Lubię zapisywać świadectwa wiary i moje przeżycia związane z zesłaniem na „ten łez padół”, który wg kosmonautów z USA to kulką widzianą z księżyca, a jej średnica jest ok. czterokrotnie większa, a masa 50 razy większa niego. Ogarnij teraz Kosmos! Gdzie jest jego początek i koniec? To refleksja z pytaniem o nadprzyrodzoność i naszą Prawdziwą Ojczyznę (Raj).
Niewierzący pokiwa głową, bo nie wierzy w bajki. Pan Bóg zakrył ten problem przed wyznającymi kult własnego rozumu (głupstwa dla Boga). Tutaj trzeba poruszyć sprawę natchnień, których kategorycznie nie uznają koledzy psychiatrzy i to utytułowani. Jeżeli nie ma natchnień to nie ma Boga w Trójcy Jedynego oraz Szatana.
Ludzie rozumni negują bajki czyli to, co nie można dotknąć, ujrzeć i usłyszeć oraz powąchać i zasmakować. Nie można tego pojąć bez światłość niewidzialnej. Tacy negują istnienie rzeczywistości nadprzyrodzonej oraz posiadanie przez nas duszy wcielonej w momencie naszego poczęcia. Negujący nadprzyrodzoność stają się ślepymi i głuchymi duchowo. Oni mają natchnienia, ale traktują je jako „słyszenie głosów”, co jest ignorancją duchową, a nawet zawodową, bo służą też katolikom.
Mylą się i to bardzo, bo istnieje słodycz duchowa, której zaznaję po przyjęciu Komunii św., która nie pojawia się stale, ale niespodziewanie. Istnieje też słodycz, która zalewa naszą dusze z promieniowaniem na ciało fizyczne jako działanie Ducha Świętego. Ponieważ tego nie można przekazać, podzielić się, dać komuś zasmakować...tego nie ma.
Po wyzwoleniu nas przez Rosjan...wg Władymira Czarzastego psychiatrzy jako pomagający władzy autorytarnej obowiązkowo muszą wyznawać ateizm, bo nie wypada, aby człowiek mądry i wykształcony wierzył w coś czego nie można dotknąć, usłyszeć powąchać i włożyć palec w bok! To ograniczenie umysłowe, a także zawodowe, bo leczą też katolików. Wielu z podobnych ludzi jest opętanych intelektualnie, a koledzy leczyli takich elektrowstrząsami.

Bój duchowy toczy się także w nas samych: pomiędzy ciałem fizycznym (ciągnie go ziemia) i duszą (pragnie powrotu do Królestwa Bożego). Dlatego Pan Bóg dał nam wolną wolę...

Żona obudziła mnie na Mszę świętą łagodnym głaskaniem głowy. Od Ołtarza św. popłyną słowa czytań...
1. O społeczności tych, którzy poszli za Panem Jezusem (Dz 4,32-37): „Jeden duch i jedno serce ożywiały wszystkich wierzących. (…) wszystko mieli wspólne. (…) Nikt z nich nie cierpiał niedostatku (…)”.
2. Psalmista wołał (Ps 93,1-5): „Pan Bóg króluje, pełen majestatu”...
3. Pan Jezus powtórzył wczorajsze słowa do Nikodema (nauczyciela Izraela) w Ewangelii ( J 3,7-15), że do Królestwa Bożego wejdą „powtórnie narodzeni”...dodając, że: „Jeżeli wam mówię o tym, co jest ziemskie, a nie wierzycie, to jakżeż uwierzycie temu, co wam powiem o sprawach niebieskich?”
Eucharystia sprawiła uniesienie duchowe, a zarazem moc do odmówienia mojej modlitwy przebłagalnej podczas wieczornego meczu piłkarzy. Bardzo lubię wołać do półgłosem do Boga Ojca...pod gołym niebem i w ruchu!
Każdy zna bój na ziemi, szczególnie w czasie rozpoczynającej się zagłady ludzkości, ale zaślepieni politycy i dziennikarze żyją tylko tym światem. Oto mój komentarz na blogu Adama Szostkiewicza: szostkiewicz.blog.polityka.pl "Wojna PiS z demokratami trwa w najgorsze"...
Pisze Pan o boju buldogów pod dywanem, a jako interesujący się wiarą (buddyzm) musi Pan wiedzieć, że przeciwnik naszych dusz (Szatan) ma trzy bomby wodorowe: władzę, posiadanie i przyjemności, których symbolem jest seks. Nie ma sensu zawracanie sobie głowy "demokratami" i "reżimem", bo kto jest bez winy niech rzuci kamieniem!
Co oznacza określenie "media niezależne": mów "tak lub nie", bo reszta jest od diabła ("stanie w rozkroku"). Czy Pan pisze jako dziennikarz "niezależny"? Ja interesuję się polityką i jako katolik mam być niezależny? Nie zabijaj, nie kradnij, nie mów fałszywego świadectwa, itd. Wskazuję na jakiś czyn, a tu zarzut stosowania języka nienawiści.
Nic nie da ekwilibrystyka słowna, bo wygrywam wybory, zmieniam to, co mi wolno, mogą robić to szybko, z miłością lub z nienawiścią...wszystko zgodnie z prawem. Śpiewanie na część demokracji jest dziwne, bo w dzisiejszym Sejmie RP można uchwalić, że pan Roman Giertych jest koniem.
W Królestwie Bożym nie ma demokracji. Władza płynie hierarchicznie, a prawo nigdy się nie zmienia. "Nie zabijaj", a tu aborcja jako wyraz wolności niewiasty...zarazem chwalenie In vitro. W wierze katolickiej ta metoda jest zakazana. Jako lekarz katolik przekażę, że zarodek dzieli się na wielką ilość istot ludzkich, gdzie wcielane są dusze, bierzemy jednego, a reszta ulega zabiciu. Zwolennicy mówią o uszczęśliwianiu ludzkości, ale co mają do wiary katolickiej z zarzutem, że nie chwali ludobójstwa? Nic nie da dyskusja, bo "biednych zawsze mieć będziecie" (szerząc to "nieszczęśliwych").
Panie Adamie! Nad nami wisi zagłada świata, a Pan traci nerwy na wojenki. Nie poradził Pan w uzasadnianiu "Wojny PiS-u z demokratami", która "trwa w najgorsze". Kończy Pan ten wpis słowami, że "dobre rządy nie dzielą".
Zarzucanie szerzenia podziałów jest błędem, ponieważ Pan Jezus przybył, aby "rzucić ogień" czyli nas podzielić (nawet syna z ojcem, bo zięcia z teściową to normalne). Na końcu będzie okrutna dyskryminacja, bo "jeden zostanie wzięty, a drugi zostawiony".
Oto treść przysięgi (Dz.U.1997.78.483 - Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r.). Art.151. Przysięga członków Rady Ministrów...
"Obejmując urząd Prezesa Rady Ministrów (wiceprezesa Rady Ministrów, ministra), uroczyście przysięgam, że dochowam wierności postanowieniom Konstytucji i innym prawom Rzeczypospolitej Polskiej, a dobro Ojczyzny oraz pomyślność obywateli będą dla mnie zawsze najwyższym nakazem". Przysięga może być złożona z dodaniem zdania "Tak mi dopomóż Bóg".
Komentarza nie zamieszczono, ponieważ wiara nie może mieszać się do polityki, a przecież Pan Jezus wywrócił stoły handlarzy i bankierów w Świątyni Jerozolimskiej...
APeeL