Zważ na faktyczne istnienie dwóch światów: naszego, widzialnego, który możemy “dotknąć” na wszelkie możliwe sposoby oraz niewidzialnego (określenie zwyczajowe), którego nie możemy "dotknąć”...bez otrzymanej od Boga łaski!

      Ja stałem się wiedzący, ale nie jest to żadna nieskromność, tylko wielki krzyż (cierpienie) w którym widzę zgubę większości. Ta zguba polega na tym, że ludzkość nie ma świadomości posiadania duszy, której też nie można ujrzeć i dotknąć! To nie oznacza, że nie mamy tego cudownego i wiecznego ciała, które po naszej śmierci czyli “odrodzeniu” ma wrócić do Królestwa Niebieskiego!

      Wszyscy bardzo pragną życia w raju, ale na ziemi! Świadkowie Jehowy wciskają swoim członkom, że tak właśnie będzie i to dla określonej liczby „wybranych” i to spośród nich! Mydlą oczy od Szatana, abyś  nie drgnął ku jedynie prawdziwej wierze katolickiej!

      Na Mszy św. porannej padną słowa czytań...

1. Prorok Izajasz przekazał od Boga Ojca (Iz 55,10-11), że każde Jego Słowo wraca po spełnieniu odpowiedniego posłannictwa.

2. Psalmista wołał (w Ps 65.10-14) o cudzie stworzenia: wprost wszystko śpiewa i wznosi okrzyki radości.

3. Mój prof. św. Paweł przekazał (Rz 8.18-23), co wiem, że: „cierpień teraźniejszych nie można stawiać na równi z chwałą, która ma się w nas objawić".

4.   Natomiast Pan Jezus będzie mówił w Ewangelia (Mt 13,1-23) o Słowie Bożym dla większości rzucanym na wiatr, a jest to wynik tego, że jednym „dano poznać tajemnice królestwa niebieskiego, im zaś nie”.  Pan Jezus dodał, co wiem, że „Wielu proroków i sprawiedliwych pragnęło ujrzeć to, na co wy patrzycie, a nie ujrzeli; i usłyszeć to, co wy słyszycie, a nie usłyszeli”.

      Dzisiaj po Mszy świętej trafiłem na nabożeństwo jakiegoś kościoła zreformowanego z księdzem niewiastą! Zobacz, co Szatan wyprawia w głowach pań pragnących równouprawnienia. Przecież nie wiemy dlaczego Stwórca urządził wszystko według swojej Mądrości, której nie pojmiesz naszym rozumem i to bez łaski wiary

   Ty, który to czytasz proszę cię nic nie szukaj, ponieważ trwa już Apokalipsa. Ten czas trzeba poświecić dla ratowania go duszy własnej i najbliższych, których miłujesz! Podziękujesz mi, gdy spotkamy się w krainie życia wiecznego! Ta rada płynie w środku nocy i to nie ode mnie, ale od jej Stwórcy, ponieważ ciała otrzymaliśmy od rodziców. Tak pragniesz 100 lat życia, przejmujesz się wszystkim wokół, a wiedz, że Szatan ma nieskończony repertuar zwodzenia każdego z nas!

      Jakże piękne religie podsuwa, nawet chciał nas uszczęśliwić dzięki Rewolucji Październikowej, która w rezultacie stworzyła raj na ziemi, ale "dla samych swoich”. Ich losem okazały się Czeluści Piekielne.

     Na samym dole tej piramidy są objęci dzisiejszą intencją modlitewną. Większość z nich jest zatroskana codziennością, marzeniami o spokojnej starości…nie są zdolni unieść się ponad ziemię, a nawet wszystko ujrzeć od Boga Ojca!

    Znasz takich w swojej rodzinie i otoczeniu! Ile planów u nich spaliło na panewce, co możesz ujrzeć na rozgrzebanych budowach i głupich pomysłach. Szkoda czasu na wymienianie tego, co czynimy według woli własnej czyli "róbta, co chceta”... z efektem “mata, co chceta!”.

   Przez 1.5 godziny odmawiałem moją modlitwę towarzysząc w ruchu grającym w piłkę nożną. Zdziwiłem się, że w pewnym momencie napłynęła osoba żony. Nagle zrozumiałem, że ta intencja objęła także ją, ponieważ jest zatroskana o wszystko. Jednak nie zaniedbuje życia modlitewnego…

                                                                                                                                                    APeeL

 

Aktualnie przepisano...

10.03.1995(pt)   ZA TYCH, KTÓRZY MNIE OSKARŻAJĄ…

      Dzisiaj, na dyżurze w pogotowiu byłem chory, ale zdziwiłem się, że nie budzono mnie od 22:00 do 5:30, a byłem pierwszy na kolejce do ambulatorium i na wyjazd! Taka noc zdarza się raz, jak w piosence, a tak było potrzebne mi wytchnienie. Dodatkowo posłuchałem, aby dzisiaj wziąć wolny dzień.

    Na ten czas z otworzonego "Prawdziwego życia w Bogu" napłynęły słowa Pana Jezusa: "Pójdź...pomogę ci”! Błyskawicznie załatwiłem wolny dzień i w wielkiej radości pojechałem do Domu Pana na Mszę świętą poranną. Moje serce było pełne niechęci do czerwonych i do ich sług! Nagle stało się zrozumiałe, że dzisiejsza Eucharystia będzie za moich oskarżycieli – to konkretni ludzie, gdzieś na górze, nawet niewinni, ale oni odpowiadają za całość tej struktury. Przecież tak też  było z księdzem Jerzym Popiełuszką! Nagle w czasie czytań zrozumiałem moją wielką odpowiedzialność "jako sprawiedliwego".

     W Słowie Bożym…

1. Prorok Ezechiel (Ez 18,21-28) przekaże od Boga Ojca to, co wiem: grzesznik nawrócony będzie żył, a „gdyby sprawiedliwy (…) popełniał zło, naśladując wszystkie obrzydliwości, którym się oddaje występny, czy taki będzie żył”? Pan dodał jeszcze (Ez 33,11): Nie chcę śmierci grzesznika, lecz aby się nawrócił i miał życie.

2. Psalmista wołał (Ps 130,1-8): „Gdy grzechy wspomnisz, któż się z nas ostoi”? Tak jest naprawdę, a wielu szczyci się świętością...

3. Natomiast w Ewangelii (Mt 5,20-26) Pan Jezus wskazał na małe poczucie naszych grzechów! „Nie zabijaj; a kto by się dopuścił zabójstwa, podlega sądowi. A Ja wam powiadam: Każdy, kto się gniewa na swego brata, podlega sądowi”. Zalecił przebaczenie i jednanie się zamiast trafiania do sądów.

      Ja wiem, w moim wypadku chodzi o pełne przebaczenie, przyjmowanie cierpię z ich uświęcaniem. Później będę miał pokazane zaniedbywanie dobra wynikającego z łaski cierpień zesłanych przez Boga Ojca. Nie zrozumie tego człowiek bez łaski wiary. Jest mi przykro, ale nic nie mogę uczynić z powodu śledzenia każdego mojego kroku!

     Po świętej Hostii pozostałem w ciszy kościelnej. Nie wiedziałem dlaczego wciąż "spoglądał" Pan Jezus „porcelanowy”, a to była prośba, że szczególnie dzisiaj mam mieć serce pełne miłości i miłosierdzia dla objętych ww. intencją!

     Po odpoczynku pojechałem na działkę, a wówczas stykam się z moim krzyżem, gdzie ktoś złośliwie rzucił pojemnik po oleju i rozwalił kamienie. To chyba przedstawiciel tych, którzy nie wierzą w moją łaskę wiary...tylko udaję takiego i to po kursach. Znam takich manekinów, zawsze „rozmodlonych”, trzymających się za serce i pełnych uniżenia w kościele. Tak się ujawniają…

   Czas szybko płynie i  nad ludzkością pojawiło się niebo z gwiazdami, co wg niewierzących jest „przyrodą”, która powstała sama z siebie! W domy padłem zmęczony i w tym stanie zrozumiałem dar posiadania domu, łóżka, ciepła i bezpieczeństwa!

                                                                                                                                                                          APeeL