Motto: „Nie ma Boga oprócz Jahwe”…

     Musisz przyjąć, że wiara katolicka jest objawiona przez Boga Ojca. W żadnej innej (w tym chrześcijańskiej) nie ma Komunii św. czyli jednania się naszej duszy z Duchowym Ciałem Pana Jezusa, które wchodzi do odrobiny chleba (w obozach były to okruszyny)...podczas konsekracji.

    Definicja konsekracji: to przeistoczenie chleba i wina w Ciało i Krew Chrystusa podczas Mszy świętej. Ja dodam od siebie, że jest to wejście Pana Jezusa do chleba (opłatka) i wina...po słowach namaszczonego kapłana. Widziała ten moment s. Faustyna, a ja to potwierdzam.

      Stąd biorą się dysputy z zapytaniem: jak Syn Boży może zamienić się w chleb? Pytanie jest słuszne, ponieważ Pan Jezus przychodzi do nas w postaci duchowej po wejściu do chleba i wina. Pasowałyby tutaj odpowiednie obrazy, ale ja nie mam w tej dziedzinie możliwości i talentu. Mogę tylko jako świadek (mistyka eucharystyczna) dać świadectwo działania Zbawiciela w mojej duszy...

     Zważ, że u chrześcijan (po reformach przez ludzi) oraz w prawosławiu nie ma liturgii. Jest tylko celebracja, mniej lub więcej okazała. Sprawia to wrażenie „lepszej” formuły Mszy św.!

       Od Ołtarza św. popłynęły słowa czytań...

1. Piotr razem z Jedenastoma powiedział do Izraelitów (Dz 2,14.22-28) o posłannictwie Pana Jezusa od Boga Ojca i Jego cudach. Wskazał na Jego wskrzeszenie przez Boga Ojca czym wykazał, że zerwane zostały więzy śmierci. Dzisiaj trzeba powiedzieć, że nasza śmierć jest uwolnieniem duszy i początkiem naszego życia wiecznego. Wierzysz czy nie, ale taka jest Prawda: jesteśmy tuż po śmierci. Naprawdę nie chcesz tego? Pragniesz trwać na tym łez padole, gdy przy zwykłej rance palca krzyczysz: „O! Jezu!” lub przeklinasz!

2. Psalmista wołał wówczas (Ps 16, 1-2.5.7-11): „Ukaż nam, Panie, Twoją ścieżkę życia”. Tak właśnie zapowiadał, że cieszy się, ponieważ, Bóg nie dopuści, aby jego dusza pozostałą w grobie! W tym czasie wciąż słyszę, że „jeszcze nikt tam nie był i nie powiedział jak jest?” Takim odpowiadam, że właśnie przyszedłem od Boga Ojca. Nie będzie pan mógł powiedzieć, że nie wiedziałem? Bardzo cierpię z powodu indolencji i ignorancji duchowej...szczególnie ludzi inteligentnych. Niektórzy z nich są opętani intelektualnie, a jest to trudno rozpoznać!

3. Rybak, a ja jestem lekarzem mówił dodatkowo (1P1,17-21), że „spędzamy czas na obczyźnie”. Ja nazywam to pobytem w Obozie Ziemia, którego szefem jest Szatan! Nie widzisz tego, bo Apokalipsa nie dotarła jeszcze do twojego domu! Nie wykupisz się złotem na sądzie ostatecznym. Tam nie ma znaczenia przypięte serduszko członka demokracji walczącej z pojmowaniem stanowionego przez nas prawa wg swojego widzimisię.

    Brat Donald Tusk jest naiwniakiem duchowym, nie zmienia się z wiekiem i ma dalekosiężne plany. Według mnie lubi chwałę własną, prawienie kazań i zmienianie poglądów w zależności od koniunktury...oszukuje samego siebie! No cóż Donald Wielki i Donald Mały...wielki i mały Szu!Wzorem jest polski film sensacyjny (Wielki Szu) z 1982 roku w reżyserii Sylwestra Chęcińskiego.

4. W Ewangelii (Łk 24,13-35) będzie relacja dwóch Apostołów którzy w drodze do Emaus (blisko Jerozolimy) spotkali Zmartwychwstałego Zbawiciela. Powiedzieli: „Zostań z nami, gdyż ma się ku wieczorowi i dzień się już nachylił”. 

                                                                            Droga do Emaus

     Podczas kolacji Pan: „wziął chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał go i dawał im”. Wtedy poznali Go, lecz On zniknął im z oczu”.

                                                                                         Wieczerza w Emaus

                                                                    Wieczerza w Emaus (ok. 1525) Jacopo Pontormo (Jacopo Carucci)

      Wówczas Bóg Ojciec sprawił cały zestaw cudów, które obecnie nie robią wrażenia, ponieważ upada duchowość ludzka, każdy przejmuje się jutrem, a nawet odległą przyszłością ciułając na spokojną starość. Jaka możesz mieć starość bez wiary?

                                                                                Pan Jezus idzie po falach jeziora

        Pan zaprowadził mnie na Portal DEON, gdzie pod tytułem: „Jakie imię wybrałby kard. Ryś, gdyby został papieżem? Metropolita krakowski odpowiedział na trudne pytanie"… Dałem tam komentarz...

    Jako lekarz, mistyk świecki (mistyka eucharystyczna oraz charyzmat odczytywania Woli Boga Ojca) myślę, że kardynał Grzegorz Ryś powinien zostać papieżem...jako ostatnim zapowiadanym przed zagładą ludzkości. To wynika z tego, co głosi między wierszami...nawet pobiegł do TVN24. Na pewno zaprosiłby do Watykanu przedstawicieli LGTB+ z odwiedzeniem Izraela jako narodu wybranego, a nawet Federację Rosyjską, gdzie nie wpuścili Jana Pawła II.

     Nie wiadomo do końca jakie uczyniłby "dobra" od Mefistofelesa, bo dzisiaj nie ma jeszcze tej możliwości. Papież Franciszek chciał błogosławić tych, którzy są "ohydą spustoszenia" dla Boga Ojca. Tłumaczył od Bestii, że czyni to w stosunku do osób, a nie ich czynów. Jest pewne, że kardynał Grzegorz Ryś nie wie jak działa Szatan i trochę pachnie siarką…

     Tutaj wskażę na ciekawostkę. Dzisiaj mam odczytaną intencję modlitewną: za wiarygodnych świadków wiary z odmówioną modlitwą i przez Boga Ojca trafiałem właśnie na stronę Portalu Państwa...

     Ty, który to czytasz ratuj swoją duszę! Jak!? Padnij w tej chwilce na kolana i przeżegnaj się. Poproś Boga Ojca o prowadzenie. Podziękujesz mi, gdy spotkamy się w Królestwie Bożym, w naszej Prawdziwej Ojczyźnie!

                                                                                                                                                                  APeeL