- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1136
Nie pamiętam już, kiedy spałem 9 godzin bez budzenia się i złych snów. Radość Boża zalała serce, pocałowałem wizerunki Pana Jezusa, a jeden mam szczególnie piękny ze Zbawicielem trzymającym w dłoniach Eucharystię.
Przed wyjściem na Mszę św. o 7.00 popłakałem się, ponieważ napłynęła piramida dobra, którą czynię i to dzięki modlitwom pacjentek oraz żony. Wyobraź sobie promienie idące od Trójcy Świętej do różnych wiernych („przekaźników”)...jak w naszych sieciach, którzy sprawiają nawrócenie innych.
Na ten moment pokażą strażaków interweniujących podczas zatrucia tlenkiem węgla oraz noclegownie, bo nadchodzi mróz...
Pasuje tutaj zapis (10.04.2009) z mojego blogu, który już nie prowadzę. Wówczas Pan postawił na mojej drodze znajomego z widzenia, który ma duszę "badacza", a jego argumenty rozumowe są dość typowe;
1. Ważne jest zdrowie ciała, bo w „zdrowym ciele zdrowy duch”…
A brzydki i chory? Zdrowe ciało to wartość materialna, która raczej wyklucza zainteresowanie duszą. Jedna z błogosławionych porozumiewała się tylko zamykaniem oczu…
2. Pan Bóg nie chce naszego cierpienia, bo ono oddala od Niego…tak było po śmierci matki, gdy wpadłem w tarapaty finansowe.
Jest akurat odwrotnie…cierpienie przybliża do Boga, budzi ze snu duchowego, pokazuje marność wszystkiego!
3. Kocham to życie, chcę tu być i czynić dobro...
Kocha pan zesłanie z Bożej Miłości i nie wie, że jest Niebo…dokąd wraca po śmierci pragnąca tego dusza. Ja podobne przeżycia mam po Komunii Świętej.
4. Celem mojego życia jest szczęście!
Celem naszego życia jest zbawienie czyli Szczęście Wieczne!
5. Moje słabości?...to badanie, zainteresowanie, różne sprawy naukowe.
Mądrość ludzka to głupstwo u Boga (słońce kręciło się wokół ziemi). W problemach trzeba wołać o wyjaśnienie do Ducha Św.
6. Co mamy na własność?
Jest to wolna wola, którą mamy oddać Bogu Ojcu wg „Ojcze nasz”…”bądź Wola Twoja”. Drugim darem jest czas, ale nie znamy „dnia ani godziny”. Szatan zalewa pana ciekawością „badacza” i marnuje pan ten dar Boga.
7. A kościół i kapłani?
Różni są…zgoda. Trzeba się modlić za nich. Ich ręce konsekrują Eucharystię…Cud Ostatni. Innego już nie będzie. Proszę nie traktować naszego spotkania jako przypadkowe...
Po wejściu do kościoła trafiłem na błogosławieństwo kapłana z poprzedniej Mszy św. Później wzrok zatrzymał o. Pio z kielichem w dłoniach (witraż) oraz obraz s. Faustyny i krzyżyk na Jej piersi. To znak czekającego mnie cierpienia duchowego.
Bóg Ojciec zalecił przez Mojżesza przestrzeganie praw i nakazów z wypełnianiem ich „z całego serca i z całej duszy”...kroczenie Jego drogami jest warunkiem wywyższenia narodu wybranego, aby był ludem świętym.
Psalmista wołał w Ps 119[118]: „Błogosławieni słuchający Pana”. Pan Jezus zalecał (Mt 5, 43-48): <<Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują.../../>>
To wielka prawda, ponieważ wszyscy jesteśmy dziećmi Boga Ojca. Ludzie bardzo często modlą się za dobrych. Jaka wówczas ma być nagroda...przecież tak czynią też poganie.
Po Eucharystii pozostałem i odmówiłem - pod obrazem „Jezu ufam Tobie” - koronkę do Miłosierdzia Bożego. Ponowną Mszę św. o godziny 13.00 (nabożeństwo pogrzebowe) przekazałem w intencji duszy mojego ojca (zapis z dnia 06.05.1989)...
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1067
Moją radością jest dawanie świadectwa wiary z poprzednich lat, a szczególnie bycie na bieżąco z zapisami. Można powiedzieć, że jestem tylko narzędziem w Ręku Boga. Nigdy nie przypuszczałem, że wczoraj i to późnym wieczorem (do 2.00 w nocy) uda się edytować stronę (5 zapisów). To zawsze daje radosną moc do dalszej pracy.
Ponieważ dzisiaj mamy wyjazd do banku w sąsiednim mieście poprosiłem o obudzenie na Mszę św. o 6.30, bo wówczas drugi raz przyjmę Eucharystie po drodze krzyżowej. Obudzono mnie z Nieba o 5.55, a na początku nabożeństwa siostra zaśpiewała pieśń: "krzyżu Chrystusa bodźże pozdrowiony”...
Popłakałem się, złożyłem dłonie, a w tym czasie „patrzył” Pan Jezus w koronie cierniowej sprzed Stołu Ofiarnego oraz siostra Faustynka. To moje opiekunka i pośredniczka w łaskach u Boga, a także przekazicielka moich podziękowań i próśb.
Dzisiaj Pan przekazuje przez proroka Ezechiela (Ez 18, 21-28) informację dla występnych, którzy zerwali z poprzednim życiem (to też do mnie)...nie będą mieli policzone żadne grzechy, jakie popełnili. Pan dodał, że nie zależy Mu na śmierci występnego.
Dalej była rada dla nawróconych (ponownie do mnie), którzy popełnią zło naśladując wszystkie obrzydliwości występnych. To zakończy się ich śmiercią, a dobro, które uczynili nie będzie im policzone.
Ja wiem o tym, ale jeszcze zdarzają mi się upadki. Jeżeli ja tak postępuję to cóż wymagać od innych. „Wybacz Panie”. To jest pokazane w naszym życiu, bo większa jest odpowiedzialność sędziego podczas kradzieży od notorycznego złodzieja.
Potwierdził to psalmista wołając w Ps 130[129]: „Gdy grzechy wspomnisz, któż się z nas ostoi?” Natomiast Pan Jezus w Ew (Mt 5, 20-26) swoim uczniom, aby ich sprawiedliwość była większa niż uczonych w Piśmie i faryzeuszów. Przed przyniesieniem daru przed ołtarz trzeba się pojednać z bratem.
W tym czasie napłynęli koledzy lekarze, fałszywi katolicy z Okręgowej i Naczelnej Izby Lekarskiej w W-wie (w obu powtarzają się ci sami członkowie) z przodownikiem: hrabią Konstantym Radziwiłłem, którego zrobiono ministrem od chorób, a za jego wyczyny - po wyrzuceniu z tego stanowiska - obdarowano wysoką premią! Gdybym ujrzał go podchodzącego do Eucharystii stanąłbym z rozpostartymi ramionami przed kapłanem z okrzykiem: „Nie”!
Ciało Pana Jezusa przewijało się w ustach i ułożyło w laurkę, a później na stacji benzynowej, gdzie tankowano paliwo z cysterny poczułem moc. To tak krótki czas, a zobacz ile przeżyłem. Pan dodatkowo dzisiaj dał procent z konta założonego 10 lat temu (ok. tysiąca zł.)...dobrze, że nie kazali dopłacić za przechowywanie tej „krwawicy”.
Przed wyjściem na nabożeństwo drogi krzyżowej wyraźnie napłynęła intencja modlitewna: za sprawiedliwych, aby się opamiętali. Popłynęła cała moja modlitwa z dodaniem męki Pana Jezusa. Po otrzymanej Eucharystii ekstaza zalała duszę, a słodycz serce i usta. Ciało Pana Jezusa "objęło mnie"...
Jakże chciałbym zostać tutaj i wołać...Panie Jezu z pokorą zniosłeś dla mnie:
- zdradę ucznia
- aresztowanie przez wybrany naród
- oskarżenia fałszywych świadków
- niesprawiedliwy osąd trzech sędziów
- przywiązanie do słupa i biczowanie
- obnażenie z własnych szat
- odzianie w strój obłąkanego
- pośmiewisko
- ukoronowanie cierniami i kaleczenie
- włożenie trzciny do ręki!
- zasłonięcie oczu i twarzy
- obelgi, zniewagi, stek obelżywości
- policzkowanie
- oplwanie
- i wymyślne cierpienia, a później ukrzyżowanie!
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1082
Katedry św. Piotra Apostoła
W tym tygodniu zaprosiłem Deus Abba (naszego Tatę) do mojej izdebki, a tak nazywam święty kącik w pokoju. Uczyń to, a zobaczysz co się stanie. Mnie córka nigdy nie zaprosiła do kupionego jej mieszkania.
Pan Bóg pokazuje przez to Swoje cierpienie, ale pomnóż je przez miliard. My zapraszamy...ot tak i zapominamy o tym, a dzisiaj Tata przybył do mnie już po przebudzeniu. Jak masz małe dzieci to wiesz o co chodzi...
Ludzie traktują Stwórcę jako starca i to z obrazu Trójcy Świętej. Bóg Ojciec wie, że starość kojarzymy z mądrością, a tutaj Bożą oraz powrotem do bezgrzeszności, ponieważ w tym wieku zanikają popędy i głupie pragnienia: zdrowia, szczęścia i pomyślności, władzy, posiadania i piękna z chwaleniem się seksem („miłością”).
Tuż po wstaniu przed Mszą św. o 7.00 popłakałem się z powodu bliskości Taty oraz obdarowania: dom, ciepło, pokój, żona zatroskana o wszystko, udany zabieg operacyjny, nasza sprawność z moją łaską dawania codziennego świadectwa wiary.
Nawet samochód zapalił, a jest mróz (akumulator ma wiele lat, nawet nie pamiętam kiedy był wymieniany). Płakałem podczas przejazdu na spotkanie z Panem Jezusem, bo wiem co oznacza łaska wiary z posiadaniem Kościoła Świętego.
Jeszcze nie wiedziałem, że dzisiaj jest wielkie święto: chodzi o katedrę św. Piotra z której kierował Kościołem Boga Ojca. Napłynął obraz dochodzenia do Mądrości Bożej...tego rybaka.*
Ktoś zapyta: przecież został oderwany od rodziny, był człowiekiem z różnymi zachciankami, porzucił swój zawód! Musisz zrozumieć, że przebywanie w obecności Pana Jezusa, Syna Bożego sprawiało tylko jedno: pragnienie bycia ze Zbawicielem.
Ja mam to pokazane w tej chwilce. Nie liczy się cały świat, bo przy mnie jest Bóg Ojciec i z tego powodu płaczę. To nawet nie jest płacz z powodu rozłąki (częsty), ale płacz dzieciątka, które biegnie do taty ziemskiego. To miłość, a w moim wypadku Miłość Boża zalewające duszę. Nie da się tego przekazać...musisz przeżyć to sam.
Moje doznania potwierdzają przeżycia s. Faustynki przekazywane w „Dzienniczku”, która po Eucharystii - tak jak ja - pragnęła ciszy, samotności, uciekała przed siostrami i odzywała się tylko z obowiązku zakonnego. Musisz zarazem wiedzieć, że ja byłem człowiekiem „zabawowym”, pijakiem i karciarzem idącym ku zagładzie duszy.
W kościele trafiłem na opóźnioną Msze św. z pieśnią podczas Eucharystii: „O Panie Tyś moim Pasterzem, tak dobrym, że nic mi nie braknie /../”, a ja mam wszystko i jeszcze więcej, bo Pan codziennie zastawia dla mnie Stół z Chlebem Życia.
Tego Cudu Ostatniego pragnie tylko resztka Pana...niektórzy jakby na złość lub na rozkaz odrzucają ten dar zadowalając się przelotnymi dobrami ziemskimi, które są własnością Boga Ojca.
Nawet ojczyzna jest Jego darem. Naród wybrany otrzymał taką po 40 latach prowadzenia, a później zamordował bestialsko Syna Bożego, stracił wszystko, znowu się tułał, doznał eksterminacji od Szatana i teraz w Polakach ujrzał przyczynę swojego losu.
Nie chcieli łaski - to ja ją otrzymałem i podobni do mnie - rozrzuceni po całym świecie. Jest to zarazem dowód na istnienie Królestwa Bożego już tutaj. Po otrzymaniu błogosławieństwa z kończącej się Mszy św. siostra zaśpiewała wstrząsającą pieśń: „Chrystus Wodzem, Chrystus Królem”.
W czytaniach były słowa o Apostole Piotrze Opoce naszego Kościoła, którego bramy piekielne nie przemogą. Nie przemogą, bo do ponownego Przyjścia Pana Jezusa będą powoływani podobni do mnie, którzy jak św. Piotr - już za swego życia - wiedzą, że Pan Jezus jest Mesjaszem, Synem Boga Żywego.
Eucharystia ułożyła się w koronę. Siostra zaśpiewała pieśń, którą jej dałem „Jezu ufam, ufam Tobie, Miłosierny Boże”, a ja jeszcze raz popłakałem się i otrzymałem ponowne błogosławieństwo. Podjechałem pod „mój krzyż” i zapaliłem lampkę Panu Jezusowi…
APeeL
* Książka „Oczami Jezusa”
..
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1076
W nocy padłem na kolana i poprosiłem, aby Bóg Ojciec był dzisiaj ze mną. Nie znałem intencji, a to dzień także za mnie...będę miał potwierdzenie tego.
Tuż po wstaniu popłakałem się, ponieważ serce zalała dobroć żony. Nigdy nie przypuszczałem, że na koniec naszego małżeństwa będziemy błogosławieni przez Boga i otrzymamy bezmiar Jego łask wśród których dominuje miłość, cichość, współcierpienie z przygotowywaniem się do odejścia do Domu Ojca.
Takie święte małżeństwa uczestniczące w codziennej Mszy św. są rzadkością. Przed laty było podobne do naszego...pani z niewidomym mężem. Wokół są masy dobrych par mających wszystko i czas, ale nie chcą codziennego Chleba Życia!
W drodze na Mszę św. poranną o 7.30 odmawiałem koronkę do Miłosierdzia Bożego, a moc zalewała ciało. Po drodze dałem świadectwo wiary byłemu sąsiadowi, który nie budzi się duchowo, a jest w wieku „odlotowym”. Postraszyłem go faktem, że nie ma śmierci i z tego powodu będzie miał kłopoty. Nie wytłumaczy się, że nie wiedział tego!
Wielką łaską jest posiadanie Świątyni Boga Ojca. Wzrok zatrzymał wizerunek Pana Jezusa w koronie cierniowej (przed Stołem Pańskim), stacja „Pan Jezus zdejmowany z krzyża” oraz moja pośredniczka do Boga...siostra Faustyna.
Kapłan powiedział, że uczestnictwo w Mszy św. to nie jest bierne postanie, ale słuchanie natchnień i odczytywanie Woli Boga Ojca. Koledzy psychiatrzy nie uznają natchnień, a ja mówię Ci z „tu i teraz”, że kapłan przekazał nam słowa Prawdy. Wróć jeszcze dzisiaj do Boga Ojca, bo jutro możesz trafić na kłopoty po drugiej stronie życia.
Właśnie prorok Jonasz na zlecenie Boga Ojca ostrzega Niniwę (Jon 3, 1-10), która miała być zburzona za 40 dni. Prorok zalecał post i założenie worów pokutnych (uczynił to nawet król, który zszedł z tronu i usiadł w popiele). „Zobaczył Bóg ich czyny, że odwrócili się od złego postępowania” i ulitował się nad nimi.
Psalmista w tym czasie wołał w Ps 51[50] „Sercem skruszonym nie pogardzisz, Panie”. Natomiast Pan Jezus w Ew (Łk 11, 29-32) wspomni o Niniwie, która nawróciła się, a obecne plemię jest przewrotne i żąda znaku, a nie widzi Syna Człowieczego, Zbawiciela. Naród wybrany trwa w tym błędzie dotychczas.
Siostra zaśpiewała: „Bądź pochwalony wiekuisty Boże /../ Wielbimy Ciebie w tym Sakramencie”, a moje serce zalała miłość. W tym czasie przez witraż prosto na mnie popłynął strumień wstającego słońca, a wcześniej przesiadłem się tutaj z ławek głównych.
Eucharystia zwinęła się, a to znak otrzymania mocy i tak będzie dzisiaj. W południe odmówiłem moją modlitwę w intencji tego dnia. Dziękowałem za wszystko Bogu Ojcu...od jedzenia poprzez sprawność ciała do łaski dawania świadectw wiary.
Musisz zrozumieć, że ja prowadzę też normalne życie...teraz, gdy zapisuję moje przeżycia duchowe płynie mecz piłkarski w ramach Ligii Mistrzów: Manczester United-Sevilla. Interesuję się teologia polityki, czasami gram w Lotto, lubię spać po obiedzie (po matce) i żartować „głupio” po przebudzeniu.
Ciało sobie, ale nie może "podskoczyć", bo nawet w tej chwilce dusza pragnie odmawiać - w łączności z Jasną Górą - różańcowe Tajemnice Światła...
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1132
Ktoś, kto czyta moje grafomaństwo nie zdaje sobie sprawy, że zapis takiego dnia to 2-3 godziny pracy. Mam córkę polonistkę i mogłaby wszystko ułożyć, pomóc, ale odwróciła się od wiary: wciąż szkoli się, biega za pieskiem i zamiast w kupionym mieszkaniu w W-wie (z moich dyżurów w pogotowiu) wynajmuje inne za 2 tys. miesięcznie.
Przyczyna? Spodobał jej się - prawdopodobnie podstawiony - tatuś dwójki dzieci, który żyje ze „sprzedaży” książek. Chyba lepiej wyszedłbym na sprzedaży makulatury, której jest pełno. W „moim” mieszkaniu został jej kolega...tak określam małżonków po rejestracji w USC.
Należy mi się spadek po rodzicach, ale rodzinka nie dopuszcza...nawet wynajmują wolne mieszkania („bezumowne korzystanie z mojej części”). Zaginął nam syn, ale MO nawet nie chciała przyjąć informacji, a można było go zlokalizować, bo odzywał się telefon.
Mnie zabrano prawo wykonywania zawodu lekarza, bo odważyłem się bronić wiary i krzyża. Kolegów lekarzy - przestępców odznaczono, a hrabia Konstanty Radziwiłł stał się senatorem RP...ma szansę zostać nawet marszałkiem Senatu RP! Na pewno w tym czasie przystępuje do Stołu Pańskiego, a stanął w obronie psychiatry anty-krzyżowca...
Cóż to wszystko znaczy wobec krzyku wyrzucanych na bruk podczas „reprywatyzacji" z bezczelnością matki HGW. Piszę to, a pokazują wyczyny prezydenta Pawła Adamowicza, który Stoczni w Gdańsku przywrócił imię Lenina, miał 26 kont bankowych, siedem mieszkań, które wynajmował i 700 tys. oszczędności o których zapomniał w zeznaniu podatkowym. Dziennikarz zapytał go czy chce startować w wyborach...”zza krat”?
Taka była RP Ludowa za czasów Donalda Tuska i czyniących „dobro”, których symbolem jest Jerzy Owsiak, ale ujawnić dochodów nie chce. W czasie, gdy pod kościołami wyrywał wdowi grosz rodzina pani HGW ukradła miliony. To tylko „wrzuta”, bo cała nasza ojczyzna jest pełna czerwonych oligarchów.
Jeszcze precyzyjny zamach w Smoleńsku z bredniami „zespołów badawczych” i pięknymi pogrzebami zmieszanych ciał z podwójnymi kończynami i zbezczeszczeniem zwłok Anny Walentynowicz. Podczas przeprowadzonej przez polskich ekspertów sekcji okazało się, że w jej głowie był rękaw marynarki, gumowe rękawice i kawałki innych...
Jakże podobne są działania Bestii i Państw Szatańskich w których króluje „miłość” do swoich i demoniczna nienawiść do „tych, co nie z nami”. Przypomina to działanie ubecji...nie zabiją ofiary tylko szkodzą jej bliskim.
W tym czasie trwa wojenka PO/PiS oraz napad syjonistów na naszą ojczyznę (wojna informacyjna), którzy odwrócili się od naszego wspólnego Boga Ojca i szukają winnych swojego losu.
Cały dzień był pusty duchowo, ale wychodząc na spacer modlitewny w serce wpadło słowo: w y s t ę p n y. Tak doszedłem do intencji, a podczas wołania do Boga napływały obrazy ludobójstwa, ofiar obozów oraz aktualnie trwającej wojny w Syrii, a także szykujących się do ataku islamistów z trwającą już Apokalipsą...
Na Mszy św. byłem pusty, senny i nie docierały czytania. Eucharystia nie zmieniła mojego stanu i w tej drętwocie wcześniej poszedłem spać.
APeeL
- 19.02.2018(p) ZA TYCH, KTÓRZY NIE SŁUCHAJĄ CIEBIE, OJCZE
- 18.02.2018(n) ZA ZNIECHĘCONYCH DO WIARY
- 17.02.2018(s) ZA TYCH, DLA KTÓRYCH RADOŚCIĄ JEST PAN
- 16.02.2018(pt) ZA OFIARY ALKOHOLIZMU
- 15.02.2018(c) ZA PODNIESIONYCH PRZEZ PANA JEZUSA
- 14.02.2018(ś) ZA ZNAJĄCYCH SWOJĄ GRZESZNOŚĆ
- 13.02.2018(w) ZA WIEDZĄCYCH, ŻE EUCHARYSTIA JEST CUDEM OSTATNIM
- 12.02.2018(p) ZA BLUŹNIĄCYCH NASZEJ WIERZE
- 11.02.2018(n) ZA SZCZĘŚLIWYCH PO OCZYSZCZENIU
- 10.02.2018(s) ZA MAJĄCYCH CHORE AMBICJE