Kończy się to dobry dyżur w pogotowiu, a człowiek narzeka, bo jest sztywny i spocony. Wszystko tutaj jest brzydkie i nędzne (pracujemy w piwnicy), a wokół super eleganckie wille. Na dodatek wzrok zatrzymał tytuł w Super expressie: "Pił pod semaforem"...pijany dróżnik nie zmienił świateł i doszło do wielkiej tragedii! Ponadto "Ubogi Mobutu”, przywódca złodziei i rekordzista seksualny!

      Przypomniała się babcia, która wczoraj była u trzech lekarzy, dwa razy u mnie i dwa razy wzywała pogotowie. Jak wielka jest nasza podłość. Ile lat ja takim byłem, właśnie przepłynął niedawny wyczyn pijacki! „Panie wybacz!" W tym czasie radość zalała duszę z powodu zlitowaniu się Boga Ojca nade mną. Teraz odpowiadam za innych.

     W oczekiwaniu na zmiennika, a to jest czas napięcia, ponieważ może być nagły i daleki wyjazd! W sercu pojawiło się poczucie, że „Panie jest dobry", a dodatkowo z radia „Maryja” padną słowa: "Chwała niech będzie Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu". Prawie chciało się krzyczeć: „Niech będzie wieczna chwała”.

     Obecnie trwają wielkie powodzie, po straszliwych ulewach, a w telewizji leci disco z rozbawionym redaktorami prowadzącym. Przecież powinni otworzyć studio dla powodzian! Na pocieszenie w przychodni było tylko dwóch chorych, ale pochwaliłem dzień przed zachodem słońca! Zrobił się nawał chorych z zamieszaniem i wzywaniem wizyt. W tym czasie przybył kierownik z pismem, że jakiś pracownik został złapany na pracy podczas mojego zwolnienia lekarskiego. Co ja mam do tego?

     Moje serce zalał smutek, ponieważ staram, nawet wcześniej przychodzę do pracy, a zgłasza się wielu potrzebujących. Najgorsi są zarejestrowania w Urzędzie Pracy (Bezrobocia), gdzie muszę przybywać w odpowiednim dniu (kontrola). Zapomni taki, biegnie do mnie z płaczem, bo straci zasiłek! Trzeba go ratować jednodniowym zwolnieniem.

     To zarazem sprawiło odczyt intencji modlitewnej: za ofiary podłości i to na całym świecie! Oto rodzina wyrzucona z domu, mąż alkoholik przepisał dom na brata, podpalono altankę staruszków na działce, wywiad z gwałcicielem, nękany policjant, itd.! Jednak obecnie dominują u nas ofiary powodzi, zostawieni samym sobie („trzeba się ubezpieczać”).

     O 15.00 syn włączył radio „Canal plus” gdzie płynęła piosenka o ludobójstwie w obozach i głodzie oraz wspomnienie zamachów na prezydenta Johna F. Kennedy’ego oraz pastora Martina Luthera Kinga! To dwa z najtragiczniejszych wydarzeń w historii USA w latach 60. XX wieku, które do dziś budzą ogromne zainteresowanie i teorie spiskowe. Jeszcze Hitler i jego szwadrony śmierci.

    Popłynie moja modlitwa przebłagalna, ale na Mszy św. w serce wpadną tylko słowa Ewangelii (Mt 9,32-37) o wyrzuceniu przez Pana Jezusa złego ducha z niemego, który natychmiast odzyskał mowę, a tłumy były pełne podziwu”. Eucharystia złamie się na pół („My” z Panem Jezusem). Na ten czas żona będzie czytała artykuł o kobietach zwabionych na Zachód! Będzie też „talk-show, a właściwie „talk-szał” o zdradzie małżeńskiej. Mało tego, bo trafię na film dokumentalny „Śladami Pol Pota” o ludobójstwie. To samo czynił batiuszka Stalin.

    Kręciłem głową, ponieważ to było całkowite potwierdzenie intencji, a towarzysze z telewizji wstydzą się tych rewolucjonistów! Nawet nie zapowiedziano filmu w programie tygodnia! Ból trwał przez cztery godziny. Pan pokazał mi: "zobacz swoje cierpienia na tle cierpień tych ofiar". Wyganiani z siedzib, pozbawieni wszystkiego i zabijani! Podziękowałem za ten dzień i przeprosiłem Stwórcę mojej duszy!

                                                                                                                                                                     APeeL