Po wczorajszym dyżurze w pogotowiu mam wolny dzień. Serce zalało pragnienie bycia w Domu Pana z przyjęciem świętej Hostii. Chodzi o pocieszenie z uzyskaniem pokoju duchowego. Idę, mam łzy w oczach, a serce rozdarte. Zobacz jak Pan pomaga, bo właśnie trafił się znajomy od kursów jazdy. Z jego pomocą trafiłem pod kościół, gdzie przeżegnałem się razem z kapłanem: "W imię Ojca, Syna i Ducha Świętego".

    Padną słowa czytań...

1. Prorok Izajasz przekaże od Boga Ojca (Iz 65,17-21), że: „Ja stwarzam nowe niebiosa i nową ziemię (…) będzie radość i wesele na zawsze z tego, co Ja stworzę (…) Zbudują domy i mieszkać w nich będą, zasadzą winnice i będą jedli z nich owoce.”

2. Psalmista powie (Ps 30,2.4-6.11-12a.13b): „Panie, mój Boże, z krainy umarłych wywołałeś moją duszę
i ocaliłeś mi życie spośród schodzących do grobu. (…) Zamieniłeś w taniec mój żałobny lament; Boże mój i Panie, będę Cię sławił na wieki.”

3. Natomiast Pan Jezus w Ewangelii (J 4,43-54) stwierdził, że „prorok nie doznaje czci we własnej ojczyźnie. Uzdrowił umierającego syna urzędnika królewskiego...nawet to wyjaśnił, że: Jeżeli znaków i cudów nie zobaczycie, nie uwierzycie.

     Święta Hostia dała moc, nawet poprosiłem, aby żona otrzymała pocieszenie i radość, która zniknęła u mnie z powodu zgonu ciężko chorej z trzecim zawałem serca, mimo, że zabrała ją „R-ka”! W tym smutku wołałem: "Tato! Tato! Tatusiu"! W domu pocieszył mnie śpiewem Krzysztof Krawczyk: "Ty jesteś ze mną". Zagrałem też na akordeonie „Skrwawione serce".

     Wróciłem na Mszę św. wieczorną, a trafiłem na załamanie pogody (deszcz, wiatr i ziąb). To wyjaśniło ciężkie przypadki na dyżurze (wówczas są zawały, udary, wszelkiej maści kolki, a nawet nagłe zgony). Dodatkowo w takim czasie mam ciężkie napady bólu głowy (migreny) oraz zawroty głowy. Często mówiłem do personelu, że nie będziemy spali, ale oni nie wierzyli.

    Wojna w Iraku, a u nas w bójce kibiców ginie młody człowiek. Później, gdy odczytam intencję jasne stały się trudności: ciężki dyżur, napisałem rachunek za dyżury, a biuro nieczynne, a podczas prac domowych zgubiłem ulubione nożyczki. To wszystko namiastki wobec prawdziwych cierpień ludzkich...

                                                                                                                                                                           APeeL