Św. Kryspiny...

   W śnie o typie eksterioryzacji krążyłem po korytarzach wojskowych, a na sali pełnej mundurowych rozmawiałem z "moim oficerem"...znalazłem się też w mieszkaniu byłego oficera politycznego. Pomyślałem o takich niewidzialnych szpiegach. Kup książkę "Eksterioryzacja" czyli istnienie poza ciałem.

    Wspomniana święta, matka wielu dzieci w 308 r. była poddana torturom. Zachował się autentyczny dokument jej przesłuchiwania. Nie wyparła się Pana Jezusa (została ścięta), a ilu wypiera się bez tortur?!

    Nie "idzie" modlitwa "Pod Twoją obronę", ponieważ dzisiaj ja mam pocieszyć Matkę! Jakże piękne jest wołania - w tym momencie - z książeczek do nabożeństwa:

   "Wszechmogący Ojcze! Od rana wznoszę moje serce do Ciebie. Tyś mnie zachował od złego w nocy. Udziel Swojej pomocy dzisiaj, niech żaden grzech nie skala mojej duszy. Niech moje myśli, słowa i czyny głoszą tylko chwałę Imienia Twego.

  Boskie Serce Jezusa ofiarowuję Ci - przez Niepokalane Serce Maryi - wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje. Boże mój! Nie wiem, co mnie dzisiaj czeka.

   Uspakaja mnie to, że wszystko jest od Ciebie (niedościgłe wyroki) - trzeba przyjąć te próby, przyłączyć je do Męki Pana Jezusa, Zbawiciela mojego i złożyć Ci ofiarę! Proszę Cię, Ojcze o cierpliwość i posłuszeństwo Twojej Woli."

    Dzisiaj ja jestem dla Matki...Jej nie ma dla mnie i dla mojej ochrony! Wielka radość zalała serce w różańcu Pana Jezusa, gdzie śpiewam powtarzając:"Zmartwychwstał Pan" i nie mogę oderwać się od "Ojcze nasz".

    Napadają kuszenia....

- kobieta z mężem, która mówiła o tolerancji, a śledzi mnie!

- zły podsuwa pisanie czyli zabranie maszyny do pracy z wyraźnym powtarzaniem od Anioła Stróża..."nie!" Niepotrzebnie zabrałem...

- zestaw "pacjentów": biedna z koniakiem, zadyszany i zakrwawiony na twarzy, przestraszona 66-latka zdrowsza ode mnie!

- sza­rpanina z chorą w oddziale...!

   Później zrobiłem złe zakupy...w tym niepotrzebny koszyczek (żona wy­goniła mnie), piwo, gumy do żucia. Przypalił się schabowy, zaczyna migrena, zimno, wiatr i deszcz. W końcu napada senność, a młody wzywa do chorej matki, która "pragnie tylko mnie!" Mylono lekarza rodzinnego z domowym i dzwoniono jak do pogotowia...także z obcych rejonów.

   Koronka do Miłosierdzia Bożego "za tych, którzy nie chcą znać Matki Jezusa, co Jej nie uznają...są dla niej obojętni lub odrzucają...nie istnieje dla nich!

   W tej wymodlonej popłynie ofiarowanie każdej "dziesiątki" w intencji tego dnia...

"św. Osamotnienie Pana Jezusa' za odrzucających Matkę Jezusa

"św. Rany i św. Krew" (Biczowanie)" za niszczących Jej Wizerunki i Figury

"św. Poniżenie" za negujący Niepokalane Poczęcie Matki

"Droga Krzyżowa" za odrzucających Jej Boskie Macierzyństwo

"św. Agonia" za negujących Boskie pochodzenie Maryi

   Jakże to wszystko piękne. Szatan wiedział, że tak mocne będą modlitwy i przeszkadzał. Tak się złożyło, że dwa razy przechodziłem obok Figury Matki przy bloku, a teraz w drodze do kościoła wypada "Droga Krzyżowa i św. Agonia" do słów "Ojcze, odpuść im, ponieważ nie wiedzą co czynią".

   Do Boga Ojca wołałem - przez Najśw. Serce Pana Jezusa -  "pociesz Jego Matkę...jak działanie Szymona i św. Weroniki".

    Eucharystia dziękczynna, dalej trwała modlitwa przed obrazem Matki i Jej Figury! Prawie sam w kościele dotarłem do przebicia Św. Boku Pana Jezusa w intencji tego dnia. 

    W telewizji trafiłem na obrazy szkalujących wiarę, które chwaliła córka z wywołaniem od Szatana awantury. A w tym czasie pokazano Pana Jezusa na Krzyżu z nagą dziewczyną pod Jego Świętymi Stopami! Ona w tym czasie darła się z wypominaniem nam fanatyzmu.

   Nie pomagały moje błagania...uciekłem z domu trafiając na ulewę. To nie koniec drażnienia od demona, bo w piwnicy zacząłem "malowanie" (czyli upapranie się), a w tym czasie płynęła "kociakowata" muzyka z tranzystora!

   Łzy w oczach sprawił konkurs w "Gazecie Wyborczej" "Moja rodzina błogosławieństwa i problemy"...

                                                                                                               APeeL