Na początku Mszy św. w błyskach przepływały demoniczne struktury oplatające świat pod różnymi postaciami...

1. Najgroźniejsi są decydenci opętani władzą nad światem, których Mefistofeles (Kłamca i Niszczyciel) omotał pragnieniem zbudowania Nowego Ładu. Nawet Jezusowi obiecał królestwo ziemskie...za ukłonienie się.

    Chodzi o wyrugowanie Królestwa Bożego, które jest już na ziemi ("w nas"), ale tego nie da się przekazać. Tylko Bóg zna to nowe zagrożenie jako odmianę "związku bratniego mającego ogarnąć ludzki ród".

    Wystarczy, że wskażę na rodzący się pakt bolszewików z islamistami. Nic nas nie uratuje bez Opatrzności Bożej, bo pokładamy nadzieję w ludzkich paktach. Zapomina się o cudzie wyprowadzeniu narodu wybranego z Egiptu, bo "to było dawno i nieprawda". 

    Pokusa władzy to piramida, a rzadko jakiś przywódca widzi wszystko globalnie, a prawie żaden nawet nie pomyśli o prowadzaniu przez Boga Ojca. Jak możesz wygrać z Księciem tego świata...

                                                               Książę tego świata

2. Dalej mamy oligarchów zaprzedanych jakiemuś demonicznemu władcy. Dobrobyt to wielka pułapka...dlatego Pan Jezus nic nie miał, a bogaczowi zalecił sprzedanie wszystkiego z rozdaniem biednym. Za złoto można kupić wszystko, ale nie wejdzie taki do Królestwa Bożego.

    Wokół "obłowionych" kręcą się całe masy dworaków i lisów. Zabije taki brata lub matkę, aby przejąć ich własność. Zapoznałem się z tym wydziedziczony przez rodzeństwo...na zlecenie bezpieki.

3. Trzecią łaską Szatana jest umiłowanie wszelkich przyjemności, bo żyje się tylko raz ("trzeba żyć krótko, a dobrze i ładnie wyglądać w trumnie"). Szatan wie, że żyje się raz, ale wiecznie.

    W tej piramidce szczytuje seks z jego wynaturzeniami: "kolorowa zaraza", pedofilia, zoofilia, onanizm z różnymi przyrządami, a nawet ze sztucznymi ciałami...dalej jest sława ("gwiazdorzenie"), pragnienie bycia wiecznie młodym ("trzeba odblokować wszystkie czakry", gimnastykować się i zdrowo odżywiać), itd. U starych "romanse są poważne...jak zawały, a wiecznie młodzi to ci, którzy młodo umierają".

    Zważ, że młodość ciała nie ma nic wspólnego z wieczną, świętą i piękną duszą. Dlatego nie mamy poczucia starości, a to gubi, bo zaczyna się "drugie życie", wygrywanie wyborów w przewodzeniu mocarstwom. Nikt nie wymaga od takich przedstawienia badania lekarskiego oraz oceny duchowości.

   Na dole mamy przykłady demonicznych natchnień od Belzebuba. Interesują go "białe kołnierzyki" w różnych strukturach (szczególnie w Watykanie) oraz ujawniający jego działania (moja osoba).

    Tutaj warto wspomnieć papieża Benedykt XVI, który taił istnienie wynaturzeń w Watykanie, porzucił posługę i zajął się teologią...chciał udowodnić, że nasz rozum nie jest w konflikcie z łaską wiary.

    Czy miał łaskę wiary, bo jest to dwóch ludzi...nawet pokaże to moja dzisiejsza przemiana: z człowieka świeckiego (któremu rozum pokazywał oszukanych przez demony) w duchowego po zjednaniu z Panem Jezusem w Eucharystii.

   Wracając do nieświadomych fanów Mefistofelesa trzeba wskazać jako "wzory": Stalina i Hitlera, a dzisiaj W. W. Putina i Kim Jong Una, szefów mafii, ogólnie rozumiane Państwo Islamskie ("nawracanie przez ścinanie"), pracujących nad stworzeniem hybryd (ludzi-zwierząt), namaszczonych przez niego wojujących ateistów, bluźnierców, głosicieli grzeszności i wszelkich dewiacji. Jeszcze "róbta, co chceta" z nadużywaniem ludzkiej woli.

   Takich Antychryst głaszcze, a nawet pokazuje ile dobra czynią. On wie, że naszym celem jest zbawienie duszy, a nie kult ciała. Nie piszę tego z książek, ale tuż po Mszy świętej.

 Pasowałoby narysowanie sieci i piramidek oraz przedstawienie w filmiku dusz nienawracalnych wpadających do Czeluści. Boga "stworzyło ludzkie słowo" (został wymyślony), a straszenie Szatanem i Piekłem służy "tacy i kasie". To jest głoszone w demonicznych bullach...przez ich "papieży".

    Od Ołtarza św. popłynie trudne Słowo przekazywane przez mistyka mistyków św. Pawła (Hbr 2,5-12), że Pan Jezus jest "przewodnikiem naszego zbawienia". W tym czasie psalmista zawołał do Boga: "Czym jest człowiek, że pamiętasz o nim" (z Ps 8). Kim jestem, że Deus Abba pamięta o mnie?

   Natomiast Pan Jezus (Ewangelia: Mk 1,21-28) uwolnił dzisiaj opętanego przez złego ducha: "Milcz i wyjdź z niego".

    Eucharystia ułożyła się w formie kielicha kwiatu, a moją duszę zalała wszechogarniająca miłość. W jednym błysku wszyscy o których myślałem stali się moimi braćmi z poczuciem, że są kochani przez Boga Ojca. Tego nie można przekazać...

    Krążąc po mieście przez 1.5 godziny odmawiałem moją modlitwę w intencji nieszczęśników objętych tą intencją.

                                                                                                            APeeL