Po przebudzeniu o 4:00 dokładnie do Mszy świętej o 7:15 zapisałem to świadectwo wiary. Szatan kusił nabożeństwem wieczornym, a to zmieniłoby całkowicie przebieg duchowy tego dnia. Po wejściu do kościoła na ławce znalazłem obrazek Rodziny Świętej z trzema mędrcami!

To nie było przypadkowe, ponieważ sprawiło decyzję o pozostaniu po nabożeństwie na odmówieniu z niewiastami cz. Radosnej Różańca! Od Ołtarza św. popłyną słowa czytania…
1. Apostoł Jan przekaże (1 J 2,29-3,6), że z miłości Boga Ojca staliśmy się Jego dziećmi! Ja wiem jak Apostoł, że ujrzę Stwórcę mojej duszy...dodam, że każdy, kto pokłada w Nim nadzieję „uświęca się”. Wówczas nie było Eucharystii, a nasze uświęcenie sprawia zjednanie się z Panem Jezusem!Nie możesz mieć mocy bez spożywania Jego Ciała, nie chodzi o widzialny chlebek, ale o to, że po konsekracji jest tam Duchowe Ciało Pana Jezusa...siostra Faustyna widziała wchodzącego tam Zbawiciela.
2. Natomiast w Ewangelii (J 1,29-34) Jan Chrzciciel wskazał na „nadchodzącego ku niemu” Zbawiciela i rzekł: „Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata”. Dodał, że ujrzał Ducha, który jak gołębica zstępował z nieba i spoczął na Nim”.
Pan wciąż mówi do nas, ale my nie widzimy tego. Podczas Mszy św. pogrzebowej Jana Pawła II w 2006 r. wiatr kilka razy przewrócił strony Ewangelii leżącej na jego trumnie, a na koniec ceremonii księga zamknęła się. Wcześniej wypuszczone przez papieża gołębie wróciły do niego. Sam tego zaznałem...kiedyś po Mszy św. trzy takie leciały przed moim samochodem wzdłuż głównej ulicy.
Dzisiaj wzrok zatrzymywała s. Faustyna oraz mój krzyż, który przed laty oczyściłem z korników i odnowiłem. Eucharystia przyjęła postać łodzi i zwinęła się, a duszę zalała obecność Pana Jezusa. Padłem na kolana z zamkniętymi oczami i głową podpartą ręką...trwałem tak do końca Mszy św. z sercem i ustami zalanymi słodyczą. To jest nieprzekazywalne.
Podziękowałem Bogu Ojcu - poprzez s. Faustynę - za otrzymywane łaski. Zarazem poprosiłem, aby Pan uczynił coś z tym rządem, który szaleje w rozliczeniach! Łatwo jest ujrzeć cudze grzechy pod lasem zamiast swoich pod nosem. „Boże! Ty wiesz wszystko o mnie, o moim sercu oraz duszy pragnącej świętości.
Jest mi przykro, że została nas garstka, a czeka nas zagłada. Kto pomoże duszom, gdy rodziny przynoszą na groby sztuczne wieńce i palą lampki, a nie oddają czci Tobie, Ojcze, Panu Jezusowi i Duchowi Świętemu! Nic już nie zadowoli mnie na tym zesłaniu. Nie potrzebuję też żadnych świadectw wiary, bo Cudem Ostatnim jest Eucharystia. Zaprosiłem Boga Ojca do mojego mieszkania w bloku.
APeeL
Właśnie przepisano...
11.12.1997(c) DYKTATURA CIEMNIAKÓW...
Podczas przejazdu do kościoła napłynęła bliskość Matki Najświętszej, którą poprosiłem o pomoc, bo w mojej pracy to złe dni. W kościele trafiłem na kobiety śpiewające w ciemności przy jednej zapalonej świecy. W tym czasie wzrok zatrzymał wizerunek Ducha Świętego.
W czytaniach padną słowa...
1. Prorok Izajasz przekaże od Stwórcy (Iz 41,13-20) „Ja, Pan, twój Bóg, ująłem cię za prawicę mówiąc ci: Nie lękaj się, przychodzę ci z pomocą”. Dalej będzie zapewnienie o cudownej przemianie pustyni, aby wszyscy poznali, że dokonała to „ręka Pańska (…) święty Izraela”.
2. Popłakałem się przy wołaniu psalmisty (Ps 145,1.9-13): „Będę Ciebie wielbił, Boże mój i Królu, i sławił Twoje imię przez wszystkie wieki. (…) Niech Cię wielbią, Panie, wszystkie Twoje dzieła i niech Cię błogosławią Twoi święci”.
3. Pan Jezus w Ewangelii (Mt 11,11-15) powiedział, że: „Między narodzonymi z niewiast nie powstał większy od Jana Chrzciciela. Lecz najmniejszy w królestwie niebieskim większy jest niż on”.
Później w pracy około 10:00 z radia popłynie piosenka: „Nie ma jak u mamy...ciepły piec...cichy kąt". W tym czasie zacząłem wołać do Ojca Najświętszego o przyjęcie tego dnia. Nie wiedziałem dlaczego, ale uporczywie napływały osoby: koledzy i koleżanki z pracy, byli członkowie PZPR-u.! Z pragnienia modlitwy „umierałem” w ciele, bo ona koi naszą tęsknotę, ale nie znałem intencji. Podjechałem pod „mój” krzyż z wołaniem za tych, dla których wszystko jest ważniejsze ("bożki") od Ojca Najświętszego!
Pocieszyły mnie słowa Anioła Daniela mówiącego do Vassuli Ryden z „Prawdziwego Życia w Bogu” (t. VIII zapis z 25.07.86)…
"Pokój niech będzie z tobą. Pragnij jedynie Boga. Kochaj Jahwe. Kochaj Go bardziej. Jahwe kocha cię bardziej niż możesz to sobie wyobrazić! Daj to orędzie innym. Wesprzyj się na Bogu. Idź w pokoju, moja droga, i módl się."
Jak mam wypowiedzieć mój ból, który sprawił, że zesłabłem w ciele i padłem w sen. Po przebudzeniu wzrok zatrzymała fotografia dziewczynki niewidomej od urodzenia. To coś z ciemnością i jasnością, a wielu trwa w odwróceniu od Boga Ojca! Właśnie w telewizji będą promowali książkę koleżanki po fachu (ginekolog) Michaliny Wisłockiej od "Sztuki kochania" (zm. w 2005 r.)!
Z powodu dalszego pragnienia modlitwy wyszedłem w ciemność, gdzie z płaczem wołałem w intencji tego dnia, a wzrok zatrzymał dom z niewidomym oraz sowieckim wrakiem samochodu stojącym tam od 10 lat! Wróciły obrazy z Sejmu RP w którym królują członkowie SLD!

Jerzy Buzek został desygnowany na premiera przez prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego 17 października 1997, po wyborach parlamentarnych, w których koalicja prawicowych formacji – Akcja Wyborcza Solidarność – uzyskała 201 mandatów w Sejmie. Objął władzę po ustąpieniu rządu Włodzimierza Cimoszewicza.
Dzisiaj, gdy to przepisuje (03.01.2026) babcia Joanna Szczepkowska (l. 72) zasłynęła ze swojego stwierdzenia: „Proszę Państwa, 4 czerwca 1989 roku skończył się w Polsce komunizm”. Na jej nagrobku proponuję dać to stwierdzenie. Natomiast Jerzy Urban zasłużył na spełnienie swoich słów: „Sam pchałem się na śmierć...duszy!” Brat Donald obiecuje przyspieszenie rozliczeń, bo chce zdążyć z tym przed III Wojną Światową powinien przygotować sobie tabliczkę: „Poległ jako demokrata walczący”...
Trzeba dodać, że Europosłanka, Joasia zakochała się w Donaldzie Tusku. Napisała książkę „Goła baba”, ma szansę przed śmiercią napisać coś o swojej ostatniej miłości. Sam zobacz, co mówiła na Onet.pl "Jestem pełna podziwu dla Donalda Tuska, który zapowiedział walkę z przestępcami ("Dociśniemy śrubę"), że weszliśmy na wyższy etap rozwoju. Czy to będzie król kiboli, handlarz narkotyków, skorumpowany polityk czy prorosyjski bojówkarz, każdy bez wyjątku, kto łamie prawo, w nadchodzącym roku gorzko tego pożałuje”.
Nie byłoby żadnego konfliktu, gdyby demokracja walcząca domknęła układ, ale Rafał Trzaskowski przegrał. Mieliby rączkę do podpisywania wszystkiego, co przyślą z Brukseli. Na portalu x cały czas pisałem, że nie będzie prezydentem i po co mu to było! Babcia Joasia zaleciła prezydentowi, aby radził się Donalda Tuska.

Później czytałem dzienniki Stefana Kisielewskiego...nawet w telewizji mignęło ujęcie pomnika Lenina! Nigdy nie spodziewałem się powrotu neokomunistów, których ściągnął na nas Donald Tusk chory na władzę z koalicją od lasa do sasa. Tak zmieszał się ten i tamten czas.
Jak mam oddzielić moją wiarę od codzienności, polityki i wydarzeń na świecie, którego czeka zagłada...zresztą przepowiedziana w Apokalipsie, a Bóg Ojciec nie rzuca słów na wiatr.
Pomyślałem o marszałku Sejmu RP Waldemarze Czarzastym (diabeł myli i napisało się Chrzaniastym) z ich „papieżem” Markiem Siwcem. To przykład człowieka jednoczącego naród, bo kiedyś walczył z wiarą, a teraz łaskawie zezwolił na obecność krzyża w Sejmie RP oraz wprowadził dzielenie się opłatkiem przed Bożym Narodzeniem. Zarazem usunął wszystkie gaśnice i pochylił się nad narodem wybranym (świece chanukowe). Może w Knesecie zaczną śpiewać kolędy?
Ja z tego wszystkiego nie wiem jak mamy w tym układzie oddzielić Państwo od Kościoła oraz moją wiarę od polityki i normalnego życia. Zresztą nie ma co narzekać, bo w stosunku do KRLD jesteśmy przykładem wolności. Kim Jong Un każe swoich wyznawców za noszenie spodni podobnych do jego przodków, bożków od których pochodzi. Chyba nie ma innych problemów...
To nic, że jest idealnym wzorem dyktatora ciemniaka. Może Bóg Ojciec coś z nim zrobi dzięki mojej ponownej modlitwie z ofiarowaniem tamtego dnia…
APeeL