Zerwałem się wcześniej na Mszę świętą o 6:30 czując, że będzie nawał pacjentów w przychodni. To wprost niewolnictwo, ponieważ nie mam własnego rejonu, każdy może przybyć…
- nie ma lekarza w jakimś wiejskim ośrodku, a ja muszę przyjmować jego pacjentów (bez pytania o zgodę)
- wzywają mnie do izby chorych, gdzie nie ma lekarza dyżurnego, a "ordynator" urywa się i w potrzebie biegną do mnie, bo jesteśmy na tym samym piętrze
- podobnie jest z pogotowiem na parterze, gdzie kolega felczer robi "kolędę ", ponieważ tam pracował, a to odległy teren. Zostawia pogotowie, a do mnie biegną w zgłoszeniu wypadku! Można zostać zlinczowanym na miejscu, przykładowo po zgonie w wypadku! Od Ołtarza św. popłyną słowa czytań...
1. Dojdzie do oczyszczenia z trądu Naamana, dzielnego wodza wojsk króla Aramu (2 Krl 5,1-15a), który przybył do Izraela. Elizeusz, mąż Boży kazał mu obmyć się siedem razy w Jordanie! Ten nie wierzył i rozgniewał się, ponieważ myślał, że stanie przy nim, następnie wezwie imienia Pana, Boga swego, poruszywszy ręką nad miejscem chorym i odejmie trąd! Jednak „zanurzył się siedem razy w Jordanie (…) i został oczyszczony. Wrócił z całym orszakiem i powiedział: „Oto przekonałem się, że na całej ziemi nie ma Boga poza Izraelem!”
2. Psalmista zawołał: „Boże mój, pragnę ujrzeć Twe Oblicze…
3. Dzisiaj w Ewangelii (Łk 4.24-30) wyprowadzono Pana Jezusa z synagogi... na stok góry, aby Go strącić. Jednak przeszedłszy pośród nich oddalił się.
Intencję potwierdziły zdarzenia na które trafiłem podczas odmawiania mojej modlitwy:
- budujący dom, a w innym miejscu przygotowujący plac po budowę
- trafiłem na zamknięty sklep z remontującymi
- pracujący od rana do wieczora, a nawet w niedzielę
- w „Ekspresie reporterów” ten problem poruszono w art. „Śmierć lub praca”, gdzie chodziło o górników, którzy tak giną i nikt się nie skarży!
- żyjących ze śmietniska
- nawet trafiła się pacjentka z zespołem przemęczenia, a symbol tego schorzenia to F48!
APeeL