Zesłanie Ducha Świętego...

      Dzisiaj na Mszy św. porannej byłem na placu kościelnym ze wstającym słońcem i śpiewem ptaków, a w tym czasie wzrok zatrzymała para gołąbków na wielkim krzyżu (znak pokoju). Z serca wyrwało się wołanie: „Tatusiu! Dziękuję za wszystko, za każdą chwilkę mojego życia oraz za wysłanie Ducha Świętego, który pomaga mi w prowadzeniu dziennika duchowego! Ja wiem, że Jesteś przy mnie i mam nie bać się niczego! Bądź pozdrowiony!" 

     Popłynęły czytania...

1. Przypomniano czas Pięćdziesiątnicy (Dz 2,1-11). „Nagle dał się słyszeć z nieba szum, jakby uderzenie gwałtownego wiatru (…) Ukazały się im też języki jakby z ognia (…) i na każdym z nich spoczął jeden. I wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym, i zaczęli mówić obcymi językami.” To wywołało szok, ponieważ każdy słuchający słyszał „swój własny język ojczysty”, a w Jerozolimie przebywali wówczas Żydzi „ze wszystkich narodów pod słońcem”.

                                                            Wizerunek Ducha św.

     Ja nie wiem dlaczego ta Osoba Trójcy Świętej jest przedstawiana w postaci gołębicy, ale jest to prawdopodobnie wynik świadectw wiary uczniów Zbawiciela na których została zesłana! Nie będę tego dochodził, bo faktycznie nie jestem godzien tej łaski, a nawet niezdrowa jest ciekawość!

     Wystarczy mi to, że jestem wiedzący czyli pewny tego, że nasz Bóg Ojciec jest w Trójcy Jedyny! Nic nie da negowanie tego i ludzkie dociekanie, bo mamy rozum, który nie jest w stanie objąć tej tajemnicy! Możemy tylko dostrzec cud stworzenia wszystkiego.

2. Psalmista wołał (Ps 104,1.24.29-31.34): „Niech zstąpi Duch Twój i odnowi ziemię” z błogosławieniem Boga Ojca.

3. Św. Paweł dodał (1 Kor 12,3b-7.12-13), że: Nikt nie może powiedzieć bez pomocy Ducha Świętego: "Panem jest Jezus".

4. W Ewangelii (J 20,19-23) Pan Jezus Zmartwychwstały przybył do Apostołów (mimo zamkniętych drzwi): „Pokój wam! A to powiedziawszy, pokazał im ręce i bok. Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam. (…) Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane".

       Po przyjęciu św. Hostii pierwszy raz w życiu - słodycz zalała usta - i to naturalna, a nie duchowa. Ciało Duchowe Zbawiciela ułożyło się w postaci ochronnej (na podniebieniu) i tak trwałem na placu kościelnym.

     Informuję, że Duch Święty faktycznie istnieje, ale brak jest świadectw (opisów) Jego działania. Jeżeli będziesz chciał dowiedzieć się to trafisz na wymieniane dary oraz słowa z dzisiejszej sekwencji. Musisz zrozumieć, że jestem prowadzony z Jego pomocą, a są to niezliczone natchnienia i działania! Przez szereg lat nie wiedziałem, że w mojej niewolniczej pracy w przychodni byłem wspomagany przez...

Boga Ojca - tak jak przez ojca ziemskiego, szczególnie w sprawie Opatrzności oraz prowadzenia według "bądź wola twoja "!

Pana Jezusa – to była autentyczna pomoc w różnych sprawach i cierpieniach pacjentów oraz mojego udręczenia.

Ducha Świętego - pocieszanie duchowe na szczytach udręczenia, zalewanie serca i duszy słodyczą, której nie można opisać, bo ma charakter duchowy! Wówczas miałem moc do pomagania z miłością potrzebującym mojej pomocy, zarazem prowadzenia w tej pomocy, a także dawania pragnienia tej pomocy...

    Obecnie jest to nieodzowna pomoc w prowadzeniu dziennika duchowego. W tej chwilce o 22:00 - i to po zgaszeniu światła, aby iść spać – posłuchałem natchnienie, aby zapisać to świadectwo, bo jutro będzie już inny dzień. Napłynęło to co czytasz!

     Jeżeli chcesz dowiedzieć się, że faktycznie istnieje Duch Święty i pomaga to poproś osobiście, aby pomógł Ci w poznaniu Jego działania. Do każdego z Królestwa Bożego mówią inaczej. Musisz patrzeć na nieskończoność znaków: zatrzymanie wzroku, niespodziewane zdarzenie, jakieś doznanie, obraz z telewizora lub komputera, itd.!

     Ja nie mogę dać ci szczegółowej rady, ponieważ nie znam twojego serca i jego pragnień oraz twojej duchowości! Przede wszystkim zacznij od Sakramentu Pojednania z Bogiem (spowiedź, Msza św. i Eucharystia), a sam zobaczysz jak będziesz prowadzony.

     Bardzo mało ludzi, nawet wiernych prosi Boga Ojca w Trójcy Jedynego o pomoc, a zarazem za nic nie dziękuje, a to oznacza lekceważenie dobrodziejstw Boga Ojca, na których szczycie jest nasza świętość...przepustka do raju!

                                                                                                                                                                          APeeL