Motto: „dla Boga nie ma nic niemożliwego”...

    Podczas wyjazdu z garażu na Mszę św. o 6.30 „spojrzał” krzyż w garażu oraz w samochodzie. Dzisiaj przybędzie do nas prezydent USA. Napłynęła groźba W. W. Putina o zniszczeniu Warszawy w kilka sekund.

   Prosi się przytoczenie fragmentów z dwóch aktualnych ostrzeżeń Boga Ojca w stosunku do naszej ojczyzny (https://viviflaminis-deogracias.pl.tl/2022.htm):

    "Do waszych granic zbliża się realne niebezpieczeństwo, co uczynicie? Co zrobicie? Jeżeli wasz wybór ponownie oddali wypełnienie Woli Bożej, to dopuszczę do was szatana, on dokona u was wiele zniszczeń, zginie większość biskupów, a ci którzy zostaną, dokonają tego co chcę.  Czy chcecie, aby zginęło was około trzydziestu milionów? Jeszcze jest czas, co wybierzecie? (…) Rosja będzie teraz chciała podporządkować sobie tych, którzy oderwali się od niej swojego czasu.

   Jeżeli Polacy nie podejmą prawdziwej pokuty, modlitwy i wynagrodzenia za grzechy, to podzieli los podbitych narodów. (…) Proście śmiało o wszystko Trójcę Świętą przez Niepokalaną, a gdy będzie to zasadne, z pewnością otrzymacie. (…) Teraz wszystko leży w waszych rękach (…)  Każdy z was niech zda sobie sprawę, że sam nie poradzi sobie z siłami piekła. Proście Trójcę Świętą, a także Anielskich pomocników, tylu ilu ich trzeba, a Trójca Święta, gdy zaistnieje potrzeba, da wam wszystkie hufce Anielskie do pomocy"...

  Na ten czas prorok Izajasz przekazał (Iz 7,10-14): „Pan przemówił do Achaza tymi słowami: Proś dla siebie o znak od Pana, Boga (…) Lecz Achaz odpowiedział: „Nie będę prosił i nie będę wystawiał Pana na próbę”.

   My nie chcemy prosić Boga Ojca jak głupie dzieci: „nie, bo nie”! Ile dobra powstałoby po naszym zawierzeniu się Bogu Ojcu! Od dłuższego czasu proszę rządzących o Msze św. w Świątyni Opatrzności Bożej z udziałem wierchuszki naszej władzy, ale nie widać poruszenia modlitewnego

   Polegamy na „partnerach”, a jakie mamy „sojusznicze” służby, że nikt nie zauważył „kreciej” roboty W. W. Putina (budowa podziemnego miasta). To jest przykład precyzji działania Szatana...w czynieniu zła, a zarazem opętania wierchuszki systemu budującego raj na ziemi. Jak się okazało, tylko dla „samych swoich”.

    W Ewangelii: Łk 1,26-38 w serce wpadną słowa: „Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego”. To prawda, ale my nie chcemy prosić o pokój oraz błogosławieństwo Boże z prowadzeniem w naszych sprawach z błaganiem o Opatrzność Bożą.

   Kościół Święty przebudził się i dzisiaj ma być całonocna adoracja Monstrancji...w intencji pokoju na Ukrainie, ale jest to zmuszanie garstki wiernych (jako dodatkowe obciążenie i to bez wcześniejszej zapowiedzi).

   Natenczas z oddali spojrzał obraz Pana Jezusa Miłosiernego, a po Eucharystii, która ułożyła się w zawiniątko dla żniwiarza na Poletku Pana Boga...musiałem ciężko wzdychać, zamknąć oczy i chciałbym tak odejść z tego świata, który normalnie kochamy. To jest cud naszej przemiany sprawianej przez wniknięcie Duchowego Ciała Pana Jezusa do duszy.

    Wróciłem na nabożeństwo Drogi Krzyżowej o 16.15 z ponowną Eucharystią w intencji tego dnia z zatroskaniem o naszą ojczyznę. Później płynęła modlitwa do MB Fatimskiej, ale zbyt ogólna (forma kazania) zamiast wołania na całym świecie o opamiętanie przywódców Federacji Rosyjskiej. Papież chyba boi się W. W. Putina, nie wie, że jest straszony przez Kłamcę (Mefistofelesa)...

   Tak się złożyło, że tej nocy dałem komentarz na blogu Jana Hartmana (www.polityka.pl) pod jego wpisem z 24.03.2033 „Zełenski, Holokaust i Żydzi” dotyczący naszej tragicznej sytuacji (jako dr. Bylejaki)...

                                                    Panie Profesorze!

   Ja napiszę dwa zdania o widzeniu wszystkiego od Stwórcy Wszechświata, którego winią ofiary opętanych władców, bo „jakby Bóg był to nie pozwoliłby na to”.

   Przecież Był, Jest i Będzie, a naród wybrany dalej oczekuje na Zbawiciela. Przecież Pan Profesor może wrzucić w komputer:

- to, co było zapowiadane w Starym Testamencie

- i to, co się stało. Komputer odpowie: Jezus jest Zbawicielem.

    Wierchuszka władzy w Izraelu, a także u nas opiera się na sile własnej, sojuszach, nowej broni. Przecież Stwórca jedną myślą może unicestwić klan Kimów, Putina, itd. Znakiem jest mały Dawid i Goliat (Wałujew), który kamykiem z procy dostał prosto w czoło!

    Jarosław Kaczyński, Mateusz Morawiecki i Andrzej Duda (katolicy) powinni spotykać się, ale w Świątyni Opatrzności Bożej, a nie robić pokój z układaniem się z człowiekiem opętanym. Po co ją wybudowaliśmy, ale tak już jest z politykami, że polegają na ochronie własnej i sojuszach.

    Zresztą sprawy zaszły zbyt daleko, Apokalipsa już trwa i szkoda czasu na pisanie niuansów politycznych. Przecież zapowiedziałem na blogu Pana Profesora, że:

- wojna konwencjonalna to Afganistan

- jednak będzie wielkie BUM.

   Jaka jest moja rada...wiedzącego, że wszystko jest prawdziwe w naszej wierze? Bardzo prosta. Trzeba się nawrócić i to w tej chwilce, bo naszą duszę nie może zabić pocisk fosforowy lub kasetowy, a nawet jądrowy...tylko grzech!

    Nie mamy duszy? Zakopią lub spalą po śmierci? Przecież śmieszne jest śpiewanie „Sto lat”, ponieważ czeka nas życie wieczne. Każdy ma wolną wolę: może dobrowolnie trafić z „piekła” na ziemi do Piekła Prawdziwego! Nikt mu tego nie zabroni, ale niech nie wini o to Boga „Ja Jestem”...

     Natomiast nie zamieszono mojej uwagi na www.niezalezna.pl (jako Teista)

„Sytuacja jest bardzo poważna, ponieważ mamy do czynienia z opętaniem wierchuszki Federacji Rosyjskiej. Stwierdzam to jako lekarz, a zarazem mistyk świecki.

Politycy i koledzy psychiatrzy wynajdują choroby u W. W. Putina (są ignorantami duchowymi). Dlatego sytuacja jest bardzo groźna (patrz: końcówka Hitlera). Nie ma metody na działania takiego człowieka...może powstrzymać go tylko Moc Boża, ale nie widać poruszenia modlitewnego.

Nasi przywódcy (katolicy) powinni spotykać się w Świątyni Opatrzności Bożej, a nie na Ukrainie”...

    Po wieczornej Drodze Krzyżowej krążyłem przez godzinę odmawiając moją modlitwę w intencji tego dnia, a ok. północy pojechałem na czuwanie przed Monstrancją z prośbą do Pana Jezusa, aby uchronił nas od...wyraźnie opętanych w niszczeniu wszystkiego, co się rusza. Nawet Kościół Święty nie ma odwagi wypowiedzieć słów Prawdy do W. W. Putina i jego zbrodniczej opcji...

                                                                                                                    APeeL