Dobrze, że przebudzono z nieba, bo poszedłem późno spać, a nie przesunąłem godziny do przodu i wstałbym za późno na dyżur w pogotowiu! Dodatkowo syn zabrał samochód i musiałem iść z krupnikiem w małym garnku! Łzy zalały oczy, ponieważ żona została sama i była smutna, bo syn był z wnuczkiem, którego polubiła. Poprosiłem o pocieszenie żony, która wszystko przeżywa aż do grzeszności (chodzi o ufność).
Podczas przejścia moje serce zalewało dziękczynienie Bogu Ojcu, a w tym czasie płynęła „św. Agonia Pana Jezusa” na krzyżu (zakończenie wczorajszej modlitwy). W pogotowiu przygotowałem gabinet lekarza dyżurnego, to wielka łaska ponieważ wcześniej gnieździliśmy się z drugim dyżurnym w piwnicy. To wstyd, bo wokół są wille, przepych, a tu ludzka nora! W ręku znajdzie się „Niedziela” z apelem Jana Pawła II i jego słowa dla mnie o oddaniu, pokorze i wdzięczności Bogu Ojcu! Poprosiłem o ułożenie życia syna (bezrobotny).
Teraz pragnę chwilki snu, a tu wyjazd do 90-latka, który ma zatarte oba stawy biodrowe (praktycznie jest unieruchomiony) i nie nadaje się do operacji. Jednak dałem mu skierowanie do oddziału ortopedycznego ze zleceniem na transport. Nagle otrzymałem wyraz wdzięczności, zarazem podrzucę żonie: kawę, ciastka, banany i słodycze.
Ponownie pragnę chwilki snu, a tu wezwanie do piorunującego zawału serca. Pacjentka została przekazana do Oddziału Kardiologicznego, a ja padłem na nosze, dobrze, że zabrałem obiad, bo nie trzeba urywać się z dyżuru.
Wolno doszedłem do dzisiejszej intencji, nie mogłem otrzymać pomocy, bo to dziękczynienie. Szatan wówczas zarzuca: „podano mu intencję, to się modli!” Tylko dwie godziny trwał pokój i cisza przed burzą, którą przyniosła zmiana dyspozytorki! Szatan w natchnieniu przekazał, że pokarze mi „dobroć Boga Ojca”…faktycznie zaczęła się karuzela wezwań:
- ciężka duszność, a karetka „R” wyjechała
- umierająca 52-latka z trzecim zawałem serca i obrzękiem płuc...ginęła na moich oczach, ale zabrała ją „R-ka”! Zarazem miałem pokazaną naszą bezradność wobec chorób i śmierci! Później rozmawiałem z jej mężem, aby go pocieszyć...
- wyjazd do bólu trzustki oraz bólu serca
- babcia zatartym biodrem, ale wstawić może prywatnie!
- uszkodzenie serca po infekcji wirusowej z zapaleniem płuc...
APeeL