Ta intencja zaczęła się od informacji od znajomego, że u jego córki wykryto ostry przebieg cukrzycy młodzieńczej. Dla krótkiego wyjaśnienia przekażę, że jest to wynik uszkodzeni komórek produkujących insulinę w trzustce. Tym różni się ta cukrzyca od związanej z wiekiem. Takim przykładem jest zespół metaboliczny (otyłość, nadciśnienie, miażdżyca i taka cukrzyca...). Ma ona inny przebieg i często nie jest potrzebna insulina. Warto wiedzieć, że ostatnia pandemia z powodu koronawirusa była przyczyną ww. wymienionej cukrzycy młodzieńczej. Przypuszczam, że szczepienia też mogły doprowadzić do takich przypadków, ale są ukrywane.
Z punktu widzenia medycyny ilość schorzeń związana z ww. intencją jest ogromna, przecież każdy zna pojawiający się nagle zawał serca i różne typy udarów (niedokrwienny, w wyniku zakrzepu naczyń oraz wylewu po pęknięcia naczynia)...z ciekawostką dotyczącą mikroudarów, które pojawiają się także u ludzi młodych.
Dalej mamy całą masę przyczyn wymagających pilnej operacji (skręt jelit, zapalenie wyrostka robaczkowego, ropniak pęcherzyka żółciowego, a nawet uwięźnięcie przepukliny). W mojej praktyce u znajomej trafił się ostry zator tętnicy płucnej (szczupła niewiasta miała wykryty później zakrzep w łydce )...przypomina to zawał serca. Rozpoznanie odczytałem w natchnieniu ( pomoc z nieba).
Obecnie w takim niebezpieczeństwie są osoby z rozpoznanymi nowotworami. Trzeba wspomnieć jeszcze o sepsie - w przebiegu której można umrzeć - w ciągu doby oraz nagłego zatrzymania czynności nerek wymagającego dializoterapii. Nawet nie wspominam o wypadkach...zakrztuszeniu się landrynką lub złamaniu kręgosłupa szyjnego po skoku na głowę.
Zaskoczył mnie chory (podczas mojego pobytu na chirurgii), który ogrzewał sobie okolicę zapalenia wyrostka robaczkowego z jego pęknięciem z wytworzeniem otorbionego ropnia. Jeszcze ofiary różnych zatruć, w tym grzybami. Ogarnij cały świat takich nieszczęśników i to szczególnie na trwających wojnach.
Na Mszę św. wieczorną jechałem zreperowanym samochodem (po stłuczce) dziękując z płaczem Bogu Ojcu. Zdziwisz się, bo ludzie – otoczeni darami - za nic nie dziękują. Nie mam do nich pretensji, ponieważ to, co przeżywam jest wynikiem łaski wiary. Eucharystia ułożyła się pionowo wzdłuż jamy ustnej, co oznacza „My” z Bogiem Ojcem.
W uniesieniu zacząłem rozmawiać ze znajomą, ponieważ Msza św. była w intencji jej mamy, a chodziło o życzenie kapłana, aby nie śpiewać jej sto lat, bo to zamyka jej czas życie, ale nie wspomniał o wieczności, która czeka nas tuż po śmierci. Zawsze mówiłem do stękających staruszek: kto pani życzył sto lat, przywalić mu laską! Natomiast tym, którzy życzyli mi tego odpowiadałem, że nie chce tutaj być!
To są dwa światy, które trzeba odróżnić, bo inne są pragnienia naszej duszy, a inne jej opakowania z „prochu z prochu”. Na zakończenie dodam, że w śmiertelnym niebezpieczeństwie są dusze odwróconych od Boga Ojca. Szczególnie jest to ważne obecnie, bo nagła zagłada uniemożliwi takim powrót do Królestwa Bożego, a to wszystko jest zapowiadane! Na co czekasz? Ratuj swoją duszę...
Na potwierdzenie odczytu tej intencji Ja nie oglądam filmów, ale w prowadzeniu trafiam na dramat przygodowy „Niepokonani” z 2010 roku (USA/Polska/ZEA/Indie) o uciekinierach z obozu w Rosji, zagubionych w terenie, pozbawionych wody i jedzenia na pustyni w okolicach Mongolii.
APeeL