Wczoraj, przed północą oglądałem dzieci rumuńskie zniewalane do żebrania i złodziejstwa, umierające z głodu w Somalii, wydobywane z bunkrów w Jugosławii i przestraszone w Armenii. Ogarnij cały świat tego cierpienia...

    Napłynęło pragnienie odmówienia koronki do Ukrytych Cierpień Pana Jezusa w Ciemnicy (u mnie to w skrócie UCC)! Po przebudzeniu - w środku nocy - poczułem nadludzką moc. Pomyślałem, że tak jest u męczenników, a sprawiła ją pragnienie Zbawiciela w modlitewnym zbawianiu grzeszników:

   "Panie Jezu miej miłosierdzie nad okrutnikami zniewalającymi dzieci. Proszę Jezu mój, proszę, niech to będzie pocieszeniem dla Twojego Czystego Serca! Bądź miłosierny przez zasługę znieważań, które poniosłeś w Ciemnicy: plucia, szturchania, bicia, kłucia, naci­skania ciała, uderzania, upadku z wysokości, oblewania wydzielinami i wydalinami oprawców Twojego św. Ciała"...

   Podczas modlitwy napływały także słowa i czyny z mojego życia...od dzieciństwa. "Jezu! Proszę Cię, wybacz wszystko raz na zawsze!" Pan to wybaczył, a teraz pokazał okrutników!

   Przed ponownym obudzeniem miałem dwa sny...

- oto gigantyczna budowla o charakterze spirali z małymi ludzikami na pustyni...skazanymi na tym pustkowiu na pewną śmierć.

- w drugim ujrzałem zburzony kościół, gdzie w jednym narożniku były zamurowane zapiski! Może to oznacza, że kościół można zburzyć, ale świadectwa wiary są wieczne.

   Nagle podczas tej modlitwy ujrzałem fabrykę śmierci nienarodzonych...wczesnoporonną domaciczną spiralę śmierci (ze snu)!

 

                                                     Spirala domacziczna

 

   "Boże! Miej miłosierdzie dla tych ojców, matek i lekarzy..miej miłosierdzie nad stosującymi spira­lę śmierci. Matko Miłosierdzia módl się nad stosującymi "spiralę śmierci!"

   Po przebudzeniu trwał bój o wolny dzień. Szatan sprytnie podsuwał zarobek! Takie działania u ludzi to prowokacje. Dodatkowo napłynęło pragnienie modlitwy. Człowiek normalny zdziwi się, ale jest to najwyższe dobro, bo służy zbawianiu innych.

   Podczas przejazdu do pracy miałem poczucie łaski Miłosierdzia Bożego z powrotem do wiary. Wprost chciałbym krzyczeć: Łaska Boża! Łaska Ojca! Jego Miłosierdzie!

   Nawał ludzi, a "towarzysze wszystko obstawili". To normalna szajba, wyszukiwania wrogów ludu, aby zaliczyć sukces i zamordować. To jest męczące, drażniące, ponieważ ci ludzie wierzą w swój patriotyzm, omijają Dom Boga i emanują złą energię, bo wstydzą się tego! To sprytna sztuczka bolszewicka, bo wywołuje nienawiść. Dzisiaj, gdy to przepisuję (19.07.2022)...nic się nie zmieniło, bo teraz jestem "chroniony".

  • Proszę rzucić palenie w pierwszy dzień Adwentu, bo post i palenia to kuracja niebieska...z ofiarowaniem tego cierpienia Matce Bożej!

  • Pani jest poddana cierpieniu (utrata pracy), a przy takich krąży Zły: wskazuje na bogatych i pracujących, jątrzy, aby pani zwątpiła, że nie ma ratunku. Nawet wini o to Boga, "bo gdyby był". Trzeba uciekać do Matki...niech pani ujrzy też łaskę, bo jako bezrobotna będzie pani w tym czasie z dziećmi...otrzyma taką samą zapłatę, a martwi się pani co będzie 31.01.1994 r!

  • Dziadkowi z kieszeni wypadł piękny obrazek Matki z białą lilią! Niepotrzebnie przyjąłem od niego datek, ale chciałem oddać innemu, a tamten się obraził!

  • Teraz badam małżeństwo staruszków...podobni do siebie, oboje w mocnych okularach i bardzo wierzący. Ona przekazała rozmowę z młodym człowiekiem, któremu zmarło dzieciątko i winił o to Boga...w złości odwrócił się od wiary. To było potwierdzenie moich modlitw w nocy.

  • Rocznicy śmierci s. Faustynki nie świętują tylko Freddie Merkurego...drażnię młodą wielbicielkę satanisty! Chociaż on wierzył w zoroastryzm (dobro i zło), a tak też jest w naszej wiersze, bo nie ma szatana tylko jest dobro i zło!

   Nagle napłynęła fala Pokoju Bożego, który przelewał się przez serce i duszę...jakże w tym momencie chciałbym paść na kolana i mówić o Bogu, Jezusie oraz Matce! Tego nie można przekazać żadnym językiem. Pojawiła się postać brata Alberta...z poczuciem jego świętości.

   W tym czasie jest obiad w naszej stołówce, a towarzysze się kłaniają przeszkadzając nawet w tej czynności życząc mi "smacznego"! Jeszcze wpada personel udający potrzeby, a już po 15.00 prośba o recepty dla sprzątaczek. Pokój Pana Jezusa miał mnie wzmocnić, ponieważ dalej będzie trwał nawał.

  • Szatan panią przysłał...naprawdę! Pani nic nie wie o boju nad nam. Pani mieszka blisko kościoła i co, a to tak wielki dar! Dzisiaj, gdy to przepisuję wielu z tą łaską nie wstępowało do Domu Boga i tak pomarli...

   Smutek zalał serce, a po powrocie do domu miałem przeszkody w modlitwie (zamieszanie z dziećmi). Pomyślałem dodatkowo o "odrzucających swoje dzieci". W tym czasie Janas w telewizji nawołuj do zabijania dzieci nienarodzonych. Wzrok przykuła przekręcona korona cierniowa na Głowie Pana Jezusa Frasobliwego. A to oznacza, że nie przyjmuję cierpienia (gadałem w złości do telewizora).

   Zawołałem tylko: "Nie wołałeś mój Jezu i nie krzyczałeś, tylko cichy jęk i westchnienia towarzyszyły uderze­niom. (...) Mój Panie roztocz nade mną Swoją Błogosławioną opiekę i spraw, abym we wszystkich udrękach kierował się ku Tobie i Matce".

   W Drodze Krzyżowej popłyną różne zawołania: za tych, co nie przyjmują śmierci własnego dziecka, krzyża związanego z wychowaniem dzieci, itd. "Matko Miłosierdzia módl się nad nimi".

   Oto profesorowie, moi koledzy po fachu wyraźnie popierają zabijanie - teraz, w formie badań prenatalnych. Chodzi o wykrywanie wczesnych wad, uszkodzeń płodu ludzkiego, aby je z a b i ć! W wyobraźnia pytam takiego: "kiedy zabijamy...czy dziecko bez prawej rączki zabijamy?"

   Wówczas opowiedziałbym przeżyte zdarzenie. Pusta poczekalnia z pięknym chłopczykiem i natchnienie z nieba, aby dać mu czekoladę: okazało się, że nie ma prawej rączki. Jakże Pan wszystko pokazuje. Napłyną także niepełnosprawny psychicznie w telewizji satelitarnej, pięknie grający muzykę poważną, a nigdy nie uczył się gry na pianinie!

   Pokazano też obraz zamachu na Jana Pawła II. Łzy zalały oczy, ponieważ z wielką jasnością ujrzałem "zabójców" i obrońców życia ludzkiego.

    Czym różnił się Hitler zabijający chorych psychicznie i kaleki oraz ludzi z krzywym nosem od subtelnych morderców typu dr Mengele (zabrał dziecko tuż po urodzeniu i badał ile będzie żyło?).

    Padłem na kolana ze smutkiem w sercu odmawiając "Św. Agonię" Pana Jezusa w intencji "Obrońców Życia". Na ich czele stoi Wysłannik Nieba - Jan Paweł II, a tak się składa, że dzisiaj w Różańcu Pana Jezusa jest modlitwa w jego intencji. Koronka do 5-u św. Ran Pana Jezusa...kończą ten dzień!

                                                                                                             APeeL