Na dzisiejszej Mszy św. porannej padną słowa…

1. Św. Piotra i Jana skierowane do bezpieki świątynnej (Dz 4,13-21): „Rozsądźcie, czy słuszne jest w oczach Bożych bardziej słuchać was niż Boga? Bo my nie możemy nie mówić tego, cośmy widzieli i słyszeli”. Ponieważ nie znaleziono „żadnej podstawy do wymierzenia im kary, wypuścili ich ze względu na lud, bo wszyscy wielbili Boga z powodu tego, co się stało”.

      Sam zapoznałem się z tym przesłuchiwany („badany”) przez wierchuszkę samorządu lekarskiego (NIL i OIL w W-wie). W tym czasie swoje posiedzenia zaczynali od Mszy św. z abp Henrykiem Hoserem (byłym lekarzem). Łamano bezczelnie wszystkie ustanowione prawa rzucając mnie w ręce Heroda czyli utytułowanych psychiatrów, dennych ateistów.

     Ci nigdy nie słyszeli słowa m i s t y k a i zalecili leczenie się...przy tym ukryto, że w Izbach Lekarskich mamy pełnomocników ds. zdrowia lekarzy. To typowa sowiecka psychuszka, ale tam zamykają mającego moją łaskę i sprawa jest rozwiązana. Czy nie jest to zaprzaństwo i to tych, którzy są powołani do czuwania nad prawym zachowywaniem się lekarza? Pytam, bo sprawa jest wciąż aktualna…

     W przypadku Apostołów, ludzi prostych - badający sprawę nie mogli pojąć - jak uzdrowili porażonego, który stał z nimi. Po tajnej naradzie surowo zakazano im przemawiać i nauczać w imię Jezusa! Mnie zakazano pomagać chorym (internista, specjalista z reumatologii). Zważ jak Pan Bóg ujawnia naszą nędzę duchową...nawet jest im wstyd się przyznać. Ja nie skarżę się, bo wiem, że spotkała mnie dodatkowa łaska Boża. 

2.  W Ewangelii (Mk 16,9-15) będą przekazy dalszego ujawniania się Zmartwychwstałego Pana Jezusa i tak było przez 40 dni! Wielu jednak w to nie wierzyło, a Żydzi dotychczas tkwią w zaprzaństwie. W końcu Pan Jezus „ukazał się samym Jedenastu (…) i wyrzucał im (…) że nie wierzyli tym, którzy widzieli Go zmartwychwstałego.”

       Eucharystia jak nigdy przylgnęła do języka i tak chciałbym umrzeć, zrozumiałem, że jest to znak dotyczący mojej gadaniny. Mam otwierać usta, aby mówić o naszej wierze świętej, jedynie prawdziwej („czyli wciąż o tym samym”). Zapytasz; jak poznałem ww. intencję tego dnia?

      Sam się zdziwiłem, ponieważ podczas powrotu z Mszy św. trafiłem na trzy samochody z jednym św. krótkim, a po powrocie spod krzyża, gdzie podlałem kwiaty trafił się czwarty, a sam zauważyłem, że jadę na światłach pozycyjnych.

      Pomyślałem, że abp. Grzegorz Ryś powinien być wybrany na ostatniego papieża, ponieważ taki jest zapowiadany na czasy końcowe. Sam się pcha na to stanowisko, wprowadziłby ekumenizm, błogosławiłby LGTB+, bo chodzi o osoby, a nie to, co czynią oraz na dalsze uznawanie narodu wybranego, bo Pan Bóg nie cofa swoich darów, co jest wierutną bzdurą. Od kogo to, przecież mamy mówić: „tak lub nie”. Kotliński, Obirek i za nimi Grzegorz Ryś...powinni paść na kolana i przeprosić Boga Ojca w worach pokutnych!

       Dzisiaj jest „Miesięcznica Smoleńska”, która powinna odbywać się w Świątyni Opatrzności Bożej, bo dusze ludzkie przebywające w Czyśćcu łakną naszego wsparcia, a nie kłótni i dodatkowego grzeszenia z ich powodu. Daję to jako przykład braku pełni światła.

    W dyskusji w Polsacie przypomniano o zaginięciu z kancelarii premiera protokołu ze spotkania Donalda Tuska z Putinem. W to miejsce powołano komisję do badania tych, którzy mają kontakty z Federacją Rosyjską, a sam stwierdził, że mamy ją kochać „taką jaka jest”.

      Zamiast przysięgi sędziów TK spisano akt notarialny i to na wizji. Czerwony dziadek zachorował „na koronę” i chce „wysadzić prezydenta z jego stanowiska”...według Ryszarda Kalisza.

     Po koronce do Miłosierdzia Bożego przed Monstrancją nie mogłem wyjść z kościoła. Wracając do światła...jest ono namiastką Światłości Bożej, duchowej, a taką otrzymujemy od Ducha Świętego. Jak można rządzić bez łaski wiary i prowadzenia przez Boga Ojca? Dlaczego nie błagamy o Opatrzność Bożą? Przecież nie możemy wygrać naszymi siłami z Szatanem...

                                                                                                                                                             APeeL