Z ciężkiego snu zerwał budzik, a ja miałem drętwą kończynę górną i twarz jak w niedokrwieniu mózgu. Ciężko i ciemno, ale trzeba biec do Domu Pana na 6:30, ponieważ dzisiaj mam dyżur w pogotowiu. Po drodze popłynie "Anioł Pański”, a pod kościołem Szatan zalał moje serce pustką, a zarazem dziką radością, że to będzie dzień humoru i żartów dodając "już babki śpiewają". Przepisuję to 16.07.2026, a przypominają się słowa miłościwie nam szkodzącego firera Donalda Tuska od „moherowych berów”!

     Popłyną słowa czytań…

1. List św. Pawła (Hbr 11,1-2.8-19): „Wiara jest poręką tych dóbr, których się spodziewamy, dowodem tych rzeczywistości, których nie widzimy. (…) Przez wiarę ten, którego nazwano Abrahamem, usłuchał wezwania Bożego, by wyruszyć do ziemi, którą miał objąć w posiadanie. Przez wiarę Abraham, wystawiony na próbę, ofiarował Izaaka, i to jedynego syna (…) Przez wiarę przywędrował do Ziemi Obiecanej, jako ziemi obcej (…)”. Dalej są słowa o naszej wędrówce pielgrzymów z tego łez padołu do Królestwa Bożego.

2. Natomiast Pan Jezus w Ewangelii (Mk 4,35-41) przeprawił się z uczniami na drugi brzeg, w drodze trafili na gwałtowny wicher z możliwością zatonięcia, ale uciszył wszystko dając świadectwo swojej mocy!

     Nagle serce zalało uniesienie, bo jest to pierwsza sobota czyli nabożeństwo do Najświętszej Marii Panny z poczuciem bliskości Matki Zbawiciela, która poprosiłem o ochronę rodziny oraz jej bliskość na dyżurze! Pierwszy pobiegłem do przyjęcia Eucharystii i to na kolanach, a takim kapłan podał nam jako pierwszym, a później stojącym! Jakie miał natchnienie? Popłynie litania do Najświętszej Marii Panny z błogosławieństwem Monstrancją!

    Po wyjściu z kościoła wzrok zatrzymało stado krążący gołębi! Natomiast w samochodzie z radia „Maryja” popłyną słowa o potrzebie dostania się "na tamten Brzeg".

     O 8.00 w pogotowiu trafiłem na bałagan: zmianę dyżurnych, sprzątanie pokoju lekarskiego z i pilnym wyjazdem do dziadka, który zaniemówił. Lęk rodziny, zamieszanie, a to bogaty szewc...obdarowują, a ja właśnie chciałem kupić coś żonie, ponieważ to ona wymodliła moje nawrócenie.

    Z kasety popłynie "Sing My Love”, a moje serce znalazło się blisko Matki Najświętszej z zwołaniem: "Matko moja! Matko Zbawiciela, Tego, który daje wyzwolenie! Matko moja – każda chwilka życia w twojej bliskości to szczęście nieogarnione. Bądź matko ze mną w godzinie śmierci, nie opuść mnie wówczas! Bądź Matko! Bądź!” W tej właśnie chwili zrywają na wyjazd, a trafiłem do chatki z tamtego wieku!

                                          chatka

     Niska, belki, kot na kredensie, bo tam jest ciepło, a pieski pod łóżkiem jeszcze, kanarek i obrazy, a przy belce sufitu suszą się pęta kiełbasy...wszystko stare i nędzne! Jakże potrzebna telewizja, bo mają nowy i duży dom, ale przyciąga się przeprowadzka! Szybko załatwiłem dziewczynkę z zapaleniem gardła, nie chcę pieniędzy... O 12:00 popłynie „Anioł Pański” i w słońcu zaczynam moją modlitwę przebłagalną, ból zalewał serce, a w tym czasie przepływały obrazy…

- drugi brzeg jeziora Genezaret o którym była mowa w radiu Maryja

- oto Abraham, wędrówka ludu do ziemi obiecanej z upadkiem wielu

- stara chałupa i nowy murowany dom…

     Tak właśnie jest z powrotem do Domu Pana, a właśnie syn dzisiaj nie wróci na noc! Teraz jadę na daleki wyjazd (obok mojego krzyża Pana Jezusa przy trasie E7), a właśnie płynie Droga Krzyżowa. Babuszka choruje bardzo długo - nawet sama twierdzi, że chce się wyzwolić! Podczas powrotu droga stała się bardzo śliska! Musimy jechać bardzo wolni, za nami cały ciąg, a w rowach leżą samochody. Kręcę głową, pełen zadziwienia, przecież ci ludzie opóźniają powrót do swoich domów! Tak jak dzieci, które opóźniają powrót do rodziny.

     Pasuje „św. Agonia Pana Jezusa” (modlitwa na witrynie) i koronka do Miłosierdzia Bożego, a straszliwy ból zalewa serce z tego powodu. Ogarnij cały świat, wrócił Abraham i Możesz oraz buntownicy, którzy opóźniali dojście do ziemi obiecanej! Ja wiem, a dzisiaj to oznacza nasz powrót do Królestwa Bożego!

   "O Jezu! Miłości moja, bądź uwielbiony i zmiłuj się nad tymi, którzy, opóźniają swój powrót do Boga Ojca i za dusze takich! Matko miej miłosierdzie nad nimi”.

     Chwilka odpoczynku i już pędzimy z krwawiącą w szóstym porodzie, zagrożenie. Pacjentka sama opóźniała wezwanie pomocy z uzyskaniem bezpieczeństwa! Zważ, że dobry poród i dobre odejście z tego świata to wielka łaska, a większość chwali śmierć nagłą!

    O 19:00 badałem dwóch przestępców z b. Jugosławii. To młodzi ludzie pochodzący z okolic Sarajewa, znają Mostar (25 km od Medziugorie”! Podczas zakładania kajdanek...przecież zbrodnia opóźnia powrót do Boga Ojca! Popłynie jeszcze informacja o zbrodniczych sektach. Co jeszcze stanie się dzisiaj? Nastąpiła zmiana kolejki i jedziemy do dziadka 80 lat pod rozgwieżdżonym niebem! Pasuje część chwalebna różańca i różaniec Pana Jezusa, mijamy figury Matki Najświętszej.

Nad dziadkiem wisi stary obraz Pana Jezusa z Sercem. Wszystko jest tutaj stare...jak sam dziadek...4 dni opóźniał przybycie pomocy!Wielu woli być na wygnaniu, a nawet zesłaniu na poprawę! Właśnie przejeżdżamy obok dyskoteki „O! Key” ze smugami światła reflektorów.

Teraz pędzimy pędzimy do umierającego z powodu zawału, męża mojej sprzątaczki: brzydka chałupka, sionka, smród kapuchy, a chory jest cały siny. Nic nie mogę zrobić oprócz podania tlenu z wołaniem „Matko! Pomóż!” Kłopot jest ze zmarłym w takich warunkach. Pacjenta przekazałem karetce „R”...zrzędzili, ale udało!

    W ambulatorium kolega trafił na pijanego młodzika, pełno krwi. Natomiast w telewizji będzie zbrodniczy film o zabójstwach na tysiąc sposobów! „Panie Jezu! Zmiłuj się”. Tam są sami twardziele, nawet kobieta zabiła strażnika...

     Kończy się dzień, a w gazecie trafiłem na cytaty różnych ludzi: o domach!

- Gdy wiesz, ze zmierzasz do domu, żadna droga nie wydaje się zbyt ciężka!

- Człowiek musi wyruszyć w świat, by zrozumieć jak drogi jest jego dom (John Forster).

- Człowiek przemierza cały świat w poszukiwaniu szczęścia, a znajduje je po powrocie do domu (George Moore).

- Jak mało pragnie powrotu do Królestwa Bożego i Domu Boga Ojca! To już moje stwierdzenie…

                                                                                                                                                   APeeL