Powiem Ci, że nie możesz ujrzeć swojego obdarowania bez Światłości Niewidzialnej czyli bez dotknięcia przez Boga Ojca. Wówczas nie widzimy cudu stworzenia wszystkiego czyli tego, że wszystko jest od Boga!

    "Boże mój! Wszystko mam, a nawet więcej, bo wiedzę, że jednie prawdziwa jest wiara katolickia! "W tym czasie ludzie żyją tak, aby stać się niegodnymi zbawienia! Piszę to i chce mi się płakać, ponieważ jesteśmy otoczeni bezmiarem cudów.

      Większość musi spotkać nieszczęście, aby ujrzeli to, co stracili. Nie ma innej drogi dla ludzi mądrych, którzy negują istnienie Boga Ojca, a wręcz całego świata nadprzyrodzonego. Muszą włożyć palec w przebity św. bok Zbawiciela, tak jak Niewierny Tomasz.

      Tacy jesteśmy, ale Bóg Ojciec specjalnie tak nas stworzył, abyśmy mieli w swojej osobie konflikt pomiędzy ciałem fizycznym (psyche i soma) oraz duszą, która pragnie wrócić do Ojczyzny Prawdziwej w przeciwieństwie do ciała fizycznego, które ciągnie ten świat.

     Sama dusza nie może przeważyć, bo musi zostać zawołana i wybrana! Sam nie możesz tego uczynić, bo zakochasz się w sobie (Trump, Gessler, Szpak, itd.). Wyobraź sobie drobną sprawę: uraz palca u pianisty, mikroudar  o potrzebującego sprawność ręki, itd! Ogarnij nasz ustrój i zważ ile jest możliwości nieszczęść związanych tylko z utratą zdrowia. Nie da się tego spisać, bo po ukąszeniu kleszcza będziesz szukał pomocy w boreliozie.

    Niestety zdrowie jest stawiane na pierwszym miejscu, ale zapomina się całkowicie o duszy ludzkiej. W praktyce wielu przez całe życie nie pomyśli, że jesteśmy duszami opakowanymi w ciała fizyczne, które w momencie śmieci pęka wyzwalając nas samych. Co dalej? Wszystko jest ujawnione, bo zaczyna się nasze życie prawdziwe…
- świętych z trafieniem bezpośrednio do Ojczyzny Niebieskiej
- potrzebujących wsparcia do Czyśćcu
- wpadających do Czeluści, gdzie nie mogą już liczyć na Miłosierdzie Boże, bo wyrok jest wydawany raz i nieodwołanie!

      Gdzie to wszystko jest? Mało ważne, nawet Bóg nie może tego w pełni ujawnić, bo byłby zarzut ze strony Księcia tego świata, że straszy Piekłem lub mami Rajem, aby zachęcić do życia w świętości. Pan Bóg nie robi przekrętów, a jak zawoła to będziesz wiedział, nie wytłumaczę ci tego. Jeżeli ktoś neguje to, co piszę jest niedojrzały i nie wolno z takim dyskutować.

     Jesteśmy na zesłaniu, a księciem tego świata jest Szatan, ale mamy wolną wolę czyli wybór pomiędzy dobrem i złem, wiarą i bezbożnością, itd.  Radzę ci, abyś przeanalizował swoim rozumem jak jesteś obdarowany! Gdzie jest miejsce Boga w twoim życiu? Czy pomyślałeś chociaż raz o swoim Prawdziwym Ojcu...Stwórcy naszej duszy?

      Na pewno uważasz, że wszystko co uzyskałeś jest wynikiem twojej zapobiegliwości i umiejętności, oszczędności i dbania o swoje sprawy! To błędna droga, a Szatan takich uspokaja i kusi „spokojną starością”. To głupi cel, bo prawdziwym jest zostanie świętym z bezpośrednim powrotem po śmierci do Odpoczynku!

    Zarazem pilnuje, abyśmy nie drgnęli w kierunku duchowości...nawet chroni przed cierpieniami, bo wówczas takie dusze pragną miłości Boga i nagle dążą do świętości. Na Mszy św. padną słowa czytań...

1. Nowy król Dawid (1 Sm 17,32-33.37.40-51) w boju z wielkim Filistynem trafił go kamieniem z procy w środek czoła i dobił jego meczem!

2. Psalmista wołał (Ps 144,1-2.9-10): „Błogosławiony Pan, Opoka moja. On moje ręce zaprawia do walki (…) On mocą i warownią moją, osłoną moją i moim wybawcą".

3. Natomiast w Ewangelii (Mk 3,1-6) Pan Jezus uzdrowił człowieka z porażoną ręką.

       Eucharystia sprawiła uniesienie duchowe (ekstazę), a to pojednanie z Panem Jezusem sprawiło, że miałem 3 momenty - w których płakałem z powodu obdarowania - odmawiając w tej intencji moją modlitwę.
- Na Mszy świętej porannej, gdzie ujrzałem miejsce przez które otrzymujemy nawrócenie i zbawienie. Na ten czas zawołałem: „Tato mój! Słodki Panie ! Dziękuję za wszystko, a szczególnie za łaskę wiary i Twój Dom na ziemi, cud stworzenia wszystkiego z Cudem Ostatnim jakim jest Duchowe Ciało Pana Jezusa (Eucharystia). Prowadź mnie Pani Twą drogą odwieczną”.
- Podczas dokonywania zakupów równoczesnym dziękczynieniem za dach nad głową, ulubione mleko i chleb, samochód i leki...
- Także u fryzjerki, gdzie ujrzałem łaskę posiadania elektryczności, dlatego nasz człowiek w Moskwie przygotowywał się do wyrządzenia ludzkości wielkich krzywd i to precyzyjnie!

      Szatan nienawidzi nas, bo był w Królestwie Bożym i wie jak tam jest, ale został wypędzony raz na wieki wieków!

                                                                                                                         APeeL

Aktualnie przepisano...

20.01.1997(p)   ZA WYKORZYSTUJĄCYCH MOJĄ DOBROĆ...

Wizyta kapłana („kolęda”)…
        Męczyły mnie koszmary sny...zerwałem się na Mszę św. o 6:30, a złamała mnie senność - jak się później okaże będzie to "zwolnienie" z bycia w kościle. Po czasie zerwałem się, a serce zalała moc i pragnienie pomagania. Ja znam tę moc od Boga, a dodatkowo napłynęła wszechogarniającą miłość Stwórcy, szczególnie do złych (typu Jerzego Urbana i Michael’a Jacksona).

     Do dzisiaj uczeni zastanawiają się nad pastuszkami? Po co te badani „uczonych”, których wiedza jest nieprzydatna w sprawach nadprzyrodzonych! Ja wiem o tym, że jest Ojciec Najświętszy i po co to badać!? Ja mam dzisiaj być wcześniej w pracy, a ty będziesz  badał to natchnienie? 

    Dobrze, że posłuchałem natchnienia, bo już o 7.40 będzie kilka kart, ale jak zawsze jest to pułapka. Napłynęła wielka ilość chorych: babci z opieką, przestraszone panie, omdlenie w szkole, powtórki recept. Napór będzie trwał do 15:20! Jeszcze wpadł przepity po zwolnienie, ale odesłałem go.

      Podczas obiadu straszny ból zalewał serce, ponieważ pomyślałem o intencji: "za tych, którzy wykorzystują dobroć innych”. Sugerowały to zdarzenia…
- obca babcia której wszystko załatwiłem i opisałem...przybyła po dalsze zwolnienie, a ma już około 120 dni (rolniczka)
- druga, nie ma pracy (sezonowość) i tacy sami mężczyźni, którzy próbują wyłudzić zwolnienie, a ja nie żałuję tak jak inni
- obca bez karty i to z mężem, młodzi którzy mają swojego lekarza obok
- cały czas trafiały się przestraszone panie, które nie widzą swojego zdrowia
- jeszcze pan z kacem...
      W intencji wymyślonej modlitwa będzie płynęła ustnie, a nie z głębi serca. Potrafię to odróżnić. Mimo to napłynęły obrazy mojego umęczenia i dobroci, którą wykorzystują. Wracałem z płaczem, a z VI tomu (str. 70) „Prawdziwego Życia w Bogu” padną słowa:

     "Mój, pójdź twój Jezus jest tutaj, w twojej komnacie. Płaczę, ponieważ twój Najświętszy jest bardzo obrażany. Stoję jak żebrak przed każdymi z drzwiami, żebrzę o miłość (…)”. Tak, Pan Jezus nie jest zapraszany do każdego mieszkania. Żona wygląda przez okno, ja jestem senny, sąsiedzi są w pracy, a wielu jest obojętnych, a nawet dzisiaj pijanych!

     Z bólu umęczenia zasnąłem. O przybyciu kapłana otrzymaliśmy błogosławieństwo, a po modlitwie rozmawialiśmy. To jest jest nieskończone. Po wyjściu zapaliłem lampkę dla Matki Najświętszej i chodziłem po osiedlu odmawiając moją modlitwę przebłagalną.

     Pan sprawił, że na Jego przyjście...zakończono malowanie naszej klatki! Pachnie czystością, a obok jest bardzo brudna! To nie jest przypadkowe! Sprawił to Pan - jako swój znak! Ja to widzę i zapisuję...nawet łaską jest zwolnienie dzisiaj z Mszy świętej w kościele, ponieważ Pan wiedział, że będę zmęczony na granicy śmierci.

     Nawet napłynęło zdanie: "ty przychodzisz codziennie do Mnie, a Ja przybędę dzisiaj do ciebie dzisiaj! To wprost mówił Pan i nic nie da dyskusja! Podziękowałem za wszystko i popłakałem się. Dlatego "patrzył" Pan Jezus w koronie cierniowej (figurka). Podziękowałem za ten dzień i przeprosiłem

                                                                                                                            APeeL