Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

13.09.1988(w) Na wiele spraw nie mamy wpływu...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 13 wrzesień 1988
Odsłon: 1436

      Jako telepata odbieram falę elektromagnetyczną (myśli) od ludzi i zwierząt...aktualnie od dwóch psów w tym suki z przychówkiem, którą się opiekuję. Wyczuję człowieka za drzwiami oraz tego, który ma przybyć do gabinetu. To są fakty wielokrotnie sprawdzone.

    Prawdopodobnie w ten sposób porozumiewamy się ze światem nadprzyrodzonym, którego istnienie negują ateiści i wszelkiej maści mądrusie (racjonaliści) oraz psychiatrzy radzieccy. W tym czasie udowadniają nam, że pochodzimy z wielkiego wybuchu i w wyniku ewolucji.

   Kiedyś przeczytałem, że mój mózg pochodzi z wydłużonego nosa ślimaka (chyba ze względu na podobną oślizgłość). Niezły byłby kabaret w stylu „Na chłopski rozum”, gdzie prostak rozmawiałby z uczonymi z pytaniami: "po co są żaby i baby?"

    Wpisz w wyszukiwarce: prof. Andrzej Brodziak (pseudonim literacki "Andrew Wader") i poczytaj o tym, co pisze kolega lekarz...też internista goszczony na salonach.

   Trzeba wspomnieć, że Bóg Ojciec stworzył wszystko myślą. Czyż mogę mylić się w tym, że z tak wielką siłą odczuwam obecność Boga, a także upadłego Archanioła Lucyfera („niosącego Światłość”)...obecnie  Lycypera („depczącego Światłość”).

    Właśnie dzisiaj na szczycie śmiertelnego umęczenia napłynęło od niego natchnienie:

- „I tak cię wykończę”

- „Nigdy nie będę należał do ciebie”...odpowiedziałem!

    Interesuje mnie ten bój, bo ludzie traktują jego natchnienia jako swoje myśli, ponieważ napływają w pierwszej osobie.  Oto przykłady;

- tuż po wstania „jestem słaby”, a wówczas trzeba pokonać ciało z odpowiedzią: jeszcze nigdy nie byłem taki silny z Panem Jezusem

- napływające lęki wszelkiej maści - Pan Jezus jest ze mną kogo mam się lękać?

- „nie jestem normalny” - Jestem takim, jakim stworzył mnie Bóg i tylko Jemu mam się podobać!

- „muszę cierpieć, bo Bóg tak chce” - Bóg mnie kocha i nie jest to żadne cierpienie!

Dołóż do tego zwątpienie, a jest to broń atomowa Szatana; „nikt mnie nie docenia, po co się tak męczyć, gdy inni używają tego świata, lepiej jest umrzeć (wielu popełnia samobójstwo). Zauważ jak Bestia działa na ciebie...

                                                                                                                         APeeL

 

12.09.1988(p) WDZIĘCZNY ZA ŁASKĘ NIESIENIA POMOCY

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 12 wrzesień 1988
Odsłon: 1850

     Nie mogłem zasnąć. Nagle serce zalała wielka tęsknota za Panem Jezusem. Łzy zakręciły się w oczach, bo każdy z nas  potrzebuje miłości.  

    Pod okno dyżurki lekarskiej z wielkim piskiem przybiegła suka z małym. Ktoś zabrał jej dziecko, a małemu  braciszka. Szukali ratunku. Zobacz cierpienie stworzenia. A gdzie my mamy się udać? Pod czyją obronę?

    Pędzimy karetką do mojej pacjentki, która straciła przytomność. Właśnie otrzymała wiadomość, że jej syn (26 lat) zmarł w szpitalu…po przygnieceniu przez płytę betonową. Trudny kontakt, miała ciężkie omdlenie. W czasie transportu do szpitala powtarzała; „Boże pomóż, Boże pomóż, Boże pomóż”.

    Dzisiaj z oddziału wewnętrznego wypisywałem chorą po udarze. Wyobraź sobie, że wszystko rozumiesz, ale możesz tylko przytakiwać, a dodatkowo masz niewładną prawą kończynę górną (wykluczone pisanie). Przyjechał mąż, stoli objęci jak zakochani na korytarzu. To przykład pięknej i czystej miłości. 

    Inna opiekuje się ciężko chorym mężem. Zawsze, gdy wchodzi do niego ma łzy w oczach, bo mąż cierpi. Boi się, że ujrzy jego puste łóżko…

    Pilny wyjazd; „chyba nie żyje”. To mój pacjent, syn młynarza. Niedawno urwało mu rękę. Teraz leży martwy, a obok niego książka; „Spotkanie z wojną”. Śmierć nagła to wielkie nieszczęście, a tak ją chwalą. 

    Pierwszy raz pomyślałem, że też tak mogę umrzeć. To wielki kłopot dla rodziny (muszę napisać instrukcję). Ja nie mam nawet własnego lekarza i żona musiałaby prosić się o kartę zgonu. 

    Nagły zgon męża. Żona w rozpaczy straszliwie krzyczała, a dzisiaj jest u mnie. Zrozumiała nicość naszego żywota. Mówi, że trzy dni przed jego śmiercią  zasnęła przed telewizorem i poczuła silny ucisk lewej ręki (w sensie: „bądź dzielna”). Po przebudzeniu zobaczyła kobietę, która siedziała obok niej. Wie, że jej mąż jest, bo przychodzi w snach.

    Wielką łaską jest dar niesienia pomocy. Ujrzysz to, gdy zabiorą (pielęgniarka straciła wzrok)...

                                                                                                                                   APeeL

06.09.1988(w) Bóg Ojciec i ojciec ziemski...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 06 wrzesień 1988
Odsłon: 999

Nie mogłem uporać się z wierszem…

Pamiętaj o Bogu Ojcu w chwili ostatniej

On tobie dany przed wiekami

Od Niego płynie Boski Dar

i Jego Boska Wola Boska

Na końcu drogi Złota Brama…

           Ojcze, twe ręce spracowane

           Myśli powolne, mowa krzywa i wszystko się plącze

           Twój klucz otwiera drzwi drewniane.

                                                                                                               APeeL

04.09.1988(n) Kręte drogi nawrócenia...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 04 wrzesień 1988
Odsłon: 1952

    Dzisiaj miałem pokazane na czym polega nawrócenie czyli powrót na dobrą drogę. Nie mogłem pojąć dlaczego wśród wielu dróg do Boga - szczególnie kręta – prowadzi przez przez zło i grzechy.

    Ktoś oświadczył: nie wiadomo, czy nie jest to droga najwłaściwsza? Długo to rozważałem, a to takie proste. Przypomniała się scena z wczesnego dzieciństwa. Wycieczka rodzinna w Gdańsku - Oliwie. Ja uparłem się, że zabiorę ze sobą szpadel - do kopania po drodze. Matka szarpała się ze mną, a ciotka powiedziała; chce, niech niesie.

    Szedłem dumny ze szpadlem i trafiła się wspaniała okazja, bo trafiliśmy na wielką kupę żółtego piasku przed jakimś domem. Po wbiciu łopaty z tego domu wyskoczyło dwoje dzieci, które chciały wyrwać mi łopatę.

   Obroniłem się, ale zostałem uderzony w twarz. Dalej trzymałem fason, ale łopata stanowiła dla mnie wielki ciężar. Pan daje wiele dróg; wybieraj. Nie przeszkadza przy twoim uporze. Po wielu latach różnych przeżyć wskazuję Ci bardzo prostą drogę życia. Sam zdziwisz się, dlaczego nie wybrałeś jej od razu, ale teraz już wiesz.

    Droga kręta jest potrzebna ludziom u których istnieje przewaga ciała i pierwiastka ziemskiego. Muszą jasno zobaczyć - patrząc wstecz - krętość wcześniejszej drogi życia...

                                                                                                                        APeeL

   

03.09.1988(s) Pobożne życzenia...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 03 wrzesień 1988
Odsłon: 1817

        W początku mojego nawrócenia poszukiwałem drogi i czytałem różne wskazówki. Właśnie "Głosiciel" wszechogarniającej miłości daje wskazówki moralne: odrzucić wszelkie przesądy, nie widzieć ludzi złych, ale błądzących, wspomagać, a nie litować się, podnosić na duchu, być tolerancyjnym, bo jesteśmy dziećmi Jednego Ojca. Nie wolno myśleć kategoriami innych ludzi, bo mają różne poglądy i zwyczaje, które trzeba uszanować.

    Dzisiaj powiem, że to zestaw „pobożnych życzeń”, które bez mocy Boga nie może wprowadzić żaden normalny człowiek. Dopiero nawrócenie sprawia, że żyjemy wg Prawa Bożego, a jego wykonywanie jest radością. To ma być nawrócenie w sercu, bo w nim rodzi się zło. 

    Nie wystarczy postanowienie nawrócenia, bo tego dokonuje w nas Sam Bóg. Z nawróconego płynie: miłość, radość, pokój, cierpliwość, dobro, łagodność, opanowanie. Nadejdzie czas w którym będziesz błogosławił dzisiejsze „nieszczęścia”. 

    W każdym z nas istnieje wieczna walka pomiędzy ciałem (element zwierzęcia) i duszą (wkład Boski). Część ludzi jest prymitywna, ale to nie oznacza, że muszą być źli, ale zdarzają się też „zwierzęta w ludzkiej skórze”. 

                                               APeeL

  1. 02.09.1988(c) Obdarowanie niweczy bezinteresowność...
  2. 01.09.1988(ś) Trwać do końca...
  3. 31.08.1988(ś) Synku…
  4. 30.08.1988(w) Przesłanie do czytających...
  5. 29.08.1988(p) Pierwsze tęsknoty...
  6. 28.08.1988(n) Odkrywanie Królestwa Bożego...
  7. 27.08.1988(s) Trzeba odejść od ciała...
  8. 26.08.1988(pt) Nasze choroby są najważniejsze...
  9. 25.08.1988(c) ZA POŚWIĘCAJĄCYCH SIĘ TRĘDOWATYM
  10. 24.08.1988(ś) Zwierzęta nie obrażają Boga...

Strona 2456 z 2476

  • 2451
  • 2452
  • 2453
  • 2454
  • 2455
  • 2456
  • 2457
  • 2458
  • 2459
  • 2460

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 680

WYSZUKIWANIE

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?