Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

10.01.2026(s) ZA WZYWANYCH DO RATOWANIA SWOICH DUSZ…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 10 styczeń 2026
Odsłon: 7

      Od dawna ostrzegam przed naszą zagładą, ale wszystko ładnie wygląda w telewizji, mamy wodę, gaz i światło, codzienny chleb i promocje w dyskontach. 

     Błędnie przygotowywaliśmy się do wojny hybrydowej. Dziwne, że nikt nie ujrzał tego, a to wcale mnie nie dziwi, bo jest to pomysł Przeciwnika Boga. Gdyby rządzący przed zakupami czołgów poprosili o radę Boga Ojca to mieliby ukazaną tajemnicę trendu w zbrojeniach i nie zostalibyśmy ośmieszeni papierowymi dronami do których chciano strzelać rakietami.

  To jest przykład mieszania się wierzącego, a właściwie wiedzącego do p o l i t y k i!Drony zostałyby zestrzelone i atakujący wiedziałby z kim mają do czynienia. Nasi przywódcy usypiają...Donald Tusk przed powodzią, a doświadczony polityk Radosław Sikorski tak mówił o bracie Wowie...

2020 rok: "Rosja nie jest naszym wrogiem, a Putin to nie Stalin – jeśli morduje to detalicznie, a nie hurtowo".

2022 rok: Przypominam, że nie jesteśmy jeszcze w stanie wojny z Rosją i obyśmy nigdy nie byli. Putin przeszedł od mordów detalicznych do hurtowych ale zabija tysiącami a nie - jak Stalin - dziesiątkami milionów. To duża różnica, w szczególności dla ofiar. Wojna nie zwalnia z myślenia

10.10.2025, 14:55 „Myślałem, że już mu wystarczy”…

                                           Wojna nadchodzi

 

                                          Wona 3 państwa

    Ja w tym czasie wzywałem do ratowania dusz, bo Pan Bóg przestrzegał już dawno o nadchodzącej Apokalipsie, a nie rzuca słów na wiatr. Jego ręka karząca była powstrzymywana przez błaganie garstki modlących się z serca i żyjących w wyrzeczeniach składanych Matce Bożej Pokoju w Medziugoriu.

     Dalej błagam o to, aby politycy z prawicy łaskawie weszli do Świątyni Opatrzności Bożej i tam w popiele i worach pokutnych błagali Boga Ojca o Opatrzność. W tym czasie ks. Natanek od dawna walczy o powołania Pana Jezusa na Króla Duchowego naszej ojczyzny.

    Prezydent Karol Nawrocki powinien zaprosić premiera Donalda Tuska...także katolika do wspólnej krucjaty. To byłaby próba czy nie wymówiłby się w jakiś sposób, bo jest wiele ważniejszych spraw od wołania do Boga Ojca!

     Cały czas wstawiała się w ocaleniu ludzkości Matka Boża...

1. Na Ulicy du Bac w Paryżu w 1830 roku miały miejsce objawienia Najświętszej Maryi Panny nowicjuszce Katarzynie Labouré, które doprowadziły do powstania Cudownego Medalika (Medalika Niepokalanego Poczęcia), gdzie Maryja ukazała się z globem i promieniami łask. To właśnie stamtąd pochodzi słynny medalik, który obiecuje łaski wiernym, którzy go noszą. 

    Dnia 27 listopada 1830 roku Najświętsza Panna ponownie objawia się Katarzynie w kaplicy. Maryja stoi na kuli ziemskiej, a Jej stopy miażdżą węża.

                                                                    Cudowny Medaalik

2. Objawienia w La Salette to wydarzenie z 19 września 1846 roku, kiedy Matka Boża ukazała się dwójce pasterzy, Melanii i Maksyminowi, we francuskich Alpach, płacząc nad grzechami ludzkości i wzywając do nawrócenia, modlitwy oraz pokuty, zapowiadając jednocześnie nieszczęścia, jeśli ludzie nie odmienią życia. To jedno z najważniejszych objawień maryjnych, które doprowadziło do powstania znaczącego Sanktuarium i duchowości saletyńskiej, skupionej na pokucie i miłości.

                                                                 La Salette

3. Znana Fatima…

4. Dokładnie po 56 latach (od 12-14 maja 1973 roku) nastąpiła kontynuacja Fatimy w Akita, miejscu uświęconym krwią męczenników. Tam wizjonerka z Akita, s. Agnieszka Katsuko Sasagowa miała pierwsze widzenie 5/6 lipca 1973 roku. W jej celi pojawił się Anioł. Miała trzy spotkania z Matką Bożą z przesłaniami.

     Najgorsza jest zapowiedź kryzysu Kościoła katolickiego. Stąd mój watek na www.gazeta.pl Forum Religia: Wszytko jest prawdziwe w kościele katolickim jako apel1943.

     W mrozie pojechaliśmy na Mszę św. poranną, gdzie padły czytania...

1. Apostoła Jana (1J4,19-5,4): „Jeśliby ktoś mówił: Miłuję Boga, a brata swego nienawidził, jest kłamcą, albowiem kto nie miłuje brata swego, którego widzi, nie może miłować Boga, którego nie widzi.

2. Psalmista wołał (Ps 72,1-2.14-15.17): „Uwielbią Pana wszystkie ludy ziemi Boże, przekaż Twój sąd Królowi, a Twoją sprawiedliwość synowi królewskiemu. Aby Twoim ludem rządził sprawiedliwie i ubogimi według prawa”.

3. Dzisiaj Pan Jezus w Ewangelii (Łk 4,14-221) trafił do synagogi w Nazarecie, gdzie wypowiedział o Sobie słowa Proroka Izajasza: Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie (…)”. Napisałem to z natchnienia Ducha Świętego i popłakałem się w środku ciemnej nocy, a u mnie jest to znak Prawdy.

      Eucharystia zamknęła mi usta. To prośba, abym nie gadał. Chodzi o to, że Szatan nie ma dostępu do naszych myśli, ale może szkodzić, gdy słyszy, co mamy uczynić. Podobnie jest z podsłuchami, bo wówczas możesz być chroniony, a zarazem bezsilny przed szkodzeniem na wszelki sposób (znany teraz podczas otwartej napaści towarzyszy radzieckich na świat). Ze swoją bronią zginą ram ze światem i wpadną do Czeluści.

     Może nas ocalić tylko Opatrzność Boża, ale wiara objawiona upada ku uciesze głupich dzieci! Dlatego błagam: Ratujcie Swoje Dusze. Bracie! Na co czekasz? Po drugiej stronie pokażą Ci moje błaganie...jak się wytłumaczysz ze swojej nieoczyszczonej duszy?

                                                                                                                        APeeL

Aktualnie przepisano

06.12.1997(s) ZA SŁUGI ODDANE TOBIE, BOŻE OJCZE…

    W śnie krążyłem (eksterioryzacja): widziałem wszystko, ale mnie nie dostrzegano i nie odpowiadano. To jest zbadane, nawet jest taka książka zadziwionych naszą duchowością. Pomyśl o Bogu Ojcu, który tak właśnie widzi nas, a nawet odbiera nasze myśli.

       W pośpiechu trafiłem do kościoła, a okaże się, że to jest pierwsza sobota z nabożeństwem do Matki Bożej, która w pełni zaufała: "Oto ja służebnica Pańska". Teraz Jej obraz przykuł wzrok. Napłynęła też bliskość Zbawiciela. Błyskawicznie przepływały różne natchnienia i myśli duchowe, które nie sposób spamiętać.

     Od Ołtarza św. padną słowa czytania...

1. Prorok Izajasz przekaże od Boga (Iz 30,19-21.23-26), że naród wybrany nie będzie już „gorzko płakał”, a zarazem ujrzy Zbawiciela z zaleceniem: „To jest droga, idźcie nią!” Pan zapewnił im urodzaj dobre plony z trzodą pasącą się a „na rozległych łąkach” ze strumieniami „płynących wód (…) Pan opatrzy rany swego ludu (…)”!

2. Psalmista zawołał (Ps 147,1-2.3-4.5-6): „Szczęśliwi wszyscy, co ufają Panu (…) On leczy złamanych na duchu i przewiązuje im rany”.

3. Pan Jezus w Ewangelii (Mt 9,35-10,1.6-8): „obchodził wszystkie miasta i wioski. Nauczał w tamtejszych synagogach, głosił Ewangelię królestwa i leczył wszystkie choroby i wszystkie słabości”. Wtedy Apostołom przekazał swoją moc i zostali rozesłani, ponieważ całe tłumy potrzebowały pomoc.

     Święta Hostia pękła z rozdzieleniem się, a to oznaczało jakieś cierpienie w którym zostanę pozbawiony mocy Bożej. Popłakałem się i nie mogłem wyjść z kościoła, a kapłan sprawił błogą ciszę, a ja wprost chciałbym zawołać: tak trzeba, tak trzeba! Napłynął obraz zagubionych w przychodni! Chciałbym iść do nich, ale oni w sercu są wierni władzy ludowej (okupacyjnej).

     Z telewizji popłynie obraz policjanta w USA, który uratował tonącego chłopca, a później chwaląc Pana wskazał, że " Bóg tak chciał"!

     Zacząłem dyżur w pogotowiu, było trochę zamieszania z wizytą u babci z kalendarzem gołych panienek. Po czasie trafiliśmy pod kościół, kierowca wyszedł po opłatki, a z radia karetki popłynie melodia "Santa Maryja"! Łzy zalały oczy, bo to pierwsza sobota, dzień Matki Zbawiciela. Wróciło Jej zawierzenie, ufność z oddaniem się Ojcu Najświętszemu!

     W uniesieniu duchowym zawołałem: „Ojcze! Tato! Tatusiu! Dziękuję za twoją nieskończoną dobroć"!  Płacząc błogosławiłem Pana, a w przedniej szybie karetki odbił się wizerunek Pana Jezusa z opakowania opłatków wigilijnych!

       Ile znaków daje Pan! Pojawiło się poczucie Jego bliskości...na wyciągnięcie ręki! Nawet kościół był otwarty, a przez to Zbawiciel mówił: "drzwi do Mnie są zawsze otwarte!” Tak właśnie chciałbym mówić każdemu i na cały świat, że: „mamy Boga Ojca!” Piszę to i płaczę! Płaczę, ponieważ Pan dał mi ten dzień, ten dyżur za kolegę.

      Właśnie płyną moje ulubione melodie akordeonowe i koncert życzeń. "Pan kiedyś stanął na brzegu, szukał ludzi gotowych iść i za nim (...) O! Panie, to Ty na mnie spojrzałeś: twoje usta dziś wyrzekłem me imię". Znowu pieśń Santa Maria z wołaniem: ”Tylko Ty mówisz szczerze! Tylko Ty możesz nas pocieszyć!”

     Pokój, pokój, pokój...popłynęła moja modlitwa przebłagalna, a to dzień także za mnie, służącemu Bogu Ojcu. To zarazem jest wielka łaska Stwórcy! Wokół są służący władzy ziemskiej – zasłużeni w zniewalaniu innych ludzi.

     Później wyjaśniło się, co oznacza oddanie się w służbę, Bogu Ojcu? Przecież jest to pójście do cierpiących! Właśnie trafiłem do zdrowej babuszki która jest przestraszona, pragnie być młodsza...wytłumaczyłem jej, że straszy ją Szatan. On wie, że życie jest przed nami…w momencie śmierci!

    Popłynie moja modlitwa w intencji tego dnia. Zarazem napłynęła wielka odpowiedzialność za świat, a trafiłem do chaty za wsią! Nie ma już takiej w RP! To obrazy dla telewizji...gorzej jest tylko powodzianom! Dodatkowo była tam niezgoda, którą sprawił fakt, że babcia 80 lat nie chce oddać ziemi: wówczas miałaby 50 000 renty, a tak bierze tylko 10 000! Zobacz przywiązanie do tego świata.  Wielki ból, a to mikrocząstka bólu Serca Boga Ojca i Pana Jezusa w koronie cierniowej.

      Oto pogrążeni w nałogach, a także koledzy i współpracownicy bolejący nad upadkiem okupacji naszej ojczyzny! Smutni, ale zalecono im nie krytykować, nie ujawniać się! To sprytne, a ja cieszę się! Wzrok zatrzymał artykuł w "Pani Domu" o opuszczonym przez żonę, która zostawiła mu trójkę dzieci!

     Dzisiaj nie było kuszenia przez Szatana...trwała Opatrzność Boga Ojca. Zastępowałem kolegę i właśnie trafiłem do dzieciątka z zaniepokojonymi rodzicami oraz do chłopca z urazem kręgosłupa szyjnego z którym pojechałem do szpitala. W drodze odmówiłem moją modlitwę przebłagalną.

     Pan powiedział do mnie z „Prawdziwego Życia w Bogu” (t. X str. 32): "Kocham twoje westchnienia wyrażające pragnienie Mnie, twego Boga! Błogosławię cię (...) Pamiętaj, Ja jestem z tobą, na zawsze (...)".

     Z radia popłynie pieśń: "Przyjdź do nas Panie! Przyjdzie Boże mój i nie spóźniaj się. Przyjdź do nas Panie, przyjdź z łaską swą przyjdź i nie spóźniaj się". W sowietach samolot spadł na bloki, a to wielka tragedia!

     Zdenerwowana na mnie dyspozytorka dała mi dyżur w Wigilię, w drugi dzień Bożego Narodzenia, a później w święto Matki Bożej (co drugi dzień). Napływały matki z dzieciątkami, ile obaw jest w każdej z nich!

     Niepotrzebnie  zacząłem rozmawiać z kolegą o rządzie, napadł na mnie, nawet krzyczał coś o Żydach. Ile jest zaślepienia „czerwienią”, chyba musiał być w partii, bo miał wyżywić rodzinę...smutek zalał serce z powodu służących okupantowi. Nikt nie pochwali tego rządu! Uciekłem i odmówiłem ponowną koronkę w intencji tego dnia.

     Zbliża się północ, a z X t. str. 184 „Prawdziwego Życia w Bogu” nawrócona wołała razem z Vassulą: „Dziękuję Ci, Ojcze, że spojrzałeś na mnie (...) Dziękuję Ci za twoje miłosierdzie (...). Mimo mojej winy wzniosłeś mnie do Swojego Serca (...) wiem, że jestem niczym (...)".

      Popłakałem się i podziękowałem za ten dzień! Z natchnienia pojechałem - za krzyczącego na mnie kolegę - do chorego o 18:00, a po czasie zerwano go na dwugodzinny wyjazd. Z tego powodu spałem do 6:00 rano! Sam zobacz!

                                                                                                                  APeeL

09.01.2026(pt) ZA ZAKOCHANYCH W SOBIE...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 09 styczeń 2026
Odsłon: 14

„Kiedy ktoś ustami wypowiada kłamstwa, często prawdę mówi oczami”…

        Wczoraj doznałem ataku Szatana, który ma zezwolenie od Boga Ojca na ćwiczenie zawołanego, a szczególnie wybranego. To wynika ze słów Modlitwy Pańskiej („Ojcze nasz”) przekazanej przez Pana Jezusa. Nasz Bóg Ojciec, w Trójcy Jedyny to miłość i to wszechogarniająca. Nie można tego przekazać, bo musisz przeżyć to sam.

      Faktycznie nie kusi do zła, ale musi ćwiczyć takich jak ja. Wówczas pozwala Kłamcy i Niszczycielowi, aby poddawał nas próbie. Wielu wówczas przeklnie Stwórcę swojej duszy i wpadnie do Czeluści. W tym czasie musisz ujrzeć, że na świecie jest malejąca ilość wierzących, a wiedzących została "resztka Pana"!

    Nie idź tą częścią ludzkości, bo tam spotkasz różnych ludzi, zwiedzionych przez Szatana i opętanych, w tym intelektualnie, a ten rodzaj jest trudno rozpoznać, bo to są różni „artyści”, „sławy”, demoniczni eksperci od różnych spraw. To zakochani w sobie (narcyści), którzy pragną podziwu, bo są wyjątkowi, nie przyjmują krytyki, zarazem mogą cierpieć na Narcystyczne Zaburzenie Osobowości (NPD). 

     Szczególna ohydę wzbudza we mnie Michał Szpak, który nie ma zielonego pojęcia, że jest prowadzony przez Belzebuba. 

                                              Szpak

     Tuż za nim jest świecki kaznodzieja o. Robert Biedroń, Magda Gessler, a tych na samym dole pokazują programy interwencyjne. Najbardziej znienawidzony jest program „Państwo w państwie”...sama nazwa mówi wszystko. Tam wyćwiczeni przez ruskich operatorzy kamer wykrzywiają twarze uczestników dyskusji, zatrzymują je w złych pozach...nawet czynią to w stosunku do prowadzącego Przemysława Talkowskiego!

      Przenieś te wydarzenia do pałaców „wielkich tego świata”: Donalda większego i mniejszego...obaj wierzą w to, co mówią. Pan premier prawdę ma w oczach, bo mowa u niego to sprawa ust.

                                                                Donald Tusk

      Jeszcze Chomeini, X, Wowa ze sznurem kacyków...„pingwin” Kim Jong Un, prezio Boleksław „nie chcem, ale muszem”, stuknięci w UE (zielony ład, kupowanie taniej żywności w innych krajach, gdy naszej mamy zbyt dużo). Na szczycie są opętani przez Szatana władzą nad światem, a wszystko poznajemy po owocach: właśnie Orszenik uderzył w Kijów (nie mają wody i światła).

      Gdzie dojdziesz, jeżeli nie wierzysz że istnieje Bóg Ojciec, Stwórca naszych dusz, a zarazem przeciwnik, upadły Archanioł o nadprzyrodzonej inteligencji w czynieniu zła! On zna całą Prawdę, a nawet to, że istnieje Raj, ponieważ stamtąd został wypędzony na wieki wieków! Nienawidzi nas, bo możemy tam wrócić po zostaniu świętymi.

      Po wczorajszym dniu byłem niezdolny do niczego, tak czuje się człowiek przed śmiercią. Szatan nie lubi mnie jako donosiciela ujawniającego jego parszywe działania...aż do zabijania! Najbardziej kocha ludobójców, takie dusze są przez niego hołubione, do czasu idzie im jak po maśle!

      Wczoraj, tuż powstaniu wybrałem się do przepisywania zaległych świadectw, a tu...

1. Żona poprosiła, abym na Facebooku znalazł informację o znalezionych dokumentach z listem jej matki, napisanym pięknym charakterem (ktoś remontował dom). Pomyliła się, bo będzie to na stronie danego miasta, a ja w tym czasie pomyliłem kod wejścia (ab na początku, a ba na końcu).

2. Pan otworzył, a nie szukałem świadectwo wiary z 22.11.2025 roku. Ten zapis skasowano w internecie i musiałem dać z wczorajszym. Okazało się, że tam jest  rozważanie o Januszu Palikocie. Chłopina spadł z Mont Everestu i nie może się pozbierać, a po drodze zapoznał się z wyżywieniem więźniów. 

3. Na portalu x nie udało się dać komentarza pod napadem na żonę prezydenta króluje tam jakaś Gracja, która wynosi pod niebiosa premiera). Dzisiaj pytali czy to ja próbowałem dać komentarz...

4. Na dysku Google mignęły rachunki, które były w koszu (!), a ja czekam na takie...nabrałem się i pisałem do administratora strony?

5. Na koniec tego tańca z demonami żona zaleciła, abym spożył boczek wędzony z Biedronki z terminem ważności do 31.12.2025! Zatrułem się, w ustach miałem smak jakiegoś środka konserwującego (E).

6. Rano chciałem się wyspać, ale zadzwoniła pani z jajkami, a później sąsiadka w koszuli nocnej, która zaprasza wszystkich do siebie z różnych powodów (chyba boi się)...

      Na wieczornej Mszy św. siedziałem skulony, niebyt docierały słowa czytań, a Apostoł Jan (1 J 4,11-18) wskazał, że: „Jeżeli miłujemy się wzajemnie, Bóg trwa w nas i miłość ku Niemu jest w nas doskonała”. Natomiast w Ewangelii (Mk 6.45-52) Pan Jezus przyszedł do łodzi apostołów krocząc po jeziorze...,

      Wszystko zakończy się przyjęciem Eucharystii, która samoistnie ułożyła się w ustach pionowo i to wzdłuż jamy ustnej. W moim języku ("My")...czyli Pan jest ze mną! Posłuchałem natchnienia, aby podjechać pod mój krzyż i zapalić lampkę. Zdziwiłem się, bo już z daleka zauważyłem w niej ostatnie błyski. Porównałem to do swojego poczucia przed i po zjednaniu ze Zbawicielem…

                                                                                                                                               APeeL



Aktualnie przepisano.

29.11.1997(s) ZA ZŁĄCZONYCH W CIERPIENIACH…

       Po wczorajszym ciężkim dniu pracy w przychodni...mam wolny dzień! W tym czasie w telewizji pokazano obrazy zmęczonych. Moje serce zalał ból, a łzy  pojawiły się w oczach, ponieważ wielu jest niewolnikami!

     Napłynęła tęsknota za Zbawicielem, którą może ukoić tylko Eucharystia. Właśnie w tej rozłące mam pokazane cierpienie zarówno nasze jak i Boga Ojca, Syna i Ducha Świętego. Wielką łaską jest poczucie bliskości z tymi osobami Trójcy Świętej, a to zarazem jest znak wiecznego połączenia ze Zbawicielem!

     Jak nawrócisz się, to doznasz tej łaski i zobaczysz, że Pan nasz jest zawsze wierny - nigdy nas nie opuści! Na ten moment ucałowałem Twarz Zbawiciela, a z tomu VII "Prawdziwego Życia w Bogu” Pan Jezus powie do mnie (27 maja 1994 roku ze strony 76):

     "Prosiłem Ojca, aby cię przyoblekł we Mnie Samego, abym doprowadził cię do u ś w i ę c e n i a (...) dlatego wargi twoje zdolne są wołać: "Abba" (Ojcze), a to jest łaska wystarczająca, aby doprowadzić cię do nieba!" Dzisiaj, gdy to przepisuję (09.01.2026)...tak właśnie się stało!

     Teraz pragnę kupić kwiaty pod krzyż Pana Jezusa, ale poprzednie róże zmarzły i są jak żywe, ale wazon pękł! Dałem klucze do dorobienia, ale mechanik za wzór wziął stare...pozostał tylko jeden. Cóż Pan pokazuje przez to?

      Takim kluczem do Królestwa Bożego jest nasza świętość, którą codziennie odnawiamy poprzez przyjęcie Pana Jezusa w Eucharystii! Nie otworzą Królestwa Bożego wyznającym inną! Będziesz musiał cierpieć w Poprawczaku (Czyśćcu) w oczekiwaniu na modlitwy „resztki Pana”.

     Złymi nie otworzysz domu, tak też jest z bożkami, a na całym świecie jest ich bezmiar...w rodzinie mamy taką Ninkę - boginkę, jej mąż porzucił wiarę, bo zadurzył się w stworzeniu. Po czasie umrze nagle, a kiedyś był wierzącym, nawet ministrantem! Z tęsknoty zacząłem grać na akordeonie: "Panie! Szukam Cię i wciąż mi Ciebie brak, gdzie jesteś Boże mój? Ze mną bądź, ze mną bądź"...

      Na Mszy świętej, po Eucharystii niewiasta odchodziła od kapłana z twarzą w dłoniach! Ból zalał serce z moim krzykiem: "Tato! Tatusiu! Panie Jezu! Jakże pragnę umówić o Tobie, głosić Twoją chwałę! Proszę Cię daj mi tę możliwość, bo tak wielu szuka Ciebie!" Wówczas jeszcze nie widziałem że będę miał stronę internetową, której nazwa była "trzymana dla mnie": Wola Boga Ojca!

      Wiedz, że ja mam tylko jedno pragnienie - chcę żyć dla Pana i poszukujących Go, a wiem, że obecność Pana jest namacalna. Z telewizji popłynie informacja o połączonych duchowo, którzy bronią ojca Rydzyka! Na ten czas w filmie "Szczur" trafiłem na niewidomego otwierającego swoje mieszkanie. Jeszcze pokażą potomka polsko-kenijskiego, nie mającego swojej ojczyzny! Następny to urodzony w Grecji, a tam od razu jesteś Grekiem!

     Miałem kłopot z odczytem intencji modlitewnej, ale w ręku znalazł się „Dziennik metafizyczny" Gabriela Marcela, który otworzył się na rozważaniu o łasce wiary, świętości i wieczności…

   „Prawdziwie wierzący to ten, który nie potrzebuje dotknąć, by uwierzyć (…) z punktu widzenia wiary jest tylko jedna religia!" To zawiłe rozważania filozoficzne niewierzącego, który dochodzi do tego, co wiem, a co jest bardzo proste! To wynik łaski Boga, dla wszystkich podobnych na świecie.

    Ludzie mają wiele kłopotów z powrotem do domu! Cóż dopiero z powrotem do Ojczyzny Prawdziwej, gdzie warunkiem jest zjednanie z Panem Jezusem...to jedyny klucz! Przeprosiłem i podziękowałem za ten dzień.

      Intencja wyjaśniła się rano, ponieważ napłynie obraz diaspory żydowskiej, Palestyńczycy, Kurdowie oraz obecnie zjednoczona Europa (wspólnota wspólnot), Kazachstan i urodzeni w Polsce obcokrajowcy. Nieskończone są nasze cierpienia, ale one łączą nas w biedzie, rozłące, bezrobociu, oszukaniu i samotności...w utracie domu, po powodzi, pożarze. To jest Tajemnica Boża.

    Na szczycie tych cierpień jest rozłąka z Bogiem Ojcem, Panem Jezusem i Duchem Świętym. Odwrotnością jest dorabianie się, uczestnictwo w mafii, handlu i władzy.

                                                                                                                                                     APeeL

 

08.01.2026(c) ZA TYCH, KTÓRZY NIE WIEDZĄ: KTO TU RZĄDZI?

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 08 styczeń 2026
Odsłon: 29

         Pan sprawił, że tej nocy oglądałem film: Exodus: Bogowie i królowie wg „Polsatu” dramat przygodowy 2014 roku. (190 min). Nie podano, że jest to wyprowadzenie przez Boga Ojca Izraelitów z niewoli w Egipcie.

    Tak właśnie będzie teraz z wyprowadzeniem wiernych temu samemu Bogu Ojcu Jahwe z zesłania do Królestwa Ciemności, Księstwa Szatana. Też nasza obecność będzie oznakowana: jeden zostanie wzięty, a drugi zostawiony…

         Ludzkość jest na skraju zagłady, cały czas rozważa się możliwości mocarstw, ale nie słyszę wołania o nawrócenie. Cóż może zrobić duszy ludzkiej najokrutniejsza broń na świecie? Nic! Ciało można rozerwać, spalić, zakopać, aby zgniło, rozpuść lub sprawić, aby zniknęło. Naszą wieczną duszę może zabić tylko grzech. Nie podjąłbym żadnej dyskusji na ten temat, bo jest zamknięty.

      Łaska wiary nie ma nic wspólnego z demonicznymi teoriami: pochodzenia od małpy poprzez uszczęśliwiający ludzkość bolszewizm do obecnej sztucznej inteligencji ze sztuczną miłością! Zobacz perfidię nadprzyrodzonej inteligencji...teraz smutne panienki prowadzą rozmowy ze swoimi wybrankami z AI. Od kogo to?

      Jeżeli ktoś otumaniony przez Szatana neguje istnienie duszy wcielonej przez Boga Ojca w momencie naszego poczęcia...zostanie zaskoczony tym, że śmierć ciała jest momentem jej wyzwolenia. Dlaczego nie mówi się o tym? A ja zapytam: kto tu rządzi? Wszystko trzyma w ręku Mefistofeles (Kłamca i Niszczyciel)...poddanych utrzymuje w tajemnicach, które podtrzymują demony z ludzkimi zwierzętami (wg nowego podziału w miejsce pochodzenia od małpy).

       Ujrzyj ludzkość z Królestwa Bożego: większość pcha się na śmierć wieczną czyli naszych dusz. Wybieraj: masz wolną wolę, jedyny dar od Boga Ojca, którego nie może odebrać nam do końca życia. Na co czekasz? Naprawdę nie widzisz śmiertelnego boju nad nami? Przebudź się, podziękujesz mi, gdy się spotkamy…

      Jeżeli mowa o wojnie duchowej przypomnę, a właściwie ujawnię arsenał broni, którą dysponuje Książę Tego Świata, a to jest...

1. Wszelką władzą, w tym nad światem, Panu Jezusowi chciał dać za pokłon, a przecież tylko Bogu mamy się kłaniać. Dlatego nie dziwi mnie: X, Wowa i dziadek Donald. Chyba Nauczył się od demokraty walczącego Donalda Młodszego jak się przejmuje władzę: trzeba wejść przez piwnicę do telewizji publicznej, która śpiewała na cześć Brukselczyka (z Brukseli do celi).

    Po co mu to było? Władza, choroba i to nieuleczalna. Teraz rozumiem błąd Ale jest za późno, z dobrym wynagrodzeniem żeby spokojnie żyć po nawróceniu, ale Szatan nie wypuszcza takiego. Ładnie mówił i wierzył w to co mówi! Zgubiła go pewność że wygra Trzaskowski, czekał na zmianę Konstytucji RP.

      To miało być domknięcie demokracji walczącej! Całkiem chłopina marnieje w moich oczach jako u lekarza, może nawet fiknąć ze stresu, bo jest w wieku odlotowym. A tak chciał wszystkich rozliczyć, widzi się innych pod lasem, a nie widzi swoich pod nosem! Bóg uchronił naszą ojczyznę….

2. Drugą bombą atomową Szatana jest posiadanie, co można ujrzeć po najbogatszych oraz na dole, nawet między bliźniakami jednojajowymi. Dobrobyt nie da takim ludziom poczucia pokoju i pełni bezpieczeństwa, a nie można wykupić się w Królestwie Bożym złotem, srebrem i diamentami.

3. Trzecia już mniejsza bombka to przyjemności wszelkiej maści, nasze mądrości, sława, zmiany żon jak u Wiśniewskiego z pomysłem zbudowania pałacu tuż przed naszą zagładą! Umrze jutro, na nic nie przydadzą się jego białe zęby, a także profesjonalne ubiory typu Kadafiego.

      Ty, który to czytasz nie idź tą drogą. Jako wiedzący, że wszystko jest prawdziwe w Kościele katolickim zapraszam Cię na codzienną Mszę świętą, a twoje nawrócenie sprawi oklaski w niebie. Podziękujesz mi po drugiej stronie. Szatan nawet w tym ma sukcesy, bo  teraz jesteśmy ludzkimi zwierzętami, a chodzi o, aby rozmyć fakt posiadania dusz!

      Na dzisiejszej Mszy św. wieczornej - z powodu zespołu przewlekłego przemęczenia -nie docierły czytania.. Na nogi postawiła mnie dopiero św. Hostia, która pływała w ustach jak woalka, a później układała się jakby w kielich kwiatu. Doznałem uniesienia duchowego (ekstazy) i tak wróciłem w mrozie do domu...dobrze, że samochodem. Padłem starym ciałem na legowisko…

                                                                                                                                                          APeeL

 

Poniższy zapis zniknął z internetu, przecież pisałem prawdę...

22.11.2020(n) ZA PCHAJĄCYCH SIĘ NA ŚMIERĆ WIECZNĄ...

Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata

    Ludzkości nie budzi obecna pandemia. Tak też będzie podczas powrotu Zbawiciela (Paruzji)...nawet będzie dany czas na ostateczne nawrócenie. Miłosierdzie Boga Ojca jest niepojęte, ale Sąd pełen okrucieństwa, bo prawdziwy, a nie „bolszewicki” czyli niezależny.

  Wystarczą wówczas zwykłe słowa, które wypowiem później, powtarzając: „Tato, Tatusiu, Tato...przepraszam za wszystko, przepraszam, przepraszam Tatusiu”. Zaraz powstanie zarzut zdziecinnienia, ale "jeżeli nie staniecie się jak dzieci". Rozumie mnie ojciec mający takiego maluszka...

    Na Poletku Pana Boga pracowałem do 5.00, a po chwilce snu zdziwiłem się zaproszeniem na Mszę św. o 9:00, ponieważ jest to nabożeństwo dla dzieci. Nauczony doświadczeniem nie poszedłem za szeptem szatana („przespania się”), aby iść na następną o 10.15! To zmieniłoby przebieg duchowy tego dnia...

   Jak nigdy wszedłem na chór, gdzie na schodach znalazłem pąk kwiatu (podziękowanie za mój wysiłek i posłuszeństwo)...później Eucharystia ułoży się w takim kształcie. Wzrok zatrzymał wielki fresk z Mojżeszem oraz „wygnańcy” Adam i Ewa, a w oddali obraz Pana Jezusa Miłosiernego i wizerunek Ducha Świętego nad ołtarzem. W tym czasie popłynie pieśń „Chrystus Bogiem, Chrystus Królem". Popłakałem się wiedząc, że poszedłem za Głosem Boga.

    Bóg powiedział przez proroka Ezechiela (Ez 34,11-12.15-17), że jesteśmy „Jego owcami” i Sam będzie nas szukał, robił przegląd, zbierał rozproszonych i zaopatrzy okaleczonych. Na końcu każdy z nas zostanie osądzony...

   Psalmista wołał w znanym psalmie (Ps 23): "Pan mym pasterzem, nie brak mi niczego (…) Wiedzie mnie po właściwych ścieżkach (…) Namaszcza mi głowę olejkiem (…) i zamieszkam w domu Pana po najdłuższe czasy”.

    Przetłumaczę trudne słowa św. Pawła (1 Kor 15, 20-26,28): Adam i Ewa spróbowali „owocu zakazanego”, a przez to otrzymaliśmy ciała (chcesz grzeszyć; „proszę bardzo, ale wynoś się z mojego domu”), a przez to - w naszym poczuciu - żyjemy do śmierci.

    Większość nie wierzy, że mamy dusze, a o tym dowiadują się dopiero po śmierci. Pan Jezus pokazał Cud Boga...zmartwychwstanie z ciałem czyli pokonanie śmierci. To jest nadzieje dla każdego z powrotem naszej duszy do Raju.

    Z długiej Ew (Mk 25, 31-46) w serce wróci sąd nad nami z oddzieleniem:

po stronie prawe znajdą się owce pobłogosławione z zaproszeniem do Królestwa Życia Wiecznego

po stronie lewej kozły i barany ze słowami „Idźcie precz ode mnie, przeklęci, w ogień wieczny, przygotowany diabłu i jego aniołom!”

    Prawie chciało się krzyknąć, bo natychmiast poznałem intencję modlitewną tego dnia: za baranów pchających się na śmierć wieczną i dusze takich. Proboszcz w kazaniu nawiązał do Ewangelii, ale nie chciał obrażać baranów z lewej i straszyć ich wpadnięciem do Czeluści. Nie chciał też mieszać się do polityki, bo była okazja wspomnieć o rewolucji ulicznic (lempartproletariatu)...pod egidą szczekaczek pogańskich.

   Przepłynęło lewactwo, palikociarnia, wszelkiej maści lisy i dworaki z „syndromem pachoła”, gangi tajniaków, palanteria ("palantom władzy nie oddamy"...Adam Michnik), „spółkujący inaczej”, zakochani na śmierć w życiu (Magda Gessler) i wszelkiej maści celebryci (osoby puste duchowo).

    Dodatkowo  trzeba wymienić dennych ateistów, ignorantów duchowych wśród których są koledzy specjaliści „od głowy", którzy nie uznają posiadania duszy...nawet opętanych lecą tabletkami.

    Najgorsi są jawni wrogowie Boga i naszej wiary. Prym wśród nich wiedzie prof. Jan Hartman (mason, członek Antykościoła), który marzy o państwie bezbożnym...walczy o to z pianą na ustach i wystającą słomą w uszach.

    Zobacz co wypisuje na swoim blogu Zapiski Nieodpowiedzialne (www.wpolityka.pl). Kiedyś dałem tam motto: „raz sierpem, raz młotem duchową hołotę”. Za swoje wyczyny powinien trafić do kryminału, a tu gwiazda z rogami na głowie o zapachu siarki.

   Za nim ciągnie się ogon z matką Joanną od demonów oraz Jerzym Urbanem, który stwierdził, że ks. Jerzy Popiełuszko sam pchał się na śmierć. Zarazem wyjaśniło się nocne pisanie o Januszu Palikocie (poniżej), który po latach przepraszał „spółkujących inaczej” za tytuł, który dał na okładce swojego pisma („Ozon”): „Zakaz pedałowania”. Tak ozon zamienił się w czad…

    Eucharystii sprawiła pokój, a w ekstazie duszę zalała słodycz, która pojawiła się także w ustach na długi czas. Padłem na kolana i chciałbym tak trwać. Po błogosławieństwie pozostałem z dziewczętami grającymi pieśń pielgrzymkową chwalącą Pana Jezusa. 

   Popłakałem się i podziękowałem mówiąc im: „Niech was Bóg błogosławi i strzeże, niech rozpromieni nad wami Swoje Oblicze i obdarzy was pokojem”.

       Podczas meczu oldbojów (11.30-13.10) trwała moja modlitwa…

                                                                                                                         APeeL

           Panie, Panie, a co tam słychać w polityce?

     Ja tam polityką się nie interesuję, ale jak Pan grzeszy ciekawością to powiem, że brak mi Janusza Palikota. Szkoda, że nie przeszedł w wyborach prezydenckich...naród nie docenił go i otrzymał tyle głosów, co obecnie ojciec Robert, który bardzo pięknie przemawiał w Częstochowie (pomylił swoje powołanie).

   Przez to mamy bałagan. Nieudolnie naśladuje go pani Lumper...czy jak jej tam (tracę z tego wszystkiego pamięć), która ogłosiła Rewolucję Ulicznic drących się jak opętane, a jeszcze nie jestem głuchy.

   Jest zrozumiałe, że każdy ma jakieś wady, ja np. wciąż mówię o wierze (taka choroba), a trzeba oddzielić Państwo od Kościoła. Na pewno o. Tadek polubiłby go, bo miał wielkie potrzeby (geotermia, park rozrywki dla pielgrzymów, itd.), ale Janusz chciał roliczyć jego, a nie siebie (zapomniał o posiadaniu samolotu). 

   Szkoda, bo byłby prezydent jak malowany, a nie od „pilnowania żyrandola”. Skończył KUL jako filozof i napisał pracę magisterską. Tak młody, a ile już wówczas miał zasług;

1. honorowy obywatel Biłgoraja, mnie się to nie śni, a kocham moje miasteczko o podobnej nazwie…

2. prezio Olek i to całkiem trzeźwy odznaczył go Złotym Krzyżem Zasługi, bo podtrzymywał współpracę gospodarczą z ZSRR (tranzyt paliwa)

3. dostał też Srebrny Medal „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”...faktycznie Janusz był dobrym artystą, przecież każdy pamięta jak przemawiał z atrapą pistoletu w jednej ręce, a w drugiej trzymał penisa...oczywiście, że nie swojego tylko sylikonowego.

    Niektórych mogły dziwić takie niekonwencjonalne rekwizyty, ale wielu ludzi nie interesuje się polityką i nie rozumie aluzji. Bezlitosny sąd ukarał go kiedyś za picie wódki na rynku w Lublinie, a to była promocja „Polmosu” z żołądkową gorzką, którego był dyrektorem...z rozpaczy sprzedał tę firmę.

  Szkoda mi go, bo naprawdę wszystkim żyłoby się lepiej w „Przyjaznym Państwie”. Nawet chciał, abyśmy dłużej pracowali dla dobra naszej umiłowanej ojczyzny (mężczyźni do 67 lat). Komu przeszkadzał ten „Tfuj Ruch”?…

                                                                                                                                                   APeeL

                                                                                                                    

 

07.01.2026(ś) ZA TYCH, KTÓRZY SĄ OD BOGA…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 07 styczeń 2026
Odsłon: 22

       Na Mszy św. o 18.00 po zatrzymaniu wzroku na obrazie mojej opiekunki św. s. Faustyny poprosiłem, aby przekazała Bogu Ojcu słowa przeproszenia...za moje ciągotki (skłonności w słabościach). Nie wymagają spowiedzi, ponieważ Bóg Ojciec zna naszą zwierzęcość...wystarczy szczery żal oraz ofiarowanie odrzucanych pokus w różnych intencjach (za innych).

      Piszę tak specjalnie, bo córka jest zakochana w pieskach i stwierdza, że jesteśmy zwierzętami „ludzkimi” w odróżnieniu od zwierząt „nieludzkich”. Szatan podsuwa ludziom wszelkiej maści „dobra”. Tutaj chodzi o to, aby zamazać najważniejszą różnicę...małpy, a cóż dopiero pieski nie mają duszy, tak samo jak świnie, szakale i krokodyle.

     Trwała walka z łańcuchami, a pieski są oprowadzane na smyczach i zmuszane do przebywania w zamknięciach apartamentach z oglądaniem w telewizji rządzących dziadków, słuchaniem radia, a nawet podglądaniem ludzi.

      W czytaniach w serce wpadły słowa ww intencji modlitewnej.

-  Apostoł Jan wskaże (1J3,22-4.6): O co prosić będziemy, otrzymamy od Niego, ponieważ (…) Kto wypełnia Jego przykazania, trwa w Bogu (…) Wy, dzieci, jesteście z Boga (…)”…

-  Pan Jezus w Ewangelii powie (Mt 4,12-17.23-25): „Nawracajcie się, albowiem bliskie jest królestwo niebieskie”.

  Proszę każdego, który trafia lub właśnie trafił na moją stronę niech uwierzy, że nie jest to przypadkowe. Ja dzisiaj zostałem zadziwiony obudzeniem o 3.00 w nocy...na czas pobrania leku nasercowego, który muszę brać co 17-18 godzin, ponieważ nie ma dla mnie tabletki o mocy 1.8 mg/dobę!

     Po Eucharystii czyli zjednaniu mojej duszy z Duchowym Ciałem Pana Jezusa w Eucharystii zapytam szukających nie wiadomo czego…

1. Jaki jest faktyczny cel naszego życia? To ś w i ę t o ś ć, która otwiera Raj!

2.   Czym mamy kierować się w swoich wyborach życiowych? Bóg dał nam wolną wolę, którą mamy przekazać i postępować wg "bądź Wola Twoja"...zgodnie z zawołaniem w „Ojcze nasz”.

3.  Jaki otrzymałeś czas na zrealizowanie swoich planów? To drugi dar Boga Ojca, który może być wydłużony lub skrócony, nie znamy jego rozmiaru. 

4. Co nas czeka po śmierci, a bliżej...w momencie śmierci? Wylatujemy "z prochu w prochu", co jest pokazane na larwach  i motylach, a także na szarańczy (ich "wylinka" trwa przez miesiąc)...

5. Czy wierzysz w posiadanie duszy, doskonałego ciała uwięzionego w ciele fizycznym. Jeżeli „nie wierzysz w bajki” to zawołaj swoimi słowami do Ducha Świętego, że ten tam, nawiedzony pisze, że jest wiedzący...proszę o jakieś znaki w "moim języku".  Nie licz, że za chwilkę doznasz olśnienia, ale spróbuj ujrzeć prowadzenie. Pierwszym znakiem było trafienie tutaj.  

6. Dlaczego jest taka kombinacja? Wcielenie naszej duszy w momencie poczęcia ciała sprawia nasze pragnienia przeciwstawne ciału fizycznemu zakochanemu w tym świecie. Pomyśl o swojej wiecznej duszy, która pragnie powrotu do Królestwa Bożego.

     Na co czekasz? Pan Bóg dał nam wolną wolę! Wybierz Pana, bo po śmierci będzie za późno! Co w takim razie mam czynić?  Padnij teraz na kolana, przeżegnaj się i proś Boga Ojca o prowadzenie.

     Zostaw w sercu ten świat, władzę, posiadanie i wszelkie przyjemności. Nie bierz tego dosłownie, ale odwróć wszystko do góry nogami, bo jesteś wielki w ciele, a mały w duszy...stań się wielkim w duszy i małym w ciele!

                                                                                                                                                       APeeL

 

 

06.01.2026(w) ZA WEZWANYCH I POSŁANYCH…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 06 styczeń 2026
Odsłon: 22

Motto: Kościół Wesoły…

      Wczoraj przeholowałem z moim pragnieniem ewangelizacji. Nie zrozumie tego normalny człowiek, ale przy tym cieszy się i rozpowiada wkoło o tym, co go spotkało. Przenieś to na moje szczęście...zawołanego przez Boga Ojca, który nagle dowiaduje się, że wszystko jest prawdziwe tylko w wierze katolickiej.

      Tylko w niej możesz otrzymać świętą Hostię czyli Duchowe Ciało Pana Jezusa! To Cud Ostatni i żadnego większego już nie będzie. Cóż w takiej sytuacji może mnie zadziwić, zainteresować lub czego mogę pragnąć, gdy mam już przepustkę do Nieba, do naszej Prawdziwej Ojczyzny we wszechświecie.

     Sam zobacz, co szukają „wielcy” tego świata, staruszkowie przed śmiercią, którzy dla błędnego celu życia mordują niewinnych ludzi. Tylko nie nudź o ekumenizmie, tolerancji religijnej przy jednoczesnym napadaniu na katolików...właśnie nauczycielka zerwała krzyż ze ściany i wrzuciła go – na oczach uczniów – do kosza. Dodaj do tego biskupa Niemca i Urbana...”pchających się na śmierć i to wieczną, bo duszy".

     Wróćmy do wczoraj, bo udało się opracować sześć zaległych świadectw wiary. Po wszystkim z twardego snu - zbudził mnie dzwonek świadka Jehowy - pragnącego „ewangelizować”, ale żona go nie wpuściła. To zdarzenie sprawiło, że dokonałem zapisu wywołanej przez niego intencji modlitewnej...zeszło do 5:00.

     Po godzinie snu, obudziła mnie żona (źle wcisnąłem budzik)! Zerwałem się całkiem rześki, wystarczyło 25 minut na wyjście do garażu z sercem pełnym dziękczynienia - Bogu Ojcu za pomoc - w moim pragnieniu ogłaszania Prawdy! Nawet popłakałem się wołając półgłosem o pobłogosławienie tego dnia mojego życia!

      To uniesienie z płaczem powtórzyło się przy Stajence Betlejemskiej po zatrzymaniu wzroku na figurach trzech mędrców! Nawet chwyciłem twarz w dłonie, bo łzy leciały po twarzy. Na początku Mszy świętej podczas Wyznania naszej wiary serce zalała chęć wysławiania Boga Ojca za wszystkie czynione cuda.

      Od Ołtarza popłynęły czytania…

1. Proroka Izajasza (Iz 60,1-6) o Panu Jezusie, ale jakby do mnie i podobnych: „Powstań! Świeć, bo przyszło twe światło i chwała Pańska rozbłyska nad tobą. Bo oto ciemność okrywa ziemię i gęsty mrok spowija ludy, a ponad tobą jaśnieje Pan, i Jego chwała jawi się nad tobą”.

2. Psalmista będzie prosił Boga Ojca (Ps 72,1-2.7-8.10-13), aby król rządził sprawiedliwie „Twoim ludem i ubogimi według prawa”.

3. Św. Paweł ujawnił otrzymanie od Boga łaski „danej mi dla was (…) Nie była ona oznajmiona synom ludzkim w poprzednich pokoleniach (…)”. , że ta łaska spadła na ludzkość, a nie tylko na ich, wybranych przez Stwórcę!.

4. W Ewangelii (Mt 2,1-12) był znany przekaz o przybyciu Mędrców do Jerozolimy z ich rozpytywaniem: „Gdzie jest nowo narodzony król żydowski? (…) Herod, przeraził się, a z nim cała Jerozolima”. Perfidnie zalecił, aby Dzieciątko odnaleźli i mu donieśli, bo sam chce pójść tam i „oddać Mu pokłon (…) Oni weszli do domu i zobaczyli Dziecię z Matką Jego, Maryją; upadli na twarz (...)”...

      Dzisiaj w liście pasterskim były słowa do mnie o ewangelizujących i głoszących chwałę Boga Ojca, misjonarzy powołanych przez Boga Ojca. Tam padło zapytanie do mających łaskę: „na co czekasz? idź i głoś”! Niestety są tacy jak ja, który nie głoszą Prawdy. Kiedyś odnalazł mnie podobny, też od 30 lat uczestniczący w Mszach św. których nawet nie ofiarował w jakiejś intencji. Zaleciłem, aby wszystkie hurtem przekazał na św. Ręce Matki Pana Jezusa...  

     Nowy proboszcz, który jest zwolennikiem kościoła wesołego zawsze żartuje...na zakończenie Misterium jakim jest Msza św.! Dwa razy za to otrzymał burzliwe oklaski! Dzisiaj rozbawił wiernych założeniem tekturowych koron na głowach z reklamami różnych firm. Powstała ogólna wesołość z jego dalszymi zaleceniami, aby ich nie zdejmować.

      W tym czasie zjednani z Duchowym Ciałem Pana Jezus pragną ciszy i błagalnych wołań do Boga Ojca! Ludzie mylą naszą wesołość z radością duchową, która nie ma nic wspólnego z kabaretem. Szatan dobre wie, że normalnym wiernym to się podoba i w ten sposób niszczy pokój i radość Bożą. Chodzi mu o to, aby radość ze stania się chwilowo świętym zamienić na śmiech z celnych żarcików sytuacyjnych. Zważ z czym mają do czynienia wezwani i posłani? Nawet wyjaśniło się słowo ż a r t, które wyskoczyło podczas zapisu tej intencji głosem.

      Nie wiem, co mam uczynić, popłakałem się przed nim po jednym z jego pierwszych występów, ale to nie wystarczyło. Chyba dam na Mszę św. w jego intencji, aby nie żartował.

                                                                                                                                                                        APeeL

 

 

 

Aktualnie przepisano...

31.12.1996(w) ZA PRAGNĄCYCH SWOJEJ NAPRAWY…

    Po drodze na Mszę św. przed dyżurem w pogotowiu - w oknie zakładu fotograficznego - wzrok przykuły zdjęcia dzieci. Pomyślałem, że szukający drogi do życia wiecznego i świętości powinniśmy stać się jak dzieci. Nawet mówił o tym Pan Jezus: „jeżeli nie staniecie się jak dzieci nie wejdziecie do Królestwa Bożego”. Poprosiłem Boga Ojca o opiekę nad moją rodziną.

      To były sekundowe błyski i to w porannej słabości, która po zjednaniu z Panem Jezusem w Eucharystii sprawia moc duszy i ciała fizycznego. W tym czasie przepraszałem za moje bezeceństwa…nawet przypomniał się kierownik pogotowia, który stwierdził, że jestem oszustem karcianym. Potwierdziłem to i powiedziałem, że „od tego momentu przechodzimy na ty”. Zarazem spotkanej pani życzyłem, aby "Ojciec Najświętszy pobłogosławił ją”…

      Od Ołtarza św. popłynęły czytania...

1.  Świętego Jana (1J 2,18-21): Dzieci, jest już ostatnia godzina (…) oto teraz właśnie pojawiło się wielu Antychrystów (…) nie wszyscy są naszego ducha (…) żadna fałszywa nauka z prawdy nie pochodzi”.

2. Natomiast psalmista wołał ode mnie (Ps 96,1-2.11-13), abyśmy śpiewali Bogu na wszelkie możliwe sposoby i grali na różnych instrumentach. Tak jak chwali Go szum morza i krzyk mew, szumiące drzewa w lasach oraz wszystko, co rośnie na polach. Przypomniało się moje wołanie wskazujące na korzonki. To dziwne, bo z czarnej ziemi ii nawozu rośnie nasz chleb codzienny, zarazem cud stworzenia, bo nigdy się nie znudzi oraz piękne róże dla Matki Najświętszej. Popłakałem się, musiałem przerwać ten pean, bo łzy płynęły po twarzy.

     Po Eucharystii padłem na kolana wołając ze słodyczą w duszy i ustach: "Tato! Ojcze! Przyjmij to nabożeństwo w intencji tego dnia”. Napłynęła zarazem bliskość Ojca Najświętszego! Nie można opisać tego poczucia, które rozumie matka mająca małe dziecko.

     Wezwano wcześniej na dyżur w pogotowiu, a ja trwałem w ekstazie z poczuciem bycia dzieckiem Boga Ojca. Już na początku trafił się daleki wyjazd na którym przejeżdżaliśmy obok mojego krzyża. W tym czasie wróciła dyskusja telewizyjna Jerzego Urbana z Walendziakiem. Jakże ciągnie mnie do takich. Przecież Pan Jezus oddał za takich swoje życie, on potrzebuje naprawy.

      Szukamy właściwej drogi do chorego, a kierowca zrobił kółko wokół krzyża we wsi, tak zmyliśmy drogę. Bogaty dom, ciepło, dziadek bliski odejścia - chyba nie rozpoznano u niego guza płuca prawego! Podczas obsłuchiwania...na nim trwała cisza. Zabraliśmy go do szpitala.

    Na początku dyżuru demon kusił mnie do zmiany kolejki wyjazdowej...przebieg dyżuru byłby niezgodny z później odczytaną intencją, bo kolega jeździł z porodami...

     W czasie wolnym personel pogotowiu żartował z naszego palacza, który skarżył się, że nie przydzielono mu łopaty. W dyrekcji odpowiedzieli mu, niech się cieszy, że ma pracę! W temacie aborcji większość była za zabijaniem. Natomiast ten prosty człowiek wie, że jest to zbrodnia. Nawet zapytał zwolenników zabijania: ile mają dzieci...dwójkę...w tym jedno weselne!

     Jak się okaże w ramach dzisiejszej intencji próbowałem zreperować telewizor, szukałem odpowiedniej żarówki oraz pomogłem w pchaniu samochodu, aby go uruchomić…przepłynęły różne awarie, w tym elektryczności. W Krakowie, samochody po wypadku zablokowały tunel, mieli też awarie elektryczności. W ramach tej intencji naprawiałem też samochód...jakby na znak będę badał mechanika samochodowego.

     Teraz pomagamy w kolce nerkowej z zatrzymaniem moczu, po zastrzyku musi jechać do szpitala, bo nie poradzimy. Natomiast babcia ma niedrożność przewodu pokarmowego („stawianiem się jelit”) z powodu zrostów po usunięciu pęcherzyka żółciowego z kamicą.

     Natomiast na wyjeździe przejeżdżaliśmy obok wiejskiego kościoła z figurą Matki Bożej i trwającym właśnie nabożeństwem. Łzy zalały oczy, ponieważ w mojej modlitwie wypadła właśnie „święta Agonia Pana Jezusa" z ponownym poczucie bliskości Ojca Najświętszego! Później pędziliśmy do potrąconego przez samochód. Młody chłopak nic nie pamiętał, jego czaszka była zdeformowana, uszkodził sobie też udo. Ile nieszczęścia spadnie na jego rodzinę, dochodzenie z powodu wypadku, zagrożenie życia i koszty.

     Ukoił sen, a wokół trwał bałagan z powodu zbliżającej się północy. Jakby z nieba, w tym czasie przejeżdżałem obok mojego bloku z figurą Matki Bożej Niepokalanej pod którą zapaliłem lampkę. Wezwano do anginy u niewiasty, ale w bloku ktoś wypalił nazwiska mieszkańców w domofonie.

      Uciekłem do łóżka, ponieważ nie lubię oklepanych życzeń, natomiast dziękuję Bogu Ojcem Najświętszemu za ten dzień. Nagle zrozumiałem, że w życzeniach jest dobro, a wielu postanawia n a p r a w ę, która upada następnego dnia. Dyspozytorka od jutra nie będzie paliła, dołącz do tego narkomanów, które chwali Kora (Olga Sipowicz).

       W głębokim śnie przywitałem Nowy Rok w jakimś towarzystwie, gdzie mówiłem o duszy i życiu prawdziwym.  Przebudzony o 6:00 odmówiłem „Anioł Pański” z pragnieniem rozpoczęcia Nowego Roku z Bogiem Ojcem i Jego błogosławieństwem. Wielu pragnie się naprawić, ale jest to trudne bez pomocy nadprzyrodzonej…

                                                                                                                                                             APeeL

                                                                                                                                                                         

 

  1. 05.01.2026(p) ZA TYCH, KTÓRZY ZBOCZYLI Z DROGI PRAWDY…
  2. 04.01.2026(n) ZA TYCH, KTÓRZY NIE WIDZĄ SWOJEGO ZAGUBIENIA DUCHOWEGO...
  3. 03.01.2026(s) WESOŁY NAM DZIEŃ DZIŚ NASTAŁ...
  4. 02.01.2026(pt) ZA SZUKAJĄCYCH CZEGOŚ LUB KOGOŚ POZA BOGIEM…
  5. 01.01.2026(c) ZA CIERPIĄCYCH Z POWODU WZAJEMNEJ ROZŁĄKI...
  6. 31.12.2025(ś) NA ZAKOŃCZENIE ROKU OTRZYMAŁEM ODPUST ZUPEŁNY...
  7. 30.12.2025(w) ZA GŁOSZĄCYCH CHWAŁĘ PANA JEZUSA…
  8. 29.12.2025(p) ZA TYCH, KTÓRZY NIE UZNAJĄ SAKRAMENTU POJEDNANIA…
  9. 28.12.2025(n) ZA MAJĄCYCH PRZESZKODY W DĄŻENIU DO ŚWIĘTOŚCI…
  10. 27.12.2025(s) ZA TYCH, KTÓRZY NIE MAJĄ ŚWIADOMOŚCI NASZEJ ZAGŁADY...

Strona 1 z 2447

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
    • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Licznik odwiedzin

Odwiedza nas 3519  gości oraz 0 użytkowników.

WYSZUKIWANIE

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?