Dzień Walki z Głodem
Zrealizowały się „sny do przodu”...
- Podbiłem pieczątką moje świadectwo w księdza wyłożonej z wystawą fotograficzną dotyczącą zabójstwa księdza Jerzego Popiełuszki, ale tak nie wolno (w garażu znalazłem 5 nieaktualnych pieczątek). W śnie szła procesja, ale ja zostałem na kolanach w kościele.
- Widziałem niezwykle sprawną budowę dachu domu, a dzisiaj około 23:00 z radia popłynie informacje o zawaleniu się domu, gdzie robotnik zginął pod nowym dachem.
Nie tłumacz snów, ponieważ zostaniesz oszukany przez Szatana, on tylko czeka na to. Nawet w radiu „Maryja” nigdy nie upomną o tym Przeciwniku Boga Ojca, ale ksiądz Rydzyk wciąż mówi o polityce i sprawach finansowych...
Po chwilce wahania pojechałem do Domu Pana, a przy kościele przywitał mnie św. Józef przytulający Dzieciątko (w moim języku oznacza to "patrzył" czyli „zatrzymywał wzrok”). W tym czasie serce prosiło o jego opiekę nad synem, którego nadal nie ma i nie wiadomo gdzie jest i czy żyje?
Po Mszy świętej pod krzyżem Zbawiciela zapaliłem lampkę i nie czynie to ze względu na ludzi, którzy czynią to dla siebie (w naszych potrzebach), ale dla chwały Zbawiciela! Dzisiaj jest wspomnienie Jadwigi Śląskiej, która poświęciła życie dla biednych i chorych - nie wiedziałem, że jest to dzień walki z głodem na świecie! Ta "walka" ma dziwny przebieg - w mojej ojczyźnie był urodzaj śliwek, których nie zerwano, bo nikt ich nie chciał! Zmarzły i spadły, po kłopocie, a przecinka dzieci w Afryce całkowałyby rękę za ten dar. Na Mszy św. popłynie czytanie...
1. Św. Paweł przekaże, że modli się za oddanych sobie (Ef 1,15-23), „aby Bóg Pana naszego Jezusa Chrystusa, Ojciec chwały, dał wam ducha mądrości i objawienia w głębszym poznaniu Jego samego”.
2. Psalmista zawołał (Ps 8,2-7): „czym jest człowiek, że o nim pamiętasz, czym syn człowieczy, że troszczysz się o niego? Uczyniłeś go niewiele mniejszym od aniołów, uwieńczyłeś go czcią i chwałą.
3. Natomiast Pan Jezus w Ewangelii powiedział (Łk 12,8-12): „Kto się przyzna do Mnie wobec ludzi, przyzna się i Syn Człowieczy do niego wobec aniołów Bożych (…)”.
Święta Hostia wywołała krzyk w duszy: "Och! Jak dobrze. Dobrze! Jezu! Panie Jezu!" Pod krzyżem przetrwały kwiaty, czas upłynął na codziennych zajęciach. W naszym kościele, dzisiaj był pogrzeb byłego pierwszego sekretarza, który zmarł nagle! Grała orkiestra, nie poszedłem, bo przez całe lata moja żona była wyobcowana mimo pełnego wykształcenia.
W tym czasie jego żona blokowała etat, trzy razy zaczynała studia i nie kończyła. Dodatkowo odpoczywała na lewej zwolnieniach, a moja musiała ją zastępować. Zobacz precyzję szkodzenia "tym, co nie z nami". To trwa dotychczas. Jakby na ten czas dzisiaj była objazdowa wystawa o życiu i śmierci księdza Jerzego Popiełuszko Natomiast "Nasz dziennik" donosił...
- "Na tułaczych szlakach” - dzieci w Armii Andersa
- w Afryce jest plaga szarańczy, a w naszym ojczyznę okrada szarańcza czerwona
- sędzina pobita przez skazanego który mieszka obok.
Cierpienia nie mają końca.
Za zapalone lampki otrzymałem dwa kwiatki: jeden zerwał się przy krzyżu, a drugi leżał przy ławce w kościele, gdzie usiadłem. Brzydko, wiatr i ulewa, a w telewizji płyną obrazy: powodzi, ofiar bombardowań, wybory na Białorusi, gdzie autobusami zwozi się pracowników. Przepłynęli też głodni na świecie, przesiedlani, ofiary wypadków właśnie pokazano chłopaka pod samochodem. Napłynął też obraz sprzedanych z blokami, gdzie dla ich wypędzenia nie ogrzewa się i nie włącza gazu.
Napłynie też obraz rodziny alkoholików, także wśród policjantów i chorzy którym brak pieniędzy na leki oraz czekający na zabiegi, żyjący w strachu przed mafią, porywanych do domu publicznych. Bieda i wstyd, bo otwierają jadłodajnie, ale nie zawiadomiono bezdomnych.
"Mateczko Najświętsza, zmiłuj się nad tym światem!" Pan Jezus jest przy tych wszystkich. Rano tuż po przebudzeniu z włączonego radia Maryja będzie śpiewana pięknie piosenka o Matce Bożej z Meksyku ("Santa Maria z Gwadelupy”). Łzy zalały oczy.
APeeL