptany w ziemię (zrobieniem z Niego "króla" w ciemnicy i obnażeniem na Golgocie).
Najgorsze jest to, że naród wybrany dotychczas traktuje Pana Jezusa jako buntownika, który zniósł Prawo, przegonił kupców ze świątyni, wytykał w biały dzień ohydne postępowania wierchuszki świątynnej, a przy tym robił cuda, które nie mieściły się w głowach ówczesnych pasterzy ze Świątyni Jerozolimskiej!
Komunia święta zwinęła się i zamieniła w mannę z nieba, odmieniła moją duszę, a ciało dodatkowo zesłabło po całodziennym przepisywaniu zaległych świadectw wiary! Później pustka zalała serce, nic nie dało przerzucanie programów telewizyjnych, ale po zawołaniu do Ducha Świętego w ręku znalazły się dwie książki z objawień osobistych, które mam otworzyć na „chybił trafił”...
Tom VIII "Prawdziwego Życia w Bogu" Vassuli Ryden, gdzie na stronie 202 Święty Michał Archanioł powie do mnie, że "Bóg będzie się radować z powodu mojej osoby". Dalej wskazał na to, co napisałem o narodzie wybranym (z moim zadziwieniem)...
<Jest to naród buntowniczy, synowie kłamliwi, którzy nie chcą słuchać Prawa Pańskiego"...rozkazują jasnowidzom: nie miejcie widzeń, a prorokom: nie prorokujcie nagiej prawdy! Mówcie nam pochlebstwa, prorokujcie złudzenia!> To wszystko jest aktualne, sam tego zaznałem, a nawet zostało ukarany za głoszenie prawdy o wierze katolickiej!
„Oczami Jezusa” C.A Amesa, gdzie Pan powiedział do mnie, to co wiem (tam było do apostoła Jakuba)...
"Gdyby wszyscy modlili się tak jak ty, z miłością, ufnością (...) ludzie są tak zajęci własnymi sprawami i potrzebami, że z trudem przychodzi im modlić się (...) Modlitwa jest darem od Boga, przez który pragnie On obdarzyć nas wszystkimi swoimi darami. (...) Modlitwa jest prawdziwą łaską Boga, ale wielu postrzega ją jako ciężar"…
Ja myślałem o wszystkich zagubionych duchowo (racjonalistach, masonerii, wiarach wymyślonych, ateistach, „małżeństwach” jednopłciowych, itd.), a Pan na pierwszym miejscu wskazał na naród wybrany...
APeeL
Aktualnie przepisano...
04.01.1997(s) ZA CIERPIĄCYCH Z MIŁOŚCI DO BOGA OJCA…
Na kończącym się dyżurze w pogotowiu zerwałem się z ciężkiego snu, a z włączonego radia popłynęły piosenki miłosne...w tym czasie moje serce zalała nadprzyrodzona miłość do Boga Ojca! Z duszy wyrwał się krzyk: "Ojcze Najświętszy pragnę tylko Ciebie, tak jak słońca pragnie ten świat. Kocham Cię! Tylko z Tobą pragnę być!" Łzy zalewały oczy, a serce tęskna miłość do Stwórcy mojej duszy!
Tak właśnie przybywa do nas Pan. Dalej łzy płynęły po twarzy z powtarzanym wołaniem, a właściwie jękiem duszy: "Tato! Tatusiu! Tato! Nie chcę niczego, pragnę tylko Ciebie, Ojca Jedynego! Tato! Tatusiu” i tak wkoło! To wynik uderzenia przez Miłość Bożą, a mój krzyk był wynikiem świadomości przebywania na zesłaniu!
Z radia popłyną słowa piosenki, że: „dzisiaj chce się żyć”. Właśnie trafił się chory z forsą, a ja jestem po 34 godzinach ścisłego postu (chleb z solą, kawa i woda)...w intencji pokoju w b. Jugosławii. To dwa światy, bo ja w tym momencie pragnę św. Hostii...zjednania mojej duszy z Duchowym Ciałem Zbawiciela, bliskości Boga Ojca, modlitw i dzielenia się moimi doznaniami!
W ręku mam książeczkę kard. Johna Henry Newmana „Prawdziwe świadectwa”, który przeszedł na katolicyzm, gdzie będą słowa: „Wiele świętości traci Kościół, ponieważ bracia i siostry nie chcą dzielić się ze sobą tajemnicami serc"! Ja bardzo pragnę przekazać moje doznania, nawet trzy razy pisałem do Episkopatu. Właśnie w ręku mam ostatni list w którym odesłano mnie do proboszcza, który uwierzy w moja laskę...po latach i to tuż przed swoją śmiercią! Gdzie mam udać się z moim świadectwem miłości do Boga Ojca!?
Zważ na moje cierpienie, ponieważ nie mam z kim porozmawiać. Ukojeniem jest Eucharystia czyli łączenie się z Duchowym Ciałem Pana Jezusa oraz moja modlitwa przebłagalna, zresztą wymodlona! Teraz uważa się, że taka jest prawidłowa, bo w czasie jej odmawiania współcierpię ze Zbawicielem podczas Jego Bolesnej Męki! To jest tzw. modlitwa serca, odmienna od ustnej.
Po chwilce popłynie smutna muzyka Flamenco, a ja ponownie popłaczę się z powodu rozłąki i miłości do Ojca Najświętszego. Jakby na ten moment z telewizji napłynął obraz Pana Jezusa na krzyżu! Ludzkość smutki pragnie ukoić poprzez horoskopy, rozrywki, ale nasze dusze może ukoić tylko Bóg Ojciec! Nie znałem jeszcze intencji, ale pasowała: „za stęsknionych i kochających Boga Ojca". Dodatkowo z telewizji padną słowa o złamanych sercach, a ja gram na akordeonie tango "Skrwawione serce" i znam cierpiących z miłości ludzkiej, a tutaj do Deus Abba! Błyskawicznie przepłynęły obrazy:
- Kuba, wiele lat katolicy mieli kłopoty
- księża, zakonnicy i pragnący świętości
- święty Franciszek i jego naśladowcy
- Jan Paweł II z jego widzeniem świata.
Jakim językiem można przekazać mój smutek z powodu rozstania z Ojcem Najświętszym i poczucie wygnania oraz świadomości, że istnieje życie wieczne! Jakże Ojciec Najświętszy pragnie i czeka na nasz powrót do Ojczyzny Prawdziwej! Popłynie koronka do Miłosierdzia Bożego i początek mojej modlitwy przebłagalnej.
Na nogi postawiła kawa i już biegnę do Domu Pana odmawiając różaniec Pana Jezusa ze słowami: "Zmartwychwstawaj Panie Jezu w moim sercu! Zmartwychwstawaj, zmartwychwstawaj Panie Jezu w moim sercu!”
W kościele było trochę kobiet, „patrzyła” figurka Jezuska w centrum ołtarza! Pobiegłem do spowiedzi, ponieważ nadarzyła się okazja. Pragnę pracować bezinteresownie, chociaż sam lubię być wdzięczny. Kapłan z łaską wiary powiedział do mnie "to oścień, który otrzymałeś od Pana, abyś wiedział kim jesteś...marnym cielesnym stworzeniem, ale ważne jest serce i wdzięczność!"
Dzisiaj będą piękne czytania...
1. Apostoł Jan powie o dzieciach Boga i diabła z zaleceniem, abyśmy nie dali się zwieść (1 J 3,7-10).
2. Psalmista wołał ode mnie (Ps 98,1.7-9): „Ziemia ujrzała swego Zbawiciela (…) śpiewajcie Panu pieśń nową,
albowiem uczynił cuda.
3. Jan Chrzciciel w Ewangelii (J 1,35-42) wskazał na Pana Jezusa jako Zbawiciela...
Po świętej Hostii padłem z płaczem na kolana i wołaniem powtarzając „Jezu”, a to imię oznacza: Ten, który Zbawia”. Ponadto zapytałem Zbawiciela: "Jak żyłeś Jezu na ziemi? Przecież miałeś gorzej ode mnie! Jezu Jezu"!
Teraz popłynie litania do Najświętszego Serca Matki Najświętszej z błogosławieństwem Monstrancją. Przypomnę, że Zły kusił wzięciem dzisiaj dyżuru! Zapaliłem Mateczce lampki pod figurą, a z puszki na listy wyjąłem "Rycerza Niepokalanej" - czy było to przypadkowe?
Skończyłem moją modlitwę, a w ręku znalazła się książka "O naśladowaniu Chrystusa". Jeszcze rano będzie trwała miłość z tego dnia. W ręku znajdzie się "Złota legenda" o życiorysach świętych Jakuba De Voragine, która stała tyle lat na półce! Książka otworzyła się na słowach Matki Najświętszej: „Synu mój. Pamiętaj o słowach twego mistrza, który uczynił Mnie twoją matką i dał Mi ciebie za syna". Ja wiem, że to było do mnie, bo stałem się dzieckiem Bożym...
APeeL