- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 13
Jakże różne są przebiegi życia duchowego, bo nowy tydzień, długo zeszło z zapisem wczorajszego świadectwa wiary, ale trafiłem na Mszę św. o 6.30. Teraz codziennie jest zajmowana moja ławka...nawet tutaj nie mam spokoju.
Wszyscy chodzą ze smartfonami, a tu zdziwienie, że ma go taki człowiek jak ja. Wszystko, co nagrasz i sfotografujesz idzie przez „centralkę”, gdzie psują nagrane głosem przeżycia duchowe. Ci, którzy mi szkodzą zatrzymali się w rozwoju duchowym, nie wierzą w istnienie świata nadprzyrodzonego! Ustalili, że ja zagrażam bezpieczeństwu naszej ojczyzny.
Od Ołtarza św. przez usta proroka Ozeasza (Oz 2,16.17b-18.21-22) - popłynie Słowo Boga Ojca - o narodzie wybranym, braciach starszych w wierze...jako niewiernej oblubienicy znowu poślubionej na wieki, wyrwanej z bożkowi Baalowi.
Psalmista zawoła ode mnie (Ps 145,2-9): „Pan jest łagodny i miłosierny,
nieskory do gniewu i bardzo łaskawy”.
Natomiast Pan Jezus w Ewangelii (Mt 9,18-26) spełnił prośbę zwierzchnika synagogi, poszedł za nim i ożywił jego córkę...odsuwając fletnistów i tłum zgiełkowy mówiąc: „Usuńcie się, bo dziewczynka nie umarła, tylko śpi (…) i ujął ją za rękę, a dziewczynka wstała”. Eucharystia przewijała się w ustach do przodu i ułożyła w laurkę.
Później będę miał pragnienie uzyskania słów wczorajszego fragmentu „Dzienniczka” s. Faustyny, ale nie udało się dotrzeć do siostry czytającej w radiu Maryja. Cały dzień to była strata czasu...nawet nie mogłem się przespać.
Tuż przed północą posłuchałem natchnienia, aby rozgłosić smartfon, ponieważ myślałem o jego awarii. Zobacz prowadzenie przez Pana, bo na ekranie pojawił się zespół z Anną Szałapak śpiewającą pieśń: „Grajmy Panu na harfie, grajmy Panu na cytrze”, gdzie jako pierwszy był mój komentarza ze słowami po których popłakałem się…
To tyle z tego dnia i aż tyle...
APeeL
Aktualnie przepisano...
04.03.1995(s) ZA INTERESOWNYCH DO KOŃCA...
W śnie krążyłem po targu, gdzie spotkałem matkę z dziećmi sprzedającą piękne gruszki jakich jeszcze nie widziałem. Zarazem była tam matka złośnica, która krzyczała na dzieci. Powiedziałem jej, że trzeba panować nad sobą, bo bój toczy się nad nami!
W tym czasie napłynęła Informacja, że w życiu mamy wiele prób, tak jak w szkole i ich wartość sumuje się! Po przebudzeniu o 6:15 wielka radość zalała serce z pragnieniem dalszego postu w intencji pokoju na świecie (czynimy to z żoną od lat w środy i w piątki). Nie opiszę ci stanu mojej duszy, ponieważ nie jest to radość naszego ciała, ale serca i duszy! To była pewność, że to napływa od Pana Jezusa! To jego dar!
Syn zerwał się i włączył magnetofon ze słowami piosenki: „Tak mi źle...tak mi źle”, ale to było skierowane do żony, która właśnie była smutna! Jakże chciałbym wołać na cały świat: nawróćcie się! Przyjmijcie, że przed wami jest życie! Pocałowałem Twarz Pana Jezusa z Całunu, a z otwartej księgi padło Jego błogosławieństwo!
W sercu trwała radość, nawet niebezpieczna dla ciała! Synowi zrobiłem śniadanie i wyszedłem z krzykiem: „Ojcze! Tato! Tatusiu”!! Wprost widziałem postać Boga Ojca, ze sklepienia naszego kościoła. Brzydko, padał deszcz, a moje serce rozrywało pocieszenie przez Boga Ojca. Z radia samochodowego popłynie głośna i wesoła muzyka.
„Boże! Boże! Proszę o pomoc w decyzji czy mam jechać na kurs przydatny w pracy w hospicjum. Panie! Mnie już niewiele zostało. Czy mam zmieniać wszystko?” Pomyślałem, że często takie uniesienie daje moc przed różnymi udrękami demonicznymi! Zostałem uśpiony, ponieważ w przychodni nie było pacjenta (mogłem pojechać na Mszę św.)! To pułapka, ale już pojawił się dziwny zestaw pacjentów:
- proszący o dalsze zwolnienie lekarskie, a wybrał już trzy miesiące od psychiatry
-bogata prosi o zaświadczenie dla syna na kierowcę...dodatkowo z innego rejonu
- matka córki narkomanki żąda skierowania do Warszawy.
Zrywają na wyjazd i już niepotrzebnie pędzimy pogotowiem do umierającego dziadka, bo mam poczucie, że nie żyje. Tak też będzie, ale zgon w miejscu publicznym, bo załatwiał jakieś sprawy w urzędzie. Nawet przybyliśmy razem z kapłanem! Spóźniona pomoc dla ciała i duszy!
Po dogadaniu się z synem przewieźliśmy trupa do domu, a po obdarowaniu miałem natchnienie, aby te pieniądze dać wnuczce dziadka z wielką skoliozą. Nie uczyniłem tego! Nadal nie mogłem wyjść z przychodni, nawet czekała sprzątaczka by podarować jej kawę. Też żałowałem głupiej kawy. Przecież ojciec niebieski może dać mi wszystko...wszystko czyli życie wieczne. Za nędzne srebrniki nakupiłem gazet, lodów, leków i ciastek.
Zobacz nędzę człowieka, który wie że ma Ojca Prawdziwego. Dodatkowo na ten czas napłynęła jego bliskość, dodatkowo jego twarz mignie na wodzie mineralnej "BonAqua" oraz w reklamie telewizyjnej. Przecież otrzymałem informację w śnie o próbach z nagrodami! Napłynęła osoba św. Franciszka, który sprzedał wszystko i rozdał w biednym. Z drugiej strony mamy świat, który jest nienasycony w dobrach, samochodach, pałacach i willach oraz w mieszkaniach prominentów!
Dziwne, ale z telewizora popłynie obraz umierającego starca, który obejmuje syna, to wprost powtórka faktów z wyjazdu pogotowiem i prosi, aby pilnował sklepu, który okradają sprzedawcy! Wiem, że jest to była ww. intencja tego dnia.Zrobiła się pogoda i żoną trafiliśmy na działkę, gdzie przed Panem Jezusem odmówiliśmy koronkę do Miłosierdzia Bożego, gdzie ujrzałem sekundowe drgnięcie kącika ust Pana, który wprost ukazywał mi moją nędzę, a właściwie serca ludzi, którzy tacy są do końca!
Żałowałem też lampki Matce Bożej, a wcześniej prosiłem, aby była ze mną w tym tygodniu „Jezu mój!”. W ręku znalazł się tygodnik „NIE” z artykułem "Nasze szejki". Moje serce zrozumiało znalazło ludziach interesownych. Nawet spotkałem pielęgniarkę staruszkę „”latającą po domach, a wzrok zatrzymało ogłoszenie o otworzeniu „interesu”. Wzrok zatrzymał sklep ze sprzedawca w wieku ok. 70 lat.
W kościele napadła mnie senność i pustka, jakże pragnąłem zasnąć. Udało się...dwa razy, ale miałem zrezygnować z Eucharystii, bo „On za ciebie oddał swoje życie”!
Popłynie część bolesną różańca, rozjaśniło się niebo, ale w moim sercu nie było już bólu. Płynie film w którym sponsor żąda, aby główną rolę grała głupia kochanka (interesowność). O 21:30 będzie Słowo na niedzielę…
Jakże zadziwiony słuchałem świadectwa wiary nawróconego, który wymuszał łapówki w hotelu dla zagranicznych gości, ale zrezygnował z tego!. Mówił też o próbach! O 22:00 podziękowałem Jezusowi za ten dzień. Dzisiaj nie podzieliłem się ze słabszymi, ale jak poganin obdarowałem rodzinę oraz córkę.
Czy wiesz jaka pomoc napłynęła, to niby drobnostka, ale ubezpieczenie mojego samochodu minęła 28 stycznia. Tuż przed snem w ręku znajdzie się książeczkę w „Drodze z Maryją”.
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 16
Właśnie trafiłem na relację pani, która przed laty miała doświadczenia „życia po życiu”, ale bała się to przekazać, bo mogliby uznać ją za stukniętą. Widziała jak stwierdzono jej śmierć i przykryto zwłoki do których wróciła po 15 minutach!
Z tego wynika, że ja nie powinienem przekazać dzisiejszego świadectwa wiary...zresztą nie grozi mi zarzut choroby psychicznej, bo mam już taką i to udokumentowaną (papiery). Dzisiaj szczycę się z tego powodu, ponieważ Pana Jezusa też ubrano w czerwony płaszcz.
Sam zobacz, co mnie spotkało dzisiaj około g. 6.00, gdy zapisywałem wczorajsze świadectwo wiary. Nagle przebył do mnie Bóg Ojciec, ale to nie oznacza widzenia (omamu lub halucynacji wg psychiatrów) czy jakiegoś określenia po ludzku, ponieważ to był błysk łączności duchowej: mojej duszy z Duchowym Ciałem Stwórcy.
W otwartym „Dzienniczku” św. Faustyna przekazała to samo, ale bardzo pięknie, że została „przeniknięta przez Majestat Boga”. Mnie natomiast przypomniała się wczorajsza Eucharystia na Mszy św. wieczornej, która ułożyła się pionowo wzdłuż jamy ustnej, a to zawsze oznacza zjednanie ze Stwórcą: jako „My”! Może z tym związane są dzisiejsze odwiedziny Najświętszego Taty.
Padłem z płaczem na kolana wołając: "Tato. Najświętszy Tatusiu! Ty kochasz mnie bardziej niż Siebie, bo ja jestem cząstką Ciebie (w sensie duszy)! Ktoś powie, że to dziecinada, niech będzie, ale mamy stać się jak dzieci, bo inaczej nie wejdziemy do Królestwa Bożego. Taka właśnie jest Mądrość Stworzenia wszystkiego przez Boga Ojca Jahwe!
Sam zdziwiłem się tym krzykiem duszy. Nie obchodzi mnie osąd ludzki, szczególnie niewiernych wrogów naszej wiary. Nie jest powiedziane, że taka sama łaska jest przed nimi zamknięta...sam żyłem podobnie. Koledzy psychiatrzy powiedzą, że tam nic nie ma. A ja jako wiedzący zapytam takich: co będzie z wami tuż po śmierci?
Pan Jezus podkreśli to dzisiaj na Mszy św. w Ewangelii (Mt 11,25-30): „Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom”.
Przekazuję to tym, którzy szukają Prawdy lub mają podobne przeżycia...dla ich upewnienia, że nie jest to nic dziwnego! A ci, którzy uważają, że Boga nie ma, niech dadzą dowód, bo mają swoich bożków typu: piękność ciała, pragnienie zdrowia i długiego życia na tym zesłaniu, miłość do żonki Ninki (boginki), samochodu lub mieszkania, itd. Niech wołają głośno, bo te bożki są głuche!
Ponadto, cóż oznaczają ”wielcy” tego świta: marnieją w oczach od Putina przez Donalda większego i mniejszego, a nawet Kubusia Parchatka, któremu plamy starcze pojawiają się już na twarzy! Za chwilkę, w momencie śmierci ciała poznają Prawdę, ale będzie za późno.
Po czasie wyszedłem do piłkarzy, aby odmówić moją modlitwę w intencji wczorajszej: „za tych, którzy znaleźli się w śmiertelnym niebezpieczeństwie”! Pierwszy raz w życiu wolno i z płaczem odmawiałem: „Ojcze nasz” oraz „Wyznanie naszej wiary”. Lubię wołać półgłosem wśród krzyków piłkarzy, wprost chciałbym to przekazać na cały świat.
Zobacz jak długie są te zawołania, które trwają 1.5 godziny: „Zdrowaś Maryjo”, „Jezu miłości moja bądź uwielbiony i zmiłuj się nad nimi”, „Matko Miłosierdzia módl się nad nimi”, „Ojcze Przedwieczny przyjmij – przez Niepokalane Serce Maryi św. Osamotnienie Pana Jezusa – w intencji tych, którzy znaleźli się w śmiertelnym niebezpieczeństwie i za dusze takich”…
Ta modlitwa została wymodlona tuż po nawróceniu i jest prawidłowa, bo współcierpię z Panem Jezusem (wg cz. Bolesnej Różańca z koronką do Ukrytych Cierpień Pana Jezusa w Ciemnicy (u mnie to UCC), z obnażeniem Pana Jezusa na Golgocie i 7-ma słowami na krzyżu oraz koronką do 5-u św. Ran Zbawiciela!
Możesz uwierzyć lub śmiać się, nawet wtrącić mnie do szpitala psychiatrycznego, przecież wszystkich proroków zabijano, a wielu torturowano, aby wyrzekli tego, co wiedzą! Zarazem ogarnij morze dusz ludzkich wpadających do płonących Czeluści.

Natomiast wąską jest dróżka prowadząca do bramy, która dla świętych otwiera się automatycznie jak w marketach, bo Pan Bóg wszystko pokazuje! Nie trzeba nas witać, wśród wielkiego szumu i oklaskać, bo ja nie znoszę tego i chciałbym tylko do końca wypełnić swoją misję i wróć do mojej Prawdziwej Ojczyzny! Nie powie coś o nieudanym wybraniu Rafała Trzaskowskiego. Mielibyśmy IV Rozbiór Polski: trzy główne rozbiory Rzeczypospolitej (I w 1772 r., II w 1793 r. i III w 1795 r.).
Na Mszy św. wieczornej będzie czytany list św. Pawła (Rz 8,9.11-13), gdzie dzieli ludzi podobnie do mnie: na żyjących wg ciała fizycznego, których czeka śmierć (myślę, że większość trafi do Czyśćca w oczekiwaniu na nasze wyrzeczenia i modlitwy) oraz tych, którzy będą żyli hamując popędy ciała, a nawet je uśmiercają…
APeeL
W środku nocy z 05/06.07.2026 trafiłem na stronę „Katolika”, gdzie był wpis bluźniącej prowokatorki, negującej świętość siostry Faustyny ze stwierdzeniem, że była chora psychicznie. Dziwnie, bo moderują wpisy! Ciekawe czy dali tam mój komentarz...
Autor: Marta (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data: 2009-03-26 23:58
Św. s. Faustyna to nie święta, a chory człowiek. Nie akceptuję świadectwa św. Faustyny Kowalskiej. Lektura jej "Dzienniczka" wzbudza moje ogromne zdziwienie i niesmak oraz rodzi pytanie, dlaczego nasz papież Jan Paweł II wyniósł Faustynę Kowalską na ołtarze.
Jak mam przejść obojętnie obok okropnych wizji św. Faustyny, gdy była świadkiem zjadania małego dziecka (Jezusa w komunii św.)? Wydaje mi się, że wielokrotnie widziała ona w kościele (np. podczas mszy lub na adoracji sakramentu św.) dziecko symbolizujące Pana Jezusa, ponieważ była wymęczona postem (brakiem snu, głodem), pewnie też i biologiczną potrzebą bycia matką.
Czytając jej "Dzienniczek" mam wciąż wrażenie, że nie była to prawdziwa święta, a chory człowiek. Czy katolik powinien akceptować i czcić wszystkich świętych i błogosławionych...nawet jeśli uważa ich za kiepski przykład?
Czy decyzja papieża o ogłoszeniu kogoś świętym powinna być przez nas traktowana jako nieomylna? Bardzo proszę o rozwianie tych moich wątpliwości. Zbliżają się święta wielkanocne i bardzo chciałabym nadal uczestniczyć w życiu Kościoła z czystym sumieniem i spokojnym umysłem.
https://www.katolik.pl/forum/read.php?
Oto mój komentarz
Wola Boga Ojca
Dziennik Duchowy lekarza...
Tak właśnie potraktowano moją osobę, tuż przed emeryturą (po 40 latach niewolnictwa), gdy - po trzyodcinkowym reportażu w TV Trwam (2007/2008 r.) o koledze, który - na Kaszubach ściął krzyż Pana Jezusa! Napisałem o tym do Izby Lekarskiej, ponieważ na początku mojego nawrócenia (około 1988) podniosłem krzyż Pana Jezusa, który upadł na trasę E7).
Po 2 tygodniach otrzymałem pismo, że jestem chory psychicznie. Ponieważ krzyż powalił psychiatra...jego koledzy w majestacie bezprawia uznali, że moja łaska wiary (mistyka eucharystyczna z charyzmatem odczytywania Woli Boga Ojca) to p s y c h o z a. Objawy są podobne.
Straciłem pwzl 2069245, specjalnie wszędzie pisałem, nikt mi nie pomógł. Myślę, że ta sprawa wymaga wyjaśnienia, ponieważ w Izbie Lekarskiej mamy nawet pełnomocnika ds. dyskryminacji oraz obrońcę praw lekarza.
Siostra Faustyna jest obecnie moją opiekunką duchową...pomaga podczas prowadzenia zapisów mojego dziennika duchowego, a nie ma takiego na świecie, ponieważ jest prowadzony i edytowany z dnia na dzień! Zapraszam do czytania. Proszę o jego rozpropagowanie...
Szczęść Boże
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 19
Ta intencja zaczęła się od informacji od znajomego, że u jego córki wykryto ostry przebieg cukrzycy młodzieńczej. Dla krótkiego wyjaśnienia przekażę, że jest to wynik uszkodzeni komórek produkujących insulinę w trzustce. Tym różni się ta cukrzyca od związanej z wiekiem. Takim przykładem jest zespół metaboliczny (otyłość, nadciśnienie, miażdżyca i taka cukrzyca...). Ma ona inny przebieg i często nie jest potrzebna insulina. Warto wiedzieć, że ostatnia pandemia z powodu koronawirusa była przyczyną ww. wymienionej cukrzycy młodzieńczej. Przypuszczam, że szczepienia też mogły doprowadzić do takich przypadków, ale są ukrywane.
Z punktu widzenia medycyny ilość schorzeń związana z ww. intencją jest ogromna, przecież każdy zna pojawiający się nagle zawał serca i różne typy udarów (niedokrwienny, w wyniku zakrzepu naczyń oraz wylewu po pęknięcia naczynia)...z ciekawostką dotyczącą mikroudarów, które pojawiają się także u ludzi młodych.
Dalej mamy całą masę przyczyn wymagających pilnej operacji (skręt jelit, zapalenie wyrostka robaczkowego, ropniak pęcherzyka żółciowego, a nawet uwięźnięcie przepukliny). W mojej praktyce u znajomej trafił się ostry zator tętnicy płucnej (szczupła niewiasta miała wykryty później zakrzep w łydce )...przypomina to zawał serca. Rozpoznanie odczytałem w natchnieniu ( pomoc z nieba).
Obecnie w takim niebezpieczeństwie są osoby z rozpoznanymi nowotworami. Trzeba wspomnieć jeszcze o sepsie - w przebiegu której można umrzeć - w ciągu doby oraz nagłego zatrzymania czynności nerek wymagającego dializoterapii. Nawet nie wspominam o wypadkach...zakrztuszeniu się landrynką lub złamaniu kręgosłupa szyjnego po skoku na głowę.
Zaskoczył mnie chory (podczas mojego pobytu na chirurgii), który ogrzewał sobie okolicę zapalenia wyrostka robaczkowego z jego pęknięciem z wytworzeniem otorbionego ropnia. Jeszcze ofiary różnych zatruć, w tym grzybami. Ogarnij cały świat takich nieszczęśników i to szczególnie na trwających wojnach.
Na Mszę św. wieczorną jechałem zreperowanym samochodem (po stłuczce) dziękując z płaczem Bogu Ojcu. Zdziwisz się, bo ludzie – otoczeni darami - za nic nie dziękują. Nie mam do nich pretensji, ponieważ to, co przeżywam jest wynikiem łaski wiary. Eucharystia ułożyła się pionowo wzdłuż jamy ustnej, co oznacza „My” z Bogiem Ojcem.
W uniesieniu zacząłem rozmawiać ze znajomą, ponieważ Msza św. była w intencji jej mamy, a chodziło o życzenie kapłana, aby nie śpiewać jej sto lat, bo to zamyka jej czas życie, ale nie wspomniał o wieczności, która czeka nas tuż po śmierci. Zawsze mówiłem do stękających staruszek: kto pani życzył sto lat, przywalić mu laską! Natomiast tym, którzy życzyli mi tego odpowiadałem, że nie chce tutaj być!
To są dwa światy, które trzeba odróżnić, bo inne są pragnienia naszej duszy, a inne jej opakowania z „prochu z prochu”. Na zakończenie dodam, że w śmiertelnym niebezpieczeństwie są dusze odwróconych od Boga Ojca. Szczególnie jest to ważne obecnie, bo nagła zagłada uniemożliwi takim powrót do Królestwa Bożego, a to wszystko jest zapowiadane! Na co czekasz? Ratuj swoją duszę...
Na potwierdzenie odczytu tej intencji Ja nie oglądam filmów, ale w prowadzeniu trafiam na dramat przygodowy „Niepokonani” z 2010 roku (USA/Polska/ZEA/Indie) o uciekinierach z obozu w Rosji, zagubionych w terenie, pozbawionych wody i jedzenia na pustyni w okolicach Mongolii.
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 35
Święto św. Tomasza, Apostoła
Motto: Budki Szulerów…
Każdy dzień mojego życia jest atrakcyjny z ukazywaniem budowy struktur podsuwanych przez księcia ciemności. To zarazem wyjaśnia mordowanie proroków, ponieważ mieli ukazywane to samo!
Zarazem zdziwiłem się wczorajszym poczuciem obecności Boga Ojca...tuż po przebudzeniu! Płaczesz wówczas jak dziecko, padasz na kolana - i po przeżegnaniu się z twarzą w dłoniach - przepraszasz Stwórcę za wszystko z prośbą o prowadzenie. Musisz to jednak zauważyć!
W tym czasie wielu mądrali, zadufanych w sobie rzuca, że Boga jeszcze nikt nie widział! Profesor Joanna Senyszyn jest przedstawicielką takich, którzy szczególnie znają się na jedynie prawdziwej wierze katolickiej (Jan Hartman, Rafał Betlejewski, a szczególnie nieświętej pamięci Jerzy Urban).
Pan dał jej dwa razy znak: doznała "życia po życiu". Na swoim blogu przerwała pisanie plugastw o wierze katolickiej, a nie widziała, że jest wyznawcą państwowej religii w ZSRR czyli "Czwórcy nieświętej".
To czwórka nieomylnych ojców religii komunistycznej, co widzimy dalej w KRLD z klanem Kimoli! Pani profesor fiknęła („życie po życiu”), ale po dwóch tygodniach wróciła do siebie i autorytarnie stwierdziła, "że tam nic nie ma". Dla niej nasza wiara to taca i kasa! Nie przebudziło jej powtórzenie takiej samej śmierci („życie po życiu”), bo do trzech razy sztuka.
Jakby na ten czas dzisiaj w Ewangelii (J 20, 24-29) będzie wspomnienie niewiernego Tomasza, który jako Apostoł uwierzył, że spotkał zamordowanego Mesjasza...po włożeniu palca w przebity bok Zbawiciela!
W tym czasie nie widzi, że „demokraci walczący”, którzy wprowadzają „praworządność” wszędzie zgarniają forsę i to na złote tace. Właśnie stworzyli piękną strukturę, która powtarza działanie PZU, gdzie jako ubezpieczony nie płacisz za całą procedurę odszkodowawczą! Oni robią to samo przyklejeni do różnych miejsc ze swoimi Budkami Szulera.
Zostawiasz tam wrażliwe dane, młody człowiek opisuje w komfortowym pomieszczeniu twoją krzywdę i powtarza zgłoszenie do PZU! Wypłata odszkodowania następuje błyskawicznie, po wcześniejszym podpisaniu tego, co nie czytałeś...trzeba mieć tylko dowód oraz rejestrację samochodu, konto bankowe nie jest potrzebne, bo przelew idzie z PZU do nich, a dalej do wskazanego mechanika, który naprawia szkodę...przenosząc pieniądze z prawej kieszeni do lewej!
Patrz jaka to prosta sprawa, a to cała wielka siatka spokojnie żyjących z "pracy i kasy (tacy)". Zobacz jak wszystko jest ustawione z błogosławieństwem miłościwie nam szkodzącego brata Donalda Tuska! Przed Bogiem gość zaniemówi, ponieważ w Królestwie Bożym językiem są nasze myśli! Gdzie się wówczas schowa, bo niechybnie wpadnie do Czeluści!
Jakby na ten czas trafiłem na mówiącego o naszej wierze objawionej...lepiej od nieświętej pamięci Jerzego Urbana, a to go oburzyło! Zalewał mnie pytaniami od Belzebuba: od kiedy istnieje ludzkość, kiedy ktoś widział Boga i gdzie On jest, zarazem wymienił ilość wiar na świecie, nawet nie chciał słuchać, że są podsunięte przez Szatana uśmiechając się z pokazaniem r o ż k ó w! Powiedziałem mu, że nie wolno mi rozmawiać z podobnymi ludźmi, ponieważ dysponują nadprzyrodzoną inteligencją właśnie od niego! Pan pokazał mi opętanego intelektualnie.
A co to ma do wczorajszej intencji modlitewnej dotyczącej pójścia za Bogiem Ojcem? Posłuchałem natchnienia, aby nie robić sobie dodatkowych kłopotów (odwoływać upoważnienie i dochodzić swego)! Po dużym wysiłku udało się uzyskać przelew odszkodowania na moje konto, a za to – oprócz nienależnej zapłaty (300 zł) – byłem dodatkowo wdzięczny!
Piszę to, aby ujawnić mocne podstawy struktury reprezentowanej przez POlaków! W tym czasie Jarosław Kaczyński żyje kultem swojego brata bliźniaka, składa wieńce, a żadnej duszy nie są potrzebne kwiaty...przed pomnikiem z burdami prowokatorów. Przecież mamy Świątynię Opatrzności Bożej,
Początkowo myślałem o pułapce Szatana, a samochód ma być gotowy jutro, widziałem części i początek pracy.
Na Mszy św. wieczornej musiałem stać w drzwiach kościoła z powodu duchoty w świątyni. Eucharystia ułożyła się w laurkę...jakby podziękowanie za moje pragnienie codziennego spotykania się z Panem Jezusem, co uniemożliwiły upały sięgające 40 stopni C.
Kończę to świadectwo wiary, a jakby na potwierdzenie trafiłem na relacje dziennikarza, który był z 80-letnią matką w Szpitalu Południowym w W-wie, gdzie doznał szoku ku jego zadziwieni, że jest jeden lekarz dyżurny, który na jego stwierdzenie, że matka może umrzeć na korytarzu usłyszał, że są ciężej chorzy (z zwałami i udarami)…
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 24
Tuż przed wstaniem napłynęła bliskość Boga Ojca. Nie można tego nijak przekazać, ponieważ jest to kontakt duchowy i to tak szczególny. Popłakałem się, a nie jestem normalnie skłonny do tego. Łzy płynęły po twarzy, którą chwyciłem w dłonie razem z wizerunkiem Boga Ojca. Zerwałem się i padłem na kolana z dziękczynieniem Deus Abba.
Dzisiaj pragnę wyjaśnić sprawę szkody całkowitej w starym samochodzie. Nie miałem wcześniejszej informacji, przestraszony sądziłem, że pojazd uznany za wrak nie ma szansy na dalsze ubezpieczenie. W Internecie specjalnie straszą, aby zgłosić się do niezależnego rzeczoznawcy. Za ostatnie zdarzenie wypłacą, a później masz autocasco. Później masz oc w którym nie zapłacą za szkodę twojego starego samochodu. Mała zmiana i szkoda.
W PZU płynie wielka kasa od właścicieli samochodów i wszystkich innych pojazdów, dobrze i błyskawicznie płacą za szkodę, nie obchodzi ich reperacja, możesz sam sobie to zrobić. Wyjaśnienie trwało 2 godziny, ale przyniosło ulgę. Mój błąd polegał na tym, że dałem się zwieść tym, którzy podpięli się pod PZU ("spółki krzaki").
Polegało na tym, że w ciemno podpisałem zgłoszenie szkody...nie było mowy o koncie i forsa wpłynęła chyba na konto mającego naprawiać samochód. To sytuacja niekomfortowa, bo nie dysponujesz sumą odszkodowania. Po powrocie napisałem pismo odbierające ww. upoważnienie z przeniesieniem pieniędzy na moje konto. Dodałem uwagę...
„Wydaje się, że przed przelewem powinno się pytać poszkodowanych czy są świadomi, że pieniądze nie trafią na ich konto? Muszę przyznać, że nie jest przyjemne, aby żądać od naprawiającego rozliczenia, gdy ma w kieszeni nasze odszkodowanie (zamiast wyrównania wgięcia karoserii kupi całe drzwi z kosztowną dostawą). Ponadto może naprawiać to, co się nie zleca i do tego w starym samochodzie”.
Dziwne, bo w PZU znajomy zapytał mnie o brak w dzienniku duchowym zapisu z 30.06.2026. Faktycznie tak było, ale nadrobiłem to dokładnie do Mszy św. wieczornej o 18.00. Padną tam słowa...
1. O prorokach i wyrokach Boga Ojca, mało istotnych w naszych czasach (Am 7,10-17).
2. Psalmista będzie wołał (Ps 19,8-11): „Prawe i słuszne wszystkie sądy Pańskie. Prawo Pańskie jest doskonałe i pokrzepia duszę, świadectwo Pana niezawodne, uczy prostaczka mądrości. Jego słuszne nakazy radują serce, jaśnieje przykazanie Pana i olśniewa oczy”.
3. W Ewangelii (Mt 9,1-8) Pan Jezus uzdrowił paralityka mówiąc, że: „Ufaj, synu! Odpuszczają ci się twoje grzechy”. Pan wyjaśnił to, że „Syn Człowieczy ma na ziemi władzę odpuszczania grzechów”...
Eucharystia sprawiła uniesienie duchowe, a później była czytana litania do Najświętszej Krwi Pana Jezusa. W czasie przejścia, a później na boisku z grającymi w piłkę nożną popłynie moja modlitwa przebłagalna w intencji tego dnia…
APeeL
- 01.07.2026(ś) ZA OŻYWIONYCH PO OBEZWŁADNIENIU NA CIELE I DUSZY...
- 30.06.2026(w) ZA WYPALONYCH UPAŁEM...
- 29.06.2026(p) ZA ZWOLENNIKÓW KULTU JEDNOSTKI…
- 28.06.2026(n) ZA OFIARY MASAKRYCZNYCH UPAŁÓW…
- 27.06.2026(s) ZA RADOSNYCH W NIESZCZĘŚCIU…
- 26.06.2026(pt) ZA OFIARY WYPADKÓW KOMUNIKACYJNYCH…
- 25.06.2026(c) ZA PRAGNĄCYCH ŻYĆ WEDŁUG WOLI BOGA OJCA...
- 24.06.2026(ś) ZA SYGNALISTÓW...
- 23.06.2026(w) ZA DUSZE MOICH RODZICÓW…
- 22.06.2026(p) ZA CIERPIĄCYCH DLA PANA JEZUSA...