Wczoraj planowałem być na Mszy św. porannej, a jak się okaże była to moja wola, bo obudzony o 3.00 edytowałem aktualne świadectwo wiary z zaległym...dokładnie do 6.30. Na ten czas Pan Jezus powie (J 10,27), że: „Moje owce słuchają mojego głosu, Ja znam je, a one idą za Mną”.

      Ktoś zapyta jaka jest różnica w tym wyborze? Jakie ma to znaczenie, ale ja sam byłem ciekaw jaki będzie przebieg tego dnia, co się zdarzy? Nikt z nas nie zna „czasu ani godziny” przy bezmiarze zdarzeń mogących sprawić całkowitą zmianę naszych planów! Przenieś to na przywódców krajów, wielkich dyrektorów czy ministrów, których często budzą takie właśnie zdarzenia! 

     To świadectwo będzie przykładem wsłuchiwania się w natchnienia Boże oraz zauważenie „duchowości zdarzeń". Mimo, że na tym nabożeństwie rozmyślałem: o zablokowanym komputerze oraz o spadku po rodzicach w którym zostałem skrzywdzony. Siostry trafiły na czas prosperity zakładu stolarskiego ojca, a ja na studiach ledwie łączyłem koniec z końcem, dobrze że otrzymałem stypendium!

     Jednak w serce wpadły słowa…

1. Proroka Izajasza (Iz 38,1-6.21-22.7-8), którego Pan posłał do śmiertelnie chorego Ezechiasza z powiadomieniem: „Za trzy dni pójdziesz do świątyni Pańskiej. Oto dodam do twego życia piętnaście lat”.

2. Natomiast w psalmie (38) będą słowa tego proroka: „Nad którymi Pan czuwa, ci żyją, wśród nich dopełni się życie mego ducha”. Tak stało się ze mną, bo zostałem "ożywiony" (nawrócony) i przeżyłem też dodane 15 lat, a wiem to jako lekarz.

     Po Eucharystii pozostałem na placu kościelnym w miłych powiewach chłodnego wiatru, nie chciało się wrócić do tego świata. W trwającym uniesieniu duchowym napisałem to dla Ciebie...sam na sam z Panem Jezusem! To dopiero 7:00, a już tyle przeżyć! „Dziękuję Ci, Panie Jezu. Dziękuję Duchu Święty, a szczególnie Boże Ojcze, Stwórcy mojej duszy! Niech będzie uwielbiony Bóg w Trójcy Jedyny! Niech moja dusza trafi do Ojczyzny Niebieskiej, gdzie nie ma ziemskich bezeceństw!”

    Cóż miałbym z tego, gdybym spał do tego czasu! Proszę Cię patrz na „duchowość zdarzeń” i odczytuj natchnienia płynące ze strony Bożej, bo chodzi o nasze posłuszeństwo. Dodatkowo pod moim krzyżem zapaliłem lampkę.

     Natomiast wieczorem zerwałem się ze snu i pojechałem na czuwanie przed Monstrancją, gdzie były cztery osoby (w tym żona). W wielkim uniesieniu odmówiłem moją modlitwę przebłagalną za objętych tą intencją. Później z kapłanem popłynie litania do Najświętszej Krwi Pana Jezusa z otrzymaniem błogosławieństwa Monstrancją.

     Zważ na różnicę przebiegu tego dnia, bo już od rana znałem intencję modlitewną, a to sprawiło, że ten dzień był tak piękny...przy okazji - w wielkim upale - wróciliśmy samochodem do domu.

      Powiedz mi na jakie atrakcje ziemskie mógłbym zamienić ten czas?

                                                                                                                                                              APeeL