- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1272
II Objawienie w Fatimie
Dopiero po odczycie intencji modlitewnej zauważyłem, że dzisiaj jest wspomnienie tego Objawienia. Dzieci ujrzały wizję piekła i zalecenie poświecenia Rosji Niepokalanemu Sercu Maryi z nabożeństwami w pierwsze soboty...inaczej nie nastąpi jej nawrócenie.
To przypomni się podczas późniejszej żarliwej modlitwy, bo Objawienia w Fatimie są typowym wielokrotnym napominaniem ludzkości. W sercu znajdzie się też naród wybrany, który trwa w odwróceniu od Syna Bożego. Przepłyną też wszystkie osoby, które wielokrotnie zapraszałem do naszego kościoła, bo ludzie szukają cudów, a tu codziennie odbywa się Cud Ostatni.
Na Mszy św. w drugim liście do Koryntian św. Paweł powie (2 Kor1, 18-22), że u Boga nie ma równocześnie <<tak>> i <<nie>>. Przykro jest stwierdzić, że u katolików częste jest "tak, ale"...
Psalmista w Ps 119[118] dodał: „Twoje Napomnienia, Panie, są przedziwne, dlatego przestrzega ich moja dusza”. To zarazem jest obowiązek każdego sługi Pana, bo na nic się nie przyda zwietrzała sól i zapalanie lampy pod korcem czyli skrywanie łaski Bożej (Mt5,13-16).
Przez 30 lat zapraszam na codzienną Ucztę Pańską, zalecam wołanie w różnych sprawach do Boga...od małych jak zakup samochodu do wczasów w Egipcie, ożenku i budowy domu. Efekt tego jest marny.
Nie mogę zrozumieć jak można rządzić narodem bez uciekania się do Boga. W nocy oglądałem rewolucję kulturalną (Szatan wszystko ładnie nazywa) w Chinach, gdzie Mao Tse-tung wymordował 70 tys. rodaków. Przeczytaj cytaty z jego czerwonej książeczki: Mao Zedong-Wikicytaty.
Taką upartą komunistką jest prof. Joanna Senyszyn. Oto mój wpis na jej blogu w dniu 05.06.2017 w święto NMP Matki Kościoła, a wielokrotnie ja napominałem...
Pani Profesor!
<< Każdy odpowie przed Bogiem Ojcem za swoje życie z otrzymanymi łaskami. Nóż może służyć do krojenia chleba lub zabijania. Czas płynie, a Pani mając rozum tkwi w opętaniu intelektualnym. To bardzo groźne działanie Szatana, bo trudno je zdiagnozować i niezbyt poddaje się egzorcyzmom. Przestrzegam.
Nie ujrzała Pani nawet wielkiego znaku Boga...przeżyła odejście z tego świata i po powrocie dalej szydziła z naszego istnienia po śmierci.
Jeszcze raz ostrzegam Panią. Ten wpis znajdzie się w Niebieskim IPN-ie i nijak się Pani z tego nie wytłumaczy. Proszę nie traktować mnie jako obrony kapłanów i czuwających nad nimi hierarchów...wielu z nich jest z nadania władzy ludowej, ale skalani nie kalają konsekracji czyli przemiany chleba w Cud Ostatni (Eucharystię) >>
Teraz jest problem z Państwem Szatańskim w którym rozrywające się terrorysta trafia do czarciego „nieba”. Nie pokonamy Bestii bez Boga, a w tym czasie prof. Jan Hartman i Joanna Szenyszyn...ludzi o wielkim rozumie („mądrusie”) zabijają wiarę w Boga Objawionego słowem mówionym i pisanym. Ich wiedzę i stanowiska wykorzystuje Lucyfer, bo nie potrafią odróżnić myśli własnej od napływającej (opętanie intelektualne)…
Oto moje aktualne napomnienia:
- rodziny właściciela zakładu pogrzebowego, który ma dwa kroki do kościoła, styka się ze śmiercią, ale Dom Pana omija
- moje siostry żyjące „na kocią łapę”, a jedna nie ma żadnych przeszkód, aby wziąć ślub kościelny (większa odpowiedzialność)...tym bardziej, że wskazałem im na to
- zdrowa katoliczka wciąż badająca się, a uczestniczy w codziennej Mszy św. Wskazałem jej, że po Eucharystii wciąż prosi o zdrowie, a za nic nie dziękuje...będzie musiała spowiadać się z tego grzechu!
- kochającym to życie wskazałem, że są chorzy duchowo, bo trwają w odwróceniu od Boga.
APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1194
Jako „nocny marek” zasnąłem na chwilkę i pojechałem na Mszę św. o 6.30, a w serce wpadły słowa błogosławieństwa dla cierpiących na ziemi z różnego powodu.
Eucharystia dała moc, a kawa sprawiła, że przygotowałem część zapisów dziennika. Sam nie dam rady, a nie mam środków na administrację strony, przepisywanie tekstów, poprawianie pisowni oraz gramatyki, itd. Szkoda, że doba ma tylko 24 godziny...
Po odczycie intencji przypomniał się dziękczynny krzyk Tobiasza, który cudownie odzyskał wzrok (Tb 11,5-18):
<<Niech będzie błogosławiony Bóg!
Niech będzie błogosławione wielkie imię Jego!
Niech będą błogosławieni wszyscy Jego święci aniołowie!
Niech będzie obecne nad nami wielkie imię Jego!>>
Na ten czas Matka Pana Jezusa powiedziała do mnie o trudnej pokorze: << która potrafi przemilczeć cuda dokonywane w nas przez Boga, kiedy nie jest konieczne – dla oddania Mu czci – rozgłaszanie ich. /../ Bóg - jeśli chce, o tak, jeśli chce – Sam ujawnia Siebie w Swoim słudze!>>*
To prawda, bo nie pasuje moje „ewangelizowane” i dawanie świadectwa wiary dla wygadania się do ludzi całkowicie nie interesujących się duchowością. Na pewno nie wolno tego czynić wobec wrogów Boga, opętanych intelektualnie, a nawet w zwykłych sytuacjach życiowych.
Przypomniała się rozmowa w warsztacie samochodowym, gdzie była pani z wiekowym pojazdem podobnym do mojego. Powiedziałem, że wystarczy jej do końca świata, bo nie pokonamy Państwa Szatańskiego.
- Proszę pana...ja przyjechałem tutaj w celu reperacji samochodu!
Matka Boża dodała: <<Pozostawcie Panu troskę rozgłaszania was Jego sługami /../ Każde stworzenie, które Bóg wynosi do szczególnej misji, jest nową formą blasku dodaną do Jego nieskończonej chwały. /../ Pozostańcie w cieniu i milczcie, o wybrańcy łaski.>>*
Ciężko mi, ciężko, bo chciałbym stanąć na wysokiej górze i wołać do ziemian (tak nazywam kochających UE i ten świat, ale bez Boga). Ponadto Pan Jezus zalecił, aby napierać „w porę i nie w porę”...
Na koniec tego zapisu Matka Prawdziwa stwierdza to, co wiem, a nawet miałem pokazane w tych dniach, że „Bóg jest Panem czasu. On zaopatruje - nawet w sprawach codziennych - tego, kto Mu ufa”.**
To wielka prawda, bo w tych dniach otrzymałem pomoc w wielu sprawach, które dla innych są błahe...tak jak ich kłopoty dla mnie. Postępuje praca z nowym komputerem, po interwencji ruszył licznik wejść na stronę, dokonałem opłat, wykryłem uszkodzenie sprężyny przy kole i zniszczenie osłony błotnika...przy okazji zrobiono renowację progów samochodu.
Matka Boga naszego doda jeszcze, że: <<Dar Boży powinien nas czynić coraz lepszymi. Im więcej otrzymujemy od Boga, tym więcej powinniśmy dawać.>>** Ten dzień zakończyło nabożeństwo do Serca Pana Jezusa...
APEL
* „Poemat Boga-Człowieka” M. Valtorta Księga pierwsza (43.)
** „Poemat Boga-Człowieka” M. Valtorta Księga pierwsza (35.)
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1345
Najświętszej Trójcy
Nie wiedziałem jak mam napisać tą intencję, ale Pan wskazał na Swoje Objawienie* i z niego zacytuję trzy oddzielne fragmenty.
„Dawniej, w Starym Testamencie, ludzie postępowali jak zwierzęta, nie dbali o żaden znak, który wskazywałby na ich godność dzieci Boga, ich Ojca. Tak więc, aby dać im poznać, iż chciałem ich podnieść do wielkiej godności dzieci Bożych, musiałem niekiedy okazać się przeraźliwie surowy”.*
To wyjaśnia częsty zarzut, że nasz Bóg jest okrutny. Przecież jest to pokazane na złym dziecku. Kary mają sprawić jego przebudzenie. W tamtym czasie Bóg Ojciec po zauważeniu, że niektórzy stali się dostatecznie rozumni postanowił napełniać ich Swoimi dobrodziejstwami, aby ustanowić jakieś różnice między nimi, a zwierzętami.
To wyjaśnia czytanie na dzisiejszej Mszy św. (Wj 34, 4b-6.8-9) gdzie Mojżesz „wstąpił na górę, jak mu nakazał Pan, i wziął do rąk tablice kamienne. A Pan zstąpił w obłoku”.
„Ponieważ ich liczba wzrastała, posłałem do nich Mojego Syna /../ I to On wytyczył im drogi do godności dzieci doskonałości. /../ Podniosłem was wszystkich do godności dzieci Bożych”.*
W Ew (J3, 16-18) Pan Jezus powiedział do Nikodema: <<Tak Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał /../ by świat został przez Niego zbawiony. /../”.
Poprosiłem żonę o znalezienie wizerunków Trójcy Świętej. W domu mieliśmy dwa. Na jednym z nich jest znany wizerunek starca, który wg mnie uosabia Mądrość, ale w Królestwie Niebieskim nie ma starości i grubych aniołków. Potwierdzają to słowa z w/w objawienia osobistego:
„Nie wierzcie, że jestem owym strasznym starcem, którego ludzie przedstawiają na swoich obrazach i w swoich książkach! Nie, nie , nie jestem ani ‘młodszy’ ani ‘starszy’ od Mojego Syna i Ducha Świętego!”*
Dlatego na drugiem obrazku-ikonie są trzy podobne postacie w jednym wieku. Natomiast na okładce broszury: „Bóg Ojciec mówi do Swoich dzieci” jest wizerunek z objawienia, który propaguję na tylnej szybie mojego samochodu.
W tym miejscu trzeba wskazać na błędy „świadków Jehowy”, którzy sterczą w każdą pogodę na rogach ulic. Często podchodzę do nich i wskazuję na fałsz ich „nauczania”. Jako jedni mówią o Szatanie, ale nie widzą, że właśnie ich omamił!
U nich Pan Jezus nie jest Synem Bożym. Podobnie jest w islamie, gdzie Zbawiciela traktują jako proroka poprzedzającego Mahometa...coś jak Jan Chrzciciel Pana Jezusa. Duch Święty jako Osoba Boga to u nich „duch prowadzący”. Szatan wszystko pięknie nazywa...
APEL
* „Bóg Ojciec mówi do Swoich dzieci” S. Eugenia E. Ravasio
Wróciłem też do mojego wątku na www.gazeta.pl Wszystko jest prawdziwe w Kościele katolickim, gdzie mnie już pochowano, ale dalej żartowano, gdzie jestem po śmierci. Przypuszczałem, że wrogowie Boga Ojca przez 3 lata dojrzali, ale okazało się, że tylko do spadania („spady”...nic nie warte). Oto moja relacja z kilku ścięć na komentarze:
grzeg24 moją wiarę - w Boga Objawionego, w Trójcy Jedynego i szczere jej wyznanie - nazywa fanatyczną...jak u fanatyków wiary wymyślonej. Nie jest to jego wina, ponieważ wiara jest łaską. Mój fanatyzm to Wszechogarniająca Miłość.
pocoo wskazał, że wiara katolicka też jest wymyślona i obraża naszego Boga Ojca pisząc "o bogu w trójcy jedynym". Nie wierzy też w szczerość mojego wyznania.
Zaleciłem, aby nie szedł tą drogą, bo dyskusja nic nie da. Trzeba poprosić Ducha Świętego, którego Istnienie negował.
"Zrozum, że próbujesz dyskutować (obrażać moją wiarę) i chcesz palcem sprawdzić przebicie św. Boku Pana Jezusa. Mnie to jest niepotrzebne, bo Cudem Ostatnim jest Eucharystia. Zalecasz Biblię, a nie wspominasz o Mszy św. i Eucharystii. Dokąd dążysz i jaki jest cel twojego życia? Komu oddałeś swoją wolną wolę?"
Przedstaw swoją duchowość wg podziału R. Dawkinsa:
1. obojętny duchowo 2. agnostyk w dwie strony (chyba coś jest i raczej nic nie ma) 3. niewierzący i wierzący od 0-100% 4. wiedzący, że Boga nie ma (R. Dawkins) oraz wiedzący, że Bóg Jest (moja osoba).
feelek życzy mi czegoś najgorszego czyli życia wg świata. Przez 25 lat oprócz ciężkiej pracy - jako lekarz pierwszego i ostatniego kontaktu - prowadziłem życie nocne (nazywam to zespołem dr Religi: poker + drinki). Pan Wiśniewski "zaszył się", a ja mam odjęty nałóg.
Ponadto jest mała szansa, aby koledzy psychiatrzy - ateiści przyznali się do błędu, bo moją wiarę - tak jak Ty - potraktowali jako chorobę psychiczną. Mistyka to psychoza...
W walonkach weszli na teren święty. Profesor Marek Jarema jako konsultant krajowy w dziedzinie psychiatrii stwierdził, że nie ma natchnień (on tylko myśli)! Jeżeli nie ma natchnień to nie ma Boga i Szatana. Gdzie dojdziesz z takimi?
Inna specjalistka "od głowy" ekstazę po Eucharystii określiła "brakiem krytycyzmu w stosunku do własnych przeżyć". Mój przypadek powinien być przedstawiony na jakiejś konferencji naukowej, ale psychuszka jest jedną z metod likwidowania mówiących Prawdę.
Ja mam wszystko i jeszcze więcej. Pragnę nawrócenia wielu dobrych ludzi, przejrzenia złych, a zapartych do końca (Jerzy Urban, Joanna Senyszyn...jako symbol takich) o to, aby krzyknęli przed śmiercią: "Boże przebacz"!
Bój o duszę toczy się do ostatnich sekund tego zesłania. Po takim krzyku dusza jest wyrywana z łap Szatana. Każdego dnia wołam za różnych ludzi z całego świata.
Każdy czytający to, co piszę może sprawdzić, że nasz Bóg Jest Żywy...
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1250
Większość ludzkości żyje w niewiedzy, że ma Boga Ojca, który Objawił się, a Jego Imię brzmi „Ja Jestem”. Wśród nich są porwani przez Bestię: masoni (antykościół), schizmatycy i heretycy, członkowie różnych sekt, niewolnicy zabobonów i praw szatańskich oraz świętokradcy.
Duszę zalała tęsknota, a teraz, gdy to opracowuję płynie moja ulubiona piosenka „Dance Me...” Leonarda Cohena, której słowa odnoszą się do idących na śmierć w obozach przy grze orkiestr (dla zmylenia).
Moje serce ścisnął ból, a łzy zalały oczy, bo na dodatek Krzysztof Krawczyk zaśpiewał „My Cyganie”. W miasteczku rodzinnym przed wojną było pełno Żydów, a później Cygan.
Z tęsknoty za Tatą chciało się wołać z „tej biednej ziemi, z tej łez doliny” i zrozumiałe stało się cierpienie narodu wybranego, gdy na zesłaniu kazano im śpiewać wesołe pieśni, a ich cierpienie wyraża wstrząsająca piosenka „Rrivers of Babylon”.
Deus Abba także cierpi z powodu naszego zesłania i oddalenia, rozumie to każdy ojciec ziemski, którego dziecko opuszcza swój dom i kraj, trafia do więzienia lub po wypadku do szpitala. Pomnóż nasze cierpienie przez miliardy, a pojmiesz tęsknotę Stwórcy za odwróconymi (niewiernymi).
Podczas porannej Mszy św. padły słowa (Tb 12,1b.5-15) wielbiące Boga naszego „za wszystkie dobrodziejstwa”, wzrok zatrzymała stacja: „Oto Matka twoja, oto syn Twój” oraz zdejmowanie Pana Jezusa z krzyża.
Bardzo lubię ten znak Boga naszego. Eucharystia ułożyła się w łódź, a to zawsze oznacza pomoc i przypomina przyjście Pana Jezusa - po falach wzburzonego akwenu - do przestraszonych uczniów. W uniesieniu duchowym (ekstazie) przepraszałem Deus Abba i za wszystko dziękowałem, a w tym czasie „patrzyła” wielka figura Pana Jezusa Dobrego Pasterza, którą mamy w środku ołtarza.
Większość rodaków nie widzi dobrodziejstwa posiadania: wolnej ojczyzny, kościołów i wiary świętej, pokoju, własnego łóżka i czapki oraz codziennego chleba.
Dzisiaj jest „dziesiętnica smoleńska” z wynoszeniem protestujących, którzy zostali odsunięci od władzy, a wcześniej poseł Stefan Niesiołowski mówił, że gdy PiS dojdzie do władzy to będzie mógł robić, co mu się spodoba. Teraz nie chce przyjąć odznaczenia...
Na koniec tego dnia obustronne zdziwienie wzbudziła rozmowa z sąsiadem, który zapytał o przyczynę zawrotów głowy. Wskazałem mu na fakt, że pobiera zbyt dużą dawkę leku Concor Cor (mamy tą samą wagę). Ja doszedłem do prawidłowej, bo po zalecanej zemdlałem i mogłem się zabić o kran.
Wskazałem na dobroć Boga, ponieważ znajomy pokazał mi jak chodzi po tym leku (chwiejąc się i szeroko rozstawiając nogi...jak u pijanego). Kilka razy miałem takie zdarzenie i nie byłem pewny, że jest to po tym leku.
Ty, który to czytasz musisz zrozumieć, że jesteśmy dziećmi Boga, który nas stworzył...rodzice przekazali nam tylko ciało (często z wadami genetycznymi). Proszę każdego, aby zauważył znaki Boże, bo będzie to zarazem potwierdzenie istnienia Ojca Prawdziwego...
APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1284
Tuż po wstaniu serce uciekło do Boga Ojca, a na ten moment z radiowej Mszy św. popłyną słowa kapłana o cudzie uzdrowienia Tobiasza, który stracił wzrok (zaćma) oraz śpiew Ps 146[145] o Panu naszym, który uzdrawia ociemniałych, dźwiga poniżonych, uwalnia uwięzionych, ochrania wdowę i sierotę, a występnych kieruje na bezdroża.
Nasze uzdrowienie kojarzy się z ciałem fizycznym, a znam to pragnienie z gabinetu lekarskiego. Przypomnę, że zdrowie ma trzy poziomy: 1. duchowe (nawrócenie i życie z Bogiem) 2. psychiczne, które jest zjednane z duchowym 3. fizyczne traktowane jako najważniejsze...
Cóż dałoby moje zdrowie fizyczne bez nawrócenia (łaski wiary)! Grzeszyłbym do końca, przeskakiwał z partii do partii...na pewno zostałbym odznaczony i miał dobre stanowisko, a podczas spokojnej starości byłbym ogólnie szanowanym działaczem lub radnym.
Moje życie zakończyłby piękny pogrzeb z tłumem niewierzących, ale praktykujących, ponieważ większość ludzi traktuje zjednanie z Panem Jezusem w Eucharystii jako przyjęcie zwyczajowego "opłatka". Tak też jest wśród chrześcijan (Ewangelicy, neokatechumeni, itd.), bo ten Cud Ostatni traktuje się jako pamiątkę Ostatniej Wieczerzy!
Widzieliśmy to podczas pożegnania prof. Bartoszewskiego na Mszy św. zorganizowanej przez pełnych obłudy (PO) z ostentacyjnie „wierzącym” preziem Bronisławem Komorowskim i brylującą tam Ewą Kopacz (dr Ewuś). Nie wiem czy przystąpiła do Eucharystii, co - przy jej zakłamaniu - nie byłoby czymś dziwnym.
Większość ludzi pragnie zdrowia ciała oraz tego życia i „spokojnej starości”. Jak możesz mieć spokojną starość bez nawrócenia i życia ze zwichniętym sumieniem, a często kłanianiem się bożkom władzy i kłamstwa.
Na Mszy św. porannej Eucharystia stała się „manną z nieba”, a ja zacząłem wzdychać, chwyciłem twarz w dłonie i tak chciałbym trwać na wieki wieków.
W tym dniu uległem pokusie i niepotrzebnie szukałem zakładu malarsko-blacharskiego (naprawa rdzewiejących progów samochodu). Nawet spóźniłem się na nabożeństwo do Serca Pana Jezusa. Wielka jest nasza nędza, bo widziałem kuszenie, ale „zagapiłem się”, że dzisiaj jest piątek.
Podczas Mszy św. wieczornej ofiarowanej zawsze Matce Pana Jezusa przepraszałem, a po Eucharystii znalazłem się pod obrazem Pana Jezusa Miłosiernego na tle świecącego krzyża. Nie mogłem się ukoić, wyjść z kościoła, ciężko wzdychałem i zostałem całkowicie przemieniony. Później siedziałem pod krzyżem Pana Jezusa i było mi przykro, że tak dałem się omotać szatanowi.
W TV Trwam trafiłem na film „Cuda Jezusa” i moment spuszczenia - porażonego po złamaniu kręgosłupa szyjnego - wprost przed Zbawiciela (przez otwór w dachu), który powiedział: „weź swoje łoże i chodź”.
Popłakałem się, bo tak właśnie uzdrowił mnie Pan Jezus, ale ten cud nie był widoczny dla innych. Tylko ja wiem o tym i teraz to rozgłaszam…
APEL
- 08.06.2017(c) ZA ŚWIĘTYCH KAPŁANÓW
- 07.06.2017(ś) ZA LUBIĄCYCH PRACĘ
- 06.06.2017(w) ZA WYSTAWIANYCH NA PRÓBĘ
- 05.06.2017(p) ZA TYCH, KTÓRYCH ZAWIERZYŁEM MATCE BOŻEJ
- 04.06.2017(n) ZA OFIARY „PAŃSTWA W PAŃSTWIE”...
- 03.06.2017(s) ZA PEŁNYCH UWIELBIENIA PANA JEZUSA EUCHARYSTYCZNEGO
- 02.06.2017(pt) Dzień w mojej intencji...
- 01.06.2017(c) ZA NASZE PODZIAŁY
- 31.05.2017(ś) ZA BŁOGOSŁAWIĄCYCH SWOICH PRZEŚLADOWCÓW
- 30.05.2017(w) JEZU, NIE ZOSTAWIĘ CIĘ SAMEGO...