Dzisiaj jest 20-ta rocznica śmierci naszej pierwszej córeczki Marty, która zmarła mając roczek i to w szpitalu, gdzie pracowałem. W stanie agonalnym została wypisana z oddziału dziecięcego (dobry ordynator). Prawdopodobnie uznano, że jako lekarz jestem przewrażliwiony, a ona nie jest chora.

     Po jej śmierci całkowicie porzuciliśmy wiarę...ja byłem obojętny duchowo, ale żona była normalna katoliczką. Teraz proszę, aby córeczka przyśniła się w nocy, ale zrezygnowałem z prośby na korzyść żony...niech pojawi się jej z Matką Bożą!

   Córeczka moja została zabrana do Nieba jako "niewinna" - teraz przypomniał mi się wiersz, który pisałem do niej, do Nieba z pytaniem: "czy jest jej tam dobrze"...zalewając się łzami.

    Nagle demon uderzył mnie pobudzeniem seksualnym: właśnie dzisiaj, w nocy, gdy o tym czasie Jezus powołał naszego "aniołka" do Siebie! Dodatkowo nastraszył mnie zapaleniem jąder przez wstrzymywanie się od czynności fizjologicznych! W tej walce ujrzałem siebie po zaspokojeni przyjemności z niesmakiem.

   Nadeszła pomoc: "poczytaj słowa Matki" z zaleceniem otworzenia przesłania z Medjugorju. Mam pocieszyć Pana Jezusa...tak odebrałem w sercu. O 6.00 obudziłem się z poczuciem wygrania i sercem zalanym wielką radością. Jak czułbym się dzisiaj? Teraz Matka dalej zaprasza do codziennego polecania się Jej Niepokalanemu Sercu. Przez Jej Niepokalane Poczęcie Bóg pragnie, abyśmy żyli w czystości.

   Niepokalana Narodziła się poprzez modlitwy i posty św. Joanny i św. Joachima. Czy to wszystko jest przypadkowe? Wszystko pięknie płynie, każdego dnia, który bez gazety i telewizji jest bardzo ciekawy.  Napłynęło natchnienie, aby odmówić modlitwę moją przebłagalną: "za rodziców dzieci, które dzisiaj umrą".

   Modlitwa została przerwana nagłym wyjazdem do ciężkiego wypadku: zranienie brzucha przez pękniętą piłę do metalu. Mężczyzna był ciężko poszkodowany i mówił: "chłopy my się więcej nie zobaczymy".

   Ja w tym czasie prosiłem Pana Jezusa o pomoc, a po zastrzyku został przekazany do szpitala. Teraz idę wolno do oddziału, żegnam wszystkie kąty ręką. Personel zdziwiony wykonaną pracą.

    Tłumaczę im, że wczoraj pomagała mi Matka Boża. Proszę zarazem, aby nie śmieli się z tego (same kobiety), bo praca bez modlitwy nic nie oznacza!

- Proszę córeczkę nazwać Joanna, a syna Joachim - to rodzice Matki Bożej!

- Czy te kwiatuszki przebieracie dla Matki Bożej...pytam dwie panie. Zauważyłem, że nie boję się dawać świadectwo o Matce Bożej...nawet czuję, że to podoba się Niepokalanej, bo tak mało ludzi pamięta i mówi o Niej, a garstka wierzy!

    Pielęgniarka skarży się, że chora prosiła ją o przyniesienie szklanki ciepłej wody! Czy pan wie jak później męczą, bo wszystko im się należy!

- Siostro szkoda, że pani nie powiedziała, bo z miłością podałbym tą wodę!

    Wszystkich chorych skierowanych przyjmuję, ale tego dziadka pragnę odesłać. Nawet powiedziałem, że jest pięknym dziadkiem..."sam chciałbym mieć takiego!" Niestety dziadek miał zapalenie płuc bez objawów.

    Od 13.00 stała się cisza, a w serce płynie melodia: "Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata". Moje serce zalało pragnienie modlitwy... tak, jak potrzeba picia lub jedzenia.

    Na krzyżu poprawiłem kwiaty, poupadały, dołączyłem nowe. "Nie pij i nie włączaj telewizora", ale włączyłem program katolicki, a to sprawiło kłótnię z żoną. Przeczytałem tylko jedno zdanie z przekazu Matki, a w sercu pojawił się pokój i radość.

    Jakże Pan to wszystko pięknie urządził, bo przytuliła się małżonka...jak wielkimi darami nas obdarza. Ponowny bój o utrzymanie czystości. Na szczycie tej walki wołałem do Jezusa: "Przekazuję Ci, Jezu to niespełnienie...odejmij pobudzenie gwałcicielom całego świata...proszonym przez ofiary, aby tego nie robili.

  Ta drobna ofiara wywołała we mnie wielki pokój i radość - wszystko wróciło do normy. Nie uwierzysz, ale żona wzięła różaniec - zamknęła się w innym pokoju (w tej samej chwilce).

    W prasie czytam o bogaczce, która płaci wielkie sumy za jeden dzień pilnowania swojej willi. Zobacz ile kosztuje jeden dzień spokoju bogacza! Bogusław Kaczyński walczy o stanowisko dyrektora Opery Warszawskiej - ja wcześniej walczyłem o kierownika przychodni, a dzisiaj widzę to jako głupstwo!

   Ponadto bezpartyjny nie może o tym nawet marzyć. Trwa RP Ludowa i tak będzie w dniu przepisywania tego świadectwa (25.04.2023 r.)...

                                                                                                     APeeL