Na Mszy św. porannej padną słowa (Dz 6,1-7)  o szerzeniu się wiary w Pana Jezusa  wzrastaniu liczba uczniów. Psalmista zawołał w Ps 33: „Okaż swą łaskę ufającym Tobie”, a ja właśnie prosiłem Boga Ojca o pomoc w aktualizacji strony internetowej i jej poprawkach. Właśnie dzisiaj będę miał radość, ponieważ skontaktuję się z informatykiem.

     Natomiast w Ewangelii (J 6,16-21) uczniowie będą świadkami przybycia do ich łodzi - kroczącego w ciemności i po wzburzonym jeziorze Pana Jezusa, Padły też słowa Zbawiciela: „To Ja jestem, nie bójcie się!” Zarazem łódź „znalazła się natychmiast przy brzegu, do którego zdążali”. Napłynęła bliskość św. Józefa, którego zawsze proszę o pomoc w sprawach technicznych. Eucharystia zwinęła się, pokój zalał serce, a po natchnieniu pojechałem pod mój krzyż, aby podlać kwiaty.

      Przekazuję każdemu, że Bóg Ojciec, Stwórca Wszechrzeczy, a to co najważniejsze naszych nieśmiertelnych dusz i pragnie pomagać w naszych utrapieniach. Jeżeli jesteś niewierzącym to nie przeszkadza, abyś - poprosił Deus Abba, który wie o nas wszystko, zna nasze myśli, zamiary i plany - o rozwiązanie twojego problemu.

      Ile lat modliła się św. Monika o nawrócenie swojego syna Augustyna. Natomiast Pan Jezus uczynił bezmiar cudów...na prośbę potrzebujących. Właśnie w „Poemacie Boga-Człowieka” czytałem o uzdrowieniu niewidomego od urodzenia (nie miał gałek ocznych).

     Dziwi mnie fakt, że rzadko prosimy o Opatrzność Bożą...jak można rządzić naszą ojczyzną bez łączności z Bogiem Ojcem, bez wołania o jej błogosławieństwo...zgodnie ze słowami pieśni: „Ojczyznę wolną pobłogosław Panie” i „Niech nasza ziemia stanie się ołtarzem”!

     Pasują tutaj słowa z objawienia: ze wszystkimi zmartwieniami zgłaszaj się do Jezusa. Pokutuj. Módl się dzień i noc. Nie klnij, ale wysławiaj Imię Boże. Należysz całkowicie do Boga i do nikogo innego nie możesz należeć! Nie bój się - Pan Jezus jest twoim wspomożycielem. Będziesz cierpiał, ale w godzinach smutku, niedoli, boleści wyrobisz swój charakter.

      Polegaj na Bogu całkowicie. On wskaże ci drogę, którą chce, abyś szedł...nie tą, którą ty chcesz iść. Nie bój się walki. Pan jest z tobą. Ty nie możesz zginąć żyjąc z Jego pomocą. W odpowiednim czasie wszystko zrozumiesz. Nacierpisz się, ale będziesz zabezpieczony przed najstraszliwszym czasem. Pamiętaj nie śmierć, a Zbawiciel w cierniowej koronie, boso, ubrany w białą szatę kroczy w twoją stronę!

    Kilka lat temu w śnie ujrzałem  wizję ataku na Iran...niszcząca kula wyleciała z krateru i pędziła w kierunku oceanu siejąc zniszczenie. Dziwne, ponieważ później będzie informacja o takiej możliwości (Izrael), a to też zapowiadają Objawienie w Lourdes! Dzisiaj, gdy to przepisuję (18.04.2026)...mamy potwierdzenie w realu.

  .  W tej intencji odmówiłem moją modlitwę przebłagalną...                                 APeeL

    

 

Aktualnie przepisano…

14.02.1995(w) ZA POSŁANYCH… 

Św. Cyryla i Metodego Patronów Europy...

      Rozesłani po całym świecie Cyryl i Metody trafili na moją ziemię, teraz my wysyłamy misjonarzy do krajów afrykańskich. Jak opisać ci i jakim językiem moje cierpienie, a właściwie moje współcierpienie z Panem Jezusem: "za posłanych w świat”...szczyt tego bólu to Weronika ocierająca twarz Chrystusa (będę powtarzał to 10 razy). 

     Dzisiaj otrzymałem wypoczynek po zawołaniu do Pana Jezusa o zmiłowanie się nade mną! Zostałem oddelegowany do porannej pracy w pogotowiu. Tak obdarowuje Pan, gdy Go poprosimy. Siedziałem skulony w ławce kościelnej w pełni szczęścia zewnętrznego, a moje serce było bliskie Najświętszego Serca Pana przez Jezusa, nie mogłem się ukoić, ból będzie trwał przez 1.5 godziny.  

      Podziękowałem Panu Jezusowi Miłosiernemu za łaskę bycia na Mszy świętej, gdzie padły słowa czytań...

1. Paweł i Barnaba wskazali swoim braciom z wierchuszki Świątynnej, że najpierw im: "należało się głosić Słowo Boże"! Jednak odrzucają, a przez to stają się niegodnymi życia wiecznego!

2. Psalmista zawołał (Ps 117,1-2): "Idźcie i głoście światu Ewangelię"...

3. W Ewangelii św. Łukasza (Łk 4,18) padną słowa: "Pan posłał Mnie, abym ubogim głosił dobrą nowinę, więźniom głosił wolność". Natomiast w pełnej Pan wysłał siedemdziesięciu dwóch "do każdego miasta i miejscowości, dokąd sam przyjść zamierzał (Łk 10,1-9)".

       Święta Hostia była w ww. intencji, a serce i duszę wypełniało dziękczynienie. Ja kocham Pan Jezus, nie zrozumie tej miłości normalny człowiek. Po wyjściu z kościoła wzrok zatrzymała tablica ze zdjęciem świecy i zdaniem, że „Pan Jezus wykonuje Swoje Dzieło poprzez nasze ręce”!

     Napłynęło pragnienie zapalenia lampek Panu Jezusowi pod krzyżem – podjechałem i dziwiłem się pięknem tego miejsca. Po wszystkim serce zalał straszliwy smętek, a  w serce pojawiła się rozterka. Zapamiętaj, że jest to działanie Szatana! Nie lubi rozmodlenia i wypoczynku danego przez Pana Jezusa. Nie mógł przeszkodzić, był tylko jeden wyjazd i kilku pacjentów.

     Ja jestem oddelegowany na dwa dni do pogotowia, a Bestia kusi pracą (zarobkiem) w przychodni (jeden budynek)! Zobacz „dobro” i spryt Przeciwnika Boga! Przeciążony wołasz o pomoc do Pana Jezusa, aby mieć ulgę, którą otrzymujesz i biegniesz do tej pracy!    

    Tak właśnie chciał przeszkodzić w odmawianiu modlitwy sprawiającej współcierpienie z ofiarowaniem w ww. intencji. W sercu pojawili się kapłani („oddani Bogu”) do których mówiłem o obecności Pana Jezusa. Wróciły wczorajsze rozmowy z pacjentami oraz łaska słuchania Mszy świętej z radia Maryja w której kapłan mówił o wysyłanych przez Pana Jezusa w świat do głoszenia Dobrej Nowiny. 

     W ręku znalazła się książka św. Katarzyny ze Sieny, gdzie trafiłem na słowa: "Idący za Nieskalanym Barankiem, Synem Moim, który na krzyżu był szczęśliwy i smutny (...) podobnie jest z idącymi za Nim (...) są szczęśliwi, bo rozkosz miłości nie może być im odebrana i z niej czerpią wesele i szczęście (...) dusze doskonałe nie tracą nigdy poczucia Mojej obecności”. Dalej będą słowa o „opuszczaniu” nas przez Boga Ojca (w sensie braku poczucia tej obecności), ponieważ nasze ciała fizyczne są zbyt słabe dla takich przeżyć.        

      W pogotowiu trwała cisza (żadnego pacjenta i wyjazdu). Pęknie, słońce, pokój w sercu i spokój w pracy...za to wszystko dziękowałem Panu Jezusowi.  Zdziwiłem się słowami z "Prawdziwe życie w Bogu": "Ja, Jezus! Pragnę cię ostrzec, nie wpadaj nigdy w zasadzki przygotowane przez Szatana”. Dalej były słowa o tym, że rosłem na podobieństwo dzikich kwiatów, a Serce Pana napełniła radość od czasu, gdy zacząłem żyć w jego świetne!"  Pan Jezus dodatkowo zapytał, który dom wybieram? Ja już dawno wybrałem Dom Prawdy...na ten moment Pan Jezus przypomniał, że Vassula Ryden w wieku w 10 lat widziała Go podczas snu.

  Teraz czytam z płaczem Słowa Zbawiciela o przebiegu Jego Męki. W jednej sekundzie zrozumiałem, poranne kuszenie, abym przyjmował zarazem chorych w przychodni! Podczas czytanie uczestniczyłem w Męce Pana Jezusa, a ta intencja była także za mnie, a jest nas garstka! Popłynie koronka do Miłosierdzia Bożego z kojącym snem! . Na kolanach skończę moje modlitwy. 

     O 20:00 z telewizji popłynął rosyjskie romanse, tam był Alosza Awdiejew, a ja miałem odczucie, że nie można połączyć miłości do Pana Jezusa i do stworzenia. To wszystko jest miłość, ale łzy popłynęły z oczu...zawołałem tylko: "Jezu! Ojcze! Mateczko Najświętsza tylko z wami jest dobrze". "Panie Jezu ja wiem, że to wszystko jest od Ciebie”...

                                                                                                                                                                    APeeL