Przyśnił się przyjazd córki, która faktycznie zadzwoniła, że przybędzie właśnie dzisiaj, a teraz zrywają do pacjenta, ale po przebudzeniu stwierdziłem że mam urlop! To zarazem sprawiło radość. Padłem na kolana, płynie dziesiątka różańca z poczuciem, za naszym pocieszycielem jest Zbawiciel! Większość w to nie wierzy i miota się.

      Po wstaniu odczułem ból wygnania, a właściwie zesłania na ten padół łez, gdzie jedni ludzie maltretują drugich. W sercu popłynie pieśń: wstaniu w duszy po płynie "Pan Jezus już się zbliża (...) o Jezus wspomóż łaską, bym godnie przyjął Cię". Serce zalał ból, a zarazem napłynęło wielkie pragnienie przyjęcia Ciała Pana Jezusa. Jakże chciałbym wołać w mojej modlitwie przebłagalnej, ale nie znam intencji!

    Do Mszy świętej o 7:30 wyszło dwóch kapłanów, popłynął piękny śpiew, a w Ewangelii Pan Jezus powiedział: «Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom.» Popłakałem się podczas Eucharystii z pragnieniem modlitwy i odczytania intencji!

      W kupionym „Super expressie” wzrok padnie na zdjęcie Jana Pawła II i napis: „Pomódl się za chore dzieci!” W ręku znajdzie się też artykuł z "Naszego dziennika", gdzie ranny jako dziecko w wieku 6 lat pisze z bólem o swoim inwalidztwie. Po czasie będę krążył blisko bloku odmawiając moją modlitwę. W telewizji popłynie informacja o dzieciach rodzących się z wadami z relacją z zabiegów wewnątrzmacicznych! Później przepłyną dzieci w szpitalach, po naświetlaniach, wypadkach...to wielkie morze strasznego cierpienia niewinnych.

     Syn opowie o porażonym koledze po złamaniu kręgosłupa szyjnego. Nie mogłem się ukoić, ponownie powtórzyłem dwa razy koronkę do Miłosierdzia Bożego w tej intencji. Po DTV ponownie wyszedłem i dwa razy odmówiłem koronkę do Miłosierdzia Bożego, a właśnie spotkałem matkę, która opowiadała o swoim synu!

     Późno, w telewizji pokażą reportaż o dzieciach i młodzieży zdeprawowanej. Nawet pokażą obraz wybitego oka. W czasie modlitw prosiłem Ojca Najświętszego o uzdrowienie córki, a jeśli taka jest Jego Wola o uzdrawianie...zarazem boję się tej łaski, bo nie miałbym już życia! Po czasie napłynie, że ja mam już daru uzdrawiania duchowego i ten dar wystarczy!

                                                                                                                                 ApeeL