Dzisiaj będą czytania związane z naszym życiem po śmierci...

1. Pan Bóg powiedział przez proroka Ezechiela (Ez 37,12-14): "Oto otwieram wasze groby (…) poznacie, że Ja jestem Pan (…) Udzielę wam mego ducha po to, byście ożyli (…)”.

2. Psalmista zawołał (Ps 130, 1-8): „Jeśli zachowasz pamięć o grzechu, Panie, Panie, któż się ostoi?

3. Mój profesor św. Paweł przekazał to, co wiem (Rz 8,8-11), że: „ci, którzy żyją według ciała, Bogu podobać się nie mogą”. Szkoda, że nie wspomniał o duszy, ale mówił o życiu „według Ducha” (…) ciało wprawdzie podlega śmierci (…) ale Ten, co wskrzesił Chrystusa z martwych, przywróci do życia wasze śmiertelne ciała mocą mieszkającego w was swego Ducha”.

     Wg mnie nie ma zmartwychwstania ciał fizycznych, to ciągnie się za nami, bo śmierć dotyczy ciała fizycznego z wyzwoleniem naszej duszy. Ciało odpada raz na zawsze: „proch wraca do prochu”, a „umarli niech grzebią umarłych”.

      Pomyłka bierze się stąd, że mieszamy cud ożywienia zmarłego Łazarza (Ewangelia J 11, 1-45), co czynimy w reanimacji ze zmartwychwstaniem (z grobu) ciała fizycznego! Prowadzi do tego równanie śmierci Zbawiciela z naszą! Podobnie było z Matką Pana Jezusa (Wniebowziętą)…

To temat dla mnie frapujący, ponieważ jestem lekarzem, a zarazem mistykiem świeckim.

Potwierdził to Pan Jezus (J 11,25a.26): „Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem, kto we Mnie wierzy, nie umrze na wieki”. To dotyczy naszej duszy, bo z ciała zostają tylko suche kości. Ciekawe, co na to powiedzą uczeni w Piśmie? To sprawa bardzo poważna, bo wymaga zmiany „Wyznania wiary”.  Cdn.

                                                                                                                                                                         APeeL