Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

21.12.2025(n) ZA WROGÓW NASZEJ OJCZYZNY I DUSZE TAKICH…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 21 grudzień 2025
Odsłon: 59

        Nie jest lekko w służbie dla Królestwa Bożego. Nie dają widocznych darów...od władzy i orderów do wszelkich majętności i przyjemności. Jednak to wszystko jest przelotne, dobrze o tym wie niewierny brat Janusz Palikot (od krzyża z puszek po piwie), który wypadł z szybkiego pendolino („wahadełka” z włoskiego).

      Siedziałem do 4.00, a później nie mogłem zasnąć. Z ciężkiego snu zerwał mnie budzik i nijak nie mogłem pokonać słabości starego ciała i trafić na Mszę św. o 7.00. Sam zobacz jak podano dzisiejszą intencję, a nie miałem takiej od początku prowadzenia dziennika duchowego!

     Tuż po przebudzeniu wzrok zatrzymały 3 tomy książki Tomasza Manna: „Józefie i jego bracia” z zalewem pytań…

- Dlaczego Józef i jego bracia? Bracia, najbliżsi z rodziny sprzedali go za parę groszy i trafił do niewoli w Egipcie. Z czyjego to było natchnienia?

- A z czyjego nadania jest dzisiejszy marszałek Sejmu RP? Po co bratu Władymirowi taka podwójna władza?  Pan marszałek z wyglądu jest ofiarą nikotynizmu po przebytym zawale serca oraz po zatajonej operacji...upojony władzą, sam pcha się na śmierć! Kto odpowiada za zezwolenia do zajmowania tak wysokich stanowisk przez ludzi starych i schorowanych? Odpowiedź jest prosta z nadania opcji wrogiej mojej ojczyźnie, którą reprezentuje Donald Tusk. 

                                                                 Donald Tusk   

                                                                Donald Tusk z Gierychem

                                               Donald Tus i Giertych   

                                                             Śmiszni

        Dlaczego małpują naszą wiarę...nawet w Sejmie RP jest kult Dziadka Mroza po powrocie lewicy, która „zjadła na władzy zęby”, nie wybrani, ale rządzą i rosną w siłę.  Panu Bogu świeczkę (opłatek), a diabłu ogarek (palenie świec chanukowych). To ekumenizm, miłość do wszystkich religii. Zarazem głosi się oddzielenie Kościoła od Państwa. W takim razie po co te religijne wygłupy zapyziałych ateistów i antyklerykałów ("pyzać" - nadymać się, co ewoluowało do "zapyzieć" - zaniedbać się). 

     To znany ekumenizm, bo wszystkie wiary wymagają naszego szacunku. Zapoznałem się z  tym podczas przesłuchiwań przez kolegów psychiatrów, obowiązkowych ateistów, reprezentujących indolencję, a właściwie ignorancję duchową w stosunku do objawionej wiary katolickiej. Nie przeszkadzają im wiary wymyślone. 

     My wyznajemy Trójcę Świętą, a towarzysze Czwórcę Nieświętą: Marksa, Engelsa, Lenina i Stalina. Tak jak katolicyzm mają „ogarnąć ludzki ród”, ale naszą bronią jest modlitwa, Msze św. z Eucharystią, przyjmowanie różnych wyrzeczeń i cierpień zastępczych. Bolszewicy się nie certolą...tak jak prezes Jarek: zamiast ukarać biorących udział w zamachu w Smoleńsku kłóci się z prowokatorami przed pomnikiem brata bliźniaka. Pan Antoni Macierewicz udowadniał wybuch, co dziwi, ponieważ samolot celowo był sprowadzony przez stację do upadku.

    Teraz prezes przed śmierci pragnie wrócić do władzy, a tu już jest plan zrobienia porządku z Braunem, wyciszenie posła Bosaka, skasowanie telewizji Republika oraz skok na nasze złoto trzymane na czarną godzinę. Właśnie jest taka, bo trwa wojna na granicy, mamy wymagających wsparcia: nasyłanych do nas przez Putina Ukraińców, a za rok przybędą przydzieleni „imigranci” (werbowani, gdzie się da za 10 tys. dolarów). Ponadto specjalnie trwa zadłużanie...

    Dopiero teraz przejrzano na oczy, ale czarno to widzę, bo brata Donalda nie obchodzi życie wieczne duszy, został odurzony władzą przez Belzebuba i już się nie wywinie. Sam zobacz śmiertelny bój duchowy nad nami pomiędzy Szatanem i „resztką Pana” w kraju wybranym przez Boga Ojca w miejsce Izraela!

                                          Szarańcza

     Wzywam wszystkich do Świątyni Opatrzności Bożej, bo bez interwencji Stwórcy nie uchronimy naszej ojczyzny sprowadzanej na manowce! To napłynęło od Boga Ojca w ciągu kwadransa.

      Pomogło natchnienie, aby w kościele wejść na chór, bo są rekolekcje i w kościele nie ma miejsc siedzących. Tam faktycznie przy organach czekał na mnie fotel i to bujany. Gdybym został w łóżeczku, jest pewne, że demon nie pozwoliłby na sen, nie poznałbym dzisiejszej intencji i nie mógłbym modlić się podczas meczu piłkarzy o 11.15! Jakże jestem zadziwiany prowadzeniem każdego dnia przez Boga Ojca.

       Dzisiaj były czytania i rekolekcja z wczorajszego nabożeństwa wieczornego. „O! Boże mój! Tatusiu! Dlaczego Ciebie nie chwalą? Dlaczego Ciebie nie chcę? Pan Bóg chce się tobą posłużyć Pan Bóg chce żebyś był jego ręka w zapisywaniu”. To oznacza, że Wolą Boga Ojca jest moje prowadzenie dziennika duchowego. Z serca wyrwał się krzyk: „Przybądź Panie, Tyś jest Królem Chwały! Ty jesteś królem mojego życia! Dziękuję za wszystko i przepraszam za moje wybryki.

      Przez 1.5 godziny trwało moje wołanie do Boga Ojca w w/w intencji…

                                                                                                                              APeeL 

 

Aktualnie przepisano...

20.10.2004(ś) ZA SPEŁNIAJĄCYCH POSŁANNICTWO…

     Podczas wyjścia do pracy o 6:45 serce wołało z płaczem: "Mamo! Mamo! Mamusiu! Matko Zbawiciela!" Jeszcze nie wiedziałem, że będzie to ciężki dzień z pracą od 7:00 do 16:00, ale z mocą od Boga Ojca po Mszy św. porannej na której popłynęły słowa czytań...

1.  Św. Paweł powiedział (Ef 3,2-12) o łasce otrzymanej od Boga Ojca i swoim posłannictwie. Jego język jest bardzo trudny (mistyk mistyków), ale Pan Bóg wciąż powołuje sługi do głoszenia Dobrej Nowiny.

     Chodzi o cel naszego życia czyli nawrócenie, ale niewielu tego pragnie! Znam to wszystko z gabinetu lekarskiego: wszyscy pragną zdrowia (czyli pozbawienia mnie pracy) i długiego życia! Takiej wieczności, wg mnie wietrzności! Z mojego doświadczenia trafiamy na zatwardziałych w sercach, a podczas rozmowy od razy poznajemy mających łaskę wiary.

     Część obcych pacjentek specjalnie przybywała do mnie z odległych wiosek, aby posłuchać tego, co mówię. Jest to wynik ujawnienie Tajemnicy przez Ducha Świętego apostołom i prorokom. Apostoł dodał: „Mnie, zgoła najmniejszemu ze wszystkich świętych, została dana ta łaska: ogłosić poganom jako Dobrą Nowinę (…)”.

2. Padną słowa mojego ulubionego proroka (Iz 12,2-5)...

     "Oto Bóg jest moim zbawieniem. Będę miał ufność i bać się nie będę. Bo Pan jest moją mocą i pieśnią, On stał się dla mnie zbawieniem.

Wy zaś z weselem czerpać będziecie wodę ze zdrojów zbawienia. Chwalcie Pana. Wzywajcie Jego imienia.

Dajcie poznać Jego dzieła między narodami, przypominajcie, że wspaniałe jest imię Jego. Śpiewajcie Panu, bo uczynił wzniosłe rzeczy. Niech to będzie wiadome po całej ziemi.

3. Natomiast Pan Jezus zalecił w Ewangelii (Łk 12,39-48), abyśmy czuwali i byli gotowi na Jego ponowne przyjście (Paruzję), ale już w pełni chwały! Muszę stwierdzić, że nikogo to nie obchodzi. Ludzkość woli oglądać wojny w telewizji, nie trzeba wówczas żadnych filmów.

       Popłakałem po przyjęciu św. Hostii, a w tym czasie wzrok zatrzymywało zdjęcie ks. Jerzego Popiełuszki. Dzisiaj jest b. zimno, a tu ścisły post w intencji pokoju na świecie.

      Wczoraj w telewizji było spotkanie z kapłanem egzorcystą oraz innego z książeczką "Jezus Jest" – o uzdrawianiu w Imię Pana Jezusa! Pomoc, ratowanie, wspieranie. Nie wypowiedzianą radością jest spełnianie posłannictwa! Jan Paweł II przestrzegał w tym czasie, aby celem naszego życia nie było bogactwo! Moje serce i duszę zalewały sekundowe błyski miłości i miłosierdzia,  Bożego ciepła i słodyczy!

     To podziękowanie dla mnie, bo dzisiaj byłem z potrzebującymi, którym dawałem, co im się należy, a przy okazji szerzyłem świadectwo wiary...poprzez te czyny!

     Trwał nawał chorych, ale zarazem radość w spełnieniu posłannictwa, a przy okazji dawanie świadectwa wiary. Nikomu nie odmawiałem aż do ostatniej pacjentki („prywatnej”), którą przyjmuję bezinteresownie. Trwa bieda, ale ludzie są pełni wdzięczności. Ja sam jestem takim

      Przybyli chorzy: pacjent z wewnętrznym uszkodzeniem kolana, dyskopatia, niewydolność nerek, kamica. Ile jest możliwości eliminowania ludzi z pracy i życia. Wróciłem do domu z pięknym ręcznikiem...dar od zakładu pracy.

                                                                                                                                                                       APeeL

21.10.2004(c) ZA ZWIEDZIONYCH BOGACTWEM…

      Szybkie śniadanie i już jestem w ciemności pod przychodnią...taki mój los! W śnie mówiłem o zarobkach szefa mafii paliwowej, a „Super express” doniósł, że zarabia 280 tys. / m-c! Nie mają tacy za grosz wstydu, bo trwa nędza ludzi, którzy nie mają na chleb i leki oraz na wychowywanie dzieci! To coś strasznego. Pan to ukazuje: potworną nędzę i szaleństwo bogactwa!

       Dzisiaj pracowałem szybko i z mocą, a około 10:00 do 11:00 napływała wzmacniająca słodycz Boża! Jakże pragniesz wówczas pomagać, być z biednymi, potrzebującymi, skrzywdzonymi, słabymi...i tak jest w tej chwili!

      Po czasie zauważyłem, że zrobił się straszny nawał, wnoszono całe stosy kart chorobowych. Łącznie przyjąłem około 35 ludzi, a dzisiaj od 15:00 mam dyżur w pogotowie. To normalne niewolnictwo, bo nie mam swojego rejonu, nie wiem za kogo odpowiadam i w każdej chwilce mogą wyrywać mnie na wyjazdy karetką, gdy nie ma lekarza dyżurnego lub jest na wyjeździe!

      Pomagam skrzywdzonym przez ZUS, piszę pisma do Sądu Pracy, a to jest pracochłonne, bo wykonują to dokładnie z zapisem na maszynie. Właśnie przybyła pacjentka, której zabrano rentę po siedmiu latach, a właśnie została porzucona przez męża. Jakby na dodatek do tego wszystkiego jest ciężki niż i pada!

      Dyżur w pogotowiu od 15:00, po chwilce wypoczynku zerwano na wyjazd do bogacza! To człowiek zrujnowany psychofizyczne, ubliża swojemu ojcu, a ma pałac i próbuje wciskać mi dolary! Po rozmowie, złagodniał i zgodził się pojechać z nami do szpitala, był w ciągu alkoholowym przez 21 dni z zagrożeniem życia!

     Podczas przejazdu wzrok zatrzymały kuszące bary: w tym "Gruba Ryba". Natomiast w Sejmie RP będą trwały kłótnie o rządzeniu, forsie, podatkach i aferach. Dla kontrastu miałem ukazany przez Boga Ojca kontrast, bo trafiłem do biednej babci z chorym fizycznie wnuczkiem oraz do matki, która sama wychowuje piątkę dzieci, porzuconymi przez ojca. Wczuj się w jej sytuację oraz babci zdanej na łaskę chorego psychicznie wnuczka!

     Do ambulatorium trafiło trzech złodziejaszków, których ujęto przy kradzieży samochodu...wydałem zaświadczenia, że mogą przebywać w areszcie. Reszta kradnie więcej, ale w białych rękawiczkach! Pan jest dobry, ponieważ do rana będzie cisza. Podziękowałem za dobrą noc.  Nie byłem tego dnia w kościele...

     Jakże pasowała tutaj jutrzejsza Ewangelia (Łk 12,54-59) w której Pan Jezus przestrzegał tych, którzy „sami z siebie” nie rozróżniają „tego, co jest słuszne”? „Gdy idziesz do urzędu ze swym przeciwnikiem, staraj się w drodze dojść z nim do zgody, by cię nie pociągnął do sędziego; a sędzia przekazałby cię dozorcy, dozorca zaś wtrąciłby cię do więzienia. Powiadam ci, nie wyjdziesz stamtąd, póki nie oddasz ostatniego pieniążka”.

                                                                                                                                                                  ApeeL

 

23.10.2004(s) ZA OFIARY ZDRADY…

        W nocy miałem dwa symboliczne sny „do przodu”…

- Dużo ludzi na odkrytej przestrzeni...jutro będę na modlitwie różańcowej pod moim blokiem z figurą MB Niepokalanej.

- Znalazłem się ciężki na drabinie w naszej kuchni. Rano stwierdziłem, że wymaga malowania, a ja jestem coraz cięższy do takich prac!

      Wyszedłem w ciemności na Mszę świętą o 6:30. Sowieci zwijają się z naszej ojczyzny, ale ich siatka trwa, stąd czujność "dotychczasowych wyzwolicieli", bo kradną wszystko w białych rękawiczkach. Nie dano grosza z powszechnego uwłaszczenia, nie dano grosza, podzielono między "samymi swoimi". 

       Można powiedzieć, że wszystko wyszło na jaw. Szczególnie w świetle ujrzano ich zbrodnie. To działanie Mateczki Zbawiciela, do Boga i wielu Mszy świętych za ojczyznę. Ze łzami w oczach wchodziłem do świątyni Boga Ojca na ziemi, jakby na znak w towarzyszącej mgle! Wzrok zatrzymała stacja drogi krzyżowej: Pan Jezus zdejmowanie z krzyża.

    Przepłynął świat faryzeuszy i fałszywość naszego rządu, mordy polityczne komunistów, rozkładania ojczyzny, zabójstwa kapłanów, więźniowie polityczni, od początku odizolowanie prymasa Stefana Wyszyńskiego, zamach na Jana Pawła II. Później w radiu Maryja Antoni Macierewicz będzie mówił o fałszu obecnego prezydenta i obecnej opcji, a w telewizji popłynie film o zdradzie w małżeństwie.

1. Św. Paweł powie (Ef 4,7-16) o Bogu Ojcu, który: „jednych ustanowił apostołami, innych prorokami, innych ewangelistami, innych pasterzami i nauczycielami  dla przysposobienia świętych do wykonywania posługi, celem budowania Ciała Chrystusowego (…) Chodzi o to, abyśmy już nie byli dziećmi, którymi miotają fale i porusza każdy powiew nauki, na skutek oszustwa ze strony ludzi i przebiegłości w sprowadzaniu na manowce fałszu (…)”.

2. Ewangelia (Łk 13,1-9) to pouczenie Jezusa o nawróceniu, które rozpoczyna się od odpowiedzi na doniesienia o cierpieniu”, które (…) nie jest karą za konkretne grzechy, lecz wezwaniem do opamiętania, by nie zginąć (…)”.

      Błyskawicznie przepłynęły obrazy tych, którzy są w Najświętszym Sercu Mateczki...

- wszelkiej maści niewolnicy, bo właśnie pokażą takich, łapanych i przykuwanych do łodzi

- zabijający nienarodzonych

- to są obecni pracownicy supermarketów, a także wierni odpowiednim służbom "bezpieczeństwa własnego"...

     Żal mi ich, ponieważ marnują życie oraz środki środki naszej ojczyzny. „Panie zmiłuj się!” To niewolnictwo w białych rękawiczkach. Ile to kosztuje?

       Teraz Pan Jezus przybył pod mój blok (Komunii św.) wraz z modlitwą różańcową do Matki Bożej. Zdążyłem na to spotkanie po Mszy św.! To bardo piękne i dające moc chwile. Zjednany z Panem Jezusem pragnę odosobnienia, bycia sam na Sam. Przesuwały się ofiary zdrady: w małżeństwie, rodzinie, kościele oraz ojczyźnie przez rządzących. „Panie zmiłuj się”.

       Jeszcze następnego dnia będę wołał w tej intencji do MB Pocieszenia…

                                                                                                                                                                     APeeL

 

 

 

 

20.12.2025(s) ZA ZAWŁASZCZAJĄCYCH CELEBRACJE WIARY KATOLICKIEJ...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 20 grudzień 2025
Odsłon: 58

      Trwają rekolekcje (z łac. re-colligere) czyli „pozbieranie się”, „odnowienie”) w czasie Adwentu czyli 4 tygodnie przed Bożym Narodzeniem. Nazwa pochodzi od łacińskiego słowa "adventus" czyli przyjście i odnosi się zarówno do narodzin Jezusa, jak i jego powtórnego przyjścia! W mojej łasce widzę, że jest to czas radości demonicznej wszelkiej maści handlowców oraz wrogów duchowości katolickiej. Chodzi o jakieś święta z choinkami, błyskotkami, a nawet dzieleniem się opłatkiem...w tym zorganizowanym, w Sejmie RP przez marszałka Sejmu RP Włodzimierza Czarzastego, który życzył posłom i senatorom przede wszystkim spokoju i zdrowia.

Sejm RP

                                                                      Spotkanie opłatkowe. PAP Marcin Obara.webp

Spotkanie Opłatkowe

                                                                      Spotkanie opłatkowe. PAP Marcin Obara.webp

      Marszałek jako kaznodzieja partyjny...rozrzewnił się, ponieważ przeszedł ciężką chorobę. Ciekawe czy ma zaświadczenie od lekarza na pełnienie tak odpowiedzialnego i wyczerpującego stanowiska...w tym walkę z prezydentem RP.

- Mówię o zdrowiu, mając w tej sprawie wielkie doświadczenia tego roku. Siły różne, z lekarzami na czele oczywiście, dały mi powrót do zdrowia. I wiem, co to znaczy zdrowie, dlatego wam życzę tego zdrowia - podkreślił marszałek Sejmu.

- Życzę, żebyście znaleźli spokój przy świątecznym stole Świąt Bożego Narodzenia. Życzę, żebyście przytulili swoich bliskich. Życzę wam szczęścia, bo was lubię, kocham i szanuję. Wszystkiego najlepszego - dodał Czarzasty.

      Łaskawie pozwolił na pozostawienie krzyża na sali plenarnej Sejmu RP. Ten krzyż podczas Mszy świętej w intencji ojczyzny 19 października 1997 leżał na grobie księdza Jerzego Popiełuszki na Żoliborzu. Po mszy jego matka Marianna Popiełuszko przekazała krzyż parlamentarzystom.

                                                                                         Krzyż w sejmie RP

      W nocy z 19 na 20 października 1997 posłowie Akcji Wyborczej Solidarność i Unii Wolności podpisali umowę koalicyjną. Nocą, po zakończeniu posiedzenia klubu AWS, Tomasz Wójcik z pomocą posła Piotra Krutula samowolnie powiesili krzyż na ścianie Sali Posiedzeń Sejmu.

      Z drugiej strony oddziela się wiarę katolicką od rządzących, ponieważ państwo ma być świeckie czyli dzikie, bezbożne, aby nie urażać wyznawców wiary wymyślonych, ponieważ nie ma Boga oprócz Jahwe.

      Zarazem szefem kancelarii Sejmu RP jest Marek Siwiec, który parodiował papieża Jana Pawła II...po wyjściu ze śmigłowca uczynił znak krzyża i ucałował ziemię! Nie ma taki wstydu i pcha się na tak ważne stanowisko.

                                             Marek Siwiec

       Na Mszy św. wieczornej w czytaniach będzie sprawa proszenia Boga Ojca o znaki (Iz 7,10-14). Pan Jezus wciąż powtarzał: „proście, a otrzymacie”. Ja, z mojego doświadczenia dodam, że trzeba to czynić w każdej sprawie. Przed zapisem tego świadectwa poprosiłem o pomoc Ducha Świętego. Tak zostałem zaprowadzony do Sejmu RP.

      Ponieważ ludzie potrzebują znaków: Bóg sprawił poczęcie Pana Jezusa przez Ducha Świętego oraz cud narodzenia Jana Chrzciciela u bezpłodnej (wiek) Narodzenie Syna przez poczęcie

      Psalmista wołał (Ps 24,1-6): „Przybądź, o Panie, Tyś jest Królem chwały”...tak jak ja przed wejściem do kościoła i to z płaczem. „Ojcze! Niech Cię chwalą krańce naszej ziemi, a z każdego serca ludzkiego niech płynie Twoja Światłość”. Natomiast  w Ewangelii (Łk 1,26-38) będzie przekaz o poczęciu Pana Jezusa i cudownym Jego Narodzeniu. Nie było ludzkiego porodu.

       Po zatrzymaniu wzroku na obrazie s. Faustyny poprosiłem, aby podziękowała Bogu Ojcu za wczorajsze ocalenie. W tym czasie siedziałem pod stacją Drogi Krzyżowej: Pan Jezus zdejmowany z krzyża. Tak jest zawsze, gdy pocieszam Zbawiciela.

    Kapłan mówił pięknie o działaniu Ducha Świętego, ale to jest zbyt trudne dla normalnie wierzących. Tak chciałbym z nim porozmawiać z ciekawości, co odpowiedziałby o naszym celu życia (świętości) i jak do niej dojść („bądź Wola Twoja”) z przekazaniem moich doświadczeń w różnym poczuciu obecności Boga Ojca, Syna i Ducha Świętego.

       Po Eucharystii, która zamieniła się w mannę z nieba podjechałem pod „mój” krzyż. Ze zdziwieniem stwierdziłem, że zgasła wypalona i to przy mnie! W wielkiej ciemności zapaliłem nową. Wszystkie krzyże na świecie powinny być rozświetlone łagodnie zapalającymi się i gasnącymi girlandami świetlnymi...

                                                                                                                                                            APeeL

19.12.2025(pt) ZA POTRZEBUJĄCYCH PRZEJRZENIA...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 19 grudzień 2025
Odsłon: 65

Motto” „Panie! Spraw, abym przejrzał”…

       W poniedziałek, na kolanach poprosiłem Boga Ojca o Jego błogosławieństwo. Napłynęła chęć do pracy na Poletku Pana Boga, a dzisiaj potrzebuję prowadzenia w przejeździe do szpitala okulistycznego w celu usunięcia zaćmy u żony oraz u mnie (drugie oko).

       To jest długi proces, od otrzymaniu skierowania czekają nas cztery wizyty w odległym szpitalu. Trzeba zapisać się telefonicznie, później jest badanie kwalifikujące, dobranie soczewek, sam zabieg oraz kontrola po miesiącu. Cała masa zaleceń, ale niepełnych, bo nie wiesz czy po zasłonięciu operowanego oka możesz mrugać?

     W naszym wypadku najgorszy był dojazd, a właściwie rozjazd na trasie z możliwością zjechania na „złą drogę” czyli autostradę, na której nie zawrócisz. Dodatkowo nie ma słowa o informacji o skręcie do szpitalu, a jest wzmianka o cmentarzu. Taki rozjazd, który jest symbolem naszych krętych ścieżek życia...z potrzebą wyjścia na drogę prostą i to w życiu duchowym.

                                                                      Rozjazd

      W naszym pogotowiu kierowca rzucił dwa słowa, bo dla niego ten przejazd to codzienność, właśnie spotkałem niewiastę, która wskazała, jedziemy na Rzeszów. Przed wyjściem do garażu zostałem przeżegnany przez żonę właśnie przysłanym olejkiem ze Świątyni Opatrzności Bożej z jej słowami: „błogosławię cię w Imię Ojca, Syna i Ducha Świętego” z wykonaniem przez nią krzyża na czole! To było potwierdzenie od Boga Ojca, a tuż przed ruszeniem samochodem trafiłem na śmieciarkę, której pracownik narysował przejazd na ziemi. Pisał palcem jak Pan Jezus w Ewangelii Jana (J 8, 6-8) uczczonym w piśmie i faryzeuszom w sprawie złapanej na cudzołóstwie, aby ją ukamienować.

       Jednak nie skręciłem do szpitala, ale szukałem ulicy. Na placu jakiejś firmy nie zastałem nikogo, a podczas wyjazdu wychyliłem się, pędził pewnie samochód ciężarowy, chciałem minimalnie cofnąć, ale włączyłem pierwszy bieg zamiast wstecznego…udało się cofnąć w połowie tego samochodu. 

      Przypomniał się wczorajszy mecz amatorów w piłkę nożną, gdzie w ruchu odmawiam moją modlitwę. Tam doszło do zwarcia z bramkarzem. po który napastnik uderzył głowę z metalowy słupek bramki! Jak mało trzeba, by zranić się, złamać czaszkę, nawet zginąć! 

     Żona była wcześniej u trzech okulistów, którzy nie rozpoznali zaćmy w obu oczach. Stwierdzono to dopiero dzisiaj i zakwalifikowano ją do zabiegu. Taką miała niespodziankę na święta. Późniejsza była dobra organizacja, a ja ujrzałem jak wielkich kosztów wymaga prowadzenie szpitala. Oto krzyż nad wejściem do oddziału okulistycznego...

                                                                       Krzyż na okulistyce

Powrót był prosty i oznakowany, cały czas wymieniano Warszawę, ale na dodatek była straszna mgła, a moje dobre oko po kroplach też nie było sprawne.

     W czasie tego zapisu wzrok zatrzymała pierwsza strona „Super expressu”, gdzie Monika Richardson powiedziała, że piła alkohol ze Zbigniewem Zamachowskim...codziennie i przez lata.

       Na Mszy św. wieczornej była relacja z cudu z narodzenia (matka był niepłodna) siłacza Samsona, który zwiedziony namiętnościami i zdrada Dalii...stracił moc, a pojmany, oślepiony, zginał (Sdz 13,2-7.24-25a)..                                          

      Natomiast psalmista wołał do Boga Ojca (Ps 71,3-6.16-17): „Będę opiewał chwałę Twoją, Boże”...

„Bądź dla mnie skałą schronienia (…) aby mnie ocalić. (…) Boże mój, wyrwij mnie z rąk niegodziwca. Bo Ty, mój Boże, jesteś moją nadzieją, Panie, Tobie ufam (…)”…

      W Ewangelii (Łk 1,5-25) będzie przekaz o podobnym cudownym narodzeniu przez Elżbietę żonę kapłana Zachariasza Jana Chrzciciela...

     Eucharystia przewijała się do przodu, co oznacza dobre zakończenie tego dnia. Podziękowałem Bogu Ojcu za prowadzenie i Opatrzność.

                                                                                                                                                                        APeeL

 

 

 

18.12.2025(c) ZA TYCH, KTÓRZY NIE WIERZĄ W POMOC BOGA OJCA…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 18 grudzień 2025
Odsłon: 61

       Na Mszy św. porannej psalmista wołał w Ps 72 (w mojej modyfikacji): Błogosławiony niech będzie Bóg Ojciec, który czyni bezmiar cudów. „Na wieki niech będzie błogosławione Jego imię, a Jego chwała niech wypełni ziemię".

      W Ewangelii (Mt 1,18-24) będzie przekaz dotyczący poczęcia Pana Jezusa. „Po zaślubinach Matki Jego, Maryi, z Józefem, wpierw nim zamieszkali razem, znalazła się brzemienną za sprawą Ducha świętego. Mąż Jej, Józef, który był człowiekiem sprawiedliwym i nie chciał narazić Jej na zniesławienie, zamierzał oddalić Ją potajemnie. Gdy powziął tę myśl, oto anioł Pański ukazał mu się we śnie i rzekł: Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha świętego jest to, co się w Niej poczęło”.

     Eucharystia przewijała się w ustach „do przodu”, a to oznaczało dla mnie dobry dzień! Taki też będzie. W związku z odczytaną  intencją dodam, że kiedyś, jako lekarz poprosiłem Ducha św. o wyjaśnienie słów: „Dziewica teraz i zawsze”. Chodziło o to, że dziewica może zajść w ciążę, ale poród przerywa błonę dziewiczą. Teraz kobiety zszywają…

      Duch Święty sprawił, że w „Poemacie Boga-Człowieka” Marii Valtorty będzie jej wizja Matki Bożej, która pojawiła się z Dzieciątkiem Jezus w otoczeniu chórów anielskich. Nie był żadnego ludzkiego porodu!

     Dałem to, aby ukazać pomoc Boga Ojca w różnych naszych sprawach. 99% ludzkości nie zna objawionej wiary katolickiej. Ktoś powie, że wystarczy być dobrym człowiekiem! Nie wystarczy być dobrym człowiekiem, aby wrócić bezpośrednio do naszej Prawdziwej Ojczyzny!

      Warunkiem powrotu jest ś w i ę t o ś ć. Jednak na ziemi wyniesienie na ołtarze wymaga procedur, badań „za i przeciw”, grzebania w życiorysach takich kandydatów! Widzimy to obecnie na osobie naszego prezydenta Karola Nawrockiego. Nasze ograniczenie umysłowe nie może pojąć, że Miłosierdzie Boże nieogarnione, a nasza mądrość to głupstwo u Boga. Przecież pierwszymi świętymi zostali: łotr, prostytutka i okrutny prześladowca chrześcijan...dalej jest to hulaka Augustyn oraz tysiąc tysięcy nieznanych świętych, na których czeka otworzona furta do nieba...bez ich płukania!

     Wszystko jest prawdziwe w kościele katolickim (to także mój wątek na www.gazeta.pl forum religii), gdzie można przeczytać moje dyskusje z takimi. Nie wolno mi dyskutować, ale czyniłem to dla innych. Podobnie jest z racjonalistami, gdzie nasz rozum jest u nich bożkiem. Niby większy rozum, ale miejsce Boga u nich zajmuje Mefistofeles (Kłamca i Niszczyciel).

      Nie idź tą drogą. Zacznij już od tej chwilki, bo Apokalipsa pędzi, a nie ten, co może zabić ciało, ale Ten, który może wtrącić duszę do Piekła! Nie czekaj ani chwili! Czas to drugi dar Boga Ojca oprócz wolnej woli, ale nie znamy jego długości! Jeszcze tej nocy możesz zostać odłączony od ciała fizycznego i co dalej?

      W dzisiejszym czytaniu „Dzienniczka” s. Faustyna zrobiła rachunek sumienia jak przed śmiercią, nawet przeniosła się z ciałem do grobu. Uśmiechałem się, bo wiem o tym, że robaki zjedzą ciało, a my jesteśmy i to nie w grobie. Myślę, że Szatan trzyma w tajemnicy, to co nas czeka w momencie śmierci. Natychmiast jesteśmy (z larwy wylatuje motyl: w czarnych plamach lub różnej piękności lub biały...szczególnie miły jako symbol czystości.

    Proś Boga Ojca o wszystko...nawet o przedłużenie życia, ale nie dla życia, bo kto kocha to życie nie nadaje się do Królestwa Bożego. Ponadto...Im dłużej żyje, tym więcej ma grzechów, chyba, że dąży do świętości.

     Ja nie chcę być tutaj, ale mam dokończyć moje powołanie, zakończenie dziennika duchowego. To naprawdę jest ciężka praca, która zarazem daje radość, a o jej owocach dowiem się dopiero w Królestwie Bożym!

     Ty, który to czytasz zacznij prosić Boga Ojca o wszystko, jak małe dziecko swojego ziemskiego tatusia. Nie trafimy do Królestwa Bożego jeżeli nie staniemy się jak dzieci, a to oznacza: trzymanie się ręki Boga Ojca oraz oddanie swojej woli według Modlitwy Pańskiej: "bądź Wola Twoja".

      Sam zobaczysz jak odmieni się twoje życie. Przede wszystkim będziesz wiedział tak jak ja, że śmierć ciała jest uwolnieniem naszej duszy, która ma wrócić do Raju! To jednak zależy od ciebie i to już tutaj i w tej chwilce! Nikogo o nic nie pytaj, bo Szatan namiesza ci w głowie, tylko na to czeka! W różnych sprawach wołaj do  Ducha Świętego, Pana i Ożywiciela. Jeżeli jesteś katolikiem to przystąp do Sakramentu Pokuty i spróbuj narodzić się ponownie!

      Proszę cię zrób pierwszy krok, podziękujesz mi, gdy spotkamy się w naszej Prawdziwej Ojczyźnie. Ja nie wiem, co Bóg Ojciec, Stworzyciel wszystkiego przygotował dla nas. Trudno to sobie wyobrazić, a mówię to jako doświadczający nieskończoności zdziwień w mojej codzienności. Nawet ten zapis "dokonał się sam"… 

             Jutro będą modlił się za wszystkich objętych tą intencją...                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                          APeeL

 

17.12.2025(ś) ZA ZABŁĄKANE DUSZE...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 17 grudzień 2025
Odsłon: 82

       Pan Bóg niczego nie ukrywa, ponieważ wszelkiej maści drogi są odpowiednikiem drogi do Królestwa Bożego...problem jest  w tym, aby wjechać na Autostradę do Nieba! Pragnie tego g a r s t k a! Większość ginie po drodze, bo Szatan nigdy nie śpi!

      W programie „Interwencje” pokazano „sędziego”, który zamyka drogę dostępu sąsiadom, nęka ich na granicy śmierci i nie ma na niego siły, bo ma immunitet. Nie wie głupek, że tak będzie po jego śmierci...duszyczka zapragnie komfortu w Królestwie Bożym, a tam usłyszy: nie znamy takiego.

      Ty, który to czytasz nie będziesz mógł powiedzieć: nie wiedziałem! Zobacz jakiego masz pecha, a z drugiej strony pomyśl o przebudzeniu, bo z wiekiem czas płynie coraz szybciej! Jest pewne, że negujesz istnienie Raju? Od kogo to, bo masz rozum? To wynik niewiary w istnienie Przeciwnika Boga, upadłego Archanioła o nadprzyrodzonej inteligencji, który podsuwa takim, że trzeba żyć "krótko i dobrze oraz ładnie wyglądać w trumnie".

1. Nie planowałem buszowania na portalu x opanowanym przez POlaków, gdzie z Donalda Mniejszego robią bożka, a to wszystko jest wynikiem jego zadania się ze Zgniłym Zachodem i Dzikim Wschodem. Pytanie Kubusia Parchatka w talk-show (TVN): gdzie ucieknie po zmianie władzy mogło spowodować zawał serca u tak ważnego gościa! Do cucenia przydałby się wówczas oranżada „Hellena”.

     Pan premier nawet wspominał, że to był dla niego ciężki czas. Nie wiem po „jakiego diabła” tam poszedł. Szukał dodatkowego wsparcia u skandalisty, gdzie królują wulgaryzmy? Sprawdzi się moje proroctwo, że brat Donald sam da dyla wiedząc...

2. Tam króluje też „koń, który mówi” czyli brat Roman Giertych. Szatan zalewa go „wielkością”, byciem nauczycielem, uczonym w pisaniu z kłanianiem się władzy wciąż ludowej, który na biurku ma figurkę nieświętego Donalda (znaczy: władcy).

     Oto skrót jego elaboratu do prezydenta Karola Nawrockiego z inwektywami (łac. invectivus – obraźliwy).

                                                                          Wielce Szanowny Panie!

      Dziwnym zbiegiem okoliczności i dziwnym kaprysem prezesa PiS, pełni Pan funkcję Prezydenta RP, mimo że nie wiemy jaki był ostateczny wynik wyborów i mimo braku stwierdzenia ważności wyborów przez SN.

      Czy mógłby więc Pan w czasie pełnienia tej funkcji zachowywać się chociaż odrobinę z godnością i powagą? Funkcja, którą Pan pełni, nie jest kompatybilna z ustawkami, bijatykami, oszustwami staruszków, przywożeniem prostytutek Niemcom, zażywaniem środków pobudzających.

     Nie wolno Panu teraz takich działań chwalić! Pełni Pan funkcję, która polega na reprezentowaniu, w niektórych zatwierdzonych przez rząd sytuacjach, wielkiego Narodu, który wydał przez wieki wielu uczonych, mężów stanu, świętych, którzy byli inspiracją dla całego świata. (…)

      Weź się Pan ogarnij i przestań zachowywać jak rozkapryszone dziecko. (…) Prezydent RP nie chwali bójek, bo to ciężkie przestępstwo. (…) Informuję Pana, że Katechizm Kościoła Katolickiego (…) potępia grzechy (…)”.

      Romek zarazem straszył katechizmem brata, który zerwał z poprzednim życiem („narodził się ponownie”). Niby prawnik, duży i mądry, a właśnie dzisiaj - w podskokach, bo nie jest z PiS-u - pobiegł do więdnącej „Stokrotki”. To święty czas w którym trzeba przystąpić do Sakramentu Pojednania, a tu opętanie intelektualne.

       Dalej Romek wytykał grzechy brata Karola...jego kibolskie ustawki. Nawet nazwał prezydenta Kibolem RP! Nie widzi tego, że sam lubi bić się w ciemnej bramie. Dalej piał: „Prezes Rady Ministrów prowadzi obecnie ważne rozmowy dyplomatyczne, które mogą przesądzić na wiele dekad pozycję naszego kraju w Europie i na świecie”.

      Gdyby Romka odwołano jeszcze tej nocy jest pewne, że spotkałby się – z podobnie cwanym – Jerzym Urbachem. Swój elaborat zakończył wyrazami szacunku…

       Napisałem tam...

                                                                                 Panie Romanie! Uczony w napadaniu…

     Bracie katoliku! Zadałeś się z tymi, którzy proszą się o zagładę naszej ojczyzny. Pan Bóg dał nam prezydenta katolika, a Stwórca wie, co robi. Stąd cała hucpa (zobacz znaczenie słowa). Wpisz: 13.12.2025 Ponowna napaść na naszą ojczyznę... Wola Boga Ojca

3. Drugim nauczycielem demokracji walczącej jest Tomasz Lis (nomen omen), który kiedyś przez Bożym Narodzeniem na okładce swojego szmatławca dał zdjęcie Pana Jezusa z Matką Bożą i tytułem: „Jezus! Maria! Żydzi!” z Izraelskimi gwiazdami. 

                                                             Jezus Maria Żyddzi

    Zobacz, co teraz napisał na portalu POlaków (x).

                                                      Do Nawrockiego i do Polaków: Panie kolego Dyzma!

     Jak Tusk pracował dla ojczyzny - to Ty zanieczyszczałeś pieluchy! Jak Tusk robił wielką politykę i walczył z kryzysami, w tym światowym - Ty napie*dalałeś się z półgłówkami po lasach!!! Jak Tusk dbał o rodzinę, cięzko pracował, wychowywał i kształcił dzieci - to Ty chadzałeś "z doskoku" do panny z dzieckiem, a rodzinę założyłeś, kiedy sam spłodzileś jej dzieciaka...

       Jak robiłeś kilometry, wożąc panienki do Grand Hotelu - to Tusk budował Ci drogi... Jak Tusk ściągał do Polski miliony euro - Ty wyciągałeś od nieporadnego życiowo człowieka oświadczenia i podpisy, żeby przejąć jego mieszkanie! Jak pisałeś, kołku stadionowy, swój nędzny doktoracik o gangsterach - to Tusk rządził Europą!

     A teraz, kiedy Tuska z uśmiechem i uznaniem poklepują po ramieniu przywódcy obcych państw - na Twój widok odwracają głowy, bo nawet na forum ONZ nie potrafisz się powstrzymać od pakowania do mordy białych woreczków... Jak zwykły menel! Mały, chory człowiek, z wielkim ego i sku*wysyństwem w życiorysie Panie Dyzma!

     Tusk jest premierem i został nim po raz drugi! A Twojego nazwiska nikt by nawet nie kojarzył, gdyby nie Kaczyński! Taka jest między Wami różnica! Kończąc, chciałam zapytać wyborców Nawrockiego...

     Czy Wy, którzy robicie z Tuska demona - zastanowiliście się choć przez chwilę, dlaczego nikt nie nazywa go ćpunem, alfonsem, kibolem, naciągaczem? Dlaczego nie padł wobec jego osoby nawet cień podejrzeń, nie ukazał się nawet jeden spreparowany news, który pokazałby go w złym świetle jako człowieka, męża, ojca, dziadka, współpracownika, sąsiada? Dlaczego? Może dlatego, że wobec Donalda Tuska, nie ma i nigdy nie było choćby cienia podejrzeń o niemoralne postępowanie! I nawet Kaczyński tego nie zmienił, chociaż bardzo się przez całe swoje życie starał!”

      Napisałem tam dwa słowa…

"Panie Tomaszu!

Dziennikarzu Arystokrato (wg. gen. W. Jaruzelskiego)!

Dlaczego tak odnosisz się do mojego prezydenta, katolika, rodaka. patrioty...danego nam przez Boga Ojca?

Wola Boga Ojca Wejdź Menu Szukaj: 13.12.2025

4.   Sławomirowi Cenckiewiczowi zadano cios poniżej pasa (ujawniono jakie pobiera leki)…

     Dałem tam komentarz: Kochani moi. Czemu się dziwicie? Nie wiecie, że oprócz władzy ustawodawczej „uchwały”), wykonawczej (hybrydowy zamach stanu) i sądowniczej (zdemolowanej) istnieje czwarta (lisie i mnisie media) oraz piąta to mafia psychiatrów z wypróbowanymi w Federacji Rosyjskiej psychuszkami, której jestem ofiarą. https://ciekawostkihistoryczne.pl/2024/06/24/szpitale-psychiatryczne-w-prl/’

     Przypomnę, że:

Pierwsza władza ustawodawcza (legislatywa): Tworzy prawo.

Druga władza wykonawcza (egzekutywa): Wykonuje prawo. W Polsce sprawowana przez Prezydenta RP i Radę Ministrów.

Trzecia władza sądownicza (judykatywa): Sprawuje wymiar sprawiedliwości. W Polsce sprawowana przez sądy i trybunały. 

Czwarta władza to lisie i mnisie media...

Piąta władza to psychiatria represyjna z wypróbowanymi w Federacji Rosyjskiej psychuszkami,  https://ciekawostkihistoryczne.pl/2024/06/24/szpitale-psychiatryczne-w-prl/

5.   Jednak wszystkich przebił marszałek Sejmu RP Włodzimierz Czarzasty…    

      Wejdź i zobacz jak został wdeptany w ziemię. Nie przypuszczałem, że sprawa obrony piesków może sprawić nawet zejście brata Włodka z tego łez padołu. Gdzie trafi ten wyznawca choinki...chyba się z niej urwał. Wejdź i poczytaj. Sam go uratowałem, bo serial rzygania na czerwoną zarazę przerwano moim wpisem, który jest jako pierwszy...

     „W mojej sprawie nikt nie kiwnął palcem. Za obronę krzyża zawieszono mi pwzl 2069345. Wiara to choroba psychiczna (stwierdził ją zaocznie Konstanty Radziwiłł, a obecnie powtórzył prezes NIL Łukasz Jankowski). Proszę o wstawiennictwo"... 

     Szybko skasowali to wejście: https://x.com/wlodekczarzasty/status2001029874853765205  Schron znalazł na Facebooku?Łańcuch? Tylko na choince. Precz z łańcuchowym wetem. https://www.facebook.com/watch/?v=1314413667350290

    Tam jest 3600 komentarzy, ale nie otwierają się. Spróbuj to pokonać, a dowiesz się, co naród myśli o zasłużonych towarzyszach. Po co mu to było, gdy para się z chorobą nowotworową? Czy ma zaświadczenie do pełnienia takiej funkcji?                                                                                                                    Łysiak    

      Na Mszy św. wieczornej w serce wpadną słowa Ps 72: „Pokój zakwitnie, kiedy Pan przybędzie”. Natomiast w Ewangelii będzie nieciekawy rodowód Zbawiciela, ponieważ począł się z Ducha Świętego. Roman Kotliński były ksiądz Katolicki (1993-1996)w „Faktach i mitach” na Boże Narodzenie dał tytuł: „Narodzenie Bachora”, w sensie, że nie miał ojca ziemskiego. Trafił później do więzienia za malwersacje finansowe i jest rozgoryczony. Wszystkiego dowie się tuż po swoim zdechnięciu, bo pieski teraz umierają.

       Eucharystia ułożyła się pionowo („My” z Bogiem Ojcem). Nie wiedziałem, że następnej nocy otrzymam moc w daniu tego świadectwa wiary. Jutro odmówię w tej intencji moją modlitwę podczas towarzyszenia piłkarzom w ich wieczornym boju…

                                                                                                                                                                    APeeL 

 

  1. 16.12.2025(w) ZA PRAGNĄCYCH CZYSTOŚCI...
  2. 15.12.2025(p) ZA PROSZĄCYCH O BŁOGOSŁAWIEŃSTWO BOŻE...
  3. 14.12.2025(n) ZA TYCH, KTÓRZY NIE WIEDZĄ, CO WYCZYNIAJĄ...
  4. 13.12.2025(s) ZA PRAGNĄCYCH ZAGŁADY NASZEJ OJCZYZNY
  5. 12.12.2025 (pt) ZA PRAGNĄCYCH CISZY I MILCZENIA...
  6. 11.12.2025(c) ZA CIERPIĄCYCH Z POWODU MIŁOSNEJ ROZŁĄKI Z BOGIEM OJCEM...
  7. 10.12.2025(ś) ZA POTRZEBUJĄCYCH POKRZEPIENIA DUSZY...
  8. 09.12.2025(w) ZA ŻYJĄCYCH WSPOMNIENIAMI…
  9. 08.12.2025(p) ZA TYCH, KTÓRZY POZNALI ZNAKI BOŻE…
  10. 07.12.2025(n) ZA ŻYJĄCYCH DLA GŁOSZENIA TWOJEJ CHWAŁY, BOŻE OJCZE…

Strona 5 z 2447

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
    • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Licznik odwiedzin

Odwiedza nas 1846  gości oraz 0 użytkowników.

WYSZUKIWANIE

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?