Imienia Maryi
Na dzisiejszej Mszy św. porannej padną słowa czytań…
1. Św. Paweł zapytał (1 Kor 10, 14-22) o służących demonom (bałwanom). Przekazy tego Apostoła (szczyt mistyki) są trudne w odróżnieniu od słów Pana Jezusa (przypowieści). Padło ostrzeżenie przed czczeniem bożków. Czczenie bałwanów kojarzy się z wiarami, a ja zejdę na ziemie, do naszej ojczyzny i stwierdzę, że wokół mamy czcicieli: władzy, posiadania i wszelkich przyjemności. Przecież to podsuwa nam Szatan...
2. Psalmista zawołał (Ps 116B,12-13.17-18): „Czym się Panu odpłacę za wszystko, co mi wyświadczył? Tobie złożę ofiarę pochwalną i wezwę imienia Pana”.
Jak możesz odpłacić się Bogu Ojcu? Masz oddać swoją wolną wolę i czas...cała reszta jest dodana. Każdy z nas ma swoją siedzibę, nazbierał różnych ulubionych rzeczy i marzy o spokojnej starości z chodzeniem po lekarzach, bo zdrowie jest najważniejsze. To także posuwa Szatan, a chodzi o to, abyś nie drgnął ku „lataniu do Domu Pana”.
To wszystko, co posiadamy to śmieci. Wieczne są nasze modlitwy, uczestnictwo w życiu wiary, wyrzeczenia i uświęcanie cierpień (ofiarowywanie). Na szczycie wszystkiego jest jednanie naszej duszy z Duchowym Ciałem Pana Jezusa w Eucharystii. Te kilka zdań to droga do ś w i ę t o ś c i, bo inaczej nie wejdziesz bezpośrednio do Królestwa Bożego!
3. Pan Jezus wskazał w Ewangelii (Łk 6,43-49) na dobre oraz złe drzewo i ich owoce. Tak samo jest z człowiekiem dobrym i złym. Dobry wszystko buduje na skale, którą jest nasza wiara. Bardzo często wzywamy Boga Ojca, ale żyjemy tylko dla tego życia („bezdusznie”). Nawet nie pomyślimy o wieczności...choćby o spotkaniu tych, których miłowaliśmy.
Ponieważ kocham moją ojczyznę zostałem zadziwiony słowami Ryszarda Kalisza, że jego serce krwawi z powodu tego, że łamie się wszelkie prawa ustanawiane przez dobrze opłacanych...wybrańców narodu!
Trafiłem też na analizę naszej sytuacji przez wicemarszałka Sejmu RP Krzysztofa Bosaka. Takim powinien być przewodnik naszego narodu. Właśnie stwierdził, że mamy do czynienie z „pełzającą zdradą państwa"! Krzysztof Bosak stwierdził, że "to pełzająca zdrada państwa".
"Pod tę zdradę robiono mentalny grunt przez bardzo wiele lat i swoje za uszami ma także szeroko pojętą prawica. Granice pomiędzy instytucjami państwa i jego ustrojem prawnym a ośrodkami zewnętrznymi rozmyto dziś tak mocno, że duża część elity w ogóle nie widzi sensu w przypominaniu o istnieniu takiej granicy" – napisał. Ja od dawna pisałem, że działanie obecnej formacji jest zgodna z treścią książki Jurija Bezmienowa: „Jak napaść na państwo”.
Natomiast portal https://niezalezna.pl/polityka/, poruszył sprawę stanu zdrowia naszego premiera Donalda Tuska. W artykule podniesiono fakty, że: drżą mu ręce (tak jest w parkinsonizmie), zacina się przy mówieniu, gubi wątki, niepokój budzą coraz większe problemy z mówieniem i formułowaniem myśli, „z każdym dniem coraz bardzie sprawia wrażenie człowieka, który nie kontroluje swojego ciała i umysłu (…) Polacy mają prawo wiedzieć, jaki jest stan zdrowia szefa rządu. Przecież premier ma kluczowy wpływ na większość ważnych dla Polski spraw”.
Ten problem podjął także prezes TK Bogdan Święczkowski, który w pewnym momencie odniósł się także do premiera Donalda Tuska, sugerując, że szef rządu może mieć problemy zdrowotne. „Miałem przekonanie że spotkania z bandytami, przestępcami i z działalnością zorganizowanych grup przestępczych mam już za sobą. A się okazuje, że nawet przechodząc do Trybunału Konstytucyjnego cały czas muszę walczyć z tymi zorganizowanymi strukturami przestępczymi."
Zapytany czy stoi za tym premier odpowiedział, że ma w tej sprawie wątpliwości. „Uważam, że nie reprezentuje takiej klasy intelektualnej, żeby być szefem takiego związku. Być może ktoś kieruje działaniami prezesa Rady Ministrów. Być może nie bierze w tym udziału, być może jest nieświadomy”…
Wg mnie premier od lat jest opętany intelektualnie przez władzę, a do tego wpadł w pułapkę...on dobrze wie w jaką i stąd jest jego bezsilność z udawaniem męża stanu i człowieka twardego...w łamaniu wszelkich zasad. Przecież zapowiadał „demokrację walcząca” oraz stosowanie „Prawo Kalego” czyli podwójnego standardu moralnego z hipokryzję! Jest to ocenianie takiego samego postępowania jako dobrego, gdy dotyczy nas samych i jako złego, gdy dopuszcza się go ktoś inny.
W tej intencji przez godzinę wołałem - w mojej modlitwie przebłagalnej - do Boga Ojca z zakończeniem koronką do Miłosierdzia Bożego. Wcześniej wielokrotnie prosiłem, aby Pan coś uczynił w tej sprawie. Zły stan zdrowia premiera byłby przebudzeniem dla gadających głów w telewizji przejętej przez piwnice…
APeeL
.