Po północy moje serce zalał niepokój z demoniczną pustka oraz niechęcią do wiary i modlitw...mam "odpocząć" (wolny dzień w pracy). Zawołałem „Pod Twoją obronę” i po 10 minutach zerwałem się...bez śniadania pobiegłem do pracy w przychodni.

    Jest to typowy przykład boju duchowego, który określam „decyzją chwilki”. Działanie Bestii było słuszne, ponieważ nie znosi świadectw wiary, a wie, że prowadzę dziennik duchowy...nawet s. Faustynę skusił i zniszczyła część swoich zapisków. Sam zobacz jak dba o mnie zalecając wypoczynek, a ja w sercu mam tych, którzy wybiorą się do mnie i odejdą rozczarowani.

    Ponadto wiedział, że:

- pierwsza pacjentka podziękuje za moje rady duchowe: trzeba wołać do Nie­ba, odczytywać intencję dnia, prosić o ochronę, bo we wszystkim mąci Przeciwnik Boga...

- kucharka staje się matką zastępczą młodych złoczyńców...zalecę proszenie o prowadzenie - w tym zadaniu - przez Matkę Bożą

- otyłych poproszę o posty duchowe w intencji pokoju w rodzinie i na świecie

- skłóconemu z ojcem ziemskim, który to przeżywa wskażę wołanie do Matki Bożej, aby chroniła go przed kuszeniem

- wdowie wyjaśnię, że Szatan straszy nas śmiercią, bo wie, że od duszy odpada ciało...jej mąż jest i potrzebuje wspomożenia modlitewnego, a nie rozpaczy ze złością na ludzi i Boga! Wskażę też, że tutaj wszystko jest przelotne, a przed nami szczęście wieczne!

- pragnącym dzieciątka poproszę o ofiarowanie tego cierpienia z zawierzeniem się Matce Bożej.

   Czas na „Anioł Pański”, skuliłem się do modlitwy, ale właśnie wpada pacjentka na odczyt próby penicylinowej oraz pielęgniarka z książką zawierającą jakieś rewelacje! Wprost czuję napierającą postać od której płynie rozdrażnienie.

    Wyświęciłem gabinet i odmówiłem koronkę do Miłosierdzia Bożego „za zabijających na rozkaz”. Napłynął obraz plutonu egzekucyjnego w którym jedni mają przyjemność w zabijaniu, a inni celują tak, aby nie zabić.

   Przypomniał się o. M. M. Kolbe, zabijani w obozach koncentracyjnych oraz 3 miliony zagłodzonych Ukraińców (otoczono teren i rekwirowano żywność). W telewizji pokażą zamarzających na śmierć w Sarajewie, zabijanie uciekiniera na Syberii oraz wieszanie człowieka. To tylko błyski mordowanych na rozkaz, ale ogarnij ludzkość całą.

   Podczas modlitwy zawołałem: „Boże Ojcze to moi bracia, a Twoi Synowie, których kochasz nieskończenie! Zwodzeni i zgubieni przez świat. Prowadź mnie Ojcze mój! Nie należę do siebie..jam Twój! Jezu, Ty pragniesz, aby moje serce połączyło się z Twoim i z Sercem Boga Ojca! Niech nasze 3 serca oznaczają jedno!”

    „Boże Ojcze Wszechmogący przyjmij w Swoim Miłosiernym Sercu”...zatrzymałem się zadziwiony tymi słowami zawołania, bo zbyt rzadko mówimy o Bogu Ojcu i Jego Miłosiernym Sercu (znamy tylko kult Serce Pana Jezusa).

   Moja modlitwa trwała z przeszkodami od 12-18.00, a zakończyła się piosenką o małej wierze ludzi i naszym trwaniu wśród gwiazd. Moc Złego ustała, gdy pod koniec modlitw zapłakałem...

   Tutaj wyjaśnię, że był to czas prowadzenia przeze mnie "podwójnego życia". Po dniu ciężkiej pracy z modlitwami - zamiast jego ofiarowania (uświęcenia) - uważałem, że „mam wolne” i mogę spożyć zakrapianą kolację.

                                                                                                             APeeL